Skocz do zawartości

qalimar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez qalimar

  1. Mikele- co znaczy 12 szt. śmigłowców i to nie nowych, a zmodernizowanych dla blisko 40 mln narodu? Kierwa, Mogadisz stać na więcej.
  2. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jak zmodernizują kilkadziesiąt sztuk i można będzie ocenić ich rzeczywistą sprawność i walory bojowe, to wtedy pogadamy Niemniej Głuszec jakimś światełkiem w tunelu jest. Byleby tylko znowu para nie poszła w gwizdek.
  3. Zdaje się, że ten warunek jest niemożliwy do spełnienia
  4. Fakt, narzekam, ale Sokół ma ponad 20 lat i nadal przeżywa okres chorób wieku dziecięcego. Forever young? Amerykanie z kolei ulegli modzie na komputery. Bez tego nie zaprojektują nawet lizaka dla dziecka. A jeśli już zaprojektują, to wymaga to klimatyzowanego hangaru i 1200 ludzi do obsługi, gdyż występuje tam nad wyraz wąska specjalizacja. Podobają mi się natomiast Rosjanie (odrzucam wszelaką ideologię i politykę). Nie dość, że robią ładne statki powietrzne, to jeszcze potrafiące latać, które są odporne na warunki klimatyczne i głupotę obsługi. Cóż więcej chcieć?
  5. Nikt nie potępiał i nie potępia. MW zaprzęgnęła Sokoła w lejce do wojska- wtedy firma dostosowała swój produkt do wymagań użytkownika, choć było to ledwie kilka szt. Wiesz Mikele, co mnie razi i wkurza? Że na kosmetyce się skończyło. Mówisz z użytkownikiem? A jeśli jest tak, że to co mówi użytkownik odbija się od fabryki jakby była ona za murem? Bo właśnie tak jest. Sokół miał wielkie szanse, aby stać się pełnokrwistym śmigłowcem, a nie padliną- tą szansę niestety zmarnowano. PZL W-3 Jastrząb, W-3WUM - wersja uderzeniowa morska, W-3WZOP - wersja zwalczania okrętów podwodnych to marzenia. Każdego normalnego człowieka. Myślisz, że nie cieszyłbym się z ich powstania? Zabrakło nie pieniędzy, bo te marnowano i marnuje się na bzdety, ale odważnych decyzji. Logicznego myślenia tych, którzy pieniędzmi dzielili i odwagi dyrekcji fabryki... zwyczajnie jaj.
  6. Hmmm... jeśli chodzi o śmigłowce, to myślę, że SM-2 byłby tu idealnym przykładem. Też powstało szkaradzieństwo przy wkładzie rodzimej myśli technicznej. Fakt, nikt z tego szturmowca robić nie chciał. A tu cóż, Irańczycy kombinują jak mogą. Ktoś tam wyżej śmiał się z tej rury, która robi za nośnik uzbrojenia. Wbrew pozorom coś tam przeniesie i o to chodzi. A W-3W co tam ma zamontowane jak nie rurę? Voila: http://www.airplane-pictures.net/image66791.html Taka sama idea, nieco różna realizacja. Dalej- Irańczycy są za słabi, aby grzebać w układzie napędowym i wirniku. Podejrzewam, że zdają sobie sprawę z własnych ograniczeń sprzętowych, dlatego też przekonstruowali tylko kadłub. Tak jak my z rzeczonym SM-1/SM-2. Niemniej o czegoś trzeba zacząć- robią to, co mogą. I to właśnie się chwali. A my? Nie potrafimy, od lat, nawet przetargu śmigłowcowego sprawnie rozpisać, a o realizacji nawet pomarzyć. Jeszcze coś- pamiętam projekty Sokoła Long, Sokoła dla MW z przekonstruowanym kadłubem- do wskazywania celów poza horyzontem, do zwalczania okrętów podwodnych, czystego szturmowego Sokoła dla LWL. I co? Jajco. Post Scriptum: Dlaczego Sokół z działkiem Gsz-23 nie ma szyby z prawej strony kadłuba? Bo mu się brudzi? Nieeeee.... Bo pilotów ogieńki rażą, gdy fuzja wypala? Nieeeeee.... Zwyczajnie szyba z pleksi robiła kuku i pękała podczas strzelania, to blachę wstawili. I nie pęka. To jest inżynierskie myślenie, a nie jakieś tam arabskie grzebanie.
  7. qalimar

    Karaś?

    Pierwsze modele z tej serii pokazały się w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Wykonane były w ciemnozielonym plastiku z samoprzylepnymi (bez użycia wody) kalkami. Dosłownie kalkami- odklejało się papierek zabezpieczający,brało się ołówek, maziało z jednej strony, a rzecz przyklejała się do kadłuba. Od początku trudno było je kupić, a skompletowanie całej serii graniczyło z cudem. Najpierw kupowało się modele pojedynczo, pod koniec lat siedemdziesiątych wyszła seria pięciopaków- najprawdopodobniej Ty masz taki zestaw. Co najciekawsze modele mogły być w takim zestawie różne,ale bez szaleństw. Z tego co pamiętam w serii Mikro 144 występowały następujące modele- w sumie 10 sztuk. Nazwy oryginalne, z pudełka: Vickers Supermarine Spitfire, Hawker Hurricane Po-2 PZL-23 Karaś Schreck FBA 17He2 PZL P-24 Super P ( do dziś nie wiem, co to za wersja) Ansaldo A-1 Balila RWD-8 Potez XXVII Breguet XIX Można w tej skali było kupić również PZL-37B Łoś ( w dwóch odmianach- pierwsza pokraczna z szerokim kadłubem, klockami pełnego "przezroczystego" pleksiglasu robiącego za oszklenie, śmigłami jak wentylatory. Druga wersja przypominała już Łosia.)
  8. qalimar

    Mi-14

    Hmmm... Orki były 4 warianty. Ostatni wariant bez napisu na pływaku. Pozostaje więc tylko napis użytkownika. A tak swoją drogą jak policzyłem było ponad 50 wariantów malowania na wszystkich 14-kach (PŁ i PS) jest więc w czym wybierać. Najbardziej nietypowe było to: http://www.airplane-pictures.net/image10793.html Kilkanaście odcieni w stylu radosna twórczość tym, co mam pod ręką:-) Kwestia kalek- oficjalnie nie wiem. Nieoficjalnie - być może ;-) Coś tak czuję, że nadchodzący rok coś przyniesie. Ale na pewno nie z Mikołajem.
  9. qalimar

    Mi-17 103 PL NJW

    Nikt w wuzlu nie przejmuje się odcieniem kolorów. Bierze się puchę farby z magazynu i psika. Kiedyś stosowano farby epoksydowe, które nie były oznaczone żadnym standardem- o FS, czy RAL nikt tam nie słyszał. Farby o tym samym kolorze, mogły i różniły się odcieniami w zależności od serii produkcyjnej. Po drugie- farby epoksydowe nie były odporne na warunki atmosferyczne. Zaraz po pomalowaniu miały błyszczący odcień, który po około dwóch- trzech miesiącach eksploatacji stawał się matowy. To jeszcze małe miki- w zależności od grubości położonej warstwy, na skutek utleniania, czy reakcji z solą zawartą w powietrzu (w przypadku operowania śmigłowca nad morzem) farba po prostu przestawała istnieć- zaczynały być widoczne poprzednie warstwy, lub co gorsza podkład. Cechą charakterystyczną tych farb było, że po dotknięciu ręką maszyny, pozostawał na łapie biały osad. A odcień? Ewoluował. Tylko tak to można nazwać- kolor przez siedem lat pomiędzy remontami stawał się coraz bardziej przytłumiony, a kontrast pomiędzy plamami kamuflażu mógł nawet kompletnie zaniknąć. Moim zdaniem nie ma co tu bawić się w aptekarza- do prawdy nie dotrzesz. Masz dwie opcje- zrobić styrany egzemplarz na dodatek upaprany spalinami, ewentualnie nówkę z odcieniem zbliżonym do tego spod pokrowca. W każdym bądź razie, więcej zdjęć by się przydało.
  10. qalimar

    Mi-17 103 PL NJW

    Mylisz się Adam- jeśli chodzi o 608 miała zupełnie inne. To kamuflaż wuzlowski, ex MSW- zdarto tylko nalepki- godła, zamalowano biało niebieskie pasy i domalowano ) do numeru:
  11. qalimar

    Mi-14

    Na tym etapie, niestety nie.
  12. Tablica przyrządów- idź na osprzęt i weź farbę "kabinówkę". Oni podmalowywują tym wkręty przyrządów po pracach. Nie gryzie się z plastikiem. Siwy środek jest taki sam jak na obecnych Mi-17- WZL nie zmienił farby, a ten egzemplarz jest po wuzlu. Zielony to na pewno nie 116. Oryginalny kolor masz z przodu, zakrywany przez pokrowiec, na reszcie płatowca jest wypłowiały.
  13. qalimar

    Mi-14

    Zgadza się
  14. qalimar

    Mi-14

    Prace postępują:
  15. Zdaje się, że to przepak staruteńkiego FROG/Novo.
  16. qalimar

    Silnik TW3 -117MT

    Po pierwsze, primo- ten zdemontowany był do remontu i wcale nie czysty. popatrzaj na odpryski farby Konia nie będzie
  17. qalimar

    Silnik TW3 -117MT

    Zdjęcie 1: Silniki TW-3-117WM na egzemplarzu Mi-8MTW-1 (Mi-17) nb 5528: Podejrzewam, że identyczne są na egzemplarzach serii "irackiej" (czterocyfrowe numery na belce ogonowej i opancerzenie). Zdjęcia następne: silnik TW-31-17MT i pompa w zbliżeniu z egzemplarza Mi-17 nb 0608: okozt- konia z rzędem temu, kto znajdzie tu bodaj jedną różnicę. Adam, pozdrowienia z EPDA
  18. Śmiem wątpić. Komplikator włączyłeś.
  19. qalimar

    Silnik TW3 -117MT

    To po pierwsze zdemontowany silnik bez wlotu powietrza, a więc pozbawiony też części instalacji.Dla jasności i bez terminologii fachowej- to szare po prawej, to zwykła zaślepka. Pośrodku - tak jak w Kagero na str 29 (na tej stronie masz silnik z Mi-17 nr 608, a więc typowy dla polskich śmigłowców od nr 601 do 608) - tam się przykręca ustrojstwo od pyłofiltra-zdj. górne z prawej. Po lewej czerwone niezaznaczone- też zaślepka- przykręca się w to miejsce prądniczkę. Pozostałe czerwone elementy- zaślepki. Tak to wygląda na płatowcu Mi-14 (różnice są w środkowym elemencie- 14-ka nie ma pyłofiltrów): http://www.airplane-pictures.net/image56027.html Powtórzę raz jeszcze- w Kagero jest babol- nie pokazano tam silnika WM na żadnym zdjęciu. Są wersje M i MT.
  20. qalimar

    T-34/85 AFV Club 1:35

    Jakbyś chciał styrać silnik, to masz tu wzorzec:
  21. qalimar

    Mi-24 - kolor kokpitu

    Niewiele- oczywiście anteny systemu ostrzegawczego przed opromieniowaniem z tyłu, pośrodku statecznika pionowego, dostosować anteny systemu swój obcy do polskiego standardu (na końcu pod belką ogonową i na owiewce operatora uzbrojenia) i jeśli chcesz zrobić egzemplarz o nb 737, zmienić kształt osłony silnika rozruchowego AI-9 ( jest owalny, co odpowiada śmigłowcom do numeru 731, ś-ce powyżej tego numeru mają kształt osłony jak w pokazanym przeze mnie linku do artykułu). W Twoim przypadku skłaniałbym się bardziej do 727 (nie jest wymagana przeróbka osłony wlotu powietrza), tym bardziej, że kalki do tego egzemplarza dostępne są w wydawnictwie Kagero. http://www.airplane-pictures.net/image30259.html ewentualnie jednolite malowanie 728: http://www.airplane-pictures.net/registration.php?p=728
  22. qalimar

    Silnik TW3 -117MT

    Różnice pomiędzy obydwoma tymi silnikami są dla Ciebie nieistotne. Różnice polegają na modernizacji konstrukcji w sensie zmiana materiału z jakiego wykonane są łopatki turbin itd. W Kagero jest błąd- na zdjęciach na str30-32 masz pokazane silniki TW-3-117M z Mi-14, czyli w wersji morskiej, która różni się od standardowego silnika MT tylko zabezpieczeniem antykorozyjnym. Niczym więcej. Silniki TW-3-117WM z Mi-24W mają tylko krótszy odrobinę wielowypust do połączenia z przekładnią główną. Reszta na zewnątrz jest taka sama. Nawet kolor srebrzanki. Poza tym na stronie 29 tej pozycji masz oryginalne silniki z Mi-17, czyli Mi-8MTW-1. Popatrz na wloty powietrza- szare- Mi-17, niebieskie- Mi-14. Różnice występują tylko po zabudowie na płatowiec- Mi-17 nie posiada chowanego podwozia, a więc przewodów instalacji hydraulicznej ma mniej. A i jeszcze jedno- przekładnie główne są też takie same WR-14 jest stosowana na Mi-17.
  23. qalimar

    Mi-24 - kolor kokpitu

    Zdecydowanie Zwezda, ale ulepisz prosto z pudła tylko egzemplarz o nb 956. To późna wersja W. Więcej jest tu: http://www.plastikowe.pl/recenzje/72-mi-24w-wp-zvezda-7293 Czynię to z wolna. Zakupiłem blachy Parta. Oczywiście cudów nie ma, chcąc zbudować wierną kopię musisz i tak dorabiać sporo elementów we własnym zakresie. Np półka z urządzeniami po prawej stronie kadłuba (obok miejsca technika pokładowego) jest totalnie zubożona. Po lewej stronie Part wykonał blachę, a powinna być firanka z zielonego materiału zakrywająca cięgła sterowania. Bagażówka, kabina pilota i operatora są w miarę poprawne. Wyrzutniki ASO są niepoprawne- odpowiadają wersji D- Part wykonał je razem z taśmami mocującymi na belce, wymagają przeróbki. Kalki będą w przyszłym roku. Aha, sam model też ma nieco błędów- niby wersja W, a anteny systemu ostrzegania na stateczniku pionowym są z wersji D (mała pojedyncza, a powinny być dwie obok siebie). Na belce ogonowej z prawej strony brak charakterystycznych pionowych wzmocnień- w oryginale z prawej strony belki zabudowana jest większość urządzeń, a więc potrzebne są wzmocnienia konstrukcji. No i majstersztyk- wklęsłe nity. W tej skali to razi.
  24. Przede wszystkim to nie ta wersja 23-ki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.