Mowcie, co chcecie, ale najfajniejsze sa wewnetrzne publikacje, wydawane przez radziecki MON - w rodzaju tego na obrazku ponizej, czy zeszytow "Зво". Wiadomo ze F-14 to juz historia, wiec kolorowych publikacji dla hobbystow, kopii manuali itp. jest od groma (zwlaszca ze temat rozpropagowany przez Hollywod), ale powiem Wam, ze te ekstrakty z materialow pozyskiwanych przez wywiad wojskowy i cywilny, nawet dzis robia wrazenie.
Stwierdzam to na podstawie lektury kilku publikacji tego typu, traktujacych co prawda o innych systemach i rodzajach broni, ale nawet dzis ciezko dorwac tak profesjonalne i rzeczowo opracowane materialy, gdzie nacisk polozono na faktyczne mozliwosci/zalety/wady/ograniczenia itp.
Korzystajac z okazji musze zapytac - czy do polskich jednostek trafialy takie radzieckie opracowania? Czy tylko to co wydawal nasz MON?
Pozdr.
Pawel