Czarku, oto jak nie trzymać podczas malowania modelu ręką:
Metoda sprawdzona, wygodna i eliminuje problem ścierania się farby z modelu. Manipulując modelem "na patyku" można go bardzo szybko i bezboleśnie popsikać.
Druga sprawa - zamiast wody do rozcieńczania farb Vallejo, Lifecolor i Pactra polecam firmowy rozcieńczalnik Lifecolor, który zawiera retarder, czyli opóźniacz - powoduje on, że farba ciut wolniej wysycha, co eliminuje problem przytykania aerografu przy dłuższych sesjach malarskich.
Trzecia sprawa - warto zaopatrzyć się w kilka bazowych kolorów firmy Humbrol. To są niestety śmierdzące emalie, które trzeba rozcieńczać "white spiritem", albo firmowym rozcieńczalnikiem Humbrola (polecam tą opcję). Natomiast mają kilka zalet, w tym jedną najważniejszą: są tanie (ok. 5 zł za puszeczkę), są ogólnodostępne, można stosować je jako podkład bez odtłuszczania modelu (w właśnie - przegapiłem coś, czy nie pisałeś, o tym że pod akryle dobrze jest model umyć?) a po wyschnięciu - ok. 24 godzin - położone na warstwę HUmbrola akryle (w tym Vallejo, którymi też maluję) trzymają się znakomicie.