-
Liczba zawartości
267 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez produdi
-
Fajowa. Śmigałbym taką na codzień po bułki.
-
Pancerka i samoloty różne skale - wietrzenie pawlacza
produdi odpowiedział Artur D. → na temat → Giełda [S] Sprzedam
Wezmę Stuga -
Ja bym zostawił, fajnie wygląda. To co się odkryło nie domalowane przelecieć minią z pędzla.
-
Brak gumowych bandaży wynikało bardziej z deficytów surowcowych.
-
Gdzieś tam chyba mam. A jak nie to czekaj aż się blaszane pojawią https://www.mojehobby.pl/products/Tiger-I-mudguards.html
-
Mnie się bardzo podoba jak na zimowe warunki. Co do skrzynek wiadomo najbezpieczniej dunkelgelb, ale zielone chyba też się trafiały. A na początku produkcji nawet były z aluminium a jak wiadomo tego nie pomalujesz
-
A kogo w tym kiblu zamurowali ?
-
Fajne bydle się zapowiada. Chociaż wolę Famo
-
Hej Trochę to trwało, ale jest to pierwszy temat od prawie 10 lat dociągnięty do końca. Temat dość oklepany Tygrys z 505 batalionu czołgów ciężkich o numerze 312, front wschodni wiosna/lato 1944r. Wiele rzeczy robiłem po raz pierwszy kilka bym zmienił pare poprawił, nie mniej jednak jestem zadowolony. A tutaj archiwalne zdjecia i kilka z etapu budowy. Podziękowania dla kolegów Seb i Krzysztofa Meser262 za wsparcie merytoryczne.
-
Fajna czydziecha. Pod maską pare detali kłuje w oczy , ale tak to Ok.
-
No najlepiej robić hurtem. Mnie masa Das leży już ponad miesiąc w foliówce i dalej jest plastyczna. Dobra sprawa na podbudowę. Przy Panterze VMS użyłem tylko do odciśnięcia gąsek. Teraz dałem VMS na masę DAS. Problem jest taki , że Vms trochę idzie najlepiej sobie uformować teren czymś innym i cienko smarować vms. Teraz z 60% pudełka już wykorzystałem także długo nie poleży.
-
Jak nie dostanie powietrza to jej nic nie będzie. Pod gablotką z pleksi nie chciała wyschnąć dopiero jak zdjąłem to po dobie związała.
-
Robię sobie podstawkę i przyznam , że mam z tego największą frajdę. W sumie masa VMS ma fajna barwę szkoda malować, ale jej ziarnistość to poprostu sztos. Drogo wychodzi, ale te barwione szpachle akrylowe AK nie mają podejścia. Scenka raczej SF bardziej widziałbym tu statycznego flaka 8.8 niż Tygrysa.
-
No to teraz wypatrywać zestawu bez błotników za -25%
-
-
Wymalowałem podstawkę, poprawiłem parę detali w Panterze, przykurzyłem ją delikatnie olejami i to było już na tyle. Zostało dorobić paski przy broniach, okablowanie słuchawek załoganta zasiać parę kwiatków i do galerii. Tło robocze bo kartony zalało
-
Lepszy niż nie jeden w 1/35. Podoba się
-
Tank Hunter w Kłaninie kładzie zimmerit na bazie oryginalnego przepisu i w pewnym odcinku się żalił, że zwiedzający na Stugu sobie odrywają kwadracik po kwadraciku więc trwałość tej powłoki jest żadna. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś wnosił że sobą dłuto i młotek Pozatym jak coś może być trwałe jak jest na bazie trocin czy kleju do drewna.
-
Gumy są na wszystkich kołach nośnych. Bliźniaki w środkowym rzędzie posiadają po bokach stalowe pierścienie, ale w środku jest guma.
-
-
One normalnie są ruchome bo widzę, że szpilki oddzielnie ? Zawsze jakaś alternatywa dla Friul.
-
Po tych 3 słabych zdjęciach stawiam na Wczesną G z pionowym zimmeritem czyli pewnie MAN, ale mogę się mylić . Trochę tych modeli jest na rynku. Jeśli chodzi o malowanie to zapewne piaskowa baza + brąz i zieleń z łapy jak Ci się podoba.
-
Zimmerit odpadał od byle dotknięcia, a z tego co kojarzę kładli go prosto na podkład. Zaś przy mechanicznym uderzeniu raczej ta warstwa podkładu i farby bazowej była zdzierana co wiadomo rdzewiało. Tak to sobie tłumaczę. Są zdjecia pojazdów z normandii gdzie po miesiącu walk tej pasty zostawało może z 30% na pojeździe. Krzaki i gałęzie zdzierały tą pastę nie koniecznie uszkadzając warstwę farby pod spodem. Ogolnie jeśli chodzi o obicia to wgl nie byłem konsekwentny bo ten egzemplarz został wyeliminowany w drugim albo trzecim dniu walk wiec tych obić powinno być jak na lekarstwo. Druga sprawa, że tej mini jak dla mnie mogłoby wgl nie być bo poprostu mi się nie podoba. W kwestii brudzenia też nie będę konsekwentny bo patrząc na zdjęcia to wychodzi na to, że w rejon walk przedostał się po utwardzanych drogach i nie widzę tam grudki ziemi czy to w gąskach czy w zakamarkach. Tak więc sciurana góra będzie konstrastować z czystym spodem A prawda jest taka, że już brak mi cierpliwości i chce to jak najszybciej skończyć nie bardzo zagłębiając się w szczegóły. Masa jest konsystencji jak szpachlówka Tamki ale ma inne właściwości. Najlepiej nadaje sie właśnie do kwadratów, ale grzebieniem też się da tylko jest to bardziej mozolne i nie tak efekciarskie niż z Green stuffem czy miliputem. Na początku oklejasz miejsca w których nie chcesz zimmeritu bo łatwo coś ubrudzić, a nie koniecznie łatwo zmyć. Wyciskasz na jakiś papier, mieszasz i wykałaczką bądź czymś podobnym z góry nakładasz. Kielniami rozprowadzasz warstwę i tu musisz sobie wypracować grubość bo za cienko jest źle bo nie ma struktury, a znowu za grubo też nie dobrze bo nierówno podsycha. Po rozprowadzeniu warstwy czekasz aż podeschnie i pędzlem nakłuwasz od góry tworząc strukturę. Czekasz z godzinę może dwie i czymś relatywnie cienkim i tępym wycinasz wzór w tym przypadku kwadraty w moim przypadku nożyk. Właśnie po tych 2 godzinach masa podsycha i robi się mega krucha wtedy wycinamy wzór i robimy uszkodzenia zimmeritu. Na drugi dzień szpachla już jest jak kamień. Przy zabawie grzebieniami trzeba mieć bardzo dużo cierpliwości. Nakładasz warstwę po kawałku parę chwil odczekujesz i jedziesz grzebieniem za każdym razem go myjąc bo się zapycha. Za świeża masa będzie się mazać, a za bardzo podeschnięta zapychać i odpadać. Konsystencja jest bardziej płynna więc ciężko robi się przejścia trzeba to wyczuć. O walcach Trumpka czy kołach od zapalniczki można zapomnieć. A masa jest kleista i praca z nią jest raczej z tych brudzących. No i dla mnie zdecydowanie łatwiej jest robić element po elemencie dopiero później go sklejając. Ogólnie radzę sobie to wyczuć na kawałku plastiku niż z marszu aplikować na model.
-
Tak i przy jednobarwnych mundurach i ostrych krawędziach dalej będę tak robił na żywo prawie nie widoczne, a nadają trochę kształtu. Sama modulacja aerografem to za mało, za bardzo się zlewa wszystko Paski by wypadało, może pod koniec. Paluchy mają rozdzielone na moje wystarczająco.
