Skocz do zawartości

Sławko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    685
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sławko

  1. Dzięki za cenne informacje. Na pewno kiedyś jeszcze będe chciał coś wytłoczyć.
  2. To co kiedyś kupiłem na Allegro opisane było jako "Plexi PET bezbarwny". Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w wytłaczaniu oszklenia do modeli, ot wykonałem kilka prób. Po podgrzaniu nad palnikiem naciągałem na kopyto i średnio mi to wychodziło. Podejrzewam, że za mało ćwiczyłem. Nie przypominam sobie aby tworzywo zrobiło się mleczne, co najwyżej kształt nie do końca był odpowiedni. Na jednej z powyższych aukcji była gdzieś informacja, że nadaje się do formowania termicznego - podpytaj sprzedawców.
  3. Sławko

    Sprężarka własnej roboty

    Na początek to może i nie jest taka zła konstrukcja chociaż na pewno da się ją jeszcze usprawnić. Ma to co najważniejsze - zawór bezpieczeństwa, o nim nie można zapomnieć ! Nie chciałbyś mieć w pobliżu małej bomby Konstrukcja z filmu ma też pewną wadę - agregat będzie pracowął bez przerwy podczas malowania. Presostat mógłby być tu jednak przydatny. Co prawda podnosi koszty ale za to poprawia komfort pracy a i dodatkowo zabezpiecza konstrukcję.
  4. Ja raczej także wolę H ze względu na mniej drażniący zapach (co w moich warunkach ma dość duże znaczenie) ale pod warunkiem, że rozcieńczane są dedykowanym specyfikiem gunze do serii H. Jeśli będą rozcieńczane "żółtkiem" to i tak zapaszek da się we znaki.
  5. Butla to chyba raczej się w tym przypadku nie sprawdzi. Ten aerograf nie odcina przepływu powietrza podczas przerw w malowaniu, cały czas powietrze przelatuje przez niego ograniczone jedynie ustawieniem osłony dyszy. Tu raczej przydatny byłby kompresor. Kiedyś miałem to cudo i nawet dało się używac Wężyk jakiś sam zmajstrowałem z przewodu zakupionego w sklepie z artykułami samochodowymi - chyba był to wężyk od spryskiwaczy ale średnicy nie pamiętam, trzeba dobrać do wymiarów trzpienia w aerografie. Z drugiej strony zaś musi byc złącze dopasowane to żródła zasilania - aerografy modelarskie dość często mają złącza 1/8 cala. EDIT: "- aerografy modelarskie dość często mają złącza 1/8 cala". Miałem na myśli kompresory modelarskie choć i w przypadku aerografów to także prawda.
  6. Nadal na Allegro występuje: http://allegro.pl/listing/listing.php?string=pcv&search_scope=category-1061 Nie zawsze jako PET ale np PCV, pleksi, plexi.
  7. Kilka ostatnich dni zajmowałem się pracą przy zegarach z tablicy przyrządów. Przyznam się, że walka z jakością wydruków/odbitek foto do najłatwiejszych nie należy. Rysunek, który otrzymałem od Pepsi_Adama przedstawiał się całkiem dobrze - gdyby wydruk tak wyglądał to nic by nie trzeba było przerabiać. Ponieważ jednak tak nie było to poddałem ten rysunek poważnym modyfikacjom a właściewie to korzystając z niego i zaczerpniętych z netu zdjęc narysowałem nowe zegary, które miały wyglądać tak: Wydruk na drukarce fotograficznej Canon MG5350 w najlepszej możliwej jakości druku na papierze fotograficznym wygląda jednak nieco inaczej: Nie tak to sobie wyobrażałem. Aby uwypuklić na wydruku elementy zegarów pogrubiłem je w projekcie: Wydruk wypadł już nieco lepiej ale nadal to nie to co by się chciało uzyskać. Przy okazji przymierzyłem wydruk do blaszki Adama - wymiarowo pasują jak ulał Kolejnym pomysłem było przygotowanie odpowiedniego pliku i wywołanie go w labolatorium fotograficznym. W sąsiednim wątku otrzymałem potwierdzenie, że taki sposób może dać oczekiwane rezultaty. Miałem jednak pewne obawy o to czy w procesie wykonywania odbitki rozmiar nie zostanie zmieniony. Obawy jak się okazało niebezpodstawne ale o tym za chwilę. Przygotowałem plik, w którym umieściłem oba rodzaje tablic - te z cieńszymi detalami i te z pogrubionymi. Skonwertowałem go do formatu ".jpg" oraz ".png" i zapisałem w dwuch różnych rozdzielczościach - 2400 oraz 1200 DPI. Niestety w fotolabie na ekranie nie są wyświetlane nazwy plików a tylko same obrazy. W związku z tym wydrukowałem dwa rozpoznane przez maszynę obrazki ale nie wiem czy ".png" czy ".jpg" czy 2400 DPI czy 1200 DPI. Na oko obie odbitki wyglądają tak samo. Poniżej to co wypluła maszyna, ten sam element niepogrubiony i pogrubiony: Na dowód, że to nie ja miałem problemy z ostrością próbka w większym zbliżeniu - tak, że widać już strukturę papieru fotograficznego błyszczącego. Jak wcześniej wspomniałem maszyna zmieniła wymiar obrazka przed wykonaniem odbitki. Dzięki RAV za podpowiedź by nanieść skalę na rysunek. Dzięki temu mogłem przeliczyć, że odbitka jest powiększona o 9,7%. Przez to przymiarka do blaszki nie miała prawa wypaść pomyślnie co widać poniżej. Jeśli Adam nie wymyśli nic lepszego to chyba zostanę przy opcji z wykonaniem odbitki w labolatorium foto. Na moje oko jak na razie dało to najlepszy rezultat, będę musiał tylko odpowiednio spreparować rysunek by uwzględnić przeskalowanie w maszynie. Co prawda waham się jeszcze bo wydruk był jednak ostrzejszy tylko mniej regularny ale jeszcze jedna próbę z odbitkami podejmę i wtedy zdecyduję. Edit: Podjąłem kolejną próbę wydruku tablicy ale tym razem z włączonymi dodatkowymi opcjami polepszającymi w sterowniku mojej drukarki i wyszło coś takiego: Jakby ciut lepiej niż poprzednio i ostrzej niż z odbitki foto. W rzeczywistości gołym okiem wydaje się to nawet całkiem zjadliwe. ..... sam już nie wiem co lepsze.....
  8. Myślałem nad takim rozwiązaniem - zamierzam przygotować odpowiednio spreparowany plik i zrobić z tego odbitkę. Jeśli w fotolabie nigdzie nie zostanie zrobione skalowanie i wydruk będzie 1:1 to jest szansa na lepszą jakość. O efektach na pewno dam znać. Adam wspominał, że też ma jeszcze jakiś inny sprawdzony sposób na zegary, poczekamy, pokombinujemy i zobaczymy co z tego wyjdzie.
  9. Programy graficzne nie gryzą i warto się z nimi zaznajomić bo prostymi operacjami możemy co nieco poprawić i lepiej pokazać to na czym nam zależy. Od siebie dodam, że podobną i łatwą w użyciu funkcję ma GIMP. - otwierasz plik, - zaznaczasz odpowiedni obszar, - ctrl+C kopiujesz - wklejasz -> jako nowy obraz (shift+ctrl+V jeśli dobrze pamiętam) - zapisujesz pod nową nazwą i gotowe Przy okazji można poprawić np. balans bieli, kontrast, rozjaśnić, przyciemnić itp., itd.... A fotelik wygląda zachęcająco, oby reszta pracy była co najmniej tak udana
  10. Na zdjęciu oszklenia dziobowego nie widać jednak tego uskoku na oszkleniu, czyżby było to już szlifowane i wypolerowane ? Niestety czasu na prace mam niewiele więc zostałem daleeeeko w tyle. Wczoraj dotarły do mnie blaszki od Pepsi_Adama - kawał niezłej roboty choć nie bez zastrzeżeń. Na tę chwilę przyjrzałem im się pobieżnie i planuję kolejność prac z nimi. Uwagami na temat tych fototrawionek postaram się w najbliższy weekend podzielić w swoim warsztacie. Tutaj dodam, że ze względu na pierwsze nieudane wydruki tablic spędziłem nieco czasu na poprawieniu rysunku i własnoręcznych próbach wydruku na drukarce foto. Niestety rezultat nadal odbiega znacznie od oczekiwań. Być może jeszcze któryś z nas wpadnie na sposób jak by to zrobić w lepszej jakości. To co uzyskałeś do tej pory prezentuje się bardzo przyjemnie tak trzymać
  11. Płyn do naczyń rzeczywiście może zawierać jakieś dodatki, które akurat nie polepszają przyczepności farby. Z mycia ja bym jednak tak do końca nie rezygnował. Można do tego spróbować użyć czegoś bardziej neutralnego - np szarego mydła.
  12. Oj tak, nitowadło bardzo ułatwia pracę Niemniej po nitowaniu dobrze jest przetrzeć miejsca nitowania delikatnie papierem jak sugeruje raptorf22 aby wyrównać powierzchnię. Widzę też ładne wzmocnienia od spodu - z czego je kolega zrobił ? Okna w nosie modelu posiadają mały rancik - był on jakoś szlifowany/polerowany czy powiększanie będzie tylko przez malowanie większych ?
  13. Tematy być może już przeczytane ale na wszelki wypadek zalinkuję: Kalkomanie - własnoręczne wykonanie Kalkomania O skalowaniu projektu do odpowiednich rozmiarów niestety nie ma tam informacji. Nie wiem jakich programów kolega używa więc spróbuję co nieco naświetlić na podstawie tych, z którymi sam mam do czynienia. Jestem amatorem w tym temacie więc jeśli coś przekręcę to proszę naszych zawodowych grafików o sprostowanie Inkscape - darmowy program do grafiki wektorowej. W projekcie ustala się odpowiednie jednostki (np. dla wygody mm) i wszelkie obiekty rysuje się we właściwych rozmiarach. Jeśli elementy narysowane zostały w niewłaściwym rozmiarze to Inkscape oferuję funkcję skalowania. Robi to w % więc trzeba sobie to przekalkulować w stosunku do mm. Gimp - darmowy program do grafiki rastrowej. Tu rysuje się projekt w pikselach. W projekcie ustala się rozdzielczość DPI czyli ile pikseli ma być umieszczonych na jednym calu długości (25,4mm). Jeśli np. ustalimy (dla wygody przeliczeń) 254 DPI to znaczy, że mamy 254 piksele na 25,4 mm (czyli 1 piksel odpowiada rozmiarowi 0,1mm). Rozdzielczość należy tak dobrać by drobne detale rysunków były odwzorowane z oczekiwaną szczegółowością, im większa rozdzielczość tym lepiej ale projekt zajmuje więcej pamięci i Gimp potrafi być kapryśny. Czasem trzeba znaleźć kompromis. Gimp także posiada funkcje skalowanie narysowanych niewymiarowo obiektów. Rozmiary poszczególnych elementów kalkomanii należy dopasować do modelu - tu na pewno przydadzą się przyrządy miernicze (linijki, suwmiarki itp.). Przy pomiarach krzywizn przydają się też i różne inne materiały jak np.: sznureczki, nitki, druciki, papier, taśma maskująca, ołówki itp. (pomysłowość modelarzy nieraz mnie zadziwia ).
  14. A po co przerabiać jak można kupić wersję Mk. Ic : http://www.mojehobby.pl/products/WELLINGTON-MKIC.html http://www.mojehobby.pl/products/Wellington-Mk.IC.html Możesz sobie na tych stronach porównać zdjęcia wyprasek i wybrać to co Ci się spodoba bardziej. Z zasłyszenia więcej pozytywnych opinii wyczytałem o produkcie MPM.
  15. Sławko

    P.11a 1:72 JMK+part

    Trochę mi się pokićkało z tymi różnicami - zmyliła mnie fotka silnika z Ardpolu. Co prawda wyszukiwanie różnic na podstawie produktów modelarskich a nie zdjęć oryginałów nie jest zbyt profesjonalne ale w tym przypadku mam nadzieję, nie doprowadzi do poważniejszych odstępstw. Poniższe zdjęcia prezentują korpus silników gdyż pozostałe elementy zestawów były identyczne (silniki w skali 1:48 firmy Vector) Na początek Bristol Pegasus: Poniżej Bristol Mercury, strzałkami zaznaczyłem różnice. Dodatkowo jest też widoczny płaski element spomiędzy cylindrów o którym wcześniej wspominałem a którego nie ma w odlewie Ardpolu (od strony pensety). Oprócz "wąsów" występuje tu jakiś dodatkowy przewód. A tu w innych rzutach ten sam Bristol Mercury.
  16. Czy kompresor ma butlę i wyłącznik ciśnieniowy ? Czy to taki model jak ten ? http://allegro.pl/wydajny-kompresor-do-aerografu-z-butla-3l-as-186-i3373407166.html Mam taki i sam słyszę co jakiś czas pojedyncze stuknięcia. U mnie związane jest to z przełączaniem się wyłącznika ciśnieniowego gdy ciśnienie wewnątrz osiągnie wartość maksymalną. Raz dźwięk jest głośniejszy raz cichszy. Przełączenie wyłącznika po prostu odbija się echem wewnątrz butli wyrównawczej. Może tak jest i w twoim kompresorze ?
  17. Sławko

    P.11a 1:72 JMK+part

    Ja wypatrzyłem dwie różnice na centralnej części korpusu. W mercurym od dołu jest między cylindrami taka pionowa część oraz od góry jakby "wąsy". Jak znajdę w warsztatowym nieładzie silniki to pstryknę fotki i zaznaczę o co mi chodzi.
  18. Sławko

    P.11a 1:72 JMK+part

    P.11 był wyposażony w silnik Bristol Mercury ale zewnętrzne różnice w wyglądzie (zwłaszcza w tej skali) nie są aż tak wielkie i myślę, że spokojnie można zaadoptować i Pegasusa. Wyrobu Ardpola nie znam więc nie wypowiem się o jego jakości. Jest natomiast jeszcze jeden silnik z żywicy : http://www.martola.com.pl/pl142/produkty41936/bristol_mercury_pegasus Kilka silników tej firmy kiedyś zakupiłem i muszę przyznać, że to bardzo ładne odlewy warte swojej ceny Jest niestety około 3x droższy od alternatywy Ardpolu - wybór należy do ciebie.
  19. Poxilina to przecież także masa dwuskładnikowa, wystarczy teraz to tylko potraktowac pilnikami/papierem sciernym by, jak napisałeś, wyrównać i będzie dobrze Od środka lepiej wygląda niż u mnie ale ja nie mam w planach zabudowy w komorze silnika więc nie muszę się starać A może kolega da się namówić na własny warsztacik ? Jak na razie nikt na forum jeszcze nie pokazuje zabudowy silnika w tym modelu
  20. Przymiarki osłony wypadły tak: Widać jednak dużo pustej przestrzeni przez ten otwór i nie wygląda to zbyt ładnie. Skłaniam się do przedłużenia kanału wlotowego jeszcze o parę mm. Jeśli dobrze zinterpretowałem zamieszczone fotki to kanał powinien kończyć się mniej więcej tam gdzie czerwona kreska: Może wtedy nie będzie tej pustki wewnątrz az tak widać jak obecnie. A jak nie to cóż ... dorobię wentylator
  21. Nie mam nic przeciwko, po to są warsztaty by dzielić się doświadczeniami Świetne fotki, będą bardzo pomocne przy ocenie czy to co zrobiłem ujdzie w tłoku czy cosik jednak trzeba będzie poprawić. A jak za bardzo będzie widać pustkę to i imitację wentylatora się dorobi.
  22. Szczerze to jeszcze dokładnie nie zastanawiałem się co zrobić na końcu wlotu. Trochę liczyłem na to,że będzie dostatecznie długi aby to co wewnątrz skryło się w mroku. Z drugiej jednak strony planuję imitację siatki od góry zastąpić fototrawionkami a to już trochę światła do wewnątrz wpuści. Przekrój najprawdopodobniej nie jest zbyt dokładnie odwzorowany, nie dysponuję odpowiednimi planami, a znalezione na konkurencyjnym forum zdjęcia za wiele nie pokazały (http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=14&t=36237&start=90). Wydaje mi się, że moje wykonanie jest trochę za krótkie ale mam nadal nadzieję, że wystarczająco długie by to jakoś wyglądało. Wieczorem spróbuję zrobić przymiarkę osłony założonej na kadłub (wraz z przekładnią), pstryknę jakieś fotki i poddam ocenie przy okazji samemu się zastanawiając, czy to będzie dla mnie wystarczające. Dzięki za cenne uwagi
  23. Zamienione są miejscami obie golenie podwozia (łącznie z osłonami). Trzeba je zamienić miejscami i tak jak RAV polecił przemalować. Wash w tym wypadku i mnie wydaje się niekonieczny - linie i tak są doskonale wyeksponowane.
  24. Sławko

    Fw-190A-8, 1:48, Eduard

    Bardzo interesująca kompozycja. Niemniej dwie rzeczy wydają mi się lekko odstawać od całości. 1. Śmigło powyginane podczas przymusowego lądowania wygląda jakby mniej zmęczone niż reszta płatowca. Tak samo kołpak śmigła. 2. Oszklenie kabiny także wydaje się zbyt czyste w stosunku do reszty i nie nosi śladów żadnych uszkodzeń. Czy to możliwe aby tak się działo w rzeczywistości ? Nie jestem specem od tego typu prac więc proszę o zweryfikowanie moich wątpliwości przed ewentualnymi zmianami.
  25. Dopiero teraz zauważyłem co zmalowałem ... samo wyszło tak całkiem niechcący A z taką dyskretną dedykacją na modelu to całkiem fajny pomysł, trzeba się nad tym zastanowić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.