Skocz do zawartości

Forest

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 729
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Forest

  1. Nareszcie!!! no to alleluja i do przodu
  2. czekam, czekam mila pomiarowa - odcinek o długości 1852m, przez który dane pływadło przepływa na maksymalnej prędkości, czas przejścia po przeliczeniu daje prędkość w węzłach możesz również mierzyć na dystansie jednego kabla (185,2m) - osczędność czasu i baterii tylko czas najpierw trzeba pomnożyć hmmm... skok w dal?
  3. ja mam tylko jedno pytanie... JAK?!?! swoją droga na próbie stoczniowej widać jakie to bydle puścisz go na milę pomiarową? ps. tak się zastanawiam: ile właściwie wyciąga węzłów ELCO?
  4. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    no po prostu musze się przyczepić Cesarem a Bruno? toż to kawał pancernika między nimi to zdjęcie baterii dziobowej czy rufowej?
  5. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    Tak jest! jest różnica między jednym a drugim nie nie kłócimy się trudno się nie zgodzić
  6. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    Nom, ale w 1/200 jest już do zauważenia... Na ponad metrowym pokładzie jest miejsca a miejsca... to znaczy będzie A tu sam budulec: pokład
  7. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    wszystkie torpedy w celu, ide na dno czuje się poganiany - żart patience, my friends, patience...
  8. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    Dobra, poddaję się Ale i tak, trzymam się swojego, nawet najlepsze plastikowe listewki nie podrobią idealnie drewna dobra, juz kończę
  9. hmmm... nad tym się nie zastanawiałem dobre pytanie: po co to?
  10. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    skell, jak najbardziej wykonalne - tyle, że to dla samobójców cienkie listewki można kroić żyletką, naciskając całą długością ostrza - masz równe kilku centymetrowe krawędzie
  11. przy takim maluszku (gigantem na pewno się jej nie da nazwać ) będzie to wymagało wręcz benedyktyńskiej wprawy i cierpliwości Życzę powodzenia, i czekam na postępy
  12. Forest

    Tamiya 1:350 Bismarck

    a ja powiem, że pomysł... przepłacony dwie- trzy deseczki drewna balsa załatwiłyby cały pokład, drewno jest lekkie jak piórko a przy tym niebywale elastyczne i podatne na wszelkiego rodzaju wyginanie... a przy odpowiednio dużej (ogromnej wręcz, rzekłbym ) dozie cierpliwości, mógłbyś bez trudu osiągnąć pokład o grubości ok. 0.14 mm... czyli 5 cm w 1:1, jak w orginale ale to już opcja dla religijnych fanatyków
  13. więc może by tak "zaklasyfikować" pancerne pływadła? faktycznie, projekt wyrósł sam z siebie BTW. skoro jest projekt [Pacyfik], to co z [Atlantykiem]? jest dosyć relacji na naszym podwórku by go ruszyć...
  14. Hmmm... jeśli dobrze pamiętam i jeśli jest to ten model, o którym myśle, to wszystkie "otwory" mozna wykonac otwarte, nie wiem tylko czy tamka dodała "bebechy" ciekawy model, sam niedługo ruszam z dwójeczką, powodzenia
  15. Po relacji z ELCO az paznokcie gryzę ze zniecierpliwienia czekam, oglądam i podglądam
  16. No to może polskie okręty biorące udział w D-day? parę by się znalazło
  17. nie widziałem tego, ale może zbyt mocno naciągnąłeś wyblinki? teoretycznie powinny mieć mały luz. Ew. spróbuj naciągnąć mocniej wantę (oczywiście zakładam, że talrepy są wykonane na zasadzie jufers + sznurek, a nie plastikowe ) Na przykład
  18. nie widziałem tego, ale może zbyt mocno naciągnąłeś wyblinki? teoretycznie powinny mieć mały luz. Ew. spróbuj naciągnąć mocniej wantę (oczywiście zakładam, że talrepy są wykonane na zasadzie jufers + sznurek, a nie plastikowe )
  19. no i przez ciebie będę teraz relacje s-f oglądał zaciekawionym wielce jak to wyjdzie
  20. Forest

    Shokaku , Mogami

    bez snu też da się żyć nie ty jeden
  21. Forest

    Shokaku , Mogami

    Echh, trza będzie poszukać jakieś roboty na pełen etat... albo przeprowadzić dobrze zaplanowane włamanie marzy się ten Shokaku, oj marzy...
  22. Forest

    Shokaku , Mogami

    ja też się nie mogę powstrzymać: czy komuś słoneczko za bardzo nie przygrzało?!?!?!: http://www.martola.com.pl/pl1388/produkty28210/ijn_aircraft_carrier_shokaku_1941
  23. Na swoim przykładzie powiem jak ja to robię: rzadko przed zakupem oglądam ramki na żywo, bo raczej kupuję przez net. W necie natomiast staram się dokładnie znaleźć in-box tych modeli i pooglądać na ekranie. Pierwsze co robię to patrzę, jak dokładnie wykonane są małe elementy, jak grube są scianki poszczególnych detali, czy krawędzie są proste, czy toporne są np. trapy, żurawiki itp na okrętach, jak wykonane linie podziału - mniejsze znaczenie ma dla mnie ilość miejsc po wypychaczach i miejsca do szpachlowania. Zasada jest jednak zauważalna - im dokładniejszy model tym mniej zbędnych śladów a to ma ścisły związek z producentem Marcin Rogoza mnie ubieglł
  24. na początek chyba najlepsze byłyby japońskie (opinia subiektywna!!!). Mimo zdarzających się błędów, w tej chwili są chyba najlepsze jeśli biega o jakoś produktów (opinia j.w. )... A potem na bardziej wymagające pole europejskie
  25. heh, dobre:) Robert822, tak jak stwierdził Wallace, jeśli nie szkoda ci kaski, pobaw się modelami w skalach1/350, 1/400, im większy był pierwowzór tym lepiej:) no, i oczywiście dobre (co niestety znaczy drogie :/) firmy, co by nie trzeba zbytnio walczyć ze źle wykonanymi elementami, a jedynie cieszyć się budową
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.