Skocz do zawartości

Erolek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    401
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Erolek

  1. Przy owiewce mój zachwyt nad wyrobem Trumpetera trochę osłabł. Przez środek przebiegał śliczny i wyraźny szew podziału formy: Papier ścierny, pasta polerska i pasta do zębów: Zamknąłem też kadłub - tu żadnej filozofii nie było. Minimalne jamki skurczowe na spodzie kadłuba. Homeopatyczne ilości szpachlówki: Pozdrawiam Eryk
  2. Malowanie będzie chyba sztampowe dla tego modelu - czyli 802 dywizjon Royal Navy z czasu wojny koreańskiej. Samolot porucznika Petera Carmichaela, na którym zestrzelił on 9 sierpnia 1952r. MiGa-15. Tutaj samolot, o którym mowa: A co do urlopu - to zapraszam na mojego bloga (link w podpisie). Tam cała fotorelacja z tego, jakie człowiek wyprawia głupoty i to w dodatku za własne pieniądze... Pozdrawiam Eryk
  3. Urlop zakończony. Zdążyłem odsapnąć i odpocząć po urlopie - czas się zabrać za kolejny model. In-box wrzuciłem TUTAJ Po niedawnej przygodzie ze skalą 1:48 - nagle to wszystko jest takie malusie. Jak na razie kokpit. W sumie i tak nic nie będzie widać przy zasuniętej owiewce, ale pasy muszą być (taśma Tamiya). Pozdrawiam Eryk
  4. Erolek

    African Bus 1:87

    Chyba jednak nie Irlandia... A busik swoją drogą fajny. Trochę gruba ta atrapa z przodu, ale rozumiem, ze to jest 1/87, więc to pewnie makro tak wyciąga Pozdrawiam Eryk
  5. Zwroc, prosze uwage, ze nie jest to ten sam model co w galreii konkursowej. W dodatku zrobiony przez kogos zupelnie innego. Nie wystawialem go w konkursie, co gorsza zaczalem go robic po zakonczeniu konkursu. Wiem, ze model sie blyszczy, ale na stanie mialem tylko "polished aluminium", "steel" i "dull aluminium". Dull bylo moim zdaniem zbyt matowe, a czas mnie troche gonil, wiec zdecydowalem sie na polerowany. Woda to taki amerykancki specyfik "woda w plynie" - jak wroce do domu, to cykne fotke. Kolor wody, to mieczy wylanymi warstwami prysnalem lekko aerografem przezroczysta farbka Tamiyi zmieszany "clear blue" i "clear green". Pozdrawiam Eryk
  6. Dziękuję za miłę słowa. Malowany Alcladem "Polished Aluminium". Jako podkład "Chaos Black" z palety Citadel i na to bezbarwny błyszczący Tamiya X-22. Zdjęcie gwiazdy najwcześniej za tydzień, bo aparat już spakowany w czeluściach bagażu. Po trzykrotnym potraktowaniu zestawem Set/Sol udało się jako tako kalkę ułożyć, ale miałem wrażenie, że drukowane są na folii do laminowania. Pozdrawiam Eryk
  7. Rzutem na taśmę (jutro rano lecę na urlop) ukończony model. Inboxa ani warsztatu nie prowadziłem - w tym celu odsyłam do wątku konkursowego Marti_neza. Nie chciałem dublować, tym bardziej, że ja nie wykorzystywałem żadnych blach - model prosto z pudła (robiony na prezent urodzinowy, więc miałem deadline przed oczami). Model jak na moje możliwości zmontowany w tempie super-ekspres (około 2 tygodni). Kilka rzeczy to był mój "pierwszy raz". Pierwszy raz malowałem cały model metalizerem i pierwszy raz rzuciłem się na wykonanie wody. Nie wyszło do końca idealnie, ale może następnym razem będzie lepiej. Podglądając walkę, jaką stoczył Marti_nez z kalkami Academy - pokusiłem się o namalowanie wszystkich pasków. Z kalkomanii wykorzystałem tylko napisy i gwiazdy. Tak więc do rzeczy: Consolidated PBY-5 Catalina. Dywizjon US Navy VP-14, Hawaje 1941r. Pozdrawiam Eryk
  8. To moja pierwsza styczność z wyrobami Trumpetera i jak na 1:72, to jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Możliwość wykonania skrzydeł złożonych i rozłożonych, delikatne linie podziału, osobne lotki i stery... Takich cudów to jeszcze w zestawach fabrycznych to widziałem. No, ale ja przyzwyczajony jestem do starych Airfixów i ZTS Plastyk. Tak więc na początek pudło: i jego zawartość: I trochę zbliżeń: Pozdrawiam Eryk
  9. Erolek

    Spitfire Academy 1/72

    Dobrze śmigło wklejone. Griffon kręci się w przeciwną stronę, niż Merlin. The Society of British Aircraft Constructors wprowadziło standard "Universal Powerplant", a jako, że silniki Bristol, Napier i Armstrong-Siddeley kręciły się w lewo, to Rolls-Royce musiał się podporządkować. Poza tym samolot ładny. Psiknąć satyną i będzie cacy, chociaż z drugiej strony muzealne egzemplarze mk. XIV też się świecą. Pozdrawiam Eryk
  10. Erolek

    Spitfire Mk.Vb, Tamiya 1/48

    Smiglo rzeczywiscie sie blyszczy. To z lenistwa - mialem juz resztke satynowego lakieru w aerku i prysnalem tak na odczepnego. Rzecz do poprawienia. Co do rur, to sugerowalem sie ta fotka: oraz kilkoma innymi kolorowymi zdjeciami Spita z epoki i rury wygladaja zwykle na cimna przepalona stal z blyszczacymi przetarciami na krawedziach. Kokarda przy wejsciu linki natenowej dostala lekka kropelke gunmetalu - gdzies na zblizeniach wydawalo mi sie, ze widzialem metalowe okucie otworu przy wejsciu linki. Jeszcze sprawdze dokladniej. Jakby co, to do podmalowania. Wloski - tak, sa. Kocia siersc potrafi sie znalezc wszedzie. Pewnie nawet w sterylnie pakowanych produktach. Do odkurzenia. Pozdrawiam i dziekuje za uwagi. Eryk
  11. Kalki. Moja zmora i przekleństwo. Zaczęło się od nerwów i przekleństw przy paskach na skrzydłach. Później przyszedł czas na rondle. Tamiya rozwiązała sprawę dość dziwnie, bo najpierw trzeba nałożyć białe tło, a później właściwe kokardy. Wygląda to tak: To oznacza podwójną warstwę kalkomanii na każde oznaczenie. Nie mam mowy, żeby to się sensownie ułożyło na wszystkich wgłębieniach i wypukłościach, których szczególnie na dolnych krawędziach skrzydeł nie brakuje. Postanowiłem zatem zrobić szablony i białe tło namalować. Z jakiegoś powodu kokardy na górnych powierzchniach skrzydeł dziwnie zareagowały z zestawm Set/Sol i pomarszczyły się permanentnie. Zostały lekkie zmarszczki, które trochę spolerowałem i podmalowałem, ale babol został. Trudno. Kiedyś się nauczę. Później "tylko" błysk, trochę washa miejscowo, obicia, osmalenia, osmarkanie olejem po brzuszku i przykurzenie. Na koniec antenki, czy co to za inne cholerstwo sterczy między kadłubem a statecznikami i na deser dorobiłem słynne Zumbachowe lusterko. Tym optymistycznym akcentem odsyłam do galerii: KLIK Pozdrawiam Eryk
  12. Supermarine Spitfire Mk. Vb, Dywizjon 303, pilot: Jan Zumbach, Northolt, wrzesień 1942 Tutaj oryginał: Na razie sam model. Mini dioramka z załączonymi do modelu dodatkami ICMu w planach na najbliższą przyszłość. Warsztat do obejrzenia TUTAJ Model - jak to na Tamiyę przystało. Sklejał się bez problemów. Niewielkie ingerencje typu wlot powietrza przy owiewce, pasy, czy nowe lusterko, aby upodobnić model jak najbardziej do oryginału. Pozdrawiam Eryk
  13. Czas na kolejną odsłonę, tym bardziej, że widać jakiś postęp. Trochę drobnicy: Tytaj kadłub po zmontowaniu i psiknięciu podkładem: Odrobina preshadingu: Tutaj widoczne zaawansowane technologie maskujące przy pomocy Blu-Tack i taśmy Tamiya: A kolorystycznie sprawa wygląda w ten sposób: Spód - Gunze Medium Sea Grey z palety RAF Color: Góra - Dark Green i Ocean Grey. Równiez z zestawu RAF Color. Pasek na kadłubie - Sky z zestawu RAF Color 2, a żółte krawędzie natarcia malowane Tamiyą X-8 Lemon Yellow z kroplą X-6 Orange. Na wszystkich zdjęciach oryginału przód tego konkretnego samolotu jest znacznie ciemniejszy, niż reszta kadłuba: Natrysnąłem więc warstwę Tamiya X-19 Smoke. Na zdjęciu całość już po warstwie błyszczącego lakieru: Jako połysku używam lokalnego odpowiednika sidoluksu: Pozdrawiam Eryk
  14. Pozwolę sobie na kilka słów, jako, że właśnie się zabieram do tego samego modelu. Ogólnie ładnie i równo ten srebrny wygląda. Żółte skrzydła wyglądają bardzo ciekawie. Trochę nie podoba mi się ten czarny pasek na spodzie kadłuba. To jest oznaczenie linii wodnej, czyli powinna być pozioma linia. Kalka jest zakrzywiona, żeby się na przodzie pływaka dobrze ułożyła. Na tym zdjęciu dobrze to widać: Nie jestem pewien co do srebrnych łopat śmigieł. Wszystkie Cataliny, które widziałem miały czarne łopaty z żółtymi końcówkami. Mam jeszcze jedno pytanie natury ogólnej. Czy ktoś wie coś na temat tego malowania? Czas i miejsce? Academy poskąpiło jakichkolwiek informacji w tej kwestii. Pozdrawiam Eryk
  15. Tutaj jeszcze kilka argumentów "za" występowaniem przedziału transportowego w wersji pasażerskiej DC-3 Tutaj widać dokładnie wejście do kibelka i tylnego przedziału bagażowego: A tutaj kilka fotek wnętrza odrestaurowanego DC-3 latającego w barwach Delta Airlines (z tym, że w tym przypadku zamiast wewnętrznego wejścia do tylnego luku bagażowego znajduje się barek): Pozdrawiam Eryk
  16. Też popełniłem ten model, tylko w malowaniu 32 TCS przed zrzutem polskich spadochroniarzy w Arnhem KLIK, więc zdecydowanie będę kibicował temu projektowi. Tymczasem kilka ilustracji pasażerskich wersji DC-3 różnych linii lotniczych. Może Ci się to na coś nada. Tak, ten przedział za kabiną pilotów, to przedział bagażowy - tutaj trochę widać siatki mocujące bagaż i wnętrze kabiny pilotów: Pozdrawiam Eryk
  17. Epopei ciąg dalszy. Tym razem jako usprawiedliwienie przed brakiem aktualizacji mam wizytę gościa, który bawił u nas przez ostatni tydzień. Nie ma tego złego - również modelarz, od którego w prezencie dostałem dwa ciekawe modele, więc na brak zajęć przez najbliższe miesiące nie będę narzekał. Ale do rzeczy - prace nad Spitfire'm wbrew pozorom posuwają się jednak do przodu. W międzyczasie listonosz przyniósł trochę czeskiego złomu: Można było zabrać się za skrzydła. Jako, że klapy będą wysunięte - trzeba było wydłubać w skrzydle klapki na mechanikę opuszczania klap: Spód po wklejeniu wnęk klap: Pomaskowane okienka: Dorobiony i wklejony kawałek poszycia spodu, który widoczny będzie przez szpary po otwartych klapach: Pomalowałem łopaty śmigieł: Tyle w dzisiejszym odcinku. Pozdrawiam Eryk
  18. Z oporami, po przerwie (sami rozumiecie - 4 sezon "The Unit" wyszedł na DVD) wróciłem do pracy nad Spitem. Dorobiłem całą uprząż (z papieru): Zamknąłem kadłub. Dorobiłem mały drobiazg mający przybliżyć model do tego konkretnego egzemplarza: Zabrałem się za wydechy. Kształt trzeba było lekko poprawić, bo końcówki były dość topornymi półkolami: Istnieje szansa, że prace będą dalej trwały. Pozdrawiam Eryk
  19. O ile pamiętam, to we wszystkich jeepach, z którymi miałem dotychczas do czynienia (zarówno Ford jak i Willys) - kierownica jest oliwkowa. O ton jaśniejsza, niż blacha, za to gałki na końcach wajchy biegów i reduktora powinny być czarne. Pozdrawiam Eryk
  20. Zaskakująco ładny jak na 1/72. Zapuściłbym tylko zagłębienia w kołach na jakimś mcno ciemnym washem i przemalowałbym karabin. O ile pamiętam to korpus Browninga .50 był malowany proszkowo na czarno, czyli pomalowałbym na czarno (matowy) i lekkie przecierki gunmetalem. Na pewno doda mu to autentyczności. Co do brudzenia - kwestia indywidualna. Jeden lubi, drugi nie, więc tu się nie wypowiadam. Pozdrawiam Eryk
  21. Tak, dostałem privkę. Dziękuję - na pewno się to wszystko przyda. Spokojna głowa - łom już pociągnięty gunmetalem. Wyłożę się pewnie na czymś dużo bardziej oczywistym - na przykład spód zrobię Azure Blue zamiast Medium Sea Grey, albo coś w tym stylu. Póki co - kolejna aktualizacja. Wash olejny za pomocą "Shadow Brown" z palety "502 Abteilung" i opędzlowanie na sucho Humbrolami. Jeszcze delikatnie pigmentem tu i ówdzie, jakieś pasy skombinować (Tamiya dała pasy jako kalkomanie, ale to nie wypada do takiego ładnie zdetalowanego kokpitu) i można zamykać kadłub. Pozdrawiam Eryk
  22. Fotel był z kompozytu kartonowo-żywicznego. do tego skórzana poduszka, oryginalnie w bardzo podobnym kolorze. To na razie baza, jeszcze będę nad tym pracował. Wzorowałem się na tym zdjęciu: A pochodzi ono ze strony "The Spitfire Site" a dokładniej z działu "anatomy of the Spitfire Cockpit" - KLIK. Doskonałe źródło informacji na temat Spitfire'a, łącznie z drobiazgową rozpiską wnętrza. Pozdrawiam Eryk
  23. Dni mijają, posty lecą, a aktualizacji z prac nad Spitem ze świecą szukać. Żeby nie było, że zupełnie nic nie robiłem - szybka fotorelacja z dotychczasowych prac. Zacząłem od odpowiedniego motywatora: Śmieszna sprawa z tą Tamiyą. Wszystko jest, i wszystko pasuje (to moje pierwsze doświadczenie z samolotem tej firmy). Na upartego powierciłem dziurki we wręgach, powierciłem dziurki w siedzisku i dorobiłem jeden uchwyt i kawałek perforowanej blachy przy fotelu (żeby było widać, że się staram). Całość jak leci dostała warstę XF-71 Cockpit Green, a fotel XF-9 Hull Red. Ciąg dalszy nastąpi... Pozdrawiam Eryk
  24. Erolek

    PZL P.24 A; Mirage; 1:48

    Nie zawsze jest to takie prosty i linowy rozwój. Zarówno P.11 jak i P.24 są rozwinięciami P.7 Po prostu "ewolucja" poszła w dwie róźne strony. Skan z monografii AJ-Press poświęconej P.11: Pozdrawiam Eryk
  25. Z dodatków planuję Eduardowe blaszane klapy. Zamówiłem już i pewnie są w drodze. Silnika otwierać nie będę, a co trzeba będzie dorobić, ewentualnie otworzyć, to wyjdzie w praniu. Privkę wysłałem. Pozdrawiam Eryk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.