Skocz do zawartości

Macisso

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    696
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Macisso

  1. Dzięki za pomoc Civic_PL Faktycznie cały element musi być "zrobiony" na drewno. Natomiast kolor szary, to nic innego jak zamalowany znak rozpoznania powietrznego (czyli swastyka). Nie mniej u mnie nie będzie zamalowany, gdyż nie robię Bismarcka z jego pierwszej i ostatniej misji. Pozdrawiam wszystkich
  2. Macisso

    ORP Burza 1955-1960

    Zapowiada się ciekawy mix Czekam na początek relacji. A tak na marginesie, pokój pomalujesz na wzór Burzy 1955-1960?
  3. Daj spokój. Ja się męczę z tymi stopniami w 1.350 i uwierz mi że to dopiero jest Ale jak komu potrzeba. Czekam na kolejne aktualizacje Twojego "maleństwa"
  4. No cóż. Jestem zmuszony pisać pod swoim postem, ale co zrobić Burty doczekały się kamuflażu i całość zaczyna wyglądać naprawdę dobrze. Po wielu dniach walki gdzie nie bardzo było widać postępy, wreszcie zrobiłem coś co jest widoczne i nie ukrywam że dało mi to solidnego kopa energii do dalszych walk Jak zawsze kilka fotek: No i tak właśnie to wygląda Naturalnie muszę jeszcze dopieścić to i owo, ale nie jest źle Jednocześnie obwieszczam że stałem się szczęśliwym posiadaczem tego oto zestawu: Prawdziwe cudo w wykonaniu, ale roboty z tym to będzie, oj będzie.... A teraz pytanie Owa blaszka która wchodzi w skała Big Eda docelowo ma trafić na dziób okrętu. Po niej ślizgają się łańcuch kotwiczne. Pytanie jest następujące. Środek należy pomalować jak deski, ale czy w okół nich powinna być obramówka pomalowana jak reszta metalu na szaro, czy całą blaszkę walnąć w "drewno"??? Czekam na wasze opinie, bo nie ukrywam że drążąc temat natrafiam na sprzeczne poglądy w tym temacie, a zdjęcia oryginału nie dają jednoznacznej odpowiedzi Pozdrawiam
  5. kzugaj znalazłem to zdjęcie Nie mnie faktycznie jest to okres budowy i zapewne w warunkach bojowych osłony dalmierzy nie otwierały się aż tak szeroko
  6. Hmmmm.... Muszę Cię zmartwić odrobinkę, ale te drabinki z tego co wiem nie są linowe, lecz są to stopnie na stałe przymocowane/wspawane do kadłuba... Nie mniej u mnie też ten element wyszedł na tyle koślawo, że chyba czeka mnie poprawka całości Edit.... A oto zdjęcie na podparcie moich słów: Pozdrawiam
  7. Faktycznie słabo troszkę, ale można odratować. Linie tak jak napisałeś spróbuj wytrasować, a łańcuch może uda się kupić na allegro. Nie wiem czy tak mały uda się trafić, ale warto spróbować. Ja do swojego 1/350 kupiłem 03, a gość miał jeszcze 02 i 01, zatem warto zakręcić się wokół tematu. Powodzenia!
  8. Kurczę, Marcinie. Faktycznie uświadomiłem sobie że ja nie mam zielonego pojęcia jak wygląda zmęczony pokład na okręcie wojennym. Miałem w głowie obraz, stożony zapewne prze filmy i media- może książki, który uznałem za faktyczny stan rzeczy.... Postaram się poszukać czegoś w tym temacie... Hmmm... Możesz mi jakoś pomóc w tym temacie??? Pozdrawiam
  9. Macisso

    BISMARCK - Academy 1:350

    W końcu!!!! Liczę na szybkie wznowienie prac i czekam na efekty Pozdrawiam
  10. Dla mnie to co robisz jest totalną abstrakcją!!! Zaj sprawa!!! Kończ go w końcu
  11. Daj spokój Civic_PL z tą zazdrością, bo nie ma o co Ja też jestem totalnym amatorem w tym "fachu" i dopiero zdobywam doświadczenie. Na szczęście na naszym forum jest masa ludzi którzy pomogą rozwiązać najbardziej nawet zawiły problem. I tu duże dla wszystkich dzielnie mnie wspierających/pomagających Pozdrawiam ciepło
  12. Witaj karambolis8 w gronie szkutników-Bismarckowców Cieszy mnie że ten okręcik po raz kolejny zawitał na naszym forum, choć skala faktycznie nietypowa. Ale może to i fajniej Jeśli chodzi o Twoje rozterki z farbami Humbrola, to niestety nie pomogę. Od samego początku (wcale nie odległego) używam farbek Tamiya. Jeśli chodzi o malowanie pokładu, to też nie mam gotowego sposobu. U siebie eksperymentowałem z żółtą jako baza, oraz najróżniejszymi washami wylanym w następnych krokach. Wyszło fajnie choć troszkę za ciemno Co do kwestii drugiej... Zmyć to trzeba. Nie wiem do końca co zmywa farby olejne. Terpentyna może???? Zmywacz do farb akrylowych Wamodu też może pomóc w dotarciu resztek. Jasne że będzie, A czego się spodziewałeś, pajęczyn?? Zaczynaj jak najszybciej, Będę kinicował
  13. Macisso

    ORP Mazur (Mirage 1/400)

    Witaj Ipkinss w gronie szkutników Zacny temacik prowadzisz, więc będę zaglądał i kibicował Powodzenia!
  14. No no..... Bardzo jestem ciekawy efektu końcowego Trzymam kciuki
  15. Dziękuję za słowa uznania. Są jak mód na moje uszy A powodzenie na pewno się przyda Wracając do mozolnej budowy, moja załoga stoczniowa pracuje aż miło popatrzeć. Będzie premia na koniec miesiąca Udało mi się dziś pomalować pokład. Dwa proste kroki. Na wstępie zwykły (ordynarny) żółty jako jako podkład, a następnie wash od cydadeli (organix flash) tryskany z aerografu. Efekt piorunujący.... Prawdziwie zmęczony pokład, jak na okręt wojenny przystało Przebarwienia wyszły tak realnie, że nie będę już nawet tego poprawiał. Odpuszczam też suchy pędzel. Jedynie walne wszystko mocno rozcienczoną czarną plakatówą i tyle Jak zawsze kilka fot do obejrzenia, ale niestety jak to już bywa, na żywo wygląda znacznie lepiej. Poza tym jest troszkę ciemniejszy niż wyszedł na zdjęciach, ale co tam. Zapraszam do oglądania. I troszkę dozbrojony: Pozdrawiam brać stoczniową
  16. I tak trzymaj Civic_PL. Frajda przede wszystkim Natomiast jeśli chodzi o Twoje pytani co do malowania.... Krok pierwszy: starałem się wyliczyć (na podstawie różnych punktów odniesienia) na jakiej wysokości powinny przebiegać linie poszczególnych kolorów i cieniutkim markerem stawiałem kropeczki. Krok drugi: dokleiłem kawałek nitki na dziobie na wysokości łączenia linii podwodnej i wodnej i naciągnąłem na tej samej wysokości przy rufie. W ten sposób mogłem sprawdzić czy naniesione punkty nie "pływają", oraz wprowadzić poprawki. Krok trzeci: Taśmę maskującą doklejałem "jadąc" po wcześniej namalowanych kropkach. Potem już tylko aero w ruch i część podwodna gotowa. Linia wodna była już tylko formalnością. Całość wyszła jak z pod linijki Może bardziej doświadczenia koledzy znają jakieś dokładniejsze sposoby, ale w sumie myślę że mój jest niczego sobie
  17. Macisso

    Tamiya 1:350 Bismarck

    Hmmmm...... Nie wiem jak to się stało, ale dopiero teraz trafiłem na ten wątek. Poczytałem, pooglądałem i czekam na dalsze efekty!!! Do roboty, bo bez tego okręty nie wygramy tej wojny
  18. Mnie to nie bulwersuje wcale. Nadal Wyznaję teorię, że to co robimy powinno przede wszystkim sprawiać frajdę Nie mniej uparłem się żeby zrobić model jak najwierniejszy w stosunku do oryginału i czasem ta przyjemność znika. Szczególnie kiedy po raz 4-ty walczę z jakąś pierdołą Pozdrawiam
  19. Witam ponownie. Powoli zaczynam bawić się w malowanie. I tak oto część podwodna doczekała się farby. Do tego linia wodna i już tylko butry Mam nadzieję zacząć pokład już niebawem i zobaczymy jak wyjdzie Kilka fotek: W między czasie dłubanina 105-tek umieszczonych na platformach typu c/37. Trochę nie szły mi relingi okrążające armaty, ale po wielu godzinach dłubaniny jakoś poszło Wszystko do kupy zaczyna wyglądać coraz fajniej O ból głowy przysparza mnie z kolei malowanie "zebry" na kominie. Dziś posiedziałem dość długo nad tematem i wdaje mi się że nie ma innego wyjścia jak odklejenie wszystkiego i malowanie kamuflażu na "czystym kominie...... Krok dość ryzykowny i pracochłonny, ale nie widzę tego inaczej. 3majcie kciuki
  20. No i widzę że idzie robota Bardzo dobrze. Mam jednak małą uwagę/spostrzeżenie. W części rufowej powinny być 2 rzędy bulai (tak to się pisze?). a nie jeden tak jak u Ciebie..... To samo tyczy się części dziobowej U mnie maleństwo również doczekało się malowania części podwodnej, jak i linii wodnej. Fotki już dziś wieczorem. Pozdrowionka i również kibicuję
  21. Macisso

    IXb -HobbyBoss 1:350

    Co prawda troszkę brakuje mi zdjęć pokazujących detale, ale to co jest prezentuje się pięknie Brudzenie też wydaje się być udane, zatem gratulacje za pięknego podwodniaka Pozdrawiam
  22. Nie przepraszaj, każde spostrzeżenie mile widziane A co do samych drzwiczek, to może został wprowadzony jakiś system blokady (coby nie majtały się w warunkach bojowych) który ograniczał otwarcie na mniej więcej 90 stopniach Jeśli znajdziesz to zdjęcie przypadkiem, to wklej je proszę, będziemy mieli nad czym debatować.
  23. Dzięki krys za tą informację Czeka mnie przebudowa przewodów wentylacyjnych do stanu po 22-gim grudnia 1940 roku. No mam nadzieję że jak najszybciej Natomiast moja stocznia zaczyna pracować pełną parą.... Dziś udało mi się zakończyć prace nad doklejaniem fototrawionek do wierz artylerii średniego kalibru. Jak się okazało, doklejanie drobnicy w postaci szczebelków na bokach w/w wierz troszkę przerosło moje możliwości opanowania drżenia rąk... wyszły lekko koślawo i troszkę pływają, ale co tam Przecież nikt nie będzie z tego strzelał Jak zawsze fotki: Dalsze walki już jutro i zobaczymy co dzień przyniesie Pozdrawiam!
  24. No i udało się ruszyć stocznie i rozleniwioną wakacjami załogę Po długim okresie przerwy udało mi się zabrać za prostowanie tego co było nie do końca proste (a troszkę tego było), oraz jak radzili i spostrzegli koledzy skell i krys do poprawek rellingów & dalmierzy wierz artylerii głównej Oto efekt: Anton Bruno Cesar Diora Niebawem nawiercę otwory dalmierzy i powoli będę zabierał się za malowanie Całość na tą chwilę prezentuje się następująco: Pytanie za 100 punktów: Kiedy dokładnie zostały przebudowane przewody wenrylacyjne na barbetach wierz Anton i Bruno???? Jutro nowy dzień i nowe zadania przede mną. Do usłyszenia
  25. Macisso

    Revell 1/350 Bismarck

    Krys, zerknij na mój wątek z budowy. "Przygoda z "Bismarck Revell 1/350". Jak zobaczysz jest już za późno A jeśli chodzi o LR-a to faktycznie byłem szybszy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.