Skocz do zawartości

MIRO

Użytkownicy
  • Zawartość

    280
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9 Neutral

Informacje

  • Skąd
    OPOLE

Ostatnie wizyty

104 wyświetleń profilu
  1. MIRO

    Oświetlenie miejsca pracy

    Oczy mi się przy tym nie męczą. Oprawa kreślarska ma tę zaletę, że mogę oświetlić pole robocze, a nie walę światłem po oczach. Nie miga w zauważalny sposób, choć używam jej już kilka lat i to też jako głównego oświetlenia pokoju.
  2. MIRO

    Oświetlenie miejsca pracy

    Ja mam fotograficzną świetlówkę 30 W, 5400 K, RA pow. 80 w oprawie kreślarskiej i jestem zadowolony.
  3. MIRO

    Koniec tanich zakupów z Chin

    Tak się składa, że ja jestem jednym z tak znienawidzonych przez niektórych pracowników Poczty Polskiej. Pozwolę więc sobie rozwiać kilka mitów i odpowiedzieć na niektóre pretensje. @Solo masz rację, to niewydolny moloch. Ale jest to operator wyznaczony, czyli taki który musi zapewnić dostępność do usług pocztowych dla WSZYSTKICH. Musi więc utrzymać placówki, sieć logistyczną i pracowników nie tylko w miastach (co jest łatwe i opłacalne), ale też w małych przysiółkach w Bieszczadach. Fajnie, że widzisz poprawę 😉 @Michal_G też masz rację. Dużo, bardzo dużo zależy od listonosza. Może być Twoim kumplem, a może być zmorą i wtedy wszelkie skargi możesz sobie w d... wsadzić. Ba! Pisząc skargę możesz trafić na jego czarną listę i wtedy będzie już tylko gorzej. Przesyłki awizowane odbierasz tam, gdzie rozlicza się Twój listonosz i nic tego nie zmieni. Rejonizacja, ład, porządek, dyscyplina! Co do dużych przesyłek, to mam nadzieję, że mówiąc "mieszczą się do skrzynki" nie nie myślisz o tym, że skoro otworzyłeś swoją skrzynkę i wsadziłeś do niej przesyłkę to listonosz zrobi to samo przez małą szczelinę pod klapką, bo tylko taką ma możliwość? Po wtóre jakiż kwik by się podniósł, gdyby w czasie wciskania siła razy gwałt coś w środku by chrupnęło... @Constructor Ty się niestety mylisz. Może niektórzy myślą, że ich przesyłki są przewożone na jedwabnej poduszce na tylnym siedzeniu Rolls-Royca a czujny stangret troskliwie spogląda na rzeczoną paczuszkę. Nie, tak nie jest. To na nadawcy spoczywa obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia przesyłki. Jadą one bowiem wraz z setkami im podobnych w ponurym zakratowanym kontenerze. Jeżeli chcesz poczuć odrobinę luksusu (no, może bez stangreta) to zapłać za to i wtedy będziesz miał prawo wymagać szczególnej atencji. Wyjątkowym kuriozum jest oburzenie, gdy uszkodzone zostanie coś, co zostało wysłane listem, a nie jako paczka. Listy mają jeszcze gorzej. Podróżują w workach rzucone na styrtę jeden na drugi. I może dlatego właśnie w liście mogą być przesyłane tylko, nazwijmy to ogólnie, dokumenty a nie model, telefon czy batystowe kalesony. Można by tak długo jeszcze. Ale wystarczy zapoznać się z regulaminem każdej wybranej usługi, dobrze zapakować (oczywiście zawsze buba zdarzyć się może) i dobrze żyć z listonoszem, a wtedy świat będzie piękniejszy
  4. MIRO

    Spitfire MK Vc "Joker" 1:32

    Pięknie poszalałeś!
  5. MIRO

    Macchi Mc 202 Hobby2000/Hasegawa 1:72

    A bo to mój prawie najukochańszy latawiec jest. To kwestia nazwy producenta. To powinien być ten sam kolor. Generalnie do Włochów polecam https://www.modelforum.cz/viewtopic.php?f=53&t=14816
  6. MIRO

    Macchi Mc 202 Hobby2000/Hasegawa 1:72

    Tego orzeszkowego koloru jesteś pewien? Wydaje się trochę za jasny.
  7. Poszukuję w/w pozycji.
  8. MIRO

    Bf 109G-10 101 vadaszezred MKHL; Eduard 1:48

    Jeszcze jeden głos w sprawie koloru. To wyjaśnia rozbieżność między JaPo, wspomnieniami Tobaka. Tłumaczenie z rosyjskiego nieco chropawe, bo zrobione przez wujka i nieco tylko przeze mnie wygładzone. Oryginał http://scalemodels.ru/news/13698-anons-Eduard-1-48-Messerschmitt-Bf-109G-10-WNF-Diana-ProfiPACK.html "Spory o kolorystykę 12. trwają od wielu lat. Samolot poddał się Amerykanom w ostatnich dniach kwietnia / pierwszych dniach maja w bazie Neubiberg już pod kontrolą Amerykanów. Przyleciało tam wiele samolotów tym kilka węgierskich, a dokładniej Me-109 z węgierskimi znakami, ale innymi pilotami. Burtowy numer 12 był interesujący, ponieważ ktoś rzucił go na Me-262 i jako taki był bardzo dobrym tematem do zdjęć, wielu Amerykanów robiło zdjęcia w kokpicie, w samolocie, w pobliżu tej grupy po jednej stronie i drugiej. . . Chociaż w tych czasach, w bazie Neubiberg, były robione zdjęcia na kolorowym filmie, to do tej pory nie mogliśmy znaleźć takiego obrazu. Mamy nadzieję, że gdzieś w archiwach rodzinnych jest coś takiego i ostatecznie pojawi się. Spory o kolor numeru burtowego. W ostatnim miesiącu (kwietniu) wojny nasze myśliwce nosiły trzy kolory, które nadano na początku miesiąca. Każda z trzech części miała 16 Me-109G-10 lub G-14 z numerami czarnymi, białymi i żółtymi. Zdjęcia wyraźnie pokazują, że nie jest biała ani czarna. Problem z kolorem żółtym polega na tym, że tydzień przed końcem żółta 12 została zestrzelona! Lepiej jest też spojrzeć na zdjęcie, że żółty trójkąt paliwowy ma dużo inny odcień szarego koloru od numeru burtowego, to znaczy mało prawdopodobne jest, że nr 12 jest żółty. Ale co wtedy? Jeszcze w marcu 45 nasze myśliwce nadal miały czerwone i niebieskie numery burtowe. Pod koniec marca czerwona 12 Me-109G-10 dokonał awaryjnego lądowania w Austrii, pilot wrócił do swojej jednostki. Od tego momentu informacje o nim zniknęły. Wiemy jednak, że był on w dość dobrym stanie i takie maszyny zostały zmontowane, naprawione przez Niemców, którzy chcieli je ponownie wykorzystać. Nasi piloci w marcu i kwietniu wielokrotnie latali do fabryki i brali „nowe” maszyny, aby uzupełnić samoloty stracone w walkach lub na ziemi. Czerwonej 12 nie przyprowadzili ponownie. W porównaniu z tym Eduard ogłosił ten nowy zestaw, w tym węgierskiej 12, w styczniu tego roku. Na podstawie zagranicznej książki sądzili, że jest Żółty. Zadałem pytanie na ten temat (niewłaściwy wybór koloru Eduarda na 12) na forum angielskim, ale prawie jednocześnie mój temat został zamknięty przez administratorów. Sprowadziłem mój komentarz do ogólnego tematu na Me-109 i dodałem własną opinię na temat zamknięcia poprzedniego mojego wątku. Tym nikt się się nie zajmował przez dwa miesiące, tylko „przypadkowo” dzień przed pierwszym marcem (pojawienie się nowego Me-109G-10) Brytyjczycy zabronili mojego komentarza i usunęli go z forum. Cóż, nie jestem tym szczególnie zainteresowany, ale naszą 12 Me-109G-10 o wiele bardziej. Oglądałem kalkomanię zestawu, problem tkwi nie tylko w kolorze liczby, ale także znacznie więcej. Fakt, że zestaw niewiele daje wyglądu prawdziwego samolotu. Numer 12 nie jest tak malowany, jak powinien być, chociaż istnieje wiele fotografii, proporcje węgierskiego znaku identyfikacyjnego nie są prawidłowo wykonane. Liczba po prawej stronie i po stronie portu dają inne, chociaż ze zdjęcia widać, że jest prawie taka sama. Cóż, żółty numer 12 w nim, co robić? Najprawdopodobniej jest to czerwona 12, ta sama 12, którą straciliśmy w marcu, a pod koniec wojny jeden z Niemców przeleciał tą maszyną i poddał się. " @GreGG24 na tym forum coś jeszcze piszą o uzbrojeniu tej 12 http://pumamakett.hu/?id=68. O co tam chodzi?
  9. MIRO

    Bf 109G-10 101 vadaszezred MKHL; Eduard 1:48

    Wiem, czytałem. Alu tu zostaję przy czerwonym. Tego węgierskiego forum nie doszukałem się niestety.
  10. MIRO

    Bf 109G-10 101 vadaszezred MKHL; Eduard 1:48

    Nie zapisałem tej strony, ale poszukam w historii. To ostatnie zdjęcie jest zupełnie z innego forum, niż to gdzie było o krzyżach.
  11. MIRO

    Bf 109G-10 101 vadaszezred MKHL; Eduard 1:48

    Przyglądałem się tym zdjęciom jeszcze 987 razy. I wymyśliłem o co może tu chodzić. Numery były malowane od szablonów i zapewne był to 1 komplet. Numer po obu stronach powinien więc mieć równą wysokość. I patrząc na proporcję krzyż/numer 1 ma jednakową długość po lewej i po prawej. Niestety nie widać góry 2 po prawej stronie. Ale skoro kończy się ona wyżej niż 1, co chyba nie budzi wątpliwości, to może po prostu to dwójka jest namalowana wyżej? Ten prawy numer jest namalowany nieco inaczej niż lewy 1 styka się z krzyżem więc może cyfry są przesunięte względem siebie i w poziomie a mają tę samą wysokość? Za tą tezą przemawia też to, że jak widać po lewej "haczek" 2 zachodzi niżej niż ukośna pałeczka w 1. Po prawej zaś są co najwyżej na jednym poziomie. Wszelkie spekulacje na ten temat ucięłaby cała fotka, którą znalazłem wykadrowaną, ale kurna nie znalazłem jej 😞 Szukając zdjęć na jakim węgierskim forum znalazłem post pana, który twierdzi, że wcale szare nie były. Miał wydać coś na ten temat, ale nic takiego nie znalazłem. Pozostanę więc przy szarym kolorze. Edit I znalazłem Cała moja teoria psu w d....Okazuje się, że łatwo zobaczyć to, co się chce 😠
  12. MIRO

    Bf 109G-10 101 vadaszezred MKHL; Eduard 1:48

    Są Twoje, nawet cały arkusz, bo będą maski. Jak chcesz napisy to też, bo mam HGW.
  13. Model to gorąca nowość Eduarda. Ma być taki, tu jeszcze nówka Posznupałem po internetach i znalazłem dość dużo zdjęć tego Węgra. Tu złomiarze już nieco rozebrali A teraz mamy piękną instalację A teraz kalki Edka No i niestety widać, że numer boczny z kalek nijak ma się do rzeczywistości. Jeszcze lepiej jest po prawej stronie Tu nawet nie chodzi o krój numeru, ale 1 jest znacznie dłuższa od 2. Druga rzecz, to kadłubowe krzyże. Wydaje mi się, że poziome ramię jest szersze niż pionowe, ale może to tylko kwestia perspektywy? Gdyby ktoś miał zdjęcia zrobione bardziej na wprost, będę cholernie wdzięczny , bo chcę zlecić wykonanie masek i szukam potwierdzenia dla moich domysłów. Osobna kwestia to kolor 12. Moja będzie czerwona
  14. MIRO

    (K) Dewoitine D.520 1/48

    Temat nieaktualny. Do zamknięcia, dziękuję.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.