Skocz do zawartości

skell

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    378
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez skell

  1. skell

    TIRPITZ 1:350 TAMIYA

    Jak to mawiają... FAIL... kiedyś tak załatwiłem "prawie gotowy" (w sensie, że już pomalowany) model samolotu, chyba jakiś ŁA5... niestety nie dało się go odratować. Co do wykonania kadłubów z balsy - super pomysł.
  2. skell

    BISMARCK - Academy 1:350

    Dokładnie, tak jak piszesz zdania są podzielone co do zatopienia okrętu, a oględziny wraku też nie dały 100% odpowiedzi. Wysadzenie zaworów dennych przez załogę Bismarcka na bank zatopiłoby okręt, a wiadoma salwa z Dorsetshire uznawana za cios ostateczny - niekoniecznie... Fajnie, że dokładasz dodatkowe detale do modelu - naprawdę warto.
  3. AAAAaaaa..... MACIEK!!! Jestem w szoku, krzycząc prawie z zaświatów... Nie było mnie dłuższą chwilę, a tu....!!!! Model wygląda obłędnie! Szacunek wielki! Rządzisz! Piękna ta Twoja Zebra! Widzę, że galeria niedługo oj niedługo...
  4. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Witajcie! Stocznia wraca po dłuuugiej przerwie (chociaż niewiele brakowało, a przerwa byłaby jeszcze dłuższa, albo i relacja zakończyłaby się na dobre...) - ech życie, nigdy nie znasz dnia ani godziny... Mimo wszystko nie zapomniałem o Bismarcku - wielki wstyd - Koledzy z klubu miłośników już szykują wodowania w rocznicę, a mi nie pozostaje nic innego jak powolutku rzeźbić dalej. Wallace Co do krystaliczności mojego modelu - oj daleko mu do kryształu... Jednak farfocle na artylerii to kurz, który dało się usunąć, w realu na powierzchni nic nie było widać. Wracając do stoczni. Kiedyś myślałem, że wszystkie blaszki to hardcore, teraz zaczynam dzielić blaszki na mniej lub bardziej "hardkorowe". Do tych BARDZIEJ zaliczam wykonanie żaluzji wentylatorów. Jak do tej pory to najbardziej upierdliwe blaszkowanie z jakim miałem kontakt. Dalej walczę z nadbudówką rufową, która w modelu Revella, wygląda zasadniczo ubogo, a zestaw LionRoar wnosi do jej wyglądu wiele poprawek. Jednak mam tą samą uwagę co poprzednio - blaszki są odrobine przeskalowane, co czasami uniemożliwia "wepchnięcie" wszystkiego na swoje miejsce, ale cóż, jest jak jest. Fotki: i wspomniane wentylatory: Przykładając na próbę do całości jakoś zaczyna to już wyglądać. Na tym kończę kolejny odcinek, w następnym stoczniowcy powinni zainstalować wrota hangaru głównego. Pozdrawiam, skell
  5. skell

    Dla Bismarkowców...

    .. i nigdy nie prowadził wymiany ognia w takim malowaniu... dwa krążowniki klasy County - Suffolk i Norfolk - ale dioramki zaiste piękne!
  6. Trzymamy! Pięknie się uwinąłeś z modelem. Rok to dobry wynik... Wierzę, że Ci się uda zrealizować plan na 70 rocznicę zatopienia. Pozdrawiam skell
  7. skell

    Dla Bismarkowców...

    Znamy, znamy... Pan Kostas Katseas wymiata - już widziałem 3 jego Bismarcki Revella w 1/350... - ten ostatni jest faktycznie modelarskim arcydziełem, jednak historycznie - trochę na bakier. Woda w jego wykonaniu to kosmos - może i mój B kiedyś trafi na spokojną dioramkę....
  8. - a tam zbędny komentarz ;-) To, że jest w planach nie oznacza, że zrobię go w ogóle ;-) Plany mają to do siebie, że czasem się zmieniają ;-)
  9. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Witajcie! WOW, właśnie stuknęło ponad 60tys. wyświetleń wątku - za co chcę wszystkim podziękować. ...a w stoczni Powoli zaczynam zabierać się za nadbudówkę rufową - wreszcie coś nowego... Skleiłem części do "kupy" pousuwałem detale, które zastąpię blachami i wyszpachlowałem całość. W międzyczasie przykleiłem pierwsze blaszki: Skończyłem poszukiwania farby do fartuchów przeciwpodmuchowych - po różnych podejściach do tematu i przejrzeniu dokumentacji zdjęciowej, zdecydowałem się na Humbrola 129 i jego wariacje. Myślę, że ten kolor może odpowiadać rzeczywistym fartuchom Bismarcka. Na Antonie zacząłem ćwiczyć delikatny watering i weathering ;-). Zdjęcie nie bardzo oddaje efektów działań malarskich, ale niestety jest bezlitosne w wyciąganiu niedoróbek, których nie widać w rzeczywistości... Przy okazji widać jak model zdążył się już przykurzyć (widoczne paprochy na lufach - zeszły elegancko). Planuję teraz oblaszkować do końca rufową nadbudówkę. Pozdrawiam i do następnego odcinka.
  10. Podpisuję się oburącz! ;-)
  11. skell

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Maszt prezentuje się bardzo efektownie. Myślę, że w realu Twoich niedociągnięć nie widać...
  12. skell

    BISMARCK - Academy 1:350

    Kolejny Bismarck rośnie. Oby tak dalej!
  13. Panie BALROG, Wielki szacunek! Co Ty tu wyprawiasz - czy to na pewno model, czy budujesz prawdziwe sznelłajby? Kawał pięknej modelarskiej roboty! Podziwiam.
  14. Wow - ciekawie się zapowiada! Ten zestaw jest w moich planach modelarskich zaraz po Hoodzinie. Siedzę w pierwszym rzędzie i obgryzam paznokcie.
  15. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Dzięki panowie. Wallace hehe - jak widać frajda różne oblicza ma.... ;-) marko - dzięki. Nie zgodzę się co do scratcha - to dalej jedynie waloryzacja zestawu. Michał15 Technikę już opisywałem - co do konkretnego koloru - podstawową farbką był proponowany przez Revella R88, ale mój pokład i tak nie ma już nic wspólnego z "pudełkowym" odcieniem. Moim zdaniem - użyj farbki takiej, do której najbardizej pasuje Ci wizja pokładu Bismarcka - na podstawie fotek, dokumentacji i ogólnego pojęcia o pokładach teakowych. Jedyne co wiadomo na pewno to to, iż deskowanie Bismarcka było zrobione z teaku. Pozdrawiam skell
  16. skell

    Bismarck 1/350 Revell

    Witam kolejnego kolegę w klubie budowniczych pancerników klasy Bismarck! Gratuluję wyboru zestawu Revella. Zajmuję miejsce w pierwszym rzędzie i śledzę świetnie zapowiadającą się relację. Habbak - nie wypada...
  17. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    ... a w stoczni: Poprawiłem kładki na hangarach i położenie galeryjki na kominie. Jeszcze raz wielkie dzięki Gluś! Dźwigom przeszczepiłem brakujące elementy. Następnie wziąłem się za produkcję seryjną tub na wyciory artyleryjskie. Uff - dobrze, że tylko osiem szt. Plastikowe tuby zastąpiłem prętem węglowym 1,5mm, poniżej w porównaniu z oryginałem revellowskim - myślę, że warto było... Na fotkach Bismarcka widać wyraźnie kabel, coś w rodzaju instalacji elektrycznej na przednich ścianach nadbudówki okrętu. Ten detal często pomijany jest w modelach (nie mówiąc o skali 1/350 i więcej). Chwilka dłubania, efekt poniżej. Niedługo biorę się za dalsze nadbudówki - malowanie musi jeszcze poczekać... Pozdrawiam - skell
  18. skell

    tamiya bismarck 1:350

    Dokładnie, jak Wallace powiedzieć! Zainwestować koniecznie w blaszki i kleić, kleić, kleić. Moja pozdrawiać! Sorki - nie dałem rady, ROTFL NA MAXA jak mawia Robert B.
  19. skell

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Wow! Zaszalałeś z tym kominem. Prezentuje się wyśmienicie.
  20. Dorzucę do dyskusji swoje 3grosze... Jak dla mnie, zrobienie modelu "z niczego" jest najwyższą półką modelarstwa. Myślę, że nie można porównywać plastiku wspartego zestawem waloryzacyjnym do modelu jak piszecie "z odpadków". Widząc takie projekty zawsze zaliczam opad szczeny. Podziwiam modelarzy, którzy mają taki warsztat i samozacięcie jak ZzB - Super robota. BTW - to jak z tymi pończochami? ;-)
  21. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Witajcie! Gluś - oczywiście poprawię kładki. - ten, tego... yyy... Wielkie dzięki - liczę na wsparcie w przyszłości. marko - Moje serdeczne gratulacje z okazji powrotu do dawnych pasji! Bardzo się cieszę, że zainspirował Cię mój model. Witam i oczekuję relacji z budowy! Macisso - dziękuję za miłe słowa! Wallace - "Blok techniczny z czarnymi kartkami" kupiłem na stoisku papierniczym w hipermarkecie. Przeciągnę jeszcze chwilę dinozaurowy offtopic.... ..ze Świerszczykiem. Ech, ten zapach, świeżo upolowanego w Kiosku Ruchu na drugim końcu miasta, aktualnego wydania Małego Modelarza (sprzed min. 3 miesięcy)... ...te kolejki pod Składnicą w dzień dostawy... ...modele VebPlasticardu... ...wyrwana ostatnia sztuka z dostawy modelu "lodołamacza Lenina"... ...spełnienie marzeń - malowany jedną farbką Revella, dostaną z trzeciej ręki, model Hurricane'a z Matchboxa... Tak, też pamiętam dobrze tamte modelarstwo. Faktycznie było inne ;-) koniec O/T. Niebawem kolejne odcinki mego serialu. ;-) Pozdrawiam Wszystkich. skell
  22. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Witam! Dzięki Wielkie za wszelkie Ochy i Achy - motywujecie mnie do dalszych prac nad Bismarckiem. Gluś Proszę zatem o wiecej łyżek! Bardzo cenię Twoje uwagi. Co do napędu windy amunicyjnej - faktycznie platforma jest za nisko - przeniosę ją we właściwe miejsce przy następnym posiedzeniu przy modelu. Detale komina powstawały na raty - stąd tego typu rozjazdy, z drugiej strony przyznaję sie bez bicia - nie zauważyłem tego. Co do kładki - jakbyś poratował zdjęciem oryginału będę wdzięczny, zainstalowałem je wg mego "researchu" w czasie, gdy kleiłem te kładki (jakiś rok temu) ;-). Wallace Zdjęcia robię w następujący sposób na kartkę z bloku czarnego kładę płytkę szklaną (pewnie z obrazka jakiegoś), a tło to ustawiona czarna kartka z tyłu podparta "czymkolwiek pod ręką" + Canon 300D na manualu i statyw. Pozdrawiam wszystkich i bardzo dziękuję za wsparcie!
  23. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Witajcie, wracam po przerwie technicznej. Gluś Dzięki raz jeszcze. To ostatnie zdjęcie faktycznie wyjaśnia finalnie sprawę dachów hangarów. ...a w stoczni - nic do przodu, a raczej w bok - takie samobiczowanie... Po kolei. Wymieniłem wywietrzniki na hangarach i uzupełniłem brakujące detale. Następnie wziąłem się za aktualizację komina... Pewnie znów powiecie: "ale to już było", nie mogłem odpuścić sobie - ech te blaszki LR... Aktualizacja nie obyła się bez uszkodzenia dotychczasowych dokonań, ale nie były to całe szczęście straty nieodwracalne. Na pierwszy ogień poszła platforma reflektorów. Wymieniłem ramiona dźwigów transportowych wodnosamolotów, na fotce porównanie z zestawowymi. Szkoda, że LionRoar nie uwzględnił w swoim zestawie bębnów i wózków dźwigowych, będę musiał je dorobić, lub zmigrować z oryginalnych ramion. Komin otrzymał kolejną porcję większych lub mniejszych detali, na dzień dzisiejszy mówię basta - komin ukończony: i razem z hangarami: Przyszedł moment, w którym mogę powiedzieć uff! Wychodzę na prostą z zakrętu na który wrzuciło mnie rozpakowanie zestawu LR. Już nic nie poprawiam, nie cofam się i nie rozgrzebuję wykonanej roboty - chyba, że znów uznam, że jakiś detal jest niepoprawny politycznie i wart poprawki (takiej małej, malutkiej ;-)). Pozdrawiam niepopularny klub miłośników Bismarck-Class! Wallace jak Twój japoński potwór? Weź, rzuć go w diabły i ruszaj z Bismarckiem!
  24. skell

    Liberty 1:350

    Świetnie Ci to wyszło! Nie dorobisz wszystkich? "Dorobiony" wygląda znacznie lepiej niż pozostałe.
  25. WOW!!! Orzesz Ty! Chwilę mnie nie było, a tutaj Bismarck bliski ukończenia. Obłędnie to wszystko się prezentuje. Za całokształt duże !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.