Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 492
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Rozmowa nam się rozjechała . Odniosłem się do któregoś wpisu, gdzie komuś niefortunnie pojawiło się coś o strącaniu bomb nad Londynem. Wiadomo, przejęzyczenie. Wątek jest o satyrze, mnie się skojarzyło i rzuciłem niezobowiązujący tekst. Jak czytałem o naszych lotnikach 'za dzieciaka' to też myślałem, że to byli nadludzie.
  2. Jak to nie? Strącanie V-1 nad Londynem dokonywane przez alianckiego pilota nie byłoby problemem?!
  3. Myślę, że możesz nie mieć wyboru :).
  4. Strącanie nawet V-1 nad Londynem trąci sądem polowym.
  5. William Recce pisze, że mechanikę hamulców malowano w kolorze spodu. Srebrny jest podejrzany, bo niekoniecznie zgodny ze standardem i utrudniający produkcję. NMF w samolocie wojskowym z tego czasu w zasadzie wykluczony, a w samolocie morskim nie do pomyślenia. Jeżeli przyjmujemy wersję z różnym kolorem dla klap pod centropłatem (a chyba trudno przyjąć inną), to moim zdaniem kolor spodu jest lepszym wyborem niż biały. Taka wersja wpisuje się w ogólne zasady malowania samolotów USNavy, a ten biały wziąłby się trochę z kosmosu. Ale w Dauntlessy to ja nie bardzo umiem.
  6. Relacja z budowy modelu F4U z VF-17 to dla mnie zawsze święto. No, powiedzmy nadzieja na święto... ;).
  7. Jak ja lubię ten model! Jedyną biżuterią jaką w życiu miałem (i mam) jest łopata Rotola wyrzeźbiona przez Marcina z metalu do tego Spita na próbę. Pamiątka z krakowskiego, chyba, festiwalu. Ale spokojnie z tym kończeniem, bo zabraknie dla mnie miejsca na piedestale konstruktorów modeli Spitfire ;).
  8. Spojrzałem, na tego Mitzasa (opracowanie sztokholmskiego IPMS jest dość powszechnie znane od lat). Opracowanie przypomina szwedzką wersję. Typowo dla tak szerokiego tematu jest dobrym ogólnym przewodnikiem gubiącym się tu i ówdzie w szczegółach. Autor np. pisze o tinted ZCY , w ogóle nie wyróżniając jego odpowiednika opartego na domieszce proszku aluminium, tzw. apple green, powtarza stereotyp o związkach Bronze Green z metalurgicznym brązem, utożsamia malowanie pojedynczych elementów z kolorem całej kabiny itd. Uogólnienia i ślizganie się po niuansach dotyczących poszczególnych typów samolotów towarzyszą temu artykułowi i nie może to dziwić, bo inaczej nie mielibyśmy do czynienia z artykułem, tylko z opasłą encyklopedią. Teoretycznie, bo w praktyce rzecz jest nie do zrobienia dla jednego człowieka. Podobnie jak tekst ze Szwecji - bardzo dobra informacja ogólna. Jako dokumentacja do budowy modelu wymaga ostrożności.
  9. A nie, można mówić bez problemu. Na koniec efekt jest jaki jest i widać go doskonale, o ile ma się możliwość spojrzeć na model. To co napisałeś, co najwyżej, może służyć za wyjaśnienie dlaczego nie wychodzi. Nie od dziś powtarzam, że malowanie laserunkowe oparte na podmalówkach jest zdecydowanie trudne, gdy chodzi o kontrolę tonalnej prezentacji koloru. Losowo dobierane barwy różnych 'preshadingów' i innych 'basingów' muszą deformować odcień i niemal zawsze jest to poza kontrolą autora. Chyba, że nie uda się zapanować nad techniką i podmalówki znikną zamalowane :). Z działaniami 'post' jest łatwiej, choć oczywiście i tu można bez trudu zepsuć. A już z gwarantowanym brakiem sukcesu, gdy te działania będą losowe. Naprawienie laserunkami 'post' szkód powstałych w wyniku nietrafionych podmalówek graniczy ze światem nadprzyrodzonym. To uwaga do wypowiedzi, nie do modelu.
  10. Jak flapsy, to airbraksy. I konsekwentnie i mniej karkołomnie, choć wciąż dziwnie ;). Z tym nijak to jednak trochę przesada wg mnie. Pewnie, że też wolałbym lepiej, ale jednak... .
  11. Dobra piłka rzeczywiście przyda się, gdy przyjdzie rozcinać osłonę kabiny. Trzeba tylko pamiętać, by kabinę wypełnić czymś, przy cięciu. Pianka, plastelina, papier toaletowy, co tam wygodniej, chodzi o to, żeby zniwelować wiotkość. Hmm..., chciałem wcześniej o tym napisać, czy faktycznie napisałem?
  12. Hasegawowskie piłki to pewnie mistrz, ale czeska żyletka poradzi sobie w wielu sytuacjach. Czasem tylko trzeba ją dociąć/dołamać odpowiednio do potrzeb. Tu nie trzeba :).
  13. Jeżeli chodzi o samo sprawdzenie koloru to kartka poradzi. Zwłaszcza jeśli grubo nałożone. Ale jeśli proces malowania ma się wpisywać w obecnie modny model, gdzie pojawiają się takie określenia jak: basing, budowanie koloru itp. to Moses ma rację. Tyle, że na tym kawałku plastiku trzeba by przeprowadzić cały docelowy, malarski proces, żeby zobaczyć co wyjdzie. A w przypadku pytania na forum to w każdym razie wystarczy wypisać tylko numer farby. Rzetelnie odpowiedzieć może i tak tylko ktoś, kto ma tę chemię w domu i może na nią spojrzeć. Podkreślenie pojawiło się, bo wiadomo - ten ktoś musi jeszcze wiedzieć o czym mówi i mieć wzrok pozbawiony szkodliwych w tym przypadku wad :). Zniekształcenia kolorystyczne zdjęć i obrazu monitora mogą być nawet większe niż różne modelarskie zabiegi. Na moim monitorze Pactra... .
  14. Przydałaby się w linie podziału na skrzydłach.
  15. Na serio chcesz iść w tę stronę? Bo następnym krokiem będzie zdefiniowanie ile tych wspomnień mam przeczytać, żeby zaczęły być ciekawe. Nie wiem jak oszacowałeś ile już udało mi się przeczytać, ale musiałeś to zrobić, o ile rada ma mieć jakieś logiczne podstawy. To powyżej to oczywiście bez znaczenia, napisane by się droczyć, bo przecież nie ma jak określić przyczyn znudzenia z mojej poprzedniej wypowiedzi bez klasycznego chochoła. Nie, jednak się podroczę: Co u diabła pułap SBD ma wspólnego z tym tematem? W jaki sposób zmieszczenie oczywistego przelicznika zmniejszania się wartości temperatury wraz z wysokością może zrobić coś innego niż potwierdzić to co napisałem? Ja oczywiście zakładam, że uczestnicy tego forum doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ludzie miewają różne opinie o filmach i jeśli ktoś prezentuje swoją, to nie robi nic innego, niż właśnie to: wyraża swoją opinię.
  16. Dountlessy podchodziły na ok 4 km. To oznacza, że zimno, ale wciąż na plusie. W przypadku samolotów wysokościowych kabiny były zamknięte i ogrzewane. Nawet jeśli system nie był idealny i piloci marzli, to jednak bez przesady... . A w filmie panowie konwersują na jeszcze niższej wysokości, skoro nie mają na twarzach masek tlenowych. I to nie jest główny powód by nie marnować czasu na ten film. Moim zdaniem jest marnie zrobiony i zwyczajnie nudny.
  17. greatgonzo

    Mustang IVA PAF 1/72

    Ta znana fotka (ujęcie pojawia się w sieci na ogół jako fotogram i oczywiście podobnie w publikacjach) pokazuje wnęki z sufitem NMF i ZCY na dźwigarze, ścianie między wnękami i podłużnych wzmocnieniach. Być może i Ty pomyliłeś tu wnęki podwozia z komorą zbiorników paliwa, jak to się przytrafia niemal każdemu, kto widzi to zdjęcie po raz pierwszy, z piszącym te słowa włącznie. Malowanie wnęk podkładem po całości rzeczywiście pojawiło się w produkcji, ale to późniejsza historia.
  18. Klapy wciąż rodzą takie problemy, bo bez skojarzenia z HVARem faktycznie trudno to ogarnąć. Klasyczne podążanie za rozwojem konstrukcji niewiele pomaga, bo zmiany, wraz z rakietami wprowadzano wstecznie na wcześniejszych modelach i robi się bardak. Nawet pomijając to, że klapy były wymienne. Lotki w zasadzie były kryte sklejką, ale na koniec obciągniętą płótnem. Też zmyłka, bo na oko brak jest charakterystycznego żebrowania i robi się złudzenie blachy. To, swoją drogą, przyczynek do rozważań o wyglądzie płótna na samolotach z wątku Marudka :).
  19. Słusznie, ale lotki były kryte płótnem, także tego... . Wprowadzenie HVAR wymusiło drobne zmiany konstrukcyjne. Ze względu na wydech napędu rakiet, szkodliwy dla płóciennego poszycia, wprowadzono metalowy panel sąsiadujący z tym z wyrzutnikami łusek (mniej szmaty na spodzie skrzydła) i metalowe poszycie zewnętrznych klap. W modelu panel jest, ale klapy wciąż płótno. Sensu brak.
  20. Dlaczego ZCY nie jest na różnych elementach, ale jest na lotkach? Z tym HVARem to Ci wyszło trochę dziwnie. Ok, producentowi modelu, ale teraz to już Tobie ;). Samolot jest tylko częściowo przystosowany do używania rakiet, co jest jednak nieco bez sensu.
  21. Ciekawe, Wojtek powiedział mi to samo, tylko o 48 :). Zdjęcie na pewno nie stoi w sprzeczności z tym co napisałem, a ZCY na pewno będzie błędne.
  22. Wnęki podwozia są, jak zwykle, kłopotem. Zupełnie prawdopodobne jest, że wyglądały identycznie jak w D-5 (K-10). Jeżeli różniły się, to mniejszą ilością zabezpieczeń. Możliwe jest wykończenie NMF dla profili wzmacniających sufit wnęki, przegrody między wnękami i całej przedniej ścianki. Z tym, że przegroda między wnękami to wg mnie wciąż ZCY. Ale nie mam tego czym poprzeć, poza logiką konstrukcji. Teraz pozostaje Ci odnaleźć model D-5 pokazany ostatnio na forum przez Wojtka190 i podejrzeć jak to wygląda.
  23. Uważaj, możesz się przyzwyczaić :).
  24. Pewnie, że interesujący. Skorzystaj z okazji, żeby obmacać kiedyś pokryty płótnem samolot. Wiem, że ten splot kusi i nawet niektórzy producenci próbują to odwzorować w plastiku. Ale o realizmie nie ma tu mowy. Płowienia, deformacje powierzchni - tak. Struktura splotu to rzecz wymyślona przez modelarzy na kanapie. Tu masz zdjęcia An-2, które zrobiłem sobie kiedyś, świeżo po locie. Dla mnie cenny samolot ze względu na silnik i konstrukcję. Liczne i zróżnicowane ślady eksploatacji na obiekcie technicznie tożsamym z interesującą mnie epoką to niezastąpiony materiał źródłowy, który pozwala bardziej prawidłowo interpretować zdjęcia z epoki i uzupełniać białe plamy. Polecam! Przy okazji możesz podpatrzeć 'różnice' wyglądu powierzchni między poszyciem płóciennym, a blaszanym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.