scorpik
Użytkownicy-
Liczba zawartości
27 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez scorpik
-
Światłowody, hmm Sam się zastanawiam skąd można je wziąć (w modelarskich w ogóle ktoś to sprzedaje?). Trzeba by może na Alle_r_go coś poszprać lub innym Ebaju. Jeśli nie to zostają następujące możliwości: Kupić TOS-Linka do sprzętu audio-video i recycling To może kosztować ze 25 zeta za 0,5 mb i w dodatku jest od razu w ładnej izolacji (szkoda tylko fajoskich wtyczek ). Ewentualnie z metra zakupić w jakiejś hurtowni z towarem telekomunikacyjnym, teleinformatycznym. Pytać o patch-cordy optyczne. Jak coś, pozostaje jeszcze opcja zaczajenia się na insztalatorów Tepsy i wyżebranie jakichś ścinków. Np. http://www.gewanet.net Gugle twoim przyjacielem...
-
Coś się też sknociło (nie pierwszy raz) z linkami, które postuję No to jeszcze raz: http://doctor2008.files.wordpress.com/2008/10/titanic_safes_1.jpg trzeba dawać tagi URL aby śmigało bo inaczej silnik forumowy głupawki czyni i szatkuje linki Co do fotek, to chyba koledze autorowi przycięło konto na hostingu.
-
Batyskafy faktycznie działają bez "smyczy". Na pewno te współczesne. Cóż, musisz zatem poczekać na wynalezienie antygrawitacji aby realistycznie go osadzić na dioramie. Przyglądałem się aktualnym fotkom wraku i nie dostrzegłem pod nim żadnego telefonu GSM. Czy coś przeoczyłem? Serio: Póki co praca ładnie się rozwija. Czekam na kolejne etapy. Ew. dot. batyskafu to może takie coś: http://doctor2008.files.wordpress.com/2 ... afes_1.jpg Batyskaf przycupnięty na dnie (ew. minimalnie nad dnem, można przezroczysty dystansik wkleić i nie da się dojrzeć tego, że się opiera) i na "smyczy" wypuszczony robot eksploracyjny. Smycz to subtelny drucik-przewód i w robocie biała dioda (w batyskafie druga)
-
Wiem jak to jest, fajne modele SF były dawniej na rynku, a teraz można się obliznąć bo producenci nie istnieją, albo mają trochę w tyle modelarzy SF. Śmieszne są pseudo-modele z serii Easy Kit (często nawet pomalowane). Żałość! Wydaje się, że jedynym realnym wyjściem jest zakup tworzywa (żywica, polistyren), dorwanie jakichś blueprintów na necie i samodziałka. Dużo frajdy, choć i wyzwanie przeogromne. Co do Drop Ship z filmu Aliens to w gugle wpisz 'blueprints aliens drop ship' i wysieje Ci sporo źródeł. Pierwsze z brzegu to: http://aliens.humlak.cz/aliens/aliens_papirove_modely/aliens-lv426-blueprints_gb.html Jak masz na zbyciu trochę kapusty to ew. tutaj ktoś oferuje sporo planów dot. ww. statku: http://www.thetopdraw.com/alien_dr Z ciekawości, ktoś i z kartonu sobie sklecił: http://www.zealot.com/forum/showthread.php?t=150497 Tutaj zaś, masz stronkę o modelarstwie rekwizytów i modeli z planów filmowych, sporo i Obcych tu jest : http://www.therpf.com/ Tu jeszcze coś o modelarstwie 'filmowym' z Obcego, daje pogląd na to jak powstawało to co widzieliśmy w Alienach: http://www.eagletransporter.com/forum/showthread.php?t=6146 Jak masz mało lub wcale praktyki w tworzeniu modeli od zera to spiknij się z userem okonek z działu Okręty, statki ... jest tam modem: profile.php?mode=viewprofile&u=4 Chłop z jedynie marnego zdjęcia zbudował model okrętu i stworzył świetną dioramę. Tu jest warsztat, który nie musi być w twojej tematyce, ale na 200% Ci pokaże że i z g.. można bat przyzwoity ukręcić: viewtopic.php?t=2540&highlight=
-
@maszynista93: widzę, że kolega poświęcił kolekcję Hachette aby poczuć się jak wujek Cameron Też kiedyś miałem skończony ten model - średnia dokumentacja pokutowała podczas składania tego do kupy. Teraz już wiem, że żadnej kolekcji nie sklejać przed zakończeniem, aby móc całość w 100% najpierw przestudiować. U mnie miał półkowo-grawitacyjny wypadek i wylądował w koszu. W sumie, że też nie wpadłem na taką dioramkę @Adrianowro: daj czadu, a batyskaf można by zawiesić np. na jakimś druciku powyginanym od góry. Imitowało by to kable łączności ze statkiem badawczym na powierzchni. Czekam na cd.
-
Jak już napisałem, tematyka jest wtórna i nic z brakiem smaku nie ma wspólnego. Jak by była tematyka F-14 to też by się ktoś czepnął czemu np. akurat są foty formacji co ma trupie czachy na statecznikach pionowych. Typowy malkontentyzm tych co to w naturze mają i MUSZĄ się po prostu czepnąć i już. Jedni bez kawy umrą jak dnia nie zaczną, inni muszą szpileczki na forach wbijać. Tematyka (trupy, kobitki itp.) już są ostro wyświechtane, ale o gustach się nie dyskutuje. DAM SOBIE GŁOWĘ UCIĄĆ, że nie ma takiej tematyki, do której się nie można przywalić. O to nam tu na tym forum chodzi? Oceniajmy kunszt. Można się równie dobrze przyczepić, że my modelarze, w 70-80% odtwarzamy tematykę związaną z militariami, konfliktami zbrojnymi i wojną. Nie wierzę, że wojna ma coś wspólnego z ogólnie i szeroko pojętym tzw. dobrym smakiem. Podsumowując - trochę dystansu i optymizmu - czyńmy świat choć trochę mniej zgorzkniałym, to nie boli.
-
Na niektórych fotach napis "Pogoria" jest odwrócony, lustrzany, zaś na niektórych ok. Przy konwertowaniu Picasa świruje
-
Te "trupy" wg. mnie są jak najbardziej na miejscu. Ukazują możliwości aerografów, którymi takie cacka na sprzęcie motoryzacyjnym się robi. Nikt chyba nie ma cienia wątpliwości co aerografy znaczą dla modelarzy, a to jest w końcu strona o modelarstwie. Sama tematyka jest w tym przypadku wtórna i mnie osobiście mało wzrusza.
-
smok jak smok, ale jaka fajna mina ppanc. w kształcie 10-groszówki i to z aktywnym kamuflażem, bo raz ją widać a raz nie Nigdy bym nie wpadł na zrobienie podstawki z bochenka chleba - szacun! Serio: przyjemna dioramka, eleganckie wykonanie.
-
To nie jest normalne te wszystkie detale i wogóle Jakiś czas nie odwiedzałem forum, zatem winszuję potomstwa!
-
Projekt całkiem simpatico. Realizm na wysokim poziomie (pomijając droidy nie w skali czołgu - ciut przyduże). Co do piwka/oliwy u siedzącego droida to jest to swoiste puszczenie oka do widza ze strony autora dioramy - taki lekki dystans do realiów Uniwersum SW i mała groteska - dla mnie spox. Natomiast nie za bardzo pamiętam, kiedyż to Federacja Handlowa zapuszczała swoje wojo na Tatooine? Może w jakiejśc książce/komiksie (nie wszystkie czytałem). A może zbyt dawno oglądałem sagę i coś mi wypadło z pamięci
-
Star Wars ETA-2 Obi Wan's Starfighter, scratch 1:48
scorpik odpowiedział Marudek → na temat → [SF]Warsztat
Gadałem dziś z Obi-Wanem i strasznie żalił się, że Marudek nie skończył jeszcze jego myśliwca. Ten, tego, kibice nieco się niecierpliwią -
Jak zdążysz przed sobotą to do święconki kurczak będzie jak znalazł
-
Kopara Buch!
-
Irek! Irek! Irek Irek!
-
nie ma szans! w skali 1:1 nie istnieje tak dokładna technologia aby się z tym tu równać!
-
Łokiej, konkurs konkursem ale mig sam się nie poskłada, proszę o kontynuację bo... :wpier::wpier::wpier::wpier::wpier::wpier: ...kibice czekają
-
dla mnie i tak jesteś zebeściak! kiedyś jak znajdę kawałek czasu to może tez zacznę się 'modelować' nieco ambitniej tzn. w kierunku jakim ty to robisz. max pokłon dla samozaparcia i talentu twego
-
moje modelarstwo jest kaleczne przy tym co widzę w tym poście. kolega nas najnormalniej kompromituje jako modelarzy czad i nic więcej nie powiem
-
pojechane można się pociąć próbując cóś takiego powtórzyć za tobą. jest to chore na swój sposób a tak przy okazji to mała uwaga-pytanko: modelarstwo odzwierciedla rzeczywistość (w pewnym stopniu). Taki rozbebeszony model to jaką sytuację przdstawia - jego remont generalny? przegląd techniczny? ja tak dioramowo myślę więc nie kojarzę. Tak czy siak to ten samolocik to na zlecenie kogo robisz? krasnali? na 100% przerosłeś oryginał 1:1 z ilością detali
-
no stareńki coś namierzyłem, może to się nada jako pomoc: http://www.eserviceinfo.com/download.php?fileid=27595 Jak będzie problem ze ściągnięciem to podmailuję ten plik - to instrukcja serwisowa do jakiejś lodówki daewoo. jest tam schemat elektryczny i wogóle, mam nadzieję, że pomoże. pozdrowionka
-
Chyba 1,5 MPa, bo 1,5Mbar (bez "r") nie mogę sobie wyobrazić 1,5MPa= 15 bar. Dobrze będzie jak znajdziesz kompresor, który dobije tak wysoko. racja 1,6 mega-paskala. Poniżej inne fotki mojej "kandydatki" w plebiscycie na sprężarkę Nada się to czy nie? Pytanie takie: Jak kompresor od lodówki nabije butlę? Przeca w instalacji nie ma żadnego zaworu zwrotnego a on przecież działa głównie jak pompa (z jednej zasysa i z drugiej wypluwa czynnik chłodzący). Coś chyba musi przeciwdziałać powracaniu ciśnienia. a w lodówce przecież nic nie jest sprężane w żadnym zbiorniku wyrównawczym. Proszę o rozjaśnienie tych kwestii bo niekoniecznie się w 100% orientuję. No i ostatni dylemat: czy to, że zamiast czynnika chłodzącego maszynka mieli powietrze to jej nie zaszkodzi? Chyba czynnik lodówkowy stanowi jakąś symbiozę z agregatem
-
dlatego właśnie moje wahanie było bardzo krótkie i wiem, że zrobię sam maszynkę z lodówki
-
Oto szanowni koledzy modelarze i koleżanki modelki coś co wyśledziłem 2 tygodnie temu w Praktikerze. Wiem, że samoróbka to full satysfakcja itp. ale Ci co nie chcą się bawić sami lub nie są pewni swoich umiejętności w dziedzinie pneumatyki mogą rozważyć cóś takiego. Cena i funkcjonalność nawet nawet. Nie znam marki więc jak ktoś używa lub się otarł to niech coś opowie. Wielkośc maszynki to na oko jakieś 40-50cm wzrostu (wyłącznik minimalnie większy od standardowego kciuka ) a tu mamy zbliżenie na etykietkę z przeglądem przykładowych zastosowań, jak widać aerograf też tam jest no i jeszcze wiadomo... cena Wprawdzie zdecydowałem, że sam sobie wykonam machinę psikającą ale stosunek ww. ceny do jakości sprawił, że się zawahałem przez chwilę. Zrobienie samemu zabawki to cena lekko od 150 do 200 złociszy i to zakładając, że agregacik i butelka znajdą się za frikacza. 60-70zł na pasywkę (wężyki, tasiemki, uszczelki, trójniki, krućce, przełącznik, itp.) oraz do 150zł za coś co namierzyłem na aukcjach internetowych, a co będzie stanowiło klucz do mojego sukcesu - taki zintegrowany wraz z automatem i dwoma manometrami nówka-reduktorek. Jeden manio wskazuje ile jest w butli a drugi ile zapodajemy na wyjściu. Wszystko zaopatrzone w odpowiedni regulator i oczywiście część 'pneumatyczno-czujnikowo-elektryczną' Na razie jestem na etapie kompletowania całego stafu i jak się zbierze to zapodam całą 'przygodę' a'la pomysłowy Dobromir na osobnym temacie. Czekam na odzew od kilku posiadaczy emerytowanych lodówek no i szukam jakiejś spoko butelczyny.
-
Jeszcze sprawa butli: ile ta twoja ma litrów i do jakiegto ciśnienia jest nabijalna, a właściwie to jaka butla była by optymalna. Ja np. widziałem na ścianie gaśnicę metalową (z blachy a nie odlewaną jak twoja pośniegówka) i tam na etykietce miala 3,5 litra i ciśnienie robocze do 1,5Mba. może to być że zwykły blaszak taki power wytrzyma?
