T-26 czeka na wenę,Gaz AA został schowany do pudła''leżaków'' więc...
nie mogąc powstrzymać łapek od dłubnięcia czegoś na ''mate'' wziąłem
Iżorskiego F.I.A.T.a.
Co to?A to:
http://www.dioramy.fora.pl/in-box,124/izorski-f-i-a-t-1-72-modelkrak-zywica,6018.html
doskonałe odlewy,zero ubytków,niedolań czy pęcherzyków powietrza.
Niedogodność - kostka wlewowa - całe dno kadłuba.
Jak i brak detali dna - ramy,osi itp.Po prostu model tylko na podstaweczkę.
I dwa babole[?] - nieprawidłowe resory z przodu jak i kształt chłodnicy.
Chociaż z drugiej strony...podobno nie było dwóch takich samych - a wyklepano ich w Rosji Carskiej ca.14-16 sztuk.
i z podkładem:
Tutaj widok ''podłogi'' - jakoś dało radę usunąć wlewkę i wydłubać ciut ''mydełka co by z boku jakoś to wyglądało.
Części nie wiele to i roboty mało...w dodatku to moja druga styczność z żywicą więc ''cudów'' nie będzie[bo jeszcze popsuje]
Sam ''Iżor'' używany był przez Białych,Czerwonych...Niemców/Freikorps,Finów czy Litwę.Dwa ''Iżory'' brały udział w walkach 1920 roku po stronie Polski.
Na koniec takie cuś :
czyli Fińska modyfikacja BT-7...