-
Liczba zawartości
4 492 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Sugerowałbym orczyk z podwójną półką. Zmiana jest z września 1940, dłuuugo przed wyprodukowaniem tego egzemplarza. Moim zdaniem wszystkie seryjne MkII mogły mieć te nowsze pedały, ale to jedynie spekulacja. Jednak pojedyncze też da się bronić, bo takie są w instrukcji do MkII. Fotel plastikowy, mam nadzieję? O pierwowzór pytam, bo ten tu to chyba wiem ;).
-
Gdy wchodzi się w rozważania o historii, to warto pamiętać przynajmniej o dwóch sprawach. A gdy się publikuje to już koniecznie. Jedna to postawienie wyraźnej granicy między tym co wiadomo, a spekulacją. Nawet jeśli podpartą materiałem źródłowym i bardzo przekonującą, to wciąż spekulacją. Gdy zajmujemy się jakimś tematem bardzo szybko okazuje się, że zbiór tego co jest wiadome nie jest jakoś szczególnie duży i bez wchodzenia w spekulacje nie bardzo da się coś sensownego napisać. Z doświadczenia wiem, że pokusa forsowania swoich preferencji bywa trudno do opanowania, a w sensie ogólnego przekazu w zasadzie nie do wyeliminowania. Dlatego ważne jest konkretne podkreślanie tej granicy, by nie prowadzić odbiorcy na manowce. Nierzadko powszechnie znani autorzy mają z tym poważny problem. W zwykłej rozmowie rzecz jest w ogóle nie do wyeliminowania i warto o tym pamiętać, choćby w forumowych dyskusjach. Z tego powodu pytanie o źródła należy traktować jako zupełnie naturalny element dyskusji, całkowicie neutralny w sensie etykiety. To po prostu narzędzie i warto go używać. Drugi temat to rozumienie historii w ogóle. Historia generalnie to nie jet wiedza, ale dążenie do niej. Historia to nie jest historia, tylko spór o historię. Zrozumienie tego ułatwia jej eksplorację na każdym poziomie. Tu idealnym przykładem będą te zwycięstwa powietrzne. W zależności od tego jak zdefiniujemy te zwycięstwa ich liczba może różnić się nawet kilkukrotnie i wciąż pozostawać prawdziwa w każdej wersji. I rzecz nie zmieni się, gdy za zwycięstwa powietrzne podstawimy zniszczone samoloty. Zupełnie inna kategoria, ale zmienią się jedynie proporcje, zasada pozostanie bez zmian. Do tego dojdzie jeszcze klasyczny dla historii spór wynikający z niedoskonałości danych. Źródła bywają niekompletne, sprzeczne, czy zwodnicze. Osiemdziesiąt lat temu ludzie potrafili napisać bzdury w oficjalnym dokumencie, jak w dowolnym czasie zresztą. Nie da się z tego wyjść ponad spór o historię. Ze zwycięstwami to w ogóle jest fajny temat. Odruchowo przyjmujemy przyswojoną przez siebie definicję za tę właściwą, ale przecież nie ma ku temu żadnych obiektywnych podstaw. W takim razie racjonalne jest traktowanie innych systemów definiowania zwycięstw jako, właśnie innych. Nie gorszych. Takie podejście na serio pomaga gdy bawimy się w historię. Np prowadzi do potrzeby definiowania terminów, a chyba zawsze lepiej jest gdy wiadomo o czym się dyskutuje :).
-
O, matko! A jak on teraz dobierze się do tych karterów?
-
[W] Vought F4U-1D Corsair // VMF- 112 - Hasegawa -1:72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Koniecznie! Krzywe zeszpeci model. Nowy maszt mierzył 24 cale. -
Może i pisałem pod twoim postem, ale jednak do Kozborna :).
-
[W] Vought F4U-1D Corsair // VMF- 112 - Hasegawa -1:72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
W modelu wstawiłeś 'pierwotny', wysoki maszt anteny. Te maszty permanentnie się łamały. Stąd m.in. przeróżne konfiguracje układu drutów na wcześniejszych Korsarzach. Tu już jest późniejszy maszt, skrócony. -
Jasne, skrzydło było czarne. Jasne i czarne ;). Ale późniejsza wersja z częściowo czarnym centropłatem i czarną obwódką na kokardzie wyglądałaby znakomicie!
-
Górne zdjęcie jest przejarane. Choć nie nadaje się jako wzorzec wyglądu do naśladowania, to jest za to fajną mapą poglądową pokazującą rozmieszczenie śladów eksploatacji. Ale takich efektów o ile mają być realistyczne, nie robi się na podstawie jednego zdjęcia.
-
Jeżeli naprawdę o to chodzi, to lepiej będzie założyć warsztat. Luźne uwagi o gotowym modelu w galerii będą mało pomocne, szczególnie, gdy okaże się, że niektóre z nich będą się nawzajem wykluczać. A już szczególnie szczególnie przy okazji zdjęć, gdzie trudno doszukać się ostrości i modelu w zasadzie nie widać. Warsztat oznacza reakcję na konkretne problemy w procesie budowy. Oczywiście by maksymalnie z tego korzystać pod kątem rozwoju, trzeba ten warsztat odpowiednio prowadzić. Nie lecieć do przodu, przewidywać problemy, zrozumieć konieczność wykonywania prób nie na modelu itd, ale zawsze będzie to łatwiej. Inną, na ogół pomijaną rzeczą jest zastanowienie się jakie modele chcesz robić. Modelarze mają różne cele, nawet jeśli to zafałszowują (całkiem często), a osiąganie ich oznacza zupełnie inną pracę nad modelem. Jeżeli będziesz potrafił to określić, to może nawet lepszą metodą na postęp jest zakolegować się z modelarzem, którego prace traktowałbyś jako wzór i molestowanie go kanałem prywatnym. Na ogół takie podejście jest na tyle 'łechczące' dla twórcy, że chętnie pomoże. W takiej relacji odpada Ci wyłuskiwanie właściwego kierunku z nie zawsze zgodnych, czy wartościowych, warsztatowych porad. Ale określenie celu przydaje się zawsze, także w klasycznym warsztacie. Choćby po to, by eliminować wskazówki zmierzające do innego efektu końcowego. Udzielane na ogół w dobrej wierze i prawdziwe, ale Tobie zupełnie zbędne. Jeżeli natomiast chodzi o to, by lidzie napisali Ci, że zrobiłeś fajny model, to popraw tło i zdjęcia. Myślę, że to wystarczy, by zebrać pozytywne opinie. Zakładam, że brak ostrości nie jest celowy i nie ma za zadanie ukryć jakichś tragicznych wtop malarskich, czy montażowych.
-
Nie wiem, czy mówisz o kokardzie, czy czarnym spodzie, bo jedno i drugie jest poza obrysem obracającego się śmigła. Jeżeli przyjmiesz czarną obwódkę na kokardzie, to skrzydło będzie nie wymienione, tylko tak wymaskowane. Tak jest prościej, szybciej - nie trzeba babrać się z chwytem do gaźnika, światłem. Pod presją czasu mogło się zdarzyć. Ja bym w to poszedł, bo fajna ciekawostka i wyjaśnia kokardę. Wtedy przyjąłbym standardowy znak na spodzie, czarną obwódkę, a to co pomiędzy - żółte. Lotka jednolita, bez elementu kokardy. Przy wymienionym skrzydle (za tym przemawia brak czarnej lotki, ale to najwyżej sugestia, żaden dowód) to zupełnie nie wiem jak zinterpretować kokardę.
-
No właśnie. To są niestandardowe efekty i można się najwyżej spierać co kto tam widzi, o ile ma się ochotę :). Ja na przykład widzę pozostawiony czarny fragment pod kadłubem... . Odcień to zupełnie inna sprawa.
-
Ciekawe jak zinterpretujesz malowanie spodu.
-
[W] Vought F4U-1D Corsair // VMF- 112 - Hasegawa -1:72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Na Engine Grey jednak za niebieski. Modelarze miewają tendencję do zaniebieszczania tego koloru, ale to raczej droga do silników w kukuruźnikach :). Odcień SB bardzo ciężko jest ocenić po zdjęciach. Pozostaje uwierzyć autorowi. -
To chyba faktycznie znak czasów, ale w tym stwierdzeniu jest zawarty podstawowy błąd. Samodzielne wykonywanie elementów, lub nawet całych modeli, to nie jest generalnie kwestia niepożądanej konieczności i nigdy nie była. Takie coś istnieje, ale to margines. Żeby poćwiczyć malowanie to w ogóle żaden model nie jest potrzebny.
-
-
North American PBJ-1D Mitchell // Italeri 1/72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Jeśli masz na myśli stałą część osłony za limuzyną, pojawiającą się w przypadkach, gdy osłona jest wieloczęściowa, to o ile się orientuję nazywa się ona 'stała część osłony za limuzyną' :). Wiatrochron - tak. Terminy bywają płynne, np, wiatrochron może być odsuwany do przodu, albo osłona może być jednoczęściowa, coś może być odejmowane itd. Ale ogólnie to widać, że Moses się tym razem lekko rozpędził ;). ZC - Zinc Chromate ZCY - Zinc Chromate Yellow, IG - Interior Green, AGD - hmmmm... ? A jak już zainteresowałeś się terminologią lotniczą, to Ci naskarżę, że ludzie na forum namiętnie używają słowa 'płatowiec' wymiennie ze słowem 'samolot', co jest denerwującym błędem. Płatowiec to, najprościej, samolot bez silnika. -
North American PBJ-1D Mitchell // Italeri 1/72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Podoba mi się poprawka z płytką. Wydaje mi się, że pamiętam czasy, kiedy nie tykałeś takich sposobów. Może coś mi się myli... . Limuzyna - odsuwana część osłony kabiny, łącząca się z wiatrochronem. -
Czasem tak, czasem nie, skąd mnie wiedzieć :).
-
Masz żółty? domieszaj do tego IG i będziesz miał ZCY.
-
No i walnął zielonym :(.
-
[Galera] [haska] P-51B Shangri La 1/72
greatgonzo odpowiedział sjr → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
I drut, też wyjmij.. -
Bo to jest zima. Diesle się grzeją, a pilot czeka popijając kawkę w mesie.
-
Wciąż nie umiem w Dountlessy, ale zaryzykuję, że IG pod niebieskim to jednak nie. Nie trafia w standard. Zinc Chromate owszem, ale Yellow, nie Green bo niby dlaczego Green? Lotka mogła się nieco różnić. Malowano ją niby tym samym kolorem , co resztę, ale zupełnie innym rodzajem farby, co oznaczało możliwość występowania niewielkiej różnicy w odcieniu już na starcie. A tym bardziej inny sposób erozji powłoki. Typowa sytuacja dla amerykańskich samolotów z tego okresu produkowanych dla rodzimego odbiorcy.
-
P- 51 B/ C Mustangs over Italy. 1/72 Koniec
greatgonzo odpowiedział marek d → na temat → Mistercraft warsztat
Pewnie, że o tym. Kto by tam się przejmował Mustangiem - kamikaze . -
P- 51 B/ C Mustangs over Italy. 1/72 Koniec
greatgonzo odpowiedział marek d → na temat → Mistercraft warsztat
Trochę Cię podkusiło, żeby zostawić pokrywy komory uzbrojenia w NMF. Były częściowo (albo całkowicie, w zależności od miejsca produkcji) szpachlowane i malowane jak reszta skrzydła. Nie kitowano tylko szczelin.
