Cieszy mnie, że model tak się Wam podoba i jeszcze raz Wielkie Dzięki
Mikołaj, jesteś czasem w Poznaniu-zadzwoń, może uda się spotkać. Najbliższa wystawa na której będę z modelem to Koszalin 25/26 maja, może pojawisz się tam z Jakiem i będzie można zobaczyć to cudo.
Model ma całkiem ciekawą genezę, w luźnej rozmowie KayFranzem o pięknie tego samolotu i braku zestawu z którego by można było go zbudować Krzysztof nagle wyłuszczył mi; że co to za problem, zbuduj go sam, przecież to prosty model, tu narysujesz, tam rozwiniesz, przeszlifujesz i będziesz miał, skoro tak ci się podoba, silnik przeskalowany na 1/72 już mam to ci podrzucę wycinankę w skali ci podeślę, będziesz miał punkt odniesienia, no i zarzucił mnie materiałami, cóż było począć, musiałem się za niego zabrać Wniosek z tej przypowiastki jest następujący - Uważać co się mówi przy KayFranzu , bo on wyciągnie glejty spod pazuchy i ... posprzątane, nie będziecie wiedzieli kiedy, a już zaczniecie budować
Tak więc główne bryły modelu powstały w ciągu może dwóch tygodni września, ale zacząłem widzieć coraz więcej na zdjęciach i dostrzegać różnice w stosunku do rysunków i zaczęły się schody, w następnym miesiącu stał już na kołach, w początkach listopada był już gotowy cały model i w tym czasie doszedłem do wniosku, iż trzeba zrobić odlewy gotowych już części, bo łatwiej przy zniszczeniu jakiegoś elementu podczas prac wrócić do podstawy, niż robić ten element jeszcze raz od początku. W styczniu zrobiłem żywiczną kopię i zacząłem budować model, tak więc PZL H powstał w tej formie między styczniem a marcem, a całość zamknęła się w siedmiu miesiącach, dzielonych oczywiście między pracę, dom i modelarstwo. Poniżej fotograficzny skrót z warsztatu.