-
Liczba zawartości
1 784 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Panzer4
-
HEER udowodniłem już w wątku z [in-boxem] Panzer IV z Hase, że tanie modele to są drogie modele. Na Twoim przykładzie o ile pamiętam. Jest takie przysłowie: kto kupuje tanio ten kupuje dwa razy. Blaszki, lufa, żywiczne konwersje i zestawy korygujące, liny holownicze, figuranci... Ja za dwie Autoblindy z Italki zapłaciłem w sumie jakieś 15 EUR, a dodatki do nich (blachy, koła z prawidłowym bieżnikiem, figurki żywiczne włoskich tankistów) to koszt 30 EUR. I co? No chyba, że Ty jesteś tak wysokiej klasy specjalistą, że sam we własnym zakresie dorabiasz gąski, bieżniki kół i figurki w 1/72. Albo druga opcja: wisi Ci, że pojazd będzie wyglądał źle i może z daleka, pod pewnym kątem, oświetlony lampą naftową będzie przypominał oryginał. Jak to już napisałem i Jendrass1 napisał: modelarstwo to drogie hobby. Koniec kropka. Nawet to z zapałek...
-
temir 2 ściągnij sobie z neta program odszumiający. Polecam Noise Ninja albo Neat Image. Obsługa dziecinnie prosta a efekty super. Szumy wychodzą własnie najbardziej przy rozjaśnianiu kontrastowych obszarów.
-
[Wrzesień'39] Polski Fiat 508/518 " zmotoryzowana tacza
Panzer4 odpowiedział Milan Mynar → na temat → Wrzesień `39
r0b087 nie załamuj... -
A w Czeskim T&T Dragon w 1/72 jest droższy niż w Martoli...
-
No ja pierdziu... Ila ta dyskusja będzie jeszcze trwać? Moim drugim hobby jest fotografia. wiecie ile do góry poszły słoiki Canona? I co? Mam przestać fotografować? Jest jak jest i się tego nie zmieni. Są czynniki, które wpływają na obecny wzrost cen importu i koniec kropka. Wyżej d... nie podskoczysz. Cóż... ja też czekam na model Ace, ale ślinie się na widok Panzer IV z Dragona. I kupię ją. Dłużej pozbieram kasę, ale i tak kupię, bo kurde, modelarstwo to moje hobby i przecież go nie rzucę z powodu wzrostu cen. Rok temu rzuciłem fajki więc mam rezerwy
-
No, rollingstones! Słowo się rzekło, Pantera u płota
-
Bardzo mi się podoba malowanie - brudzenie - obdrapania, czyli zabiegi malarsko-artystyczne. Z tego co widziałem w warsztacie to bardzo ładnie i czysto sklejony, a zimmerit pierwsza klasa - tego Wam 1/35 zazdroszczę, że można zrobić go "in-scale" przy odrobinie wprawy i tak jak tutaj będzie wyglądał świetnie. I też uważam, że koniecznie powinien mieć anteny ;) Ja mam tylko dwie mikro zapytania: czy lewar nie powinien być w kolorze bazowym, natomiast te małe szekle z przodu chyba już niekoniecznie.
-
Flakpanzer IV/3cm MK103/38 "Kugelblitz" - CMK/Reve
Panzer4 odpowiedział Panzer4 → na temat → [M]Warsztat
No blaszki wykorzystane własnie w Wirbelwindzie, który stoi na półce i mu pojemników nie wymontuje. Chociaż to już stary model i robiony w dawnych czasach to mam sentyment do moich staroci Blach nowych nie kupię. Pozostaje dłubanina we własnym zakresie Postanowiłem, że zostają skrzynki z Wirbelwinda. Tubusy są bez sensu. Musiałyby być w środku czymś wyściełane, a łatwiej moim zdaniem wyściółkę zrobić w takich płaskim pojemniku niż w tubusie. Wszak mamy koniec wojny i na takie rzeczy nie ma czasu ani materiałów... Na zdjęciu poniżej lewy błotnik. Jedno z kół późne w pełni stalowe. Będzie też kilka takich na wózkach. Generalnie to zamysł modelu już mam w głowie: jest to ostatni Flakpanzer opuszczający fabrykę, składany z czego popadnie i w wielkim pospiechu. Nawet wyposażenie jest niekompletne... A malowanie. Oj tu mam pomysł inspirowany pewnym zdjęciem ale póki co to nic nie zdradzę. Podpowiem tylko, że wieże do Kugelblitza były produkowane w innym zakładzie niż podwozie -
Nie ma to jak lekko tendencyjne podejście do czyjejś wypowiedzi i wydłubać z niej tylko to co się chce. Nie czuję się "dostany" trzcinką po łapkach.
-
Widzę, że zostałem zrozumiany :/ A "zdobycie"?
-
Ja na mojego niemieckiego pokraka czekam i czekam...
-
BaldPuma proszę o dwie rzeczy: wrzucaj zdjęcia na inny serwer niż ten #$@%&& fotosik i zdaje się, że obiektyw aparatu, którym robisz zdjęcia ma upaćkany lewy brzeg bo robi się tam straszne mydło. Przyglądając się zdjęciom Twojego polskiego Hummera widzę, że szykuje się zegarmistrzowska robota i naprawdę będzie co podziwiać. Szkoda, żeby to zniknęło przez nieostre i pomniejszone zdjęcia. Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy
-
Czy ja wchodzę z Tobą w polemikę? Czy ja przyjąłem jakieś stanowisko? Czy ja się wypowiadam na temat historii Zaolzia i przedstawiam jakieś tezy o tym kto kogo i kto pierwszy? Nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. Odpowiedziałem tylko, dość prowokująco, że sformułowanie "zdobywcy" jest dosyć niefortunne i raczej należy tego unikać bo prowokuje z drugiej strony podobne odruchy. I skoro my piszemy "zdobywcy" to są tacy, którzy widzą w nas "najeźdźców", bo "zdobywcy" zazwyczaj kogoś podbijają, więc jeżeli sami w stosunku do siebie używamy takich słów to dajemy argumenty w dłoń drugiej stronie. W nas takie same odczucia wzbudza określenie "wyzwoliciele" w stosunku do Armii Czerwonej. Chodzi mi o to, że można poruszać takie kwestie i dociekać prawdy, ale niekoniecznie zabarwiać to takimi określeniami, które wzbudzają niepotrzebne emocje. Bo Ci którzy "wiedzę o Zaolziu w 1938 roku ograniczają tylko do tego, że takie wydarzenie było" tylko czekają na takich "zdobywców" i inne podobne potknięcia, żeby pokazać palcem i powiedzieć: "Ha! widzicie, chełpią się, że nas podbili bla bla bla" Tak więc "stay cool, stay calm". Szanuję Twoją wiedzę na temat IIRP i wydarzeń z tym związanych, ale nie gotuj się tak za każdym razem jak ktoś wejdzie (lub jak w tym przypadku - nie wejdzie) z Tobą w polemikę. Bo ja wyraziłem swoja opinię na temat dość nieszczęśliwego wg mnie sformułowania, a nie tamtych wydarzeń samych w sobie.
-
Myślę, że Czesi woleliby raczej określenie "najeźdźcy" albo "okupanci". Punkt widzenia zależy od punktu siedzenie.
-
Słabo mi się zrobiło już na sam widok hamulca wylotowego...
-
A co w tym wypadku SS ma wspólnego z tym pojazdem skoro on jest z 1. Dyw. Pnc., czyli to Wehrmacht.
-
Może to kwestia odbicia światła od niebieskawego tła w takim razie. Z ręki psikałeś, czy maskowałeś cusiem?
-
Ale akurat M11/41 i Samovente są całkiem całkiem. A np. Valentine też jest całkiem niezła jak na stare lata i można z niej wyskrobać całkiem fajną miniaturę. W sumie modele Esci też ewoluowały począwszy od takich koszmarów jak Panzer IV i Elfantoferdinand, aż do ostatnich, które były już całkiem do rzeczy patrząc z naszej perspektywy.
-
Flakpanzer IV/3cm MK103/38 "Kugelblitz" - CMK/Reve
Panzer4 odpowiedział Panzer4 → na temat → [M]Warsztat
Tył wanny prawie opanowany. Po kolei: 1. Wydechy żywiczne CMK są do bani. Po pierwsze są niejednakowe, po drugie za płytko nawiercone, po trzecie podstawy są pod złym kątem. Nakląłem się jak szewc przy nich. W dodatku wewnętrzne dorabiane "żaluzje" wyszły mi średnio. Niby dobrze, ale jakoś to topornie wygląda... 2. Dopiero po wklejeniu blaszanych chlapaczy widać jak są krzywe błotniki z którymi walczyłem przy prostowaniu wypaczonego kadłuba z Revella. No ale z tym już nic nie zrobię. Wyżej d... nie podskoczysz. 3. Ten glut to gniazdo antenowe. Aktualnie schnie. Będzie obrabiany. No i teraz pytanie do szanownych forumowiczów: skleciłem taki tubus jako pojemnik na zapasową lufę (docelowo będą dwa). Co myślicie o tym. Taki dobry czy lepiej waloryzować ten z Hase do Wirbelwinda? Pozdrawiam, Radek -
Chciałeś powiedzieć starymi Italeri, czyli przepakami Esci. Nowe produckje własne w Italeri w 1/72 są dobre lub bardzo dobre (Autoblindy, Sdkfz-ty 231 i 232, rodzinka Sdkfz 234, M8, M20).
-
Ten OD to może nie jest ciemny, ale taki... zimny. Chyba ze to wina już aparatu, światła i WB.
-
Czemu wszyscy w porzuconych wozach zostawiają km-y? Przecież Niemcy nawet ze zniszczonych wyjmowali bambetle jeżeli tylko się dało. No nie zostawia się wrogowi sprawnego MG w prezencie... No a tym bardziej, że w tym wozie zniknęły wszystkie narzędzia.
-
A w życiu!!! CA jest palny po wyschnięciu!!! Ja partowskie gąski do Pz IV nie kleiłem w ogóle. Tylko zagięcie i potem prostowanie zębów. Nic się nie działo nawet przy formowaniu na kołach. Dokładnie. Ja raz testowałem na złomie blaszkowym opalanie blach z tej wierzchniej warstwy. Cienkie blaszki szlag trafiał. Wyginały się w origami.
-
Sorki za linka - potwora. Zmęczony już byłem, a ja jeszcze wlaczyłem z wierceniem żywicznych wydechów do Kugelblitza
-
Uparłem się, że poszukam bo lubię takie zagwozdki. Istniały. Mam zdjęcie muzealanego StuG-a 40 Ausf. G, gdzie widać trójkątną podstawę rolki. Tutaj też widać:TU JEST SKRÓCONY PRZEZ MODA LINK ;) Na zdjęciach z Aberdeen wydaje się, że takie trójkątne podstawy są w Ausf. M. Natomiast Ausf. J ma ewidentnie okrągłe. Może to takie wersje wczesna/późna, gdzie okrągła to wczesna, a więc pasująca do E. Chociaż z drugiej strony mogą to być podstawy okrągłe, tylko ich mocowanie na trzy śruby może sprawiać wrażenie trójkątnych....
