Skocz do zawartości

grzesioj

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    662
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grzesioj

  1. Oglądając Twoje prace zawsze zastanawiam się, czy jest to pojazd w otoczeniu roślinności, czy odwrotnie ... Zarówno sam pojazd, jak i otoczenie dopracowane do najmniejszego szczegółu. Jak dla mnie jest tylko jedno ALE - mógłbyś dawać większe zdjęcia. pozdrawiam Grzesiek
  2. A czy to istotne? Powiedzmy TOM'S WAR ... Chodziło mi tylko o to, że jest to model uproszczony, z serii ALZO ZERO, przeznaczony do gier wojennych. Jakich - nie wiem, bo się tym nie pasjonuję. pozdrawiam Grzesiek
  3. grzesioj

    1:72 M48A3 Vietnam

    Pewno model był do czegoś przyklejony... pozdrawiam Grzesiek
  4. grzesioj

    M 10 Gdynia 1:72

    Hm... cóż by tu powiedzieć? Pięknie . pozdrawiam Grzesiek
  5. Oczywiście, że nie jest powiedziane, ale, chciałem się dowiedzieć - czy pasuje? pozdrawiam Grzesiek
  6. Czy mógłbyś opisać wrażenia z prób tego dziwnego specyfiku na zdjęciu po lewej stronie? To znaczy, jak ze spasowaniem elementów. pozdrawiam Grzesiek
  7. Trochę nie podobają mi się gąsienice. Są jakieś wygryzione z boku. Nie za bardzo podoba mi się ich ułożenie (jakoś tak wiszą pomiędzy kołami napędowym i napinającym a kołami jezdnymi). Nie podoba mi się również łączenie pasków gąsienic. Ale na plus (chyba?) - sam wiem, jakie te gąsienice są, bo model kiedyś zbudowałem. Wiem również, że konstrukcja podwozia skutecznie uniemożliwia ukrycie miejsca łączenia gąsienic gdzieś wewnątrz kół jezdnych bądź napinających. Czyli ogólnie - ja nie zrobiłbym (zrobiłem) tego lepiej. Co do malowania: Chyba za bardzo... pozdrawiam Grzesiek
  8. Zależy, co chcesz malować. Można i tak. pozdrawiam Grzesiek
  9. No chłopie, poszedłeś jak przecinak. Myślałem, że mniej więcej w jednym czasie pokażemy swoje dzieła, ale nie jestem w stanie Cię dogonić, szczególnie przy malowaniu pędzlem. Ja jestem dopiero na takim etapie: A propos nitów - w każdym zestawie 38-mek UM zamieszcza płytkę z nitami, ale trzeba być masochistą , by ją wykorzystać. pozdrawiam Grzesiek
  10. I tu bym się z Tobą nie zgodził. Ze zdjęć na pewno bym się nie dowiedział, że jakość modelu budzi wiele do życzenia, że wstawiłeś przeciwwagę w postaci plasteliny i dwu śrubek a mimo to model zadziera nos do góry, że malowałeś metalizerami MM itd. A na końcu piszesz: To znaczy, że jednak wszystkiego z fotek się nie dowiemy... pozdrawiam Grzesiek
  11. Lightning to po polsku piorun, błyskawica . pozdrawiam Grzesiek
  12. Do bardzo precyzyjnego klejenia, tak, jak na przykład gąsienic w tym modelu, wylewałem nieco kleju na np. kartę telefoniczną i przy pomocy drucika - tego od zatykania igły, nanosiłem odpowiednio małą dawkę kleju w żądane miejsce - tu na ogniwko gąsienicy. Ale żeby coś takiego zrobić, klej musi być rzadki, czyli świeży. W modelach tej serii występują w płycie podłogowej dwa księżycowe kratery. Jak sobie Mierzu z nimi poradziłeś? Czy może zamierzasz je ukryć pod warstwą błota ?... pozdrawiam Grzesiek
  13. Tak, kontynuując może trochę nie na temat wątek klejów, potwierdzam opinię, że kleje Wamodu są dobre, nawet ot taki zwykły klej z igłą. Ja go używam. Wiąże mocno i dość szybko. Jedyną jego wadą w moim mniemaniu jest dość szybkie gęstnienie w tubce, co trochę przeszkadza w sklejaniu gąsienic do takiego modelu, jak ten, klejem otwartym miesiąc wcześniej... pozdrawiam Grzesiek
  14. A istnieje do niego jakiś zmywacz, jakby co? No, jeśli to klej typowo do plastiku, to raczej go z plastiku nie zmyjesz, bo pewno rozpuszcza plastik na takiej zasadzie go klejąc... pozdrawiam Grzesiek
  15. A czy pamiętałeś o tym, aby pocienić (fe, jakie słowo - zmniejszyć grubość) dyski kół napinających i napędowych od środka? Inaczej będziesz miał problemy z założeniem gąsienic, bo wieniec zębów prowadzących po prostu nie chce się pomiędzy te dyski zmieścić. Wiem, bo przerabiałem to już cztery razy ... pozdrawiam Grzesiek
  16. Prócz, powiedzmy, standardowo zastosowanego napędu , napędzana była również ostatnia para kół jezdnych. Dodatkowo, aby przejść na napęd kołowy należało założyć jakiś mechanizm blokujący na koła napędowe. pozdrawiam Grzesiek
  17. Racja. Rozp...ją całą zawartość ekranu w czasie przydługiego wczytywania. Model fajny. pozdrawiam Grzesiek
  18. To też prawda, takie rzeczy zdarzały się i mnie , ale jak dostajesz na dzień dobry ponadłamywane bolce "prosto z pudełka", dodatkowo powykrzywiane w różne strony, to jest to przykre . Co do kleju CA - osobiście bałbym się używać tego kleju w standardowym wydaniu do klejenia modelu w całości, nie tylko z powodu niespodziewanie przyklejonego gdzieśtam palucha, jak to już miało kiedyś miejsce. Po prostu - zero czasu na poprawki, denerwujący biały nalot. Używam go prawie wyłącznie jako szpachlówki oraz w miejscach tzw. newralgicznych. pozdrawiam Grzesiek P.S. Model ten wydaje mi się (co prawda tylko po przestudiowaniu instrukcji) najtrudniejszym chyba modelem dla pędzlarza, z jakim do tej pory się zetknąłem.
  19. Patrzę, patrzę i z zazdrości wyciągnąłem mój model. Jakoś udało mi się skleić te pofałdowane we wszystkie strony kawałki plastiku i podoklejać ponadrywane bolce dla kół napinających. Jednak widzę, że na tym etapie prac Twój model już prezentuje się lepiej. Ale cóż, zawartości pudełka, szczególnie UM, się nie wybiera... pozdrawiam Grzesiek
  20. Przecież wiesz. Kleiłeś już Hetzera... i nie tylko. pozdrawiam Grzesiek
  21. A czym Ty to oświetliłeś w czasie zdjęć, że plastik wygląda jak żółtopomarańczowy Revell? Przecież on jest szarobiały... pozdrawiam Grzesiek
  22. Można, choć myślę, że te podane przeze mnie mieszczą się w granicach błędu. No, chyba, że chcesz jako napięcia zasilania użyć napięcia rzędu kilku woltów, to wtedy rzeczywiście dobrze jest znać prawdziwą wartość napięcia przewodzenia diody przy danym prądzie. pozdrawiam Grzesiek
  23. Dobrze sądzisz - kalki przed washem. Tylko trzeba je porządnie "zalakierować", a lakierowi dać czas porządnie wyschnąć. pozdrawiam Grzesiek
  24. grzesioj

    German Granadiers

    Odpowiem tak, jak już nieraz odpowiadałem - należy wstawić link do obrazka a nie do strony przechowującej obrazki, dodatkowo umieszczając go za "przedrostkiem" : . pozdrawiam Grzesiek
  25. Najprostszym sposobem zasilania diody świecącej, bez względu na to, czy jest ona w obudowie smd czy jakiejkolwiek innej, jest zbudowanie układu jak na rysunku poniżej: Rezystor dobieramy tak, aby nie tyle nie przekroczyć maksymalnego prądu diody, przy którym będzie się ona grzała i zapewne niedługo poświeci, ile zapewnić prąd optymalny, czyli możliwie jak najmniejszy, ale jednocześnie taki, przy którym dioda w zadowalający sposób świeci. Współcześnie produkowanym diodom do tego celu wystarczy kilka-kilkanaście miliamperów, a 20 to już na pewno. Zatem, jeśli przyjmiemy taki oznaczenia, jak na rysunku, gdzie Uz to nasze napięcie zasilania, Up - napięcie przewodzenia diody, które możemy przyjąć jako ok. 2V (dla niebieskich większe), i - prąd diody, który możemy przyjąć na wartości 20mA, mamy: R=(Uz-Up)/0.02, gdzie napięcie podamy w woltach, a rezystancję otrzymamy w omach. Ale pewnie o tym wszyscy doskonale wiedzą ... pozdrawiam Grzesiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.