Skocz do zawartości

Piter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    822
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piter

  1. Witam Kolejna relacja ale sporo tego ostatnio się robi . Model wykonany (przynajmniej do obecnego stanu) przez mojego ojca. W tle widać ostatnio odbudowywane Missouri. Jakość fotek to niestety wina aparatu i sporego zaciemnienia wnętrza. W warsztacie znajduje się mimo zakończonej już prawie budowy ze względu na fakt, że dojdą jeszcze figurki i możliwe całe otoczenie. Coś jeszcze będzie na pewno dodane z wyposażenia. To tak na wstęp - jak w przypadku Missouri jak tylko dorwę nowy aparat na pewno się poprawię . Fotki: Pozdrawiam Piotrek
  2. Hej Dzięki tylko za żadne offtopy nie przepraszajcie bo to moja wina. Jestem i zapewne będę w Bielsku dosyć długo więc plany olinowania oczywiście wyślę. Moja głupota i po prostu zapomniałem. Wstyd mi za to zapominalstwo :(. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki. Piotrek
  3. Wiesz mało kto tu robi odlewy na własną rękę, a już tym bardziej broń . Do odlewów stosowana jest żywica ale jest to materiał na tyle kruchy by nie nadawać się na zrobienie zawiasu większego niż kilka cm i do tego trzymającego coś co waży więcej niż kilka gramów. Zawias jak mniemam do twoich potrzeb musi być wykonany z metalu bo tworzywa są zwyczajnie za słabe (no chyba, że masz sprzęty do tworzenia odlewów z ABS). Zwykły zawias kupisz w każdym możliwym sklepie z materiałami budowlanymi. Szlifierka, pilnik, brzeszczot i już masz gotowy zawias taki jaki potrzebujesz. Jak się uprzesz to możesz sobie sam wykonać zawias przy pomocy ww. narzędzi. Nie widzę w tym celu natomiast skoro wiesz jak działa zawias to co to za problem przerobić gotowy lub poskładać z czegoś. Nie zrozum mnie źle ale pytasz w miejscu gdzie dla każdego jest to rzecz oczywista i każdy stosuje różne techniki. Może faktycznie narysuj co chcesz zrobić i coś poradzimy. Modelarze to z natury bardzo miło usposobieni do życia ludzie więc jeśli "mostek dowodzenia" nie uzna inaczej potraktują to jako model w skali 1:1 . Pozdrawiam Piotrek
  4. Tak jak wykonuje się zawiasy. Wyobraźnia to podstawa. Jeden element, drugi element, tulejka i trzpień pomiędzy nimi. Dalej jednak nie wiadomo co i jak więc raczej nie uzyskasz konkretnej odpowiedzi. Jeśli masz na myśli coś w rodzaju drzwi wahadłowych to możesz przerobić zwykłe zawiasy. Do tego niestety bez odpowiednich narzędzi niczego nie zrobisz. Do drewna cyrkularka lub chociaż zwykła piłka, do metalu szlifierka, kontówka, pilniki, śruby, klucze (o takich drobiazgach jak śrubokręt etc... nie wspomnę). Jak chcesz zrobić ruchome połączenie to zobacz na jakiej zasadzie działają zawiasy (takie w szafie czy w drzwiach) - na pewno na coś wpadniesz. Pozdrawiam Piotrek
  5. kolor półmatowy. Pomijając metalizery farbki są w odcieniach matt (matowa), satin (Półmat) oraz gloss (błysk). Z doświadczenia wiem, że właściwie stopień połysku zależy od producenta. Satyną też określa się materiał stosowany np. do szycia sukienek . Zapytałem babci . Pozdrawiam Piotrek
  6. No i przyszedł czas by cosik podłubać. Na razie kilka zdjęć katapult, radaru i wieżyce dostały lufy. Jak już będę w stanie zrobić jakieś lepsze fotki to wstawię cały kadłub i nadbudówki. Dostały nowe wsporniki, wszelkiej maści rurki zostały odmłodzone, jak na stan '44 brak już gruszki dziobowej oraz doszło sporo drobnicy. Mam awarię aparatu i ostatnio robi tragiczne fotki - jak dojedzie nowy to już postaram się cyknąć cosik lepszego. Model można było oglądać w Bielsku na Warsztatach modelarskich jednak jak już wspominałem awaria karty sprawiła, że nie mam dobrej jakości fotek złożonego Missouri na sucho. Pozdrawiam Piotrek
  7. Rzadko prawię morały na forum ale czepianie się kogoś kto odkopuje stare tematy jest trochę bezsensu. Giulio po prostu komentuje modele które są w galerii i niema co się dziwić. Ja osobiście gdyby nie On nigdy bym do tego wątku nie trafił, a naprawdę jest co oglądać. Po miesiącu nieobecności mam 10 tysięcy postów do przeczytania i wszystkiego nie ogarnę z racji na brak czasu. Odnośnie modeli to powiem, że bardzo mi się podobają. Nigdy nie skleiłem modelu "what if" (nie licząc tych jak miałem ze 4 latka ) i strasznie mnie to ciągnie. Jak kiedyś będę miał czas wolny to marzy mi się B-17 w polskim malowaniu . Ale to odległa przyszłość Pozdrawiam Piotrek
  8. Co prawda znam się na budowie autek jak "wilk na gwiazdach" ale definitywnie stwierdzę, że kastę musisz pomalować. Zaopatrz się w dobry podkład, farbkę którejś z firm - wiele oferuje kolor który nazywa się Ferrari Red. Malujesz cały model, a potem dobrze go wypolerować. Do tego celu służą specjalne pasty polerskie np. Tamiya. Jak już wspomniałem specjalistą nie jestem ale zapewne znawcy tematu mnie jeszcze poprawią . Pozdrawiam Piotrek
  9. Olinowanie koniecznie wykonaj we własnym zakresie podobnie jak ożaglowanie. Bardzo fajny modelik sobie wybrałeś. Kadłub w tej skali raczej nie powinien nosić rys które do tego wyglądają dosyć nienaturalnie. Poczytaj na forum także odnośnie deskowania pokładu. Na początek dam Ci linka do mojej relacji z budowy Yamato (niestety zatrzymanej z powodu innych, pilniejszych projektów): viewtopic.php?t=13605&start=0 Na forum jest znacznie więcej sposobów więc warto przeszperać wątki okrętowe. Co do olinowania istnieją dosyć ciekawe ramki do jego tworzenia. Sam mam kilka sztuk więc mogę Ci podesłać jakąś. Odnośnie tworzenia płuciennego ożaglowania też jest kilka fajnych sposobów jednak do tego jeszcze sporo czasu więc powstrzymam się od opisu. Sam mam teraz na warsztacie Pourquoi Pas? (niedługo szybka relacja) i co nieco nauczyłem się podczas budowy tego modelu. No nic - Pozdrawiam, będę zaglądał i życzę powodzenia Piotrek
  10. Kiedyś było tego sporo tylko Ci co nie przestawili się na dodatkową działalność poupadali :(. Ostały się 2 w Bielsku. Jeden to zabawkowo- modelarski zaraz przy Zamku Sułkowskich na ulicy Wzgórze. Drugi jest przy teatrze Banialuka na ulicy Mickiewicza. Ten jest własnością Tolka z TOLOLOKO. Widziałem się z nim na warsztatach w Bielsku ale zapomniałem zapytać czy dalej to istnieje, a też dawno tam nie byłem. Głównie kolejki ale cosik ciekawego można było tam wyszperać. Reszta to tak jak koledzy napisali - bardzo fajny sklep w Cieszynie i równie ciekawy w Żywcu. Kupa modeli i niesamowicie miła obsługa. Pozdrawiam Piotrek
  11. Też sposób . A jeszcze fajniej jak ta listewka ma jakiś ciekawy kształt. Dodaje to uroku i niejako wygląda bardziej "profesjonalnie" .
  12. Zależy gdzie, zależy jaki to okręt i jaka skala. Ja osobiście nakładam tylko preshading, wash włąściwie tylko na pokład (o ile jest drewniany), ślady rdzy w zależności od stopnia zużycia okrętu/statku no i delikatne brudzenie miejscami. Jeśli rdzawe naloty posiadają zróżnicowane odcienie (ja akurat mieszam rdzawy pigment z różnymi innymi) oraz ubrudzenia też nie są jednolite to w moim mniemaniu nie widzę potrzeby nakładania filtrów. Pozdrawiam Piotrek
  13. Wycinasz sobie płytę z jakiejś sklejki, płyty wiórowej, styroduru etc. idealnie tak by akwarium na niej stało, a krawędzie pokrywały się równiutko ze ściankami akwarium. Potem poszukaj jakiegoś profilu (coś na kształt listwy podłogowej) coby po przyklejeniu na boki wystawało kilka milimetrów. Obklej tą deskę (czy co tam użyjesz) dookoła. Będziesz mógł sobie to akwarium podnosić i wyciągać modele, a gdy włożysz nie będzie Ci się suwać. Ja tak też teraz adoptuje jedno akwarium. Jeśli nie jest jasne mogę narysować . hehe nie wiedziałem, że google zmieniło nazwę . Pozdrawiam Piotrek
  14. Generalnie wszystko się nadaje. Ja używam pigmentów Talen'a i jestem z nich zadowolony. Pigmenty można nakładać generalnie na sucho albo (w przypadku chęci zrobienia np. zacieków) rozcieńczyć np. terpentyną lub nawet wodą. Dobrze jest to potem zabezpieczyć lakierem. Pozdrawiam Piotrek
  15. knightrider Gdybyś potrzebował te metalowe "klocki" do pompki to mam gdzieś w piwnicy cały worek tego . Kiedyś na sąsiednim forum rozmawialiśmy już o tych planach. Koncepcja fajna dla majsterkowicza - taki troszkę bardziej zaawansowany Adam Słodowy . Nigdzie nie znalazłem fotek modelu pomalowanego takim wynalazkiem, a chętnie bym to zobaczył. Kiedyś, lata temu widziałem patent ze szczoteczką do zębów i grzebieniem jednak nie pamiętam gdzie bo to jeszcze epoka przed-internetowa. Jak buchnąłem aero ojcowi i go zapchałem malując F-15 to właśnie się tłumaczyłem, że tak właśnie model pomalowałem . No ale jak się ma 5 lat to różne tłumaczenia przychodzą na myśl Pozdrawiam Piotrek
  16. Hmm płyta lotniska - bierzesz sobie kawał płytki polistyrenowej o rozmiarach takich jakich chcesz. Rysujesz sobie linie odwzorowujące płyty betonowe. Ryjesz jakimś rylcem te linie. Tutaj precyzja wręcz nie jest wskazana. Potem trzeba nałożyć przeszejding (kolorek czarny) następnie całość malujesz na kolor szary (tutaj da urozmaicenia można zastosować różne odcienie).Malujesz linie. Kolejny etap to wash (najlepiej olejami artystycznymi ) no i na koniec poprawki brudzenie etc... Tutaj przykład: viewtopic.php?t=21718&highlight=b17 Płyta lotniskowca nie składa się z płyt betonowych tylko jest jednolita bądź drewniana. W pierwszym przypadku po prostu malujesz na kolor pokładu, malujesz linie etc. Brudzisz to wszystko (wskazane delikatne ślady hamowania etc.). W przypadku drewnianego można się jeszcze pokusić o delikatne odwzorowanie faktury drewna (linie pomiędzy dechami i delikatne przejechanie żyletką-piłą po samych dechach). No i potem po odwzorowaniu kolorków i namalowaniu wszelkiej maści linii zapuścić wszystko olejami. Metoda z papierem też jest ciekawa jednak ja jej nie stosowałem. Śnieg to chyba najlepiej soda oczyszczona - przynajmniej mi z nią najlepszy efekt wychodził. Pozdrawiam Piotrek
  17. Nie jestem pewien ale zapytam Tolka bo znam go osobiście. Z tego co wiem to robił ten model, ale nie jestem pewien czy jest on dostępny dla "przeciętnego klienta". Z tego co pamiętam wykonywany był na zamówienie producenta lecz mogę się mylić. Pozdrawiam Piotrek
  18. Piter

    Hap-Tiger 1/72

    Panowie - już też bez przesady. Przy takich gniotach człowiek się uczy najwięcej, a do tego to prezent. Jak już wspominałem ze wszystkiego da się zrobić fajny model. Pozdrawiam Piotr
  19. Generalnie jest OK. Przyznam, że mnie też zmyliły te ostre przejścia kolorów i myślałem, iż to pędzelek. Skoro to SF to się nie będę czepiał, że brakuje jednej części na dziubku chociaż te sensory to praktycznie podstawa uzbrojenia kobry. Kalki niestety się błyszczą. Brakuje też pionowego słupka na owiewce i sama owiewka chyba nie była maskowana tylko pędzlowana bo wzmocnienia wyszły niezbyt równo. Troszeczkę nierówności i szpar (zwłaszcza przy wlotach powietrza), jednak i tak poradziłeś sobie z tym gniotem całkiem fajnie. Ja też nie mam ochoty już na klejenie 72 no chyba, że jakieś spore maszyny . No nic - Jak na ten zestaw to dobra robota bo domyślam się, że nie miałeś zamiaru robienia z niego modelu życia . Pozdrawiam Piotrek
  20. Piter

    Hap-Tiger 1/72

    Ja owiewkę do niego zrobiłem po prostu z plastikowego pudełka. Nie wiem po czym bo wygrzebałem je z kartonu z napisem polistyren. To nie MI-24 gdzie trzeba się zdrowo nagłowić jak to wytłoczyć. Od bidy może być pudełko z płyty CD/DVD tylko że jest dosyć grube. Najlepiej poszukać polistyrenu o połowę cieńszego tylko trzeba uważać bo jest kruchy i lubi pękać. Wcześniej zrób sobie szablon z oryginału, wytnij i skleja się jak klocki. Pozdrawiam Piotrek
  21. Piter

    Hap-Tiger 1/72

    Masz, masz kibiców . Ja też doceniam fakt symboliczny jakim jest prezent i również bym go nie sprzedał czy tym bardziej wyrzucił . Możesz spokojnie liczyć na moją pomoc w razie kłopotów. Maszyna sama w sobie mi się nie specjalnie podoba ale jak już wspomniałem to tylko kwestia gustów a tych w modelarstwie jest bardzo wiele. Każdy model dobrze wykonany cieszy oko no i zasadniczo wtedy gdy modelarz sobie poradzi z bardzo pracochłonnym wynalazkiem . Powodzenia
  22. Piter

    Hap-Tiger 1/72

    Miałem (nie)przyjemność popełnić to latadło i to ostatni model w 1:72 śmigłowca. Cały kokpit szybciej wykonasz od podstaw niż zalepisz i wyprofilujesz te dziurska. Nie mam absolutnie zamiaru Cię zniechęcać tylko stwierdzam smutne fakty :(. Po walce "klyentowi" się podobał ale ja bym nie postawił tego na półce. Pomijam, że ogólnie nie podoba mi się bryła modelu (jak i oryginału), jest za mały (dla mnie min. 1/48) bo to już kwestia gustów. Linie podziału przypominają Rów Mariański co po washu w tej skali wygląda jak chińska zabawka. Owiewki w skali jak by miały skutecznie w realu zabezpieczać przed granatnikiem, a spasowanie raczej nie sprawia, że to model relaksacyjny. Tak czy siak powodzenia bo z wszystkiego można zrobić dobry model i sporo się nauczyć . Mam ten śmiglak w 48 jako postrzałka - jak ktoś będzie go chciał ... możę się zabiorę za niego... Pozdrawiam Piotrek
  23. Piter

    PZL? "MEDUZA" 1:48 Model KZL RH

    Mi się też podoba . Lubię "Co by było gdyby...", a tym bardziej jeśli to posiada polskie szachownice . Zastanawiam się tylko nad jednym - wpadłem na sugestię wykonania drobnej podstawki w postaci wody i może jakiegoś mola do cumowania tego wynalazku. Tutaj pytanie - jak wsiadało by się do takiego samolotu ? Może to głupie pytanie ale zaparkowanie czegoś takiego to było by nie lada wyzwanie dla pilota. Trzeba podwiesić pociski, bomby no i jakoś do niego się dostać. Dok musiał by mieć jakąś dziwną konstrukcję bo prześwit pomiędzy śmigłami czy też statecznikami pionowymi a taflą wody był by bardzo mały. Pozdrawiam Piotrek
  24. Najlepiej napisz do mara, że chciał byś zakupić dyszę do niego. Generalnie trzeba by przypasować z jakiegoś postrzała w którym padło co innego. Sam kiedyś zwiedziłem wszystkie modelarskie w Wawie w poszukiwaniu dyszy do jakiejś piwaty kolegi i nic. Jest jeszcze to: http://allegro.pl/show_item.php?item=1065024333 Może skontaktuj się z nimi i opisz problem. Możliwe, że coś będą mieli bo sam kiedyś kupowałem od nich sporo części, a goście znają się na rzeczy. Pozdrawiam Piotrek
  25. Ja bym też zrezygnował z łapek. Mała delikatna podstawka tak by pozycja odzwierciedlała np. jakiś manewr w trzech osiach. Ogólnie mimo iż USS Voyager chyba najbardziej podoba mi się jako statek to jednak największym sentymentem darzę serie Next Generation i filmy z NCC-1701 (USS Enterprise). Mam w planach (oczywiście w odległej przyszłości) wykonanie Enterprise od podstaw ale to na razie przemyślenia. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na relacje Piotrek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.