mydlo
Użytkownicy-
Liczba zawartości
444 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mydlo
-
Witam, po długim przestoju postanowiłem wrzucić coś nowego na warsztat. Miało być to coś szybkiego, a zarazem przyjemnego. Wybór padł na ATR 72. Model wyprodukowała firma F-RSIN, jednak nie jest to żywica, ale plastik. W pudełku, a właściwie w woreczku (paczka przyszła w opakowaniu po pizzy) znajdziemy bardzo średniej jakości wypraski z miękkiego i łatwo dającego się obrobić tworzywa, z dwoma arkuszami kalek. Pierwszy z detalami samolotu, drugi z detalami przewoźnika. O ile ten pierwszy wygląda przyzwoicie, ten drugi budzi moje wątpliwości... in box (właściwie in foil ) kilka detali: a oto mój wzór Pracę zacząłem od wyrycia kilku najważniejszych linii na kadłubie. Ponieważ te, które są na modelu są bardzo nienaturalne, postanowiłem że wszystkie powierzchnie sterowe będą odcięte. przerobiłem też odrobinę komorę podwozia głównego przyznam, że jest to w większości moja improwizacja, ale mam tylko jedno jedyne zdjęcie, które odrobinę przybliżyło mi wygląd oryginału
-
Airbus A320 Edelweiss Air, Revell 1:144, pierwszy model
mydlo odpowiedział krystianeq → na temat → [L]Warsztat
Kup cleanlux, nasącz nim papier toaletowy i zrób takie okłady na statecznik, farba zejdzie przy użyciu paznokcia. Później inwestujesz w czerwony spray i po kłopocie:) -
Mistrz, w tej skali po prostu mistrz!
-
Ok, popracuję nad tym przy następnej galerii. Mała głębia była trochę wymuszona niedoskonałościami tła (posklejane z kilku kartek), ale już mam w planie wydrukować to na większym formacie i udoskonalać następne zdjęcia. Dzięki za krytyczne słowo na ten temat
-
tak, dłubię powoli przy A330 no i ten 738 aż się prosi o skończenie...
-
Ostatecznie zamykam temat i zapraszam do galerii
-
Nareszcie udało mi się ukończyć ten model. Bazą był zestaw wydany przez Hasegawę, ubogacony o blaszki Extratechu i kalki LimaOscar oraz kilka modyfikacji mojego autorstwa. Wielkie podziękowania dla wszystkich dopingujących warsztat oraz za wsparcie merytoryczne, w szczególności dla smialusa, ema oraz Woita , zainteresowanych zapraszam do warsztatu
-
Czy blaszki kleiłeś CA czy jakiś inny patent? efekt bardzo mi się podoba
-
W temacie samolotu to byłoby wszystko, czas na galerię
-
Dla mnie bomba
-
Nie, były w zestawie blaszek
-
Ostatnia porcja detali Zabrałem się też za budowę planu zdjęciowego, na początku miała być szybka wersja budżetowa, ale że efekt betonu i asfaltu satysfakcjonuje mnie bardziej niż się spodziewałem, zainwestuję chyba w jakaś porządną imitację trawy Kupiłem płytę pcv w sklepie z wykładziną, przy okazji kupna wykładziny na trawę. Następnie musiałem zaplanować jakąś kompozycję i wyciąłem układ betonów z tektury 1,5 mm. Następnie ponacinałem rowki na łączeniu płyt i zalałem czarną plakatówką. Całość natarłem suchymi pastelami ale okazało się strasznie brudzące i płaskie. Postanowiłem więc całość bez konkretnego planu opylić szarym sprayem, następnie okazało się za szare, więc wcierałem czarną plakatówkę, później pastele, plakatówki, pastele, aż efekt mi się spodobał. Na całość lakier do włosów i maskowanie pod pasy. Na chwilę obecną prezentuje się następująco: najważniejsze to czytelny plan
-
Dobrze, że Germanwings ma tych samolotów troche i jest w czym wybierać zatem czekam na galerie:D
-
Ale ładny, taki czysty! Czy skrzydła nie powinny przypadkiem mieć corroguard'ów?
-
To nie masa tylko metal, a konkretniej stal chromoniklowa
-
No wiem, kiedy zauważyłem tą dysproporcję podczas kładzenia kalek, delikatnie mówiąc zdenerwowałem się...
-
Trochę to trwało ale udało się w końcu wejść na ostatnią prostą Problem stanowiły stożki wylotowe. W pierwszej wersji myślałem że te plastikowe pudełkowe okleję bardzo cienką folią/blaszką stalową, nie udało się. Następnie chciałem utworzyć stożki zwijając stalową blachę, nie udało się. Stwierdziłem że musi to być z jednego kawałka metalu. O toczeniu nie myślałem, nawet nie wiem czy jej wielkości przedmioty da się wytoczyć, a największe wątpliwości miałem co do wywiercenia otworu, tym bardziej że nie mogłoby to być zrobione z aluminium, ponieważ nawet po obfitym opalaniu nie zmienia ono swojego koloru do takiego jaki potrzebowałem. Więc wpadłem na pomysł odlania stożków. Po kilku próbach się udało. Oczywiście problem był z otworem o średnicy 0,7mm, ponieważ albo nie zapłynęła tam masa ogniotrwała, albo został uwięziony pęcherzyk powietrza i powstawała perełka, ale koniec końcu mam oba stożki po odlaniu zostały poddane obróbce i następnie opalane. Po rozgrzaniu do czerwoności zmieniały kolor na niebieskawy, następnie okopcone nad świecą przybierały kolor czarno-niebiesko-szaro-pomarańczowy, czyli mniej więcej taki jak w oryginale. Teraz tylko biały montaż pozostałych elementów i koniec Z racji że to ostatni up w tym roku, z tej okazji chciałbym wszystkim serdecznie życzyć, aby ten Nowy Rok był lepszy od tego kończącego się, aby było więcej czasu i zapału do modelowania, a jego efekty stawały się coraz bardziej satysfakcjonujące. No i oczywiście szampańskiej zabawy stożki po odlaniu i wypiaskowaniu po oszlifowaniu i opalaniu i wszystko w kupie
-
Witam! Niedawno udało mi się upolować długo poszukiwany model, mianowicie A330 w barwach LTU. O ile sam A330 niedługo przestanie być rzadkością, o tyle kalek do pierwotnego malowania tej linii nie udało mi się znaleźć, a że mam do tych barw duży sentyment, samolot wykonam w malowaniu pudełkowym Kilka słów o przewoźniku, mianowicie LTU International Airways, była niemiecką linią założoną w maju 1955 jako Lufttransport Union rozpoczynającą działalność Frankfurcie. Od 1956 przyjęto ostatecznie nazwę LTU, a od roku 1961 siedzibą został port lotniczy w Düsseldorfie. Linie obsługiwały popularne kierunki turystyczne na całym świecie, konkurowały nawet z Lufthansą na niektórych transatlantyckich połączeniach. W marcu 2007 firma została przejęta przez Air Berlin, a marka została całkowicie wygaszona 1 maja 2009. Flota obejmowała 19 Airbusów A330 w tym 9 trzysetek. A 330-321 o produkcyjnym numerze seryjnym 95 został oblatany 7 kwietnia 1995 roku jako F-WWKH. W barwach LTU od 4 maja 1995 roku oznaczony jako D-AERJ. Po dokładnie dwóch latach trafił do SkyService. Przez kolejne 13 lat stacjonował pod różnymi banderami by ostatecznie w 2010 trafić do Brussels Airlines jako OO-SFV. Samolot napędzany jest silnikami Pratt & Whitney PW 4164. do dzieła
-
Też mam taką nadzieję P.S. co to za farba na kadłubie?
-
Gdzie podziały się wszystkie anteny? Ogólnie wygląda nieźle, jedyne co na prawdę się rzuca w oczy to za szerokie obręcze wlotów do silnika (na zdjęciu jest widoczna pionowa linia gdzie powinny się kończyć)
-
Chodzi ci o srebrzenie? Jeśli tak to kalki od limy mają bardzo mało filmu na brzegach, poza tym są bardzo cienkie (ale przez to delikatne). Także nie powinieneś mieć z nimi problemu na połysku. Ja używam preparatów Gunze, które dobrze współgrały z tymi kalkami.
-
Z racji tego że wypraski Zwezdy są szare, malowanie białym wychodzi jak wychodzi... Proponuję kupić biały podkład w sprayu, Tamiya jest chyba w miarę tania. Tak przygotowaną powierzchnię pomalujesz już sobie białym revellem, albo dla lepszego efektu, proponuję zainwestowanie w białą Tamiye w sprayu P.S. jakie masz kalki?
-
Myślę że opakowanie po Goplanie jest na tyle ciemne, że nikt się nie przyczepi że to bardzo ciemny brąz.
-
Ja naklejam zwykłą taśmę Tamiya i do tego czeska żyletka. Na początku przesuwam ją wzdłuż taśmy bez wielkiego nacisku, następnie ściągam taśmę i pod kontrolą wzroku przesuwam ją po wyznaczonym już rowku osiągając taką głębokość jaka mnie interesuje.
-
Udało mi się ukończyć jeden z silników, rzeźbię jeszcze stożki. Wykorzystane materiały: -część wewnętrzna dyszy (ta z ząbkami) to mosiądz wysokoniklowy (daje się lutować stąd wybór padł na niego -dzięki temu rdzeń jest mocny ) oczywiście kolor był tuningowany nad palnikiem -część srebrna to wypiaskowane aluminium z puszeczki, po napoju -najbardziej zewnętrza część dyszy to brązowe opakowanie po czekoladzie gorzkiej Goplana -dolna część gondoli to delikatnie wypiaskowana i delikatnie opalona stal -część między gondolą a dyszą (najbardziej połyskująca) zrobiłem z cieniutkiej stali bodaj 0,01 mm Silniki z założenia miały być piękne, ale rzeczywistość swoje, dużo operowania w paluchach poskutkowało że farba na gondolach zaczęła się łuszczyć, do tego kilka razy mi upadły, więc pojawiły się odpryski na tych "skrzydełkach" btw czy ktoś wie jak ten element się nazywa? oto efekty: na deser obrzydliwa makro fotka ukazująca wszelakie niedoskonałości
