Na początku było jajo, które wydmuszką się stało...
...potem był złom modelarski, któren to złom adekwatnej obróbce poddany został...
...a gdy już piny w częściach umieszczono, a jajo nawiercone zostało...
...przyszedł czas na złożenie wszego do kupy, wraz z jednostką napędową, którą to jednostką silnik gwiazdowy był...
...i wtenczas kabina pojawiła się, a w kabinie załogant miejsce swe zajął...
...aż przyszła kolej na roboczą galerię tworu owego...
...a gdy galeria na serwer zdjęciowy trafiła, farba srebrzanką zwana na stół weszła...
...a wraz z nią i inne kolory tu i ówdzie położono aby tak łyso nie było...
...a za nimi kalkomanie wiernie podążyły, choć młodymi nie będąc opornie kładły się...
... i tak Wielkanocny Jajolot powstał, któren miejsce poczesne pomiędzy innymi maluczkimi modelami zajął.