Roobert
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 106 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Roobert
-
No, wnętrze złożone i sklejone połówki kadłuba. Dodałem linki, których prawie nie widać po złożeniu . Muszę chyba coś zrobić z tylną ścianą kokpitu. Powinna być równo z tym zagłówkiem. Mam plan i zaraz zobaczę jak wyjdzie . A narazie pokażę fotki tego co zrobiłem.
-
Główne elementy kabiny pomalowane na szaro jak Łoś. Lekkie suchopędzlowanie też zrobione . Na to pójdzie jeszcze sido i wash. Przymierzałem wszystkie części i ładnie pasują do siebie. Obić nie będę robił bo samolot nie był często używany a i konstrukcja drewniana.
-
Mały postęp i mało zdjęć . Przykleiłem narzędzia i aby skończyć kadłub to muszę tylko zrobić zasobnik na wycior. I od razu mam pytanie: czy przy tym zasobniku, jak był przerzucony na tył, to był łom? Jeśli nie, to gdzie poszedł Nigdzie na rzutach nie mogę go zlokalizować. Ufff, mam dość drobiazgów.
-
Nie wiem gdzie to wrzucić ale na Armoramie coś tam gadali o Polish soldżersach i podrzucono taki link do sklepu: http://www.hlj.com/product/KAD35-017 http://www.hlj.com/product/KAD35-016 http://www.hlj.com/product/KAD35-015 Nawet nie wiedziałem, że Japończycy robią polskich żołdaków. Daje to jako ciekawostkę.
-
Tak dokładnie to nie . Ale będzie to trójbarwne plamiste kamo z ostrymi krawędziami kolorów. Zastanawiam się jeszcze czy dawać kropki "ambush" czy nie ?
-
Witam, dzisiejsze popołudnie spędziłem na składaniu podwozia i gąsek. Koła są zamocowane na sucho i będą zdjęte do malowania. Gąski są zalane klejem i schną. Ułatwiłem sobie pracę przy zakładaniu gąsek naklejając taśmę Tamiya od środka, widać ją na zdjęciach. Różne niedoskonałości wyprostuję po zdjęciu gąsek.
-
Dokładnie, często przelatywały nad moim blokiem jak mieszkałem w Siemirowicach . Ładnie ta stodoła fruwała A model zacny. Sam miałem chęć zbudowania takiego .
-
Dopiero przeczytałem . Jakiś zalatany byłem. Ta osłona to była przeciwdeszczowa i nie miała chronić przed odłamkami.
-
..i ma zimmerit a moja nie . Wiem, że to inna wersja. Nie chodziło mi, że robię dokładnie ten wóz, a samą konfigurację. Wzoruję się tylko robiąc: zniszczenia błotników, zasobnik na wycior z tyłu kadłuba i gąsienice oraz koła zawieszone na wieży.
-
... czyli jak Polacy Mosquita budowali . Moskita dlatego, że samolot był ze sklejki i stanowił marzenie każdego kornika. Do rzeczy, buduję to: In-box jest na forum więc nie ma sensu znowu pokazywać. Od kilku dni, w przerwach w budowie Pantery dłubałem Wyżła. Główne elementy poszpachlowałem i oszlifowałem. Skleiłem podłogę i dorobiłem elementy na ścianach kabiny. Jak już ktoś wspomniał były one odwrotnie więc musiałem od nowa zbudować te cybanty. Na razie tak się to prezentuje. Oczywiście od razu pojawił się problem malowania wnętrza. Logika nakazuje dać aluminium skoro to prototyp. Oglądając fotki w monografii i zastanawiając się, że jednak spore jest oszklenie i każdy lot w słoneczny dzień to oślepienie, przychylam się do koloru szarego. Takiego samego jak w Łosiu.
-
Niestety uległa zniszczeniu bo najpierw ją wkleiłem a potem zobaczyłem, że przez umiejscowienie haków do podnoszenia nie wejdzie wentylator po lewej. Wyrwałem ją i jest zniszczona. Budowy ciąg dalszy. Boki kadłuba dostały blachy i część silnikowa. Jest już skończona i muszę tylko zasobnik na wycior na niej umieścić. Pobawiłem się też w ozdabianie wieży, dałem Dragonowskie wieszaki na gąsienice. Jak ja to wszystko pomaluje? Brakuje jeszcze kilku drobiazgów ale to juz po malowaniu przyjdą.
-
Witam, od wczoraj trwa okładanie blachami. Dorobiłem trochę pogniecione błotniki i trochę elementów płyty nadsilnikowej. Zacząłem tez robić uchwyt na narzędzia z jednej strony, przy próbie przyklejenia okrągłego "daszka" na końcówkę plastikowego pręcika, owy daszek poleciał w nieznanym mi kierunku i został wchłonięty przez podłogę . Będzie trzeba dorabiać. Skleiłem też korpus wieży. Coraz fajniej to wszystko wygląda.
-
Wziąłem długopis i naciskając przejechałem czubkiem po przetłoczeniu, też się bałem tego bo nigdy nie robiłem ale uwierzyłem w instrukcje Voyagera i zrobiłem jak kazali. Bardzo fajnie to wychodzi, tak samo robiłem nity na błotnikach (słabo je widać na fotkach). Co do kół, to właśnie reggy się odezwał i mówi, że ma na stanie. Więc narazie dzięki .
-
Pod koniec wojny nie malowano wnętrza z powodu braku farby, jak i czasu. Podgoniłem trochę pracę. Przykleiłem wszystko co trzeba na tył i powyginałem przednie błotniki. Problemem dla mnie jest zewnętrzna krawędź błotnika bo są tam ząbki i trochę kijowo się lepiło. Chyba pociągnę szpachlą dla wyrównania. A to zdjęcie jest dla mnie inspiracją do tyrania błotników i konfiguracji wozu, czyli zasobnik na wycior z tyłu i na wieży zawieszone gąski i koła. źródło: W. Trojca, "Tank Power - Panther vol.1", AJ Press, 1999
-
Relacja spadła do drugiej strony więc trzeba się przypomnieć. Ostatnio miałem mało czasu na lepienie ale co nieco porobiłem. Skleiłem kadłub i zaczynam montować wyposażenie. Zacząłem od tyłu kadłuba. Większość blach jest na swoim miejscu. Próbowałem zrobić jeden zasobnik wgnieciony ale nie udało mi się to u uległ zniszczeniu. Więc zdecydowałem, że jednego nie będzie miał . Drugi jest już gotowy i czeka na malowanie wnętrza. Widać czasem na fotkach krople wody, płukałem model po szlifowaniu i jeszcze nie wyschło.
-
Ależ proszę bardzo, nie mam nic przeciwko temu. Będę obserwował temat bo ciekaw jestem jak Ci wyjdzie. Ostrzegam, że jest trochę przy nim roboty i musisz uzbroić się w cierpliwość. Odrzuć wszelkie lęki przed szpachlą i papierem ściernym . Pierwsza uwaga, wyprofiluj oparcie fotela pilota tak jak jest poduszka. Musi buc bardziej prostokątna. Myślę, że jeszcze da radę poprawić. Życzę powodzenia
-
Nie ma żadnych oznaczeń, w tym wypadku akurat wszystko po kształcie trzeba poznać.
-
Przedstawiam zawartość pudełka Wyżła. Model to odlew żywiczny firmy Ardpol w skali 1:48. Po otwarciu małego jak na skalę 48 pudełka ukazują się woreczki z elementami oraz instrukcja. Sam model też jest niewielki 20x14 cm. Czy jest czytelna to się okaże przy klejeniu . Schemat malowania i oznakowania oraz kalki: Do zestawu dołączona jest mała blaszka parta z tablicami przyrządów, pasami i celownikiem. Jest także klisza z zegarami. Poszczególne elementy wykonane są z szarej żywicy i prezentują wysoki poziom wykonania. Proces technologiczny powoduje powstanie nadlewek, ale są to głównie cienkie błonki, łatwe do usunięcia nożykiem. Nie wiem ile jest elementów ale 4 największe to skrzydła i połówki kadłuba. Reszta to różna drobnica wyposażenia kadłuba i gondol silnikowych. Dodano też oszklenie w dwóch egzemplarzach. Szkło jest trochę matowe, szczególnie na osłonie kabiny pilota i instruktora. Podsumowując, model ciekawy i ładnie odlany. Detale są delikatne. Oczywiście jak to żywica, będzie sporo odcinania i szlifowania ale biorąc się za taki model chyba spodziewamy się pracy .
-
Dobra, trochę fotek z postępów. Zacząłem wyposażać kadłub w małe elementy, które byłoby trudno zamontować po złożeniu kadłuba. Trochę sie namordowałem z tym urządzeniem przy włazie. Ma mikroskopijne sprężynki zrobione z drucika. Muszę jeszcze pomalować osłony wizjerów od środka, potem wkleić same wizjery, kaem i dopiero kadłub złożę. Zapomniałem się wcześniej zapytać czy wieża też ma mieć minię, więc pomalowałem. Najwyżej się przemaluje. Jak widać poskładałem główne elementy wieży, właz z tyłu uchylony. A teraz parę pytań: Działo i osłona jakiego mają być koloru? Coś tam będzie widać prze właz i jakiś kolor by się przydał. Rozumiem, że sam właz od środka to dunkelgelb. P.S. Ma ktoś niepotrzebne koła od Dragonowskiej (bądź innej poprawnej) Pantery. Chodzi o te z gumowymi bandażami. Chcę wrzucić na wieżę 2 zapasowe a mam na stanie tylko z odzysku Italerkę, więc trochę nie bardzo. Mogę się wymienić na stalowe koła.
-
Hej, mam pytanie, czy w wersjach od listopada 1944 do kwietnia 1945 przedział kierowcy i radiooperatora nadal malowano na biało czy już minia? Powoli zbliżam się do złożenia kadłuba i chcę zrobić otwarty właz (lub oba). Wiem, że zionie pustką ale uplastyczni to model. Postaram się niebawem wrzucić fotki.
-
Technika jest bardzo prosta. Po pierwsze farba musi być dobrze rozmieszana i rozcieńczona. Jak to jest zrobione to szerokim pędzlem (od 6 do 10 płaska) maluję delikatnie powierzchnię. Jak mam duży model tak jak ten i są dosyć spore powierzchnie to maluję etapami, pojedyncze płyty. Najpierw jeden bok, potem tył, itd. Jak wyschnie to powtarzam zabieg, żeby farba dobrze pokryła. Kluczowe tutaj jest właśnie dobre rozrobienie farby, nie powstaną wtedy smugi. Potem różne zakamarki maluje cieńszym pędzlem. Jest to dość pracochłonne ale jak się nie ma sprzętu to trzeba sobie jakoś radzić .
-
No z kolorami to jest ciężko, sugerowałem się artykułem z miniRepliki gdzie koleś budował P.11 i takie barwy podał. Co do wersji to posiadam 2 zdjęcia ale ma rozbite szyby i nie widać czy przyciemniane. Zdjęcia robione z takiego kąta, że nie widać czy jest okienko a tym bardziej sterów. Co do silników to chyba miał wydechy od środka ale po wklejeniu to już po ptokach.
-
Pobrudzone i obite lekko gąbeczką kolorem panzergrau. Szkoda, że niewiele będzie widać pod pancerzem.
-
Może dlatego pomarańczowy bo stół mam żółty i ściany w pokoju też podobne, idzie poświata z otoczenia. Na żywo jest wyraźnie czerwień. Tak model będzie malowany pędzlem akrylami Vallejo. Spokojnie, mam tą metodę opanowaną i będzie dobrze .
-
Mieszanka na oko kolorów Humbrola: H100, H186, H89. Miałem w głowie wzornik jednego koloru który mi się podobał i próbowałem odtworzyć mieszając kolorki. Jak położę sidolux to kolor stanie się bardziej intensywny, a po brudzeniach trochę ściemnieje.
