-
Liczba zawartości
378 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez skell
-
Coż - pisać pod swoim postem niby nieładnie... Kolejny Ultras: i "work in progress" Standard Bearer: ... moja kolekcja Ultramarines rośnie w siłę: Opinie, wskazówki na przyszłość etc. mile widziane. Pozdrawiam, skell
-
Witajcie, wszystkich zainteresowanych uprzejmie informuję iż projekt mojego Bismacka wcale nie został zakończony - akurat jest na "standbaju", ale są duże szanse, że niedługo wróci na warsztat, a z postępami robót stoczniowych będziecie oczywiście informowani na bieżąco. Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie PM'y i pamięć ;-) skell
-
Wow, super Ci wychodzi ten Rodney. Wygląda jak w 1/350. Pikny!
-
Zasadniczo zgadzam się z przedmówcami co do startu w modelowanie razem z blaszkami. Mam tylko jedno ale. Kolega chce rozpoczać od modelu w siedemsetce, a tam blaszki są: a) mniejsze, b) delikatniejsze... Przez co niedoróbka modelarska może zasadniczo popsuć efekt finalny i będzie bardziej wyeksponowana niż w 1/350. Dobra dość marudzenia. Przed wejściem w temat Bismarcka rozpatrywałem model Dragona i ten osobiście bym wybrał. Jednak potencjał skali przyciągnął mnie do 350-tki. Jednak w planach mam dioramę z Bismarckiem w 1/700 - ale to kiedyś... Acha, najważniejsze: Witaj w klubie miłośników Bismarck Classe!
-
Witam, Alex304 ...oj tak, tak... Czekam z wytęsknieniem! Kiedy startujesz? A tymczasem, po kolejnej przydługiej przerwie, stocznia wraca do pracy, stąd aktualizacja mego tasiemca o Bismarcku... "Wcięcia" na mostku poprawione, tzn wyrzeźbione... Kontynuując temat nadbudówki rufowej poprawiłem stanowiska dalmierzy i wziąłem się za jedną z większych blaszek zestawu LionRoar, a mianowicie za wykonanie pokładu sygnałowego. Bardzo obawiałem się budowy, ale praca poszła całkiem sprawnie, a efekty - oceńcie sami: i w porównaniu do Revellowskiego "oryginału" - Warto było! Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i poskładałem nadbudówkę. Jak widać na ostatnim zdjęciu do całości przymocowałem frontową ścianę głównego hangaru lotniczego, a także usunąłem Eduardowskie blaszki z dachu hangaru. Odcięcie elementu ściany hangaru, od całości okrętu, było niezmiernie trudnym i ryzykownym zadaniem - napociłem się co niemiara. Uznałem, że takie rozwiązanie jest konieczne, połączenie ściany i reszty nadbudówki nie mogło obyć się bez szpachlowania, a te byłoby trudne, bądź niemożliwe (przynajmniej dla mnie) do wykonania na pokładzie okrętu. CDN. Pozdrawiam skell
-
Jeszcze co do kleju. Używałem różnych, przeróżnych, skończyłem na kleju CA firmy Bison Ultra Glue dostępnego w marketach budowlanych. Klej pozwala na korektę, jest także wersja w żelu, ale osobiście nie przypadła mi do gustu, klej był za gęsty i długo wiązał (oczywiście jak na CA ;-))
-
Wow! Mi nie starcza cierpliwosci do detali w 1/350... Jestem pod ciezkim wrazeniem Twojej pracy i rozumiem "zmeczenie". Chodzi za mna diorama w siedemsetce, ale to moze kiedys... Jeszcze raz, Super robota!
-
Witam ponownie, Nie, nie używam, gniotę blaszki moimi podstawowymi narzędziami ;-) ... a w stoczni: Wziąłem się za kolejną produkcję seryjną: ... a łatwo nie było... Posklejałem także kolejne piętro nadbudówek i wstępnie oblaszkowałem. Na fotce złożona rufowa nadbudówka z pokładem ogolonym pod wymianę galanterii plastikowej na blaszaną. A teraz temat dla Bismarckowców: na poniższej fotce model Revella (znowu) mija sie z poprawnym odwzorowaniem oryginału. Chodzi mi o niepoprawną przednią część mostku, powinna mieć "wcięcia po obydwu stronach". Niestety stwierdziłem to po sklejeniu i poprawa będzie znacznie trudniejsza niż przed montażem... Niestety nie pierwszy to już raz... Pozdrawiam skell.
-
Dzięki panowie! Zgodnie z obietnicą, niewielka aktualizacja. Pierwsze koty za płoty. Na rozpęd, wziąłem się za niewielki, ale bardzo pracochłonny projekcik. Wahałem się czy wymieniać ten element na blaszany z LionRoara... Niestety wyszło "nie-za-idealnie", żaluzje trochę tańczą, ale już nie mam sił i chęci na ich poprawianie. Tak dla oddania skali projektu ;-) I w porównaniu z plastikowym oryginałem - jednak warto było trochę podziubać... Pozdrawiam, skell
-
Witam, po długiej przerwie, za którą przepraszam klub Bismarckowców, który po wypuszczeniu na wodę kilku okrętów, też obniżył aktywność. Uff - długo mnie nie było, ale wracam do modelowania - Bismarck wyjęty/odkurzony i niedlugo ruszą dalsze prace, mam nadzieję że z kopyta. Dziękuję wszystkim, którzy pisali do mnie na PW i zagrzewali do dalszej walki z materią. Odpowiadam wszystkim i zapewniam wszem i wobec: każdy, nawet najmniejszy postęp w pracach nad Bismarckiem będę zamieszczał na modelworku. Pozdrawiam brać szkutniczą! skell
-
Wracając po przerwie do modelowania wziąłem na warsztat kolejne figurki WH40k. Tym razem przedstawiam plastikowych combatboysów z Ultra, lub jak kto woli smurf-marines ;-) Pierwszy to typowy rookie... ...i styrany veteran. Proszę doświadczonych kolegów modelarzy o uwagi, a także ekstremistów warhammerowych o ewentualne wskazówki na przyszłość co do wyglądu Ultramarines. Pozdrawiam skell
-
abir24 Oczywiście - Arado z początku wątku czekają na odegranie swojej roli ;-)
-
WOW! Pomysł z kabiną w samolocie 1/350 wyśmienity. Już nie mogę się doczekac jak będzie wyglądać kompletny Jake...
-
Ja zrobiłem blastbagi z plasteliny zabezpieczonej wikolem, ale teraz bym wybrał inną drogę. :(
-
Fajnie Ci idzie ten Prinz - może jak skończymy swoje modele, to umówimy się na ćwiczenia na renie? - skąd ja to znam...
-
WOW!! Genialnie wygląda Twoje olinowanie! Kosmos. Fotka z cieniem rządzi!
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
skell odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
mmm... tak, co ja to miałem.... moja szczęka!?? Super. -
Witajcie!!! Pierwszymi słowy chcę podziękować wszystkim za zainteresowanie moją przydługą już historią z wielokrotnie opatrzonym i nudnawym tematem jakim jest model Bismarcka. :P Klub Bismarckowców ciągle w sile i jakby tego było mało rośnie - zachęcam wszystkich, którzy pisali do mnie PW, aby zakładali wątki na forum i dzielili się swoją wiedzą, modelarskim doświadczeniem i oczywiście wszystkim co dotyczy tematu bismarck-class. Podziwiam zwodowane ostatnio Bismarcki kolegów Macisso oraz Alex'a304 - kawał dobrej roboty Panowie, Gratulacje! Co do mojej motywacji - nigdy nie myślałem o budowie modelu jak o wyścigach, czy czymś w rodzaju rywalizacji - moją główną motywacją jest czas i życiowe możliwości budowy... Jak już pisałem - nie śpieszy mi się ;-), ale postaram się poprawić i częściej aktualizować wątek. Wracam do budowy. Po dłuuugiej przerwie postanowiłem wykonać mały krok i na rozruszanie trzepnąłem wrota i ścianę hangaru głównego - nie zakładałem, żadnych problemów przy klejeniu maleńkich stopni, jednak ręce/oczy odzwyczaiły się od dłubaniny i wrota hangaru powstawały w bólach i przy akompaniamencie łaciny - dość gadania, poniżej efekt dzisiejszego wieczoru. Niestety stopnie tańczą, chociaż przyznam iż zobaczyłem to dopiero na zdjęciach... ......i z klamotami na pokładzie: Pozdrawiam skell
-
Czołem Bismarck! Witaj w klubie. Dzięki za opinie o mojej pracy. Co do dalszych postępów - nie powiem, ssie mnie że aż strach, ale póki co problemy większej wagi zabierają mój czas, a i sezon RC w pełni... Bismarck niedługo wróci na warsztat, jak i aktualizacja mego "brazylijskiego serialu" ;-)
-
Gratuluję Fotki Admina! Co do kosztów - należy jeszcze dodać koszty dokumentacji oraz bezcenne godziny poświęcowne na pracę nad modelem. BTW, jakby ktoś wiedział gdzie można zakupić "czas na model" to prosze dać mi znać ;-) Pozdrawiam skell
-
Gratulacje ukończenia! Kawał dobrej roboty! Kompletny Bismarck prezentuje się wyśmienicie, super, że dodałeś mu życia przez załogę (chociaż zgadzam się, dobrze byłoby wymienić kolesi z dykty na przestrzenne figurki), rozwieszenie lin, trapów itp. Klub Bismarckowców się zaczyna się wodować, motywujecie mnie swoim tempem, muszę przepriorytetyzować swoje życie i wrócić do modelu, bo zostaję w tyle... Jeszcze raz - Model Przepiękny! Pozdrawiam skell
-
Kawał dobrej roboty Macisso! Nie jestem ekspertem od olinowania Bismarcka (jeszcze nie jestem ;-)), ale powiem, że super się prezentuje wykonany przez Ciebie takielunek. Trzymam kciuki za szybkie dokończenie prac wykończeniowych.
-
Gdzie fotki? Jutro już minęło ;-)
-
Fajnie wyglądają te zejściówki. Co do brezentu, nieźle wychodzi z chusteczki do nosa przesączonej wikolem.
-
Jak tak patrzę na Twoje zdjęcia, to mam wrażenie, że gdzieś już je widziałem ;-). Oby tak dalej.
