-
Liczba zawartości
822 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Piter
-
Imku był bym wdzięczny za namiary do takiej osoby i przyznam się, że to nie tylko chodzi o BMP ale o znacznie więcej modeli. Mój "szklarz" niestety już nie może wykonywać zawodu, a sporo wykonuję(my) dla innych i często proszą o gabloty czy też podstawki. Odezwij się na PW i coś pomyślimy . Pozdrawiam i dziękuję P.S. Ja się nie przejmuję - modelarstwo to gusta i guściki. Kilka miłych opinii merytorycznych, a co najważniejsze ja go lubię . Jeśli ktoś nazywa ten (lub inne) model padaką to ma do tego pełne prawo, tylko ja osobiście napisał bym co w nim nie tak bo forum jest od dzielenia się wiedzą którą można wykorzystać w przyszłości .
-
Świetny modelik zakupiłeś. Zrób koniecznie oświetlenie, a jako podpowiedź podsyłam linka do relacji z budowy tego modelu: http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=7353&postdays=0&postorder=asc&start=0 Może zainspiruje Cię to . No i czekam na warsztat. Pozdrawiam Piotrek
-
figfan - Powiem tak - każda opinia jest mi bardzo cenna i absolutnie nie mam zamiaru jej negować. Można powiedzieć, że jest to mój pierwszy pojazd gąsienicowy i owszem posiada masę błędów jednak fajnie by było wiedzieć co... rozumiem, że wedle Ciebie jest to padaka tylko pod jakim względem? - wykonanie modelu czy może sama konstrukcja Ci się nie podoba? Może też ubrudzenie nie tegez no bo jak tu koledzy merytorycznie określili jest wiele wad ale mają swoje podstawy które sukcesywnie poprawie. Prosił bym o jakieś konkrety. Pozdrawiam Piotrek
-
Hej - jasne ja też nie podejrzewałem Cię o podejrzewanie . Jasne - masz rację tylko pytanie czy domowe półśrodki to dobry pomysł skoro mamy zapewnioną "opiekę" producenta. Może to drobnostka i faktycznie można by było to ogarnąć "domowym" sposobem tylko, że jeśli będzie to wymagać ingerencji we wnętrze to jest już po gwarancji. Serwis Mara działa bardzo sprawnie co rzadko jest spotykane w dzisiejszych czasach. Kiedyś wspominałem o 3 kolegach z różnymi problemami - każdy dostał nowiutki kompresorek nie dalej niż 7 dni od wysyłki. Jeśli to drobnostka to można kombinować i po prostu się zapytać, jeśli większy problem to odesłać i nie ryzykować - to miałem, na myśli Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania problemu Piotrek
-
Sławko może mieć trochę racji ale z drugiej strony wielu z nas maluje teraz podczas skwaru, ulew i naprawdę wysokiej wilgotności. Jestem teraz w Bielsku i pogoda jest podobna jak w Warszawie jednak nic mi się nie dzieje z kompresorem. Nie wiem jaka może być przyczyna takiego zachowania ale chyba kolega jest doświadczonym "malarzem" i raczej nie sądził bym, że zaczął nagle popełniać błędy. Jeśli wszystko było OK do jakiegoś czasu szkoda czasu na kombinowanie. Ostatecznie skontaktował bym się z producentem tylko to też czas, a czas to pieniądz. Zapytaj - może mieli podobne problemy i proste rozwiązanie. Ja wychodzę z założenia, że jeśli płacę to wymagam a gwarancja jest od tego by nie trzeba było się samemu męczyć z rozwiązywaniem problemów. Pozdrawiam Piotrek
-
Problem z lakierem. POMOCY !!! HELP !!!
Piter odpowiedział dr.Watson → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
krzychu83 - Dokładnie tak tylko trzeba pamiętać żeby lakier nie był za gęsty bo mogą powstać smugi. Ja sobie rozcieńczam w kapselku po wiadomo czym, a buteleczkę z lakierem często mieszam żeby nie powstał osad. I tak jak wspominałem konsystencja sidoluxu. Wpadliśmy na to przez przypadek z kolegą no i teraz nie stosuję innej metody (tak na wszelki wypadek ). Pozdrawiam Piotrek -
Marek Michalski - Przyznam się, że tego nie wiedziałem . Jak będę dłubał cosik z dioramą to zapewne postaram się to poprawić. Prawdę mówiąc dorabiałem je do sesji zdjęciowej na szybkości ze struny gitarowej . Zresztą już kilka razy je dorabiałem dlatego na razie stoi sobie w akwarium żeby nikt znowu ich nie urwał. kornik_69 - dzięki za opinię. Załoga będzie, jednak wszystko będzie zależało od scenki jaką wymyślę (tutaj wskazane sugestie ). Fotele są sztuczne niestety, ale to moja wina bo brakowało mi już sił z ciągłym dorabianiem elementów wnętrza zwłaszcza, że lakier matowy humbrola doprowadził mnie do szewskiej pasji przez biały proszek. BMP/BWP sobie na razie stoi i czeka na otoczenie. Jak wpadnę na coś ciekawego to zacznę dłubać Pozdrawiam Piotrek
-
Powiem tak nie wiem jaka może być przyczyna takiego zachowanie. Ja malowałem czasem i po godzinę (wiadomo, że nie ciągła praca bo trzeba zmienić farbkę, zastanowić się co i jak etc...) ale żadnych problemów z markiem nie mam. Ja bym go oddał na gwarancje bo będziesz miał najprawdopodobniej nowy kompresorek w kilka dni i 0 kłopotu . Pozdrawiam Piotrek
-
Dzięki Panowie za uznanie Zastanawiam się teraz z racji mojego "modelarskiego" urlopu nad jakąś ciekawą podstawką dla niego Zobaczymy może coś się w tym temacie jeszcze ruszy . Pozdrawiam Piotrek
-
Problem z lakierem. POMOCY !!! HELP !!!
Piter odpowiedział dr.Watson → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jest na to pewna rada - maluj pędzlem . Miałem to samo z Humbrolem i nijak nie szło sobie z tym poradzić. Czy to zima czy gorący skwar w niektórych miejscach pojawiały się białe osady. Jeśli już pomalowałeś model to walnij go pędzlem rozcieńczając go do konsystencji sidoluksu w tych miejscach. Ja tak uratowałem kilka modeli i teraz tak maluję praktycznie wszystko do puki nie znajdę innego sposobu walki z tym ustrojstwem. Powierzchnia wygląda dokładnie jak po malowaniu aero no i zasadniczo mniej problemów. Pozdrawiam Piotr -
Propozycja projektu "Zdobyczne Malowania"
Piter odpowiedział Paranoid → na temat → Maszyny Zdobyczne
Ja się mogę przyłączyć z B-17 w testowym malowaniu szkopów. Bardzo fajne, zdobyczne maszyny są w albumie "Barwa i godło w lotnictwie" - polecam tą książkę. Model muszę zrobić więc chyba tym razem nie będzie to wyglądało jak z Yamato w projekcie Pacyfik . Moses - zgadzam się z Tobą. Jeśli oczywiście są materiały dotyczące danej maszyny warto zamieścić jak najwięcej o jej historii. Będzie to potem bardzo ciekawą lekturą i sporo człowiek się nauczy. Pozdrawiam -
Pozwolę sobie odpowiedzieć za autora - 24,5 cm długości. Tak się składa że też sobie kupiłem ten motorek. Mark - świetna robota i do tego już jestem pewny, że z tego modelu można wyciągnąć naprawdę wiele. A powiedz mi jak tam ze składalnością - raczej model relaksacyjny czy trzeba co nieco się pomęczyć ? Pozdrawiam Piotrek
-
Nie wiem czy nawet strzykawka jest potrzebna przy malowaniu pędzlem (mowa o lakierze). Lakiery są dosyć wydajne i spokojnie można użyć kapselka po "złocistym trunku" i przy pomocy pędzla przenieść z buteleczki do niego. Potem tak samo rozcieńczalnik. Nawet spore modele maluje się bardzo wygodnie tą metodą i to dosyć szybko. W przypadku aero stosuję strzykawkę do odmierzenia mniej więcej proporcji, wlewam to do zamkniętego pojemnika i potrząsam. Jedna reguła - wygodniej najpierw nabrać rozcieńczalnik, wlać, a potem farbę bo nie usyfi się nam to co pozostało w buteleczce z rozcieńczalnikiem. Pozdrawiam Piotrek EDIT: w Lublinie bywa co weekend mój kolega z Warszawy a tak się składa, że mam sporo zegarków więc może coś Ci się przyda. Napisz na PW czy jesteś zainteresowany. Ja je oddam nieodpłatnie. Pozdrawiam ponownie
-
Kalki delikatne są i uwagę wielką musisz utrzymać - tak mawiał zapewne Yoda . Ja natomiast mówię żebyś pod kalki nałożył co nieco sidoluksu i jeszcze zanim wyschnie nałożył kalkę. Potem kolejna warstwa i masz praktycznie "pancerną" kalkę którą zdrapać da się tylko nożem. Gdzieś na forum jest moja dioramka z B-17. Tam kalki były już na chyba z 3 modelach, a nie wyglądają tragicznie. Pech chciał, że akurat wtedy gdy byłe potrzebne nie miałem takowych z USAF z okresu z którego jest dioramka. Zdjąłem z postrzała i nałożyłem na nowo na inny model i to bez żadnego problemu więc gadanie, że jakieś kalki są do bani to trochę gadanie, że do syreny nie można wpakować silnika z Porshe (Filmiki na youtube). Może trudne i wymaga precyzji ale do zrobienia. Pozdrawiam Piotrek
-
Heh faktycznie troszkę się zagalopowałem bo jest to również potocznie zwana piwata. Chodzi o to, że aerografy można podzielić (tak jak zresztą cały asortyment) na grupy. Tutaj akurat to niska półeczka czyli wszelkiej maści psikawki dołączane do zestawów takich jak MA3000, piwaty potoczne pseudo Iwaty czyli tak zwana klasa średnia oraz wynalazki typu Iwata, Pashe etc... czyli już wysoka półka. Każda z tych klas ma też podklasy. Wskazany aerograf to raczej bardzo niska podklasa piwatek. Mniej więcej to miałem na myśli i dlatego określiłem to jako "ruska" z tej średniej półki . Do nauki nadaje się praktycznie wszystko tylko pytanie czy 30 zł różnicy za sprzęt naprawdę lepszy i którym malują profesjonaliści (oczywiście nie mówię o sobie) to nadmierny wydatek? Są dosyć precyzyjne, trwałe (jak na obecnie oferowane aerografy), dysze 2/2,5 i zasadniczo niedrogie. Kolega ma do wydania, jak sugerował post, około 80-90 zł na aero i prawie 300 zł na kompresor. Jest to kwota przy odrobinie wkładu (max 50zł) na zakup naprawdę fajnego sprzętu typu np EW770 + MA3000. Podobny zestaw miałem (teraz inny aero ale to z racji iż komuś innemu był bardziej potrzebny) i pracowało się na tym idealnie. Jeśli chodzi o kompresorki to MAR jest chyba jedynym sensownym wyborem jeśli chce mieć się sprzęt w rozsądnej cenie i przede wszystkim pewność iż nie utopiliśmy pieniędzy. Nawet w przypadku awarii obsługa gwarancyjna spisuje się na medal (awaria w przypadku bez-olejowych jest dosyć częstym zjawiskiem). Jest głośny - to prawda oczywiście w porównaniu z agregatem lodówkowym. Grzanie w przypadku 3000 nie jest zbyt wielkie (pomijam dzisiejszą pogodę kiedy to wszystko się gotuje i to nawet po 5 minutach ). Cena sympatyczna oraz wygoda użytkowania na wysokim poziomie. Trzeba pamiętać, że kupujemy sprzęt dosyć kosztowny i tutaj gwarancja jest konieczna. Jedni kupią np. telewizor za x tysięcy złotych markowej firmy gdzie inna firma sprzeda podobny sprzęt za przysłowiowe grosze. Trzeba skupić się na parametrach, a renomę firmy (w dzisiejszych czasach) oraz cenę odstawić na bok bo to nie są wyznaczniki. Mamy tutaj sporo opinii na temat różnego rodzaju aerografów i tym trzeba się kierować. Jedna osoba będzie narzekać na Mara bo się popsuł a inna zachwalać bo działa bezawaryjnie już kilka lat. Tak to niestety mamy w dzisiejszych czasach - kupisz meśka za 100 kafli i za 2 miesiące będziesz zadowolony z zabytkowego malucha bo zamiast naprawy za połowę ceny auta będziesz mógł się dostać np. do pracy. Pozdrawiam Piter
-
Kolego - na w stępie przeproszę modów i sam dokonam "pewnego" ochrzanienia bo zajęło mi troszkę czasu zanim zrozumiałem co masz na myśli. Literówki się zdarzają ale nie w każdym słowie które zawiera zdanie Merytorycznie to powiem tak : Aerek sobie daruj, dołóż co nieco kasy i kup jakąś piwatke (modele zobaczysz kilka postów wyżej). Nie malowałem tym wynalazkiem ale to praktycznie nic innego jak dwu-funkcyjny rusek (opinie znam od pewnego sprzedawcy w pewnym sklepie). Malować da się wszystko ale wydaje mi się, że dołożenie 20 - 30 złotych to chyba nie znowu tak tragiczny wydatek. W przypadku kompresorka to za tą cenę kupisz (z drobną dokładką) MA3000 lub taniej używanego MA2000. Używałem całą serię tych kompresorów i o ile bywały uszkodzenia u znajomych tak mnie nigdy nie zawiodły. Pozdrawiam Piotrek
-
Dzięki Panowie Właśnie o to mi chodziło. Uszczelki to wiadomo ale zastanawiałem się odnośnie korpusu. Pozdrawiam Piotrek
-
Te nożyki do tapet po odpowiednim przerobieniu nadają się na krajalnice do grubszego polistyrenu. Trzeba tylko zrobić tak by, segmenty ostrza, wystawały tylko milimetry bo standardowo będzie bach . Kiedyś nawet jak nie miałem brzeszczota przerobiłem sobie taki nożyk na piłkę - ile wytrzymała sami pomyślcie . No i jest jeszcze jedna podstawowa zaleta - uchwyty wykonane są z polistyrenu więc można takowy rozebrać, pociąć i wykorzystać jako materiał do wykonania jakiejś drobnicy . O ile mi wiadomo takie coś kosztuje około 8zł i z racji na jego nikłą przydatność w modelarstwie nie było by lepiej kupić np. takiego AK-3 z 30 ostrzami za raz tyle? Bez porządnego skalpela niema się co brać za modelarstwo. Tym tobołem udało mi się: -Pociąć wykładzinę podłogową -Po przerobieniu przeciąć kilka arkuszy polistyrenu -uciąć kilka kawałków taśmy klejącej -zjeść obiad (na pewnym biwaku kupiliśmy takowy z racji, że nikt nie zabrał noża) w postaci konserwy i kawałka chleba. -obciąć kilka przewodów w motocyklu pewnie coś przeoczyłem ale niestety więcej grzechów nie pamiętam:) Acha i tak jeszcze na marginesie nie sądzę by nadawało się to do precyzyjnego wycinania nawet większych płatów papieru z racji na chybotliwość ostrza. Pozdrawiam i przepraszam za sarkazm - te upały i do tego maluję nitro balustradę w domu w 1:1 Piotrek
-
Witam Jakiś czas temu kupiłem MA3000, a jak wiadomo Mar dorzuca ten mały, śmieszny aerografik. Postanowiłem wykorzystać go do nakładania różnej maści lakierów coby już nie tyrać piwaty. Generalnie po każdym malowaniu zawsze go czyściłem jednak teraz wymaga gruntownego czyszczenia. Tutaj mam pytanie: Czy jeśli wrzucę go do nitro żeby go dobrze przeżarło to nic mu się nie stanie? Ta psikawka nie nadaje się do nakładania niczego innego niż lakiery jednak odciąża mi piwatę której nie muszę często rozkręcać kiedy kładę np kilka warstw sidoluxu no i ma spory zbiornik co np. w przypadku tego specyfiku to spora zaleta przy większych powierzchniach. Pozdrawiam Piotrek
-
EW-770 malowałem jakiś czas temu teraz mam AD7790 (tylko zestawik bez dodatkowej iglicy). Maluje się nimi dosłownie tak samo, czyści tak samo i posiadają dokładnie te same funkcje. AD ma dodatkowo zbiorniczki z czego jeden jest zamykany co dosyć mocno ułatwia niekiedy operowanie samym aero. BD nie malowałem ale z tego co widzę to jest odpowiednik dwóch pozostałych. EW-770 służył mi długo i służy dalej jednak w innych rękach, chciałem kupić drugi ale akurat wtedy gdy mnie "przycisło" w martoli z tej samej półki był tylko AD no i nie narzekam . Generalnie to jest to samo, a różnica polega na dodatkach jakie są dołączone. Pozdrawiam Piotr
-
To są tak zwane "laleczki" - w większości przypadków pomalowane jednak trzeba je sobie poubierać w odpowiednie stroje. Na ostatnich warsztatach modelarskich w Bielsku był Pan co wystawiał całkiem pokaźną kolekcję takich wynalazków - jedno zdjęcie jest na tej stronie : http://forum.modelarstwo.info/viewtopic.php?f=10&t=7195 Koncepcja dosyć ciekawa jednak ten kibelek w 1:9 dosyć marnie wykonany jak na tą skalę. Miałem ten model jakiś czas temu do zrobienia. Jest bardzo ubogi jak na tą skalę (wycieraczki są nawet w formie odlewu na szybie ), a ten akurat był prosto z pudła no i niestety psuł ogólny efekt scenki. Pozdrawiam Piotrek
-
Kompresor fabryczny (pytania i odpowiedzi...)
Piter odpowiedział radziorek15 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
barcel91 - Tak mi teraz przyszło do głowy... może zapytaj sprzedającego jakiej średnicy jest ten oring. Jeśli trzyma normę, to może na początek nie było by głupie kupienie go około ceny wywoławczej. Co do samych marów to 1000 biega 2000 chodzi, 3000 już tylko podskakuje radośnie delikatnie się przesuwając . Przerabiałem wszystkie i moja opinia na temat awaryjności raczej opiera się na relacji kolegów bo mi jeszcze żaden z nich się nie zepsuł. Jak to mawiają "czysta statystyka". Co do grzania to chyba wszystkie mają podobne problemy chociaż przy 3k zauważyłem sporą poprawę. Reasumując powiem tak - postaraj się dowiedzieć najwięcej jak się da od sprzedającego. Mówimy tu o oringu (rozkręcałem tylko MA-2000 ale konstrukcja jest podobna lecz oringa nie wymieniałem), czy jest pewien, że cała reszta działa i tłok pasuje oraz co skłoniło go do sprzedaży. MAR robi fajne kompresorki ale ostrożności nigdy za wiele . Pozdrawiam Piotrek -
Kompresor fabryczny (pytania i odpowiedzi...)
Piter odpowiedział radziorek15 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Witam Dział ten:). Odnośnie kupna to raczej nie. Nie wiem na ile masz doświadczenia w rozbieraniu tego typu sprzętu jednak generalnie dołożył byś do kompresora i tak sporo kasy. Uszkodzony oring trzeba by zorganizować prawdopodobnie od MARA. Tutaj mogę się mylić ale z tego co wiem to średnice na tłoku są niestandardowe i w przypadku MA-1000 trzeba męczyć o ich dostanie. Generalnie jest to do zrobienia tylko pytanie czy jest to opłacalne. MA-1000 to strasznie głośny kompresorek, chodzi po stole jak oszalały i do tego żywotność jest dosyć "skromna". Do tego cena na razie wynosi 50 zł i prawdopodobnie ktoś to będzie chciał licytować więc pewnie musiał byś dać za leciwy sprzęt około 100 by go kupić i uruchomić. W takim wypadku chyba lepiej troszkę odłożyć, poczekać i kupić coś nowego na gwarancji. 3 osoby z mojego otoczenia modelarskiego już wymieniały kompresory Mara na gwarancji - awaryjność jednak jest spora, a mowa tu o MA-3000 który w przeciwieństwie do 1000 wszedł na rynek stosunkowo niedawno. To tylko moja opinia i może ktoś stwierdzi inaczej. Pozdrawiam Piotrek -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Piter odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Biały nalot to raczej nie wina różnicy warstw. Generalnie często powstaje w wyniku złego rozmieszania lakieru (matowy lakier to nic innego jak satin z domieszką czegoś w rodzaju talku). Istotny tu też jest rozcieńczalnik - tutaj proponuję po prostu oryginalny czyli dedykowany dla danego lakieru. Jeśli nakładasz lakier aero to wystarczy, że farba dokładnie wyschnie i spokojnie można położyć drugą o tym samym składzie i nic nie powinno się stać. Zawsze możesz też dla pewności model pokryć sidoluxem i dopiero potem na to położyć mat. Tej warstwy chyba nic poza zmywaczami cleanlux nie jest w stanie zedrzeć. Generalnie posiadam zapas lakierów matowych Humbrola, żal mi je wywalać do śmieci ale stoją odłogiem bo choć pędzlem nakłada je się rewelacyjnie to przy natrysku zostawiają właśnie biały proszek. Kombinowałem już z wszystkimi, nawet oryginalnymi rozcieńczalnikami i ustawieniami psikawki i zawsze (w mniejszym lub większym stopniu) tworzył się osad. Więc jak już wspomniałem wcześniej wina to raczej nie różnica warstw więc spokojnie możesz je kłaść jedna na drugą lecz problem tkwi w lakierze. Ja ostatnio po prostu rozcieńczam mata dosyć solidnie i kładę go pędzlem - tak dla świętego spokoju - Różnicy nie widać a i roboty mniej . Pozdrawiam Piter -
Witam Świetna robota, a przede wszystkim model wygląda jak oryginał . Jak kiedyś kupię sobie "Hajke" X-1 to skorzystam z Twojej relacji jako z poradnika remontowego . Wiem co mówię - właśnie dłubie w garażu przy czymś takim w 1:1 : Pozdrawiam Piter
