Jump to content

Toff

Members
  • Content Count

    249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Toff

  1. Toff

    Aerograf

    Ostatnio z racji dość okrągłego jubileuszu stałem się posiadaczem kompresora oraz aerografu. Aerograf jest prostym sprzętem, niemniej na pierwszy kontakt z malowaniem natryskowym powinien być ok. Poczytałem sobie wczoraj wątki nt. sprzętu i malowania i postanowiłem złożyć wszystko do kupy celem sprawdzenia działania (na początek z użyciem samej wody, na farbę przyjdzie czas). Tu pojawił się problem - przy pierwszym naciśnięciu spustu wszystko zdawało się działać prawidłowo, woda psika aż miło. Przy drugim niestety usłyszałem tylko ciche i krótkie psyknięcie, po czym aerograf ledwo podawał powietrze, a woda oczywiście nie miała zamiaru ruszyć się ze zbiorniczka. Zastanawiam się, czy może ciśnienie było za wysokie i aerograf uległ uszkodzeniu? A może nie głowić się nad tym i od razu kupić np. coś takiego: KLIK lub takiego: KLIK.
  2. Jeśli już mowa o kolejnych edycjach, to przydałaby się jakaś nazwa - krótka i chwytliwa, żeby od razu było wiadomo, o co chodzi - moja propozycja to "Gniot 201..." (i tu się wstawi odpowiednią cyferkę). Bardzo chętnie wziąłbym udział jeszcze raz, aczkolwiek pamiętając żeby nie wrzucać galerii o 23:45 ;)
  3. Mi też model składał się lekko i przyjemnie (niestety pod presją czasu, ale zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia...). Problemy z malowaniem to już niestety na własne życzenie. I chyba muszę zmienić mojego dostawcę Internetu :P Niestety 3 warstwy lakieru zrobiły swoje (szczególnie zbyt gruba pierwsza, wskutek czego musiałem kłaść następne) i niektóre linie faktycznie są tak płytkie, że ledwo widoczne. Na okopcenia, washe i inne podkreślenia linii podziału zabrakło czasu. Mam jeszcze pytanko do Banny'ego - jakim ołówkiem podkreślałeś linie w swoim Vengeance? Tzn. jak miękkim? Ja spróbowałem robić to B3, ale jakoś nie bardzo chciał trzymać się na sidoluxie. Efekt był taki, że gdy zaznaczałem kolejne linie, poprzednie wycierały się gdy tylko dotknąłem je palcami (a jako że czas mnie gonił starłem potem wszystkie, żeby nie było, że połowa zaznaczona, a połowa nie).
  4. Psiakrew! Nie ma to jak robić wszystko na ostatnią chwilę. Model ukończony w terminie (całe 20 minut przed czasem), robię zdjęcia, wrzucam spokojnie na photobucketa i... net się zwiesza...!!! Odświeżam, próbuję, kombinuję i nic! W efekcie galerię umieściłem kilkanaście minut po północy lądując poza klasyfikacją :/ Można ją obejrzeć w wątku z galeriami, tutaj na zachętę jedno zdjęcie. Ogólnie model uważam za raczej nieudany. O ile samo sklejanie było przyjemne, to już malowanie wybitnie mi nie szło. Problemy z rozcieńczalnikiem, potem z nowo zakupionym lakierem (okazał się gęstszy od poprzednio stosowanego - mimo że to teoretycznie ten sam produkt - i musiałem kłaść dodatkowo jeszcze dwie cieniutkie warstwy) i jeszcze ten dołujący finisz, który trochę mnie załamał...
  5. No i ................................... (tu należy wstawić odpowiednią liczbę wulgaryzmów)! Nie zdążyłem. Po problemach z lakierem model skończyłem 20 minut przed upływem czasu, pstryknąłem zdjęcia i podczas wrzucania na photobucketa net się zwiesił... Zanim wszystko odpaliłem od nowa, północ wybiła... Niemniej umieszczam galerię Vengeance'a, o którym można dużo powiedzieć, tylko nie to, że jest modelem udanym.
  6. Gdyby czasu było więcej, to wszystkie litery wyciąłbym osobno i problem świecącej się błonki w ogóle by nie wystąpił. W każdym razie kalki są już podmalowane, farba schnie, a ja odliczam godziny do wyjścia z pracy, bo wypadałoby zamontować brakujące elementy Vengeance'a i polakierować ładną satyną Vallejo Model Color Pytanie tylko, czy mój specjalny wysłannik dostanie w sklepie modelarskim lakier, bo tego co mam prawdopodobnie nie wystarczy...
  7. Model pomalowany, położony podkład z sidoluxu i kalki - strasznie grube (oczywiście musiałem wcześniej je polakierować, inaczej by sie rozsypały na drobne kawałeczki). Zdjęcie nie najlepsze na byle jakim tle ale nie mam czasu robić kolejnego. Niestety przestrzenie między literami na kadłubie trzeba podmalować, bo strasznie się świeci. Ogólnie rzecz ujmując: szału nie ma, do najpiękniejszych ten model nie należy.
  8. Nie, ale jak dotąd nie trafiły mi się kalki, których nie dało by się położyć na modelu Tymczasem termin się zbliża i pośpiech owocuje błędami takimi jak ten: Zbytnio rozrzedziłem farbę i zaciekła pod spód. Trzeba będzie zamalowywać, a cenny czas ucieka. Jeszcze rzut oka jak "za pięć dwunasta" wygląda ogólny bałagan na biurku i wracam do modelu. Na szczęście organizatorzy dali czas do północy na ostateczne galerie. Może się uda...
  9. Ja na swoim koncie mam trzy sztuki. Dwa to były stare KP sklejane w latach dziecięco-młodzieńczych. Trzeci to już MC, sklejany nawet całkiem niedawno (będzie z 4-5 lat). Kalkomanie wspominam bardzo źle, oznakowanie na kadłubie praktycznie musiałem malować na nowo, bo rozpadło się na drobne kawałeczki. Kokardy podobnie, z tym że tu kawałki były większe i łatwiej składało się je do kupy.
  10. Kiedyś na pewno, mam nadzieję, że maksymalnie w ciągu dwóch lat, bo obecnie są inne priorytety. Wtedy taka wiedza będzie bardzo przydatna, zatem nie mam nic przeciwko merytorycznym off-topom. Przy okazji znalazłem pustą butlę po poprzednim rozcieńczalniku - też produkt Dragona, tyle że z drobną różnicą w nazwie. Nie uniwersalny, a ekstrakcyjny. Nie zwróciłem na to uwagi przy kupnie nowego i dostałem nauczkę.
  11. Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, a tu zbliża się koniec konkursu. Tymczasem byłem już bliski rzucenia w kąt modelu bo to, co przeszedłem podczas malowania prawie mnie przerosło. Właściwie to należałoby nazwać to próbami malowania. A zaczęło się od kupna nowego rozcieńczalnika. Dotychczas zawsze kupowałem "zwykły" rozcieńczalnik i z malowaniem nie było problemu. Tym razem jednak pojawiły się dziwne, białawe smugi (maluję oczywiście pędzlem i humbrolami). Pierwszy raz coś takiego mi wylazło, ale pomyślałem, że być może trochę za bardzo rozcieńczyłem farbę, kolor plastiku przebija od spodu i przy drugiej warstwie znikną. Nie zniknęły. Przy drugiej warstwie smugi były nawet bardziej widoczne. Kolejna myśl - może to nie najnowsza już farba tak reaguje? A może ten rozcieńczalnik jakiś felerny? Kupiłem nową farbę i rozcieńczalnik... ...i na próbę położyłem trzecią, cienką warstwę na stateczniki pionowe. Tym razem smugi przerodziły się wręcz w białe plamy (widać to dwa zdjęcia wyżej). Mając już tego dość odłożyłem Vengeance'a na kilka dni, po których przyszło olśnienie - sidolux! Przy czym miałem już mocne postanowienie, że jeśli to nie podziała, to śmietnik będzie najwłaściwszym miejscem dla modelu. Zadziałało! Na sidoluxie farba leży cienką warstwą tak jak powinna, bez żadnych dziwnych smug. Jak się okazało rozcieńczalnik kupiony w pewnym markecie budowlanym za kilka złotych był głównym winowajcą. Humbrol dziwnie na niego reagował, ponadto po pociągnięciu samym rozcieńczalnikiem po elemencie jakiegoś starego niepomalowanego modelu rozpuścił nieco plastik. Może więc jednak zdążę ukończyć model na czas?
  12. Nie, nie o to mi chodzi - model ma być do złożenia. Ponadto koniecznie GAZ-24.
  13. Czy ktoś orientuje się, czy na rynku dostępny jest model samochodu GAZ-24 Wołga? Interesuje mnie skala 1:24 lub coś w tej okolicy.
  14. A silnik? Bez washa jest dość "płaski".
  15. Klasa! Aż nabrałem ochoty na jakieś figurki, bo dawno już nie malowałem.
  16. Eksperyment moim zdaniem udany. Czy rozcierałeś na modelu starty grafit czy "rysowałeś" po liniach podziału i potem rozmazywałeś rozcieńczalnikiem?
  17. Zostałem daleko w tyle ze swoim Vengeancem. Też chciałbym mieć takie tempo. Chociaż ślad po wypychaczu wewnątrz komory podwozia można było usunąć.
  18. Fajne! Trochę mroczne kolory, ale może to tylko ja jestem przyzwyczajony do nieco żywszych.
  19. Gdzieś czytałem, że takie urządzenie dla potrzeb modelarza plastikowego powinno mieć minimum 8000 obrotów. Większe obroty mogą powodować topienie się plastiku. Tu masz taką maszynę, która ma obroty min. 5000: http://allegro.pl/proxxon-frezarka-szlifierka-fbs-240-e-dremel-i1999155427.html
  20. Trochę pospieszyłem się z tym zdjęciem, bo oczywiście golenie przemaluję na jasnoszary. Aczkolwiek wnętrze osłon kół pozostaną zielone - moim zdaniem na zdjęciu które wrzuciłem kilka postów wyżej są właśnie w takim kolorze.
  21. Napisz proszę, jak wykonałeś odbarwienia opon?
  22. Podglądam od początku i szczerze mówiąc jestem na plus zaskoczony Twoim modelem. Nie spodziewałem się, że z tak słabego zestawu da się zrobić tak ciekawie wyglądający model (mimo że jeszcze nie ukończony). A tak BTW - to modele obecne w konkursie zapewne nigdy by nie powstały gdyby nie inicjatywa pomysłodawców - chwała im za to!
  23. Powoli do przodu - zamontowałem super-przejrzyste i "parchate" oszklenie (styk wiatrochronu z kadłubem zalałem rozpuszczonym w kleju polistyrenem - ktoś już stosował taką metodę w jednym z wątków konkursowych, postanowiłem i ja spróbować) i powoli sposobię się do postawienia Vengeanca na koła.
  24. Dobrze że ruszyłeś z Vengeancem - może zmotywuje mnie to do jakichkolwiek prac przy moim. Ostatnio leży w pudełku i czeka.
  25. Zaczynam malowanie - instrukcja zaleca H64, ale zadecydowałem się na jaśniejszy H166. W doborze koloru wzorowałem się na tym egzemplarzu:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.