Skocz do zawartości

Marek Michalski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Michalski

  1. Stroju jak możesz zadzwoń do mnie . Zarezerwuj jeszcze jedna kalkomanie, jak zadzwonisz podam ci dane.
  2. W tym czasie gdy go robiłem nie znalazłem zdiecia z numerami, dopiero pokazały się później . Co do nakładek to rzeczywiście jednego rzędu brak. Wiejec ze swojego szrotu nie wygrzebałem
  3. Jako ze relacja warsztatowa przeminęła bez echa , po głębokim namyśle postanowiłem puścić galerie mojego modelu T-44 . Jako ze model ma już z dziesięć latek mateterialy jakie wtedy miałem były jakie były-teraz mając instrukcje obsługi zrobiłbym go trochę lepiej ma dwa błędy - jeden spory. Kadłub to T-54 Esci- zmienione katy płyt kadłuba z przodu i tylu, przestawione osie wahaczy kol przednich. Nowa góra kadłuba. Wieża to T-34 Dragona, obniżona z nowa płytą górną.Od podstaw wykonane wnętrze kadłuba, przedziału silnikowego i wieży. Podstawka to osobna historia . Gorzej figurki ,przerobie je bez problemu ale gorzej z malowaniem- nie wychodzi za bardzo. Jako ze nie jestem zwolennikiem totalnego obijania , rysowania i brudzenia modelu jest on tylko trochę przetarty. No i zapomniałem ,,kelnerowi ,,założyć białej ściereczki.
  4. Stroju .Czy nie dałoby się załapać na dwie kalkomanie do Zgierza - dla mnie i dla Kamila.
  5. Tu małe sprostowanie . Nie dywizja a pułk w Budowie miał imię Marszałka Rokossowskiego.
  6. Robotniku- odpowiadam CI. Nie będzie to odpowiedz 100%. Po prostu w tym czasie bylem młodym chłopakiem, a mój ojczulek już nie żyje- tak ze mam trochę niepewności. PT-76 pochodzi z 20 Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego 20Dywizji Pancernej im Marszałka Rokossowskiego . Batalion stacjonował w Pile. Natomiast czołg T-54 to pojazd z pulku z Budowa kolo Złocieńca.Numer czołgu ojczulka to 2267 był d-ca 2 albo 3 kompani. Ten sposób malowania numerów pokutował bardzo krotko i nie w całym pulku. Numeru pulku nie pamiętam ale znajdziesz go we wspomnieniach gen.Skrzypczyka-był tam szefem sztabu. I to byłoby na tyle.Acha jeszcze jedno dowództwo 20 Dywizji Pancernej mieściło się w Szczecinku
  7. Maszynisto.!!! O ile się nie mylę numer czołgu 102 jest fikcja literacka , tak samo jak 103 . W 1 Pulku im. Bochaterow Westerplatte jak i w 1 Brygadzie Pancernej nie występowały czołgi o takich numerach. W okresie bitwy Studziankowskiej numeracja czołgów w 1 Brygadzie to 1000-czołg d-cy Brygady 1001 -szef sztabu. 1 Pulk104 do 139 , 2 Pułk 204 do 239
  8. Pod Studziankami czołgi miały już numery. Gole albo z orzełkiem (nieliczne) były pod Lenino.
  9. Marek Michalski

    BTR - 152E

    Panowie nie przesadzajcie z obiciami i zarysowaniami . Wiem ze wasza wyobraźnia jest wprost fantastyczna , ale popytajcie waszych Ojców, Dziadków to wam powiedzą jak wyglądał sprzęt w WP.To co robicie w zakresie obijania ma się do życia jak pieść do nosa. Nawet po poligonie sprzęt nie był tak poobijany jak wy go przedstawiacie, pomijając już miejsca gdzie występują obicia.. Zgodzie się ze po jeździe jest zakurzony , jak mokro to obłocony ale nie poobijany.Obowiązkiem każdego żołnierza była dbałość o powierzony mu sprzęt. I na pewno nie jest to czcza formułka i propaganda. To porostu była wygoda,człowiek nie szukał sobie roboty. Swego czasu na YouTube chodził fajny filmik (współczesny) jak jeden chorąży opieprzał drugiego. ze wsiadł do jego BWP i zrzucając gasiennice uszkodził mu błotnik. Panowie to była kwintesencja wojskowego słownictwa i dbałości o swoje Zawsze w wojsku co nówka to nówka.
  10. Marek Michalski

    BTR - 152E

    Krzesko- wyrzuć te line i naciągnij ja na bęben wyciągarki . Dodaj w komorze silnika pręt do podtrzymywania klapy , i .parę przewodów tak jak jest na zdieciach. Przemek podaj adres mailowy to Ci podeśle. Szczęśliwego Nowego Roku życzę Panowie .
  11. Marek Michalski

    BTR - 152E

    Grzesko-jeżeli masz chęć na materiały o BTR-ku podaj adres mailowy.
  12. Po co masakrowałeś ten błotnik, będzie wyglądał prostacko i nierealistycznie.Jezeli już to zdejm cala pierwsza cześć błotnika,bo tak to ma się do realu jak pieść do nosa.
  13. Lukasz właśnie w piątek wysłałem Ci parę rzeczy o Krazie .Więcej nie znalazłem. Mozę jak wrócą do mnie pluty to coś jeszcze możne wyskrobie.Podaj swój adres mailowy to wrzucę Ci niezłe rzecz o gontruckach. A były nawet opancerzane brzozowymi balami
  14. Te rury są elementami zamocowanymi na stale z konstrukcja wyrzutni. Z tego co sobie przypominam to sama rakieta nie miała stożkowej części , był to sam silnik od ppk Malutka. Panowie mogą byc różnice w wymiarach. Wyrzutnia z Klona to trochę starszy typ , ta z reklamówki Bumaru to wyrzutnia nowsza . Różnią się praktycznie przodem(inne katy)Starsza ma bardziej plaski (krótszy),,pysk,, Ta Bumarowska jest od zespołu kołowego Transportera Rozpoznania Inżynieryjnego (TRI-na SPG-2 czyli polskiej wersji MTL-B) Na wózku sa zamocowane dwie wyrzutnie. Tak ze JO raczej wymiary masz dobre.
  15. Kiszkę (jak mawiał Kmicic) z wyrzutni wyciągał silnik startowy ppk Malutka , bez głowicy. JO sorry ale rysunki do mnie jeszcze nie wróciły
  16. Modelik taki jaki lubię. Bez przesadyzmu.Generalnie te czołgi wielu bambetli nie miały. Skrzynka na wycior,a na prawej narzędziowa. No i ewentualnie cztery zbiorniki paliwa.A generalnie na sporej ilosci zdiec występują prawie gole.
  17. Według mojego rozeznania , jak byś poskrobał, to nie wątpię ze znalazłbyś pod spodem czarny kolor . Prawdopodobnie jest to przemalowanie muzealne , gdyż kolor niebieski zazwyczaj maja butle z tlenem, a nie z sprężonym powietrzem. Bodajże w 1985 roku bylem na konserwacji amunicji w magazynach rezerw pulku KBW. Były to praktycznie nowe czołgi, niektóre miały po 30-40 motogodzin na licznikach, jeden był staruszkiem miał 160 motogodzin wyjeżdżone. I wszystkie one miały czarne butle . Pamiętam bo trzeba tez było sprawdzać ciśnienie na butlach. Niepełne lub puste -wymienić. Trochę wcześniej w Braniewie na naszej kompani 4 pluton szkolił mechaników regulujących T-34. Stendy szkolne wszystkich typów były w jednej sali wiec korzystałem z okazji i w czasie przerw do nich zaglądałem Także jak sięgam pamięcią zawsze butle były czarne.PiterATS co do silników benzynowych to się z Toba zgodzę Byla seria z takimi silnikami bodajże M-17. Ale chciałbym zobaczyć butle na 70 atmosfer zrobiona z łuski od pocisku. Jak nie było najwyżej nie kładli. Jak nie było butli to był jeszcze rozrusznik.Butle były wymienne , bo w okładzie nie było sprężarki i butle były ładowane w warsztatach. Pamiętam tez IS-y 2 w pulku szkolnym w Stargardzie Szczecińskim one tez miały czarne butle. T54 i T-55 tez miały czarne butle. Chociaż raz to muszę przyznać przyszedł czołg do remontu z butlami niebieskimi. Ale to były butle przemalowane, z tylu były czarne. Raz tez zdarzyła się podłoga wymalowana w biedronki Co do nazwy wiem ze jest to współczesne nazewnictwo, ale tak mi się wydaje jest lepiej, dla młodych bardziej zrozumiale Zdarzało mi się spotykać z starym frontowymi czołgistami oni uzywali nazw siedemszostka osiempiatka Niektórzy trochę młodsi na wojenne czołgi mówili kaczuszki a na polskiej produkcji kaczory. Sam w młodych latach miałem z tym problemy , dopiero Ojczulek wprowadzał mnie w niuanse nazewnictwa.Tak jak strasznie bylem zdziwiony dlaczego jedna piec-czworka w kompani Ojca miała wszystkie opisy po rosyjsku a pozostałe po polsku.
  18. T-34/76 jest to modernizacja czołgu wykonana w 1943 roku. Zewnętrzne objawy tej modernizacji to wieżyczka dowódcy wozu. Większość zmian to zmiany wewnętrzne: pięciobiegowa skrzynia biegów,nowe wydajniejsze filtry powietrza(jeden na każdy blok silnika) Butle ze sprężonym powietrzem do dnia dzisiejszego Kolego maluje się na czarno, a przewody powietrzne na niebiesko. Więcej na temat zmian i wersji kaczuszek można poczytać sobie w dwóch tomach ,,T-34 Mityczna Bron,, Michulca i Zientarzewskiego.
  19. Młody ma racje . T-34/76M co prawda już nie były produkowane , ale w Berlinie było ich jeszcze sporo. Patrz na słynne zdiecie jak T-34/76M prowadzi kolumnę osiem piątek..Generalnie model może być. Ale Michał przesadziłeś z ta rdza jak nie wiem co. Wiem ze raczej czołg widziałeś na pomniku albo zaniedbany w muzeum. Zaręczam Ci ze stal pancerna tak nie rdzewieje.A gasiennice są czerwone tylko jak czołg postoi kilka dni ,a i wcześniej one były mokre. Wiem ze wielu modelarzy przesadza z brudzeniem , i Ty tez tego nie rób . zaczynaj od łagodniejszego brudzenia. Wiem ze dla gawiedzi to ładnie wygląda ale nie ma to nic wspólnego z realizmem historycznym. Poprzeglądaj sobie książki i zdiecia z walk w Czeczeni , Gruzji- i tam będziesz miał odniesienie do brudnego sprzętu. Parę uwag do modelu :brak uchwytu anteny, lufy km. przy armacie, kola powinny być pełne albo żeberkowane -tych z wewnętrzna amortyzacja juz wtedy nie używano. Wewnętrzna cześć klapy nad silnikiem powinna być zielona. Butle z powietrzem powinny być czarne. No i generalnie za dużo rdzy. I jeszcze jedno -wytłumacz mi słowa,,Rdza miała być mocna , bo przecież to Berlin,, . Raczej od Odry do Berlina okres czasu walk był krótki i czołg nie powinien tak zardzewieć.
  20. Bushi -generalnie modelik udany, podoba mi się . Ale byłbym chory jak bym się czegoś nie czepnal. Generalnie u Rosjan nie było mody na obkładanie czołgów ogniwami gasiennic. Jak by nie było trochę toto ważyło , a silniki od T-26 nie miały wcale nadmiaru mocy i miały tendencje do przegrzewania się. Tak ze brak tu realizmu historycznego. Chyba ze masz jakieś zdiecie do tego. A o ile mnie pamięć nie myli to chyba takowego nie ma.
  21. Opowiem Wam wszystkim jedna ciekawa rzecz o sierżancie Adamczewskim-przedwojennym kierowcy Vikersa z Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej z Modlina. Byl to Gościu który TRZYKROTNIE uciekał Rosjanom przez Bug .TRZYKROTNIE oddawany przez szwabów ruskom i dopiero za czwartym razem prysnął skutecznie .To się nazywa samozaparcie.
  22. Warecki - moje gratulacje. W ferworze dyskusji o modelu zapomniałem o Tobie.
  23. A mi się zdawało Cesarzu ze cały czas mówimy o modelarstwie redukcyjnym, a nie o koncepcji i wizji autora. Myślę Cesarzu ze formułkę modelu redukcyjnego znasz. Dla mnie osobiście modelik jest przepiękny powiem wprost pychotka. Taki jaki lubię.
  24. Zauważ Cesarzu jedno mówimy o Polskim czołgu .a my powiedzmy sobie szczerze aż tak intensywnych walk nie prowadziliśmy. Swego czasu mieszkałem jednym bloku z Kpt. Mikołajem Jaremczukiem-byłym czołgistom z Pierwszej Brygady Pancernej Z jego opowieści wynikało akurat to co mówiłem . Ze względu na panujące ciśnienia w okładach lejowym i paliwowym każdy wyciek to praktycznie pożar.Wyciek wody to po kilku minutach zatarty silnik , tak ze dbano o czystość wnętrza. Rozmawiałem tez kiedyś z dziewiedziesiecio paroletnim przedwojennym sierżantem Adamczewskim kierowca mech. Vikersa zwanego przez niego,,anglikiem,,. Walczącym w czasie wojny na Vikersie i Reno FT-17 w Twierdzy Brzeskiej o dziwo tez wspominał o dbałości czystości wnętrza pojazdu. Wojsko rządzi się swoimi prawami- mimo wojny. Widzisz Cesarzu ja uczyłem się modelarstwa w starych czasach gdy podstawa była dokumentacja.I do dzisiaj uważam ze brudzenie (duże powinno być udokumentowane). Bo potem wychodzą takie kwiatki jak: Piękny BA-20 pomalowany w białe laty pięknie ubrudzone błotniki na brązowo ziemiscie(na wierzchu),a na końcu dołożone zdiecie tegoż pojazdu z desantem na błotnikach - gdzie błotniki są bielutkie ani śladu blotka Obejrzałem sporo zdiec z wojny w Czeczeni , Gruzji nie zauważyłem szczególnie wielu obić na sprzęcie Jedyny przepięknie ubrudzony i troszkę porysowany i niewiele pobijany-to M-60 z Libanu . Artykuł i relacja z budowy tegoż modelu była w którymś czasopiśmie modelarskim. I to bylo cudenko.UDOKUMENTOWANE.
  25. Na twoim miejscu nie brodziłbym specjalnie transmisji. Wbrew pozorom mimo wojny załogi dbały o czystosc wnętrz,czy to transmisji czy przedziału bojowego.Kazdy taki wyciek czy syf to potencjalne źródło pożaru. Zreszta zalogi nigdy ciągle nie walczyły. A co robi wojsko gdy nie walczy- pucuje sprzęt, i to w każdej armii świata. Na\zywa to się pięknie,, odtwarzanie gotowości bojowej,, Co do zewnętrznego brudzenia - to według mnie jest idealnie ubrudzony. Tak trzymaj .Mam tyle latek ze pamiętam jeszcze kaczuszki w jednostkach,chociaż tez pamiętam rosyjska piec-czwórkę. A żeby było weselej będąc w wojsku remontowałem T-55 i jednego T-54. Generalnie czołgi nigdy nie bywały tak totalnie brudne jak je modelarze przedstawiają Chociaż ten którego utopiłem w kałuży wyglądał totalnie gorzej . Sprawa obić- na 18 czołgów które razem ze swoja drużyną wyremontowałem nie spotkałem żadnego pobijanego tak jak robią to modelarze- a czołgi przychodziły do nas z eksploatacji. Załogi wiedząc ze czołg idzie do remontu specjalnie nie dbały o nie Powiem tylko o jednym farba była pościerana ,często z podniej wyłaziła czerwona minia , za cienka warstwa farby za twarda stal. Nie jestem zwolennikiem totalnego brudzenia chyba ze jest to udokumentowane ale wtedy to już inna inszość. Tak ze modelik jak dla mnie przepiekny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.