-
Liczba zawartości
378 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez skell
-
Moim zdaniem, na podstawie zdjęć Twego modelu, dziobowa swastyka jest niesymetryczna i jak napisał Forest swastyki są za małe w stosunku do białych okręgów. Oczywiście to Twój model i Ty masz fun z budowy, ale skoro się dzielisz swoją pracą możesz liczyć na uwagi, a co z nimi zrobisz - Twoja sprawa. Powtarzam to co pisałem już wielokrotnie, najważniejsze by model podobał się autorowi, a nie opini publicznej ;-) Pozdrawiam skell
-
Macisso Zgadzam się w 100%-tach.
-
Alex304 Hehe - też mam czasem takie wrażenie... biorąc pod uwagę pracochłonność i ilość części, to na bank nie jest to model plastikowy ;-) arni Bardzo szanuję każdą uwagę i pomoc. Ale podejście teraz do nadbudówki ze szlifierką (nawet mikro)... Już raz przerabiałem ogołocenie burt całej nadbudówki - drugi raz nie dam rady. Nierówności o których piszesz nie rzucają się w oko w rzeczywistości, obiektyw aparatu jest bezwzględnie dokładny. Po pomalowaniu faktycznie część baboli może psuć efekt końcowy - postaram się jeszcze jakoś zaradzić temu przed malowaniem.
-
Fajnie wyglądają banery na pokładzie, ale żeby nie było za słodko - moim zdaniem proporcje swastyk są do poprawy. Witaj w świecie drobnicy ;-) Pozdrawiam Skell
-
Super Ci to wychodzi! Dwójeczka jak się patrzy! Kolorki moim zdaniem troszkę przyciemne, chociaż to może być kwestia zdjęć. Co do kalki - pomysł masz dobry - olakierować dookoła i delikatnie spiłowywać lakier na krawędziach. Nie wiem jak działają na takie kalkomanie płyny zmiękczające, ale może warto by było ją potraktować Solem, pewnie najpierw na oddzielnej próbce...
-
arni Wybacz, ale nie zrozumiałem o co Ci chodziło ze szlifierką. Babole są tej wielkości, że nie widać ich gołym okiem. Z większymi już dałem sobie radę usuwając resztki kleju i szpachlówki debonderem. Problem miałem jedynie w obszarze iluminatorów - ale cieszę się z efektu nawiercania. Co do oświetlenia - nie mam takiego zamiaru, niestety nadbudówki są przyklejone od dawna - polecam przejrzenie wątku od początku ;-), poza tym bulaje są tylko nawiercone, nie przewiercone na wylot. Mam zamiar po pomalowaniu zalać je lakierem by uzyskać efekt "szkła".
-
Super! w końcu dyskusja o odwzrorowaniu w modelu oryginału - woda na mój młyn. November4 Nie wykonałem tej fotki i nie widziałem oryginalnego pokładu, ale jeszcze nie zawiodłem się na materiałach z www.bismarck-class.dk - moim zdaniem materiały fotograficzne to bardziej wiarygodne źródło informacji niż, z całym szacunkiem, rysunek Pana Grafika w Militariach. A tak btw. to Bismarck i Tirpitz - Panowie zachowajmy poziom forum i nie róbmy siary (jak pomyliłeś się w pisowni - masz od tego Edita). Co do wiarygodności zdjęcia, proszę bardzo, poniżej fotka z bundesarchiv zatutuowana: Schlachtschiff Bismarck, Indienststellung Myślę, że dalszy komentarz jest zbędny. Pozdrawiam wszystkich! Skell
-
Panowie, nie przesadzajmy z tym hebanem.... z www.bismarck-class.dk Może i fotka czarnobiała, ale jakby to miałby być kolor hebanu to byłoby to widać Pozdrawiam Skell
-
Wiecie co, czym więcej patrzyłem na swoją nadbudówkę, tym bardziej coś mi nie pasowało... nie mówiąc o zdjęciach makro, gdzie wszystko wygląda koszmarnie, krzywe i utytłane klejem - przede wszystkim iluminatory. .... co to ja mówiłem?... "koniec drobnicy"? - ano nie wyszło... spróbowałem i nawierciłem pierwszy iluminator, potem kolejny i kolejny... ...i machnąłem wszystkie. Wreszcie te blaszkowe pierdółki nabrały jakiegoś wyrazu. Pewnie już macie dość zdjęć tej nadbudówki. Obiecuję poprawę ;-) I biorę się za poprawę deskowania.
-
Dzięki arni. Co do wodowania - to po skończeniu modelu pokombinuję pseudodioramkę z wodą jako alternatywa dla klasycznej dechy. Wallace Obstawiam jeszcze ze trzy, może cztery wiosny ;-), może wcześniej, a może później, a może... heh, żebym ja to wiedział.... Wracając do stoczni - elektrycy się spisali, a ja myślałem, że relingi na kominie są upierdliwe. Więcej kabelków nie robię, ale jak zwykle dodam, że warto było, zresztą oceńcie sami: i z moim ulubionym aktorem: Groszem Polskim Uff.. na tym, ogłaszam wszem i wobec, zakończenie prac z tzw drobnicą poziomu pierwszego. Biorę się za poprawki malarskie deskowania pokładu i w końcu skleję coś z plastiku... (taką mam przynajmniej nadzieję)
-
Dokładnie tak, sprawa jest dyskusyjna i każdy może mieć rację. Moim zdaniem pokład teakowy Bismarcka powinien wyglądać podobnie jak tu: http://www.mightymomembers.org/files/Dev.DSC_0247%20copy%201.JPG - i taki nieregularny rysunek klepek chcę oddać w swoim modelu. Pozdrawiam Skell
-
Wallace Może ja dorzucę swoje 3 PLN/100. Widziałem gdzieś w sieci kolorową fotkę Tirpitza ukazującą kolor deskowania, który był zbliżony do tego co prezentuje Macisso. Można zakładać, że Bismarck był podobnie deskowany. ale... Z tego co wiadomo na pewno, to to, iż drewnem używanym do pokładów był teak, ale niestety kolor jego nie jest jednoznacznie określony (od siko-żólto-szarego przez ciemny brąz po prawie heban - pewnie ze względu na stopień naolejenia i rodzaju konserwacji). Wracając do zdjęć Bismarcka - niestety jedynie czarno-białych można podejrzewać, że teakowe deskownie było jednak jaśniejsze niż w Tirpitzu. W moim Bismarcku rozważałem wykonanie ciemniejszego deskowania, ale jednak postanowiłem wykonać coś pośrodku, co nie zmienia faktu iż kolor który wybrał Maciek też może odpowiadać oryginałowi. A poza tym to pewnie i tak w oryginale model przedstawia się zupełnie inaczej niż na zdjęciach.
-
Macisso Super to się wszystko prezentuje! - Miażdzysz! Zazdroszczę tempa... chyba też muszę przesiąść się na większe elementy... Pozdrawiam Skell
-
Witaj, Jakoś umknął mi Twój wątek. Proszę, kolejny Bismarck - Super! Jejku - trochę Ci się nadziało z tym pokładem. Poszukaj na naszym forum, ktoś pisał o odtwarzaniu deskowania. Co do metody, najpierw przeszliforałbym cały pokład, a do wydrapania nowego deskowania - (jeżeli już bym się na nie zdecydował) zbudowałbym jakiś przyrząd coś jak baterię skalpeli spiętych razem, by drapać deski w równych odstępach. Mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązanie problemu deskowania, ale raczej nie pomoże Ci w tym wybór rodzaju skalpela.... Wydaje mi się, że deski należy nacinać "tyłem" czubka ostrza - śmiesznie to zabrzmiało, ale wiadomo o co chodzi. Oczywiście to tylko moje prywatne zdanie, niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni modelarze. Pozdrawiam Skell
-
Dzięki Panowie! Wallace Oczywiście, że pomogę ;) n1gdy Witaj w klubie Bismarckowców NIe ma na co czekać - ruszaj z budową - wszystkiego nauczysz się po drodze! (zaczynam podejrzewać w ostatnich czasach rozwój nowej choroby zakaźnej (z łac.): Bismarckofilia) Btw. w końcu się admin wnerwi i wrzuci nas wszystkich do jednego wora.... Macisso Nie chcę się powtarzać, już pisałem kiedy pomaluję ;-) Co do mojej precyzji i jakości to mam jej wiele do zarzucenia, ale staram się, staram... ....a w stoczni.... uparłem się wykonać przewody instalacji elektrycznej na nadbudówce - oczywiście nie wszystkie, ale te które najbardziej rzucają się w oczy na zdjęciach - jak skończę wrzucę fotki co z tego wyszło Pozdrawiam Skell
-
Super! Kolos nabiera wyglądu. Ciekawi mnie jak w tym zestawie zostało wykonane deskowanie? Czy to tylko nadruk na drewnie? Powodzenia Skell
-
November4 - Lionroara kupiłem na allegro. Lufy poszły w ludzi na aukcji dawno temu, widać komuś spodobało się moje zdjęcie, albo idą dalej w świat ;-) Na większe postępy prac ciągle musicie poczekać, a na dziś mam niewielką aktualizację: Dorobiłem drabinki na tyle nadbudówki: oraz kolejne detale pokładu, między innymi zejście pod pokład, o którym zapomniał Revell.... Dla urozmaicenia otworzyłem jeden właz dodając wewnątrz schody - mała rzecz, a cieszy. Pozdrawiam wszystkich stoczniowców Skell
-
Wow, aleś zaszalał... Kolory RAL, które widzę na planach oczywiście są zgodne z ogólnie przyjętym schematem malowania Biasmarcka, poprostu na podstawie Twoich zdjęć RAL7000 wydał mi się za jasny. Co do instrukcji.... - chyba nie przesadzę, pisząc że większość modelarzy na tym forum traktuje wytyczne producentów zestawów jedynie poglądowo, tym bardziej jeżeli chodzi o kwestię malowania. Bismarck został przemalowany w Norwegii, i "ślady zamalowania" są widoczne na wszystkich późniejszych zdjęciach (zebra prześwitująca spod szarego, oraz zaciemnienia dziobu i rufy). Polecam: http://bismarck-class.dk/bismarck/paint_schemes/paintbism1941rheinubung.html Osobiście stawiam na (w miarę możliwości/zacięcia/czasu i priorytetów) pełne odwzorowanie obiektu przedstawianego w skali - stąd moje trzy grosze.... Nie traktu broń Boże moich wywodów jako pouczania lub też jako prztyczka w nos. Jeżeli wykończenie modelu "zgodnie z instrukcją" sprawia Ci pełnie satysfakcji to świetnie! Od tego jest modelarstwo - FUN przede wszystkim. Pozdrówka Skell
-
Zgadzam się z przedmówcą, warto by było przelecieć delikatnie papierkiem część podwodną i poźniej jeszcze raz delikatnie przemalować. Co do kamuflażu - z którego okresu robisz Bismarcka? Jeżeli z wizyty we fiordach, to powinieneś dodać jeszcze ciemnoszare dziób i rufę. Jeżeli z późniejszych dni, to tak jak napisał Macisso pasy zebry powinny przebijać przez szarą farbę, tak jak i ciemnoszary kolor, o którym pisałem wyżej. Zdjęcia oryginału wyraźnie to pokazują. Przyczepiłbym się jeszcze do kolorku, moim zdaniem, szary jest trochę za jasny. Podziwiam Twój zapał do tego kolosa. Skell
-
Co do malowania - najpierw chcę ukończyć detale nadbudówki i komina, potem naprawić deskowanie pokładu uszkodzone podczas wymiany świetlików, następnie polakierować finalnie pokład i wreszcie jazda z maskowaniem/malowaniem. Tyle z moich planów - trzymajcie kciuki.
-
Civic_PL Więcej nie grzesz - zaglądaj ile dusza zapragnie ;-) Dzięki za uznanie mej pracy. Podziwiam Bismarcki z Hachette, ale jak dla mnie Bismarck w 1/200 to ciutkę przyduży model.... Wybrałem trzystapięćdziesiątkę i bardzo się cieszę. Osobiście wydaje mi się, że to optymalna skala do modeli dużych okrętów. Co do malowania - staram się oddać Bismarcka z dnia bitwy w Cieśninie Duńskiej, stąd wstępne ślady "ręcznego" zamalowania pasów przez załogę w norweskich fiordach. Malunek eksploatacyjny jeszcze mój Bismarck dostanie ;-)... Wracając do modelu.... Zmęczyłem trały przeciwminowe. Potrzebuję już podłubać przy jakimś większym elemencie - bardziej okazałym i efektownym, a nie przy tej drobnicy... Trochę czuję się jakbym dreptal w miejscu, ale cóż - nikt nie mówił, że będzie prosto..... Zdjęcia "parawanów". Niestety "macro oko" aparatu jest bezwzględne - na żywo wygląda toto bardziej elegencko. Pozdrawiam Skell
-
zaraz ;-)
-
Zgadzam się z przedmówcą. Wyczesany komin!
-
Macisso- jednym słowem- szczeny opad! Mistrzowsko wyszła Ci zebra! Komplet wygląda wspaniale. Co do komina to chylę czoła. Nie starczyłoby mi sił, by jeszcze raz bebrać się w "handrail'e" na nim..., z drugiej strony - warto było! Powtórzę się (pewnie jeszcze nie raz) - Kawał świetnej roboty! Skell
-
Fajnie Ci to wychodzi! Zazdroszczę tempa prac. Super prezentują się kutry na swoim miejscu. Mam pytanko do skrzydła pomostu - czy jest ono zrobione z zestawu LR, czy to Eduard? Będziesz umieszczać na pokładzie załogę?
