Skocz do zawartości

Erolek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    401
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Erolek

  1. To ten krakowski z hangaru silników: Pozdrawiam Eryk
  2. Tak właśnie miał malowane wnętrze Lancaster, więc nie jest to zupełnie "od czapy" pomysł. Ale... Lancaster to był bombowiec nocny... Nic to, przyglądam się dyskusji bo czeka na mnie Łoś w 1/48 i sam chciałbym się czegoś dowiedzieć. Pozdrawiam Eryk
  3. Erolek

    Wioska X w.

    Luzik. Znajdą się materiały na jedno i drugie. W przypadku Trelleborga obóz warowny to te same materiały co osada - wał ziemny i drewniane halle. Tyle, że bardziej uporządkowane urbanistycznie. Dostaniesz co będziesz potrzebował, osadę, klasztor, czy co Ci przyjdzie do głowy. Pozdrawiam Eryk
  4. Erolek

    Wioska X w.

    Z tym rabowaniem krainy Lachów, to bym był ostrożny. Trochę najemników u różnych kniazi służyło, ale Bizancjum było dużo ciekawszym terenem "łownym". Klasztory Szkocji, czy Irlandii to co innego. Śladowe ilości handlu i osadnictwa (Wolin). Trochę pojedynczych grobów (raczej najemnicy) pod Poznaniem. Osadnictwo w tej części świata to raczej Ruś. Jeśli byś chciał zrobić coś typowo wikińskiego, to wpisz w Google "Trelleborg Long House". To był duży obóz warowny z Xw. Długie domy (halle) to typowo wikiński wynalazek, w dodatku jeden z długich domów został w Trelleborgu odtworzony, więc zdjęć jest na sieci od groma. Jeśli byś potrzebował więcej informacji na temat wczesnośredniowiecznego osadnictwa, to wal jak w dym. Próbowałem kiedyś temat ogarnąć trochę poważniej, więc sporo materiałów mi się ostało. Pozdrawiam Eryk
  5. Też miałem takiego Pegasusa z korpusem i cylindrami oddzielnie. Mój był z CMK. Popychacze były dużo za krótkie. trzeba było we własnym zakresie dorabiać. Pozdrawiam Eryk
  6. Ładnie, bardzo ładnie. Czuję rosnącą presję, żeby coś przyzwoitego wyszło z mojego Hurricane'a, bo ja się ze starym Airfixem bujam. Pozdrawiam Eryk
  7. Ja sie jeszcze powymadrzam w temacie. Zestaw mata+nozyk wyglada OK. Osobiscie do sklejania modeli w skali 1/72 - 1/48 uzywam podobnej. Mialem taka A3, ale byla dla mnie za duza i kupilem sobie A4 i jest w sam raz. Nozyk, jak nozyk. Takie olfopodobne w tej chwili stosuje tylko jako trzymadelko do nitownicy, a do modelowania tylko i wylacznie skalpeli chirurgicznych. O taki: KLIK Ostrza glownie nr 15A: KLIKsrednio 2-3 na model. Kosztuja grosze. Pozdrawiam. Eryk
  8. Ok, nie doczytalem. Tak to jest jak sie czyta po lebkach. Podtrzymuje zdanie, ze dobra, cienka peseta i zestaw pilnikow to u mnie podstawa warsztatu. Ja od kilku lat maluje piwata EW770 i poki co smiga bez problemow. Pozdrawiam Eryk
  9. Ja ze swojej strony dodam, ze nawet najlepszy Badger nie bedzie spelnial swojej roli jesli nie bedzie mialo co w niego dmuchac. Czy sprawe kompresora masz juz rozwiazana? Pozdrawiam Eryk PS. Porzadne zegarmistrzowakie pesety, czy pilniki iglaki sa zawsze przydatne.
  10. Ostatni tydzień minął mi na mozolnym skrobaniu poszycia. Prysnąłem całość surfacerem i wylazły wszystkie babole i niedokładnosci. Linie wyglądają dość topornie, ale teraz będę wszystko szlifował i poprawiał, to trochę się to powinno lekko ujednolicić. Pozdrawiam Eryk
  11. Ja mam z lokalnego odpowiednika "Office Depot". Szukalbym wiec raczej w papierniczych. Pozdrawiam Eryk
  12. Do przedwczoraj tez uzywalem tasmy 3M i zupelnie przez przypadek walala mi sie rolka tasmy Dymo, pomyslalem - hmm, zobaczmy. Przerylem cala gore skrzydel w Hurricanie uzywajac Dymo i juz na pewno nie bede kombinowal z 3M. Uzywac tak jak 3M, jest po prostu sztywniejsza i mozna elegancko rysik wzdluz niej prowadzic jak od linijki. Pozdrawiam Eryk
  13. Erolek

    [OPEN] Mastercraft Mil Mi-4A

    To ten co stoi w Krakowie? Jakbyś potrzebował trochę zdjęć, to miesiąc temu byłem w Polsce i ten egzemplarz sobie obfotografowałem (też mi chodzi po głowie). Pozdrawiam Eryk
  14. Jedziem dalej: Kadłub zamknięty. Z grubsza zeszlifowane nity i wypukłe linie. Teraz dalsze szlifowanie i trasowanie. W międzyczasie w ramach relaksu od szlifowania zacząłem gmerać przy Boforsie. Na pierwszy rzut poszły obręcze kół. To z tewej to produkt wyjściowy: Pozdrawiam Eryk
  15. Baza - czyli kadłub, skrzydła itp wygląda prawie identycznie. Tak jak zauwazył Moses - u mnie można sobie wybrać wersję kołpaka i rury wydechowe nie są odlane z kabiną. Dodatkowo w zestawie mam podwieszane zbiorniki, rakiety i działka. Pozdrawiam Eryk
  16. Pomalutku, pomalutku, bo coś życie mi ostatnio za duzo czasu zabiera. Jednak makro wytyka wszelkie niedociągnięcia. Na szczęście niewiele będzie widać po zamknięciu połówek kadłuba. Pozdrawiam Eryk
  17. Bofors i tak ulegnie pewnym modyfikacjom, więc różnica między 72 a 76 nie powinna być aż tak widoczna. Wstępną wizję winietki mam już w głowie. Pewnie ulegnie jeszcze wielu przeobrażeniom przed wersją finalną. Pozdrawiam Eryk
  18. Ogłaszam powrót z zaświatów modelarskich. Po kilku miesiącach "niechcemisię" wziąłem się znowu do roboty. Drobnica w kokpicie i wnęki kół: Pozdrawiam Eryk
  19. Wygląda na An-12 Pozdrawiam Eryk
  20. Kolejny projekt ze spadakami. Już się nie mogę doczekać cioągu dalszego. Nie dość, że ciekawe merytorycznie, to jeszcze modele z klasą. Pozdrawiam Eryk
  21. O kogo konkretnie Ci chodzi? Nie chce mi się przepisywać, ale sporo informacji jest choćby u Roberta Gretzyngiera w "Poles in Defence of Britain". Jak będę miał nazwisko, to łatwiej mi będzie znaleźć. Pozdrawiam Eryk
  22. Będę się przyglądał z zainteresowaniem. Lata temu też popełniłem ten model, bo akurat wtedy sam jeździłem taką Virażką. Pozdrawiam Eryk
  23. A myślałem że od czasu jak ktoś malował model wykałaczką zamiast pędzlem, to już nic mnie nie będzie w stanie zadziwić! Myliłem się. Też tak robiłem swego czasu. Chyba nawet w "Klubie 1:72" w "Skrzydlatej Polsce" gdzieś na początku lat 90-tych wyczytałem, żeby tak robić. Pozdrawiam Eryk
  24. Wygląda na to, że model wymiarowo siedzi w planach jak złoto: Pozdrawiam Eryk
  25. Ja wiem, że darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy, ale pomarudzic chyba sobie mogę? Sięgać po Hasegawę nie będę, bo robię po kolei modele, które są na kupce. W większości są to prezenty, albo wygrane w różnych konkursach, więc robię jak leci. Trafiło na Hurricane'a, więc pojęczę,pojęczę, ale w końcu go zrobię. To jeszcze i tak małe piwo. Naa swoją kolej czekaa FW-189. Też Airfixa. Na pożółkłej instrukcji widnieje data 1980... Ju-52 z Hellera też młodszy nie jest. Wobec obu mam już niecne plany. Pozdrawiam Eryk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.