Skocz do zawartości

Konrad C

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 240
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Konrad C

  1. Kurdę - może ankietę zrobić która lepsza? Moja, Duma czy skikut-a :P
  2. Jak dla mnie to zaa duzo tego piachu.
  3. Chciałem napisać podobnie ale w końcu doszedłem do wniosku ,że trzeba będzie zrobić jakąś zrzutkę na model albo sam tobie coś wyśle z mojego warsztatu. Spoko, zaraz daje dane do wysyłki
  4. Jak się uda to nowego zobaczycie BT-2 z Maquette a jak nie to T-60 z Aeroplastu. :P
  5. Konrad C

    RBT-5 (UM 1/72)

    Model jest wspaniały ale prosiłbym o zbliżenie na pierwsze koło jezdne
  6. Kolejna reaktywacja. Poprzednio model miał gluty na podwoziu które już zmyłem. Jeszcze wczoraj wyglądał tak: Dziś prezentuję się następująco: Czyli, zmycie farby i czarny podkład który schnie i wygląda dziwacznie na zdjęciach. Malowanie prawdopodobnie zielone - jednolite, wraz z cieniowaniem itd. Lub kamuflaż.
  7. Skoro błoto zeszło z T-34, postaram się jeszcze je zmyć Type 94
  8. Konrad C

    [G] T-55A Tamiya 1:35

    Podoba mi się.
  9. Pomaluj lewarek na czarno a potem przetrzyj metalizerem, na narzędzia nanieś jakąś fakturę drewna. Ogólnie mi się bardzo podoba. Tylko nie przesadź z obiciami i zaciekami!
  10. Zostałem uspokojony Będę czuwał przy budowie tego pięknego czołgu.
  11. Podoba mi się - działaj dalej.
  12. Super temat - mój ulubiony czołg. Ale czy na ogniwkach nie ma śladów po wypychaczach? ;>
  13. Konrad C

    KV-2 / Trumpeter 1:35

    Hmm za bardzo młotkowany - to jedyna uwaga.
  14. TO nie wiem - coś Ci nie wyszło bo obdarcie w okolicach desek na pewno nie miało by postaci małych kropeczek, jeśli po tym chodzono to raczej powinny być takie delikatne przetarcia brzegów a w ich środku prześwitywała by deska.
  15. Konrad C

    ISU-122, Italeri 1/72

    Świetny. Jaką farbą malowałeś zieleń na czołgu?
  16. Super tylko popraw te obtarcia sklejki (?). myślę, że metoda na lakier by była najlepsza.
  17. Konrad C

    T-55, 1:35 Tamiya

    Świetnie!
  18. Washa nawet nie robiłem.
  19. Podkład ze szpreja czarny olejny - używany zawsze... Potem Valleho + wódka.
  20. Sytuacja jest krytyczna - po pomalowaniu modelu i odczekaniu jakiś 4 godzin na całym czołgu farba zaczęła pękać i się łuszczyć... (tutaj niecenzuralne słowa) NIe mam do niego siły - wystawie jako złom na allegro.
  21. Nie prawda. Zależy jakiego washa nałożę. Baza jest identyczna jak na poprzednim podejściu więc po wszystkich zabiegach powinna dobra.
  22. Tomek myślałem o tym ale chyba zostawię już tak jak jest. Model pomalowany i wycieniowany. Cieniowanie delikatne, na fotkach ledwo co widoczne.
  23. W takim razie nie przydadzą się :/ Znalazłem fajne malowanko i mam je w zestawie, więc je zrobię. Z tym, że brakuje mi tylnych błotników oraz wieża ma dodatkowe opancerzenie - uważam, że model wygląda o wiele lepiej z tymi gąskami na wieży.
  24. Oczywiście, że się pobawię ;) Ale do wersji Mk. IV ? No tak - chciałem ogólnie aby cały był za błotnikowany bo taki mi się podoba najbardziej. Przy wersji Mk. III będzie bez błotników To nic trudnego.
  25. Pamiętacie może model który prezentowałem na forum jakiś czas temu? Był nim piękny model AFV Cluba, swojego czasu zrobił mała furorę w internecie. A teraz do rzeczy: Jakieś dwa dni po zrobieniu galerii, przyszły do mnie lakiery Pactry (Matt) które zamówiłem do niego lecz nie przyszły na czas tak aby już był gotowy w galerii. Otóż sam model nie miał właśnie Fixera ani matu - pigmenty się z niego sypały a czołg się błyszczał. Nieuchronnym było by go takie zostawić - niby lakierowanie prosty zabieg - a jednak. Lakier Pactry zrobił coś czego się nie spodziewałem, zeszły kalki - pod nimi farba zaczęła się łuszczyć do tego jeszcze dochodziła kwestia białego szronu, opar które były na CAŁYM modelu. Po zobaczeniu tego czegoś nie widziałem co robić. Pierw próbowałem go zamalować lakierem błyszczącym (czasem pomaga) lecz sprawa się pogorszyła, było ich więcej. Próbowałem zmyć to szczoteczką do mycie zębów - bez skutku, jeszcze z odłażąca farbą. Była to prawdziwa masakra bo model mi się niesamowicie podobał. Rzuciłem go w kąt szafki w piwnicy w nadziei, że kiedyś się za niego wezmę lub go gdzieś zutylizuję... Po skończeniu T-28 postanowiłem jeszcze raz spróbować go zrobić. Tak czy siak taki jak wcześniej już niestety nie będzie. Lakiery wszystkie z Pactry ( 6 sztuk) wywaliłem do kosza. Jest to nauczka dla mnie. Proszę nie pisać tutaj tekstów w stylu "Ale fajny był" lub "jak zwykle zmywasz farbę" bo pójdzie do półki drugi raz... Na model dodałem kilka bambetli, na przodzie, na włazach silnikowych oraz tyle, wieża dostała gąski tak jak na box-arcie. Do modelu dodał suche błoto które jest już po części na uk. jezdnym. Całość jest zabezpieczona podkładem. Problemem jest to, że nie mogę już pozyskać kalek do wersji "Minotaur". Samym plusem jest rozpiska którą popełniłem podczas malowania mojego Churchilla - zawiera dokładne opisy technik, mieszania farb oraz innych czynności wykonanych podczas pierwszego podejścia. Jak na razie fotki kiepskie bo na czarnym nie wiele widać, w czwartek położę bazę więc będą lepsze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.