Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 491
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. W sensie, że z pokrywami podwozia? Rzeczywiście nie sposób chyba jednoznacznie ustalić, czy wnęki podwozia i pokrywy wychodziły z fabryki w ZCY, czy IG, choć to drugie jest wg mnie logiczniejsze. Możliwe, że w obu wersjach. Na zdjęciach te elementy na ogół są w głębokim cieniu, ale srebrny kolor to raczej mało prawdopodobne rozwiązanie i nie występuje na tych nielicznych, znanych mi zdjęciach, gdzie da się coś dojrzeć. Nie znam żadnego źródła na taką wersję i nie za bardzo też potrafię wyobrazić sobie powód takiego malowania. Skąd masz ten srebrny? Z nazwą nadal jest coś nie tak. Nawet jeżeli przyjmiemy, że samolot ma zdemontowane uzbrojenie wraz z rurami zewnętrznymi i zaślepione krawędzie natarcia, to otwory na zużyte łuski zdradzają, że nie jest to wersja B. W przeciwieństwie do seriala. Moim zdaniem bardzo trudny temat - amerykańskie samoloty w GSB. Pozdrawiam.
  2. Bardzo Ci dziękuję, za miłe słowo. Nie jestem przyzwyczajony... Życzę coraz piękniejszych modeli!
  3. Nie różnił się. Także od wcześniejszych D.
  4. Nie mam praktycznie żadnej wiedzy o Hurricane. Być może w przypadku tego samolotu rzecz wyglądała zupełnie inaczej niż przy Spitfire. Tam wiadomo skąd mechanik brał zaślepkę i bardzo trudno jest powiedzieć, czym była impregnowana. O minii słyszałem wielokrotnie, ale wydaje mi się to dziwnym pomysłem, chyba że chodziło o nadanie czerwonej barwy tym kalesonom, co akurat było dość istotne. Dzięki za info.
  5. A, to jasne. Dziękuję.
  6. O, dzięki. Nie wyłapałem dotąd zdjęcia z tymi niebieskimi zaślepkami, choć ich występowanie na Spitfire jest sprawą dość znaną. Edycja: Minią? Możesz to czymś podeprzeć? I co rozumiesz przez 'po prostu kawałek płótna'? Brzmi to jak prowizorka.
  7. Powiesz gdzie widziałeś te niebieskie? Pogubiłem się. Czy w tej rozmowie należy rozumieć, że 'płócienne zaślepki' i 'obwódki' to to samo?
  8. Hubert, tu kiedyś napisałem dwa słowa o pastelach (1 listopad godz 2.48). Także stronę wcześniej. http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=153&t=4221&start=45 I tu (21 czerca godz 00,54): http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=12&t=4195&start=210
  9. Miałem na myśli właściciela w skali 1/12. Jeżeli nie jeździ po mokrym to rzecz jest bez większego znaczenia.
  10. Widać, właściciel nie jeździ w deszczu ;).
  11. Tylko takie przeciągnięcie będzie jeszcze większym odejściem od realnego wyglądu jak jego brak. W tym drugim przypadku można coś kombinować o samolocie świeżo po zaokrętowaniu. Mało jest zdjęć pozowanych, większość ma charakter reportażowy (ekstremalny przykład to oderwane wybuchem nosy Korsarzy z Bunker Hilla) i w znacznej części powierzchni samolotów widać konkretne 'lustrzane' odbicia. Ich brak pokrywa się z logiką eksploatacji. Pełen połysk (pełen to też pojęcie względne - farba była błyszcząca, ale nie był to układ baza-klar) stanu fabrycznego w jakimś stopniu zanikał, owszem, ale na pewno nie równomiernie. Tu trzeba zrobić bardzo przemyślaną i konsekwentnie przeprowadzoną akcję malarsko - polerską by uzyskać realistyczny efekt. I od razu mówię, że nie mam przepisu. Z tym po prostu trzeba się zmierzyć. Dlatego uważam, że taki zarzut wobec młodego stażem modelarza nie ma sensu. Psychoterapeutyczne uwagi o moim stanie nie są mi miłe. Mam nadzieję, że nie musisz.
  12. Na zdrowie. Godło z drugiej też, oczywiście
  13. Wloty są i na zdjęciu, które podlinkowałeś. Mają formę otworów mniej więcej średnicy blast tubes km-ów. Tylko nawiercić i gotowe. Skoro nie ma napisów to... brakuje pasków OD, na których miałyby się znaleźć . Wszystko co napisałem to na podstawie zdjęć Geronimo najprawdopodobniej z Wysp Gilberta (a może Baker Island?). Ktoś mnie zresztą o nie pytał tu u Ciebie w wątku. Wcześniejsze uwagi o kolorach na podstawie opracowań Dana Bella. Żeby było weselej, to znane są zdjęcia P-40 z 15FG w tym malowaniu z Canton Island z czerwoną obwódką oznaczeń państwowych i w ogóle bez winietek pilotów. Ale foty Geronimo niemal na pewno pokazują granatowe obwódki. To 'niemal' dotyczy także innych P-40 z dywizjonu. Być może pod koniec 1943 nazwiska pilotów już się pojawiły z tym, że nie widać tego na fotach innych samolotów. Ale datowanie zdjęć nie jest całkiem jednoznaczne. dorzucę Ci jeszcze kolor goleni podwozia. Stawiam na kolor spodu, ale pewności nie mam. Za to mam, ze nie takie po prostu srebrne. Absolutnie wierzę Ci na słowo, że model zgadza się z instrukcją. Jestem też jak najdalszy od zarzucania Ci lenistwa, czy czegokolwiek. Po prostu piszę jak wyglądał obiekt, który portretujesz, bo tak zrozumiałem pytanie o błędy. P-40 interesuje mnie trochę mniej, a 15FG to już w ogóle mało, tym niemniej odważyłem się na te kilka uwag. Pozwól jednak, że nie będę studiował instrukcji modelu. Jak dla mnie szkoda nerwów.
  14. To są chyba dość znane zdjęcia. Podobnie jak dziesiątki innych pokazujących Hellcaty działające z lotniskowców w 1945. Gdy trafi jakieś choć przyzwoitej jakości - widać świat odbijający się w powierzchni samolotu, szczególnie na skrzydłach i w innych miejscach, gdzie nie oddziaływały dodatkowe elementy jak gazy, ciecze i ludzie. Ale myślałem, że są też inne, zaprzeczające temu wizerunkowi. Samoloty z lotniskowców spędzały większość czasu pod pokładem i bardzo dbano o ich powłokę, właśnie ze względu na ekstremalnie nieprzyjazne środowisko. W dodatku ich żywot był zdecydowanie krótszy niż lądowych odpowiedników z powodu specyfiki pokładowych operacji lotniczych. Nie wiem wprawdzie jak długo utrzymał się w służbie ten F5 Pearce'a i zdaję sobie sprawę z występowania degradacji jakości powłoki malarskiej na morskich samolotach pokrytych GSB, ale zarzut wobec początkującego modelarza, że nie zmierzył się z takim, moim zdaniem jednym z najtrudniejszych, malarskim wyzwaniem wydaje mi się po prostu nie na miejscu.
  15. To co różni Twój model od oryginału to: - Pozycja godła na nosie. - Linia podziału kolorów góra-dół. - Brak wlotów powietrza u nasady skrzydeł. - Brak napisów eksploatacyjnych. Tu uwaga: jeżeli obsługa zachowała konsekwencję przy przemalowaniu to winietka pilota byłaby na tle paska oryginalnego OD. Ale nie znam zdjęć, które by to rozstrzygały. - Brak żółtych końcówek śmigieł Oczywiście nie wiem, co z tej listy i tak planowałeś zrobić, ale skoro spytałeś...
  16. To samolot pokładowy z okresu II W/W operujacy w "Swietnych" warunkach (woda, sól), jestem ciekaw jak długo był błyszczący To już wiemy jak nie wyglądał. Teraz, by krytyka była konstruktywna przydałaby się informacja, jak wyglądał ten Hellcat z Horneta. Mnie też to interesuje.
  17. MM RAF Interior Green jest OK. Humbrol 78 nie.
  18. No to powodzenia! Jedno tylko Ci zasugeruję. Wnęki uzbrojenia bez gruntownej waloryzacji będą wyglądały okropnie. Lepiej zamknąć.
  19. Chcesz poprawiać model, czy po prostu lecisz z pudła? Nie chcę Ci tu mieszać, jeśli nie masz życzenia, ale gdyby zależało Ci na zgodności historycznej to nie ma co się za bardzo spieszyć. Choćby z kolorami.
  20. Piękna robota. Mam tylko nadzieję, że nikt z Akrapovica tu nie zagląda, bo zaraz cała firma udałaby się popełnić zbiorowe samobójstwo. A szkoda by było, bo fajne kominy robią .
  21. Kampania Na Rzecz Zwalczania Preshadingu. To symboliczna i żartobliwa nazwa, ale chodzi o dążenie do realizmu i dobieranie technik modelarskich tak by ten realizm osiągnąć, czy też do niego się zbliżyć. Po przeciwnej stronie jest budowanie powtarzalnego schematu czynności, niezmiennie używanego niezależnie od tego jaki model się buduje.
  22. Nie mam pojęcia, jak było z tym konkretnym samolotem, ale z całą pewnością chorągiewki RBF używano na P-47 w czasie IIWŚ. Komunikacja z Marcinem może być dyskusyjna, choć ja akurat nie widzę w jego postach mijania się z rzeczywistością, ale gdy idzie o modelarska robotę to ta jest świetna. Zachęcam do śledzenia jego relacji. Dla mnie jest bardzo inspirująca i kolejny raz zamierzam coś stamtąd podebrać.
  23. Masz moje pełne wsparcie! Czy w zamian przyłączysz się do KNRZP? Te oznaczenia to naklejki. Przesunięcia kolorów, o ile występują, są jak najbardziej możliwe - jak w używanych przez nas kalkomaniach. W Navy zdarzały się sesje fotograficzne, gdzie piloci jeden po drugim zasiadali w kabinie tego samego samolotu i szczerzyli się do obiektywu. bywało, że zmieniano oznaczenia zestrzeleń, ale bywało, że nie zawracano sobie tym głowy. Tak czy srak naklejki ułatwiały tu życie .
  24. Dobrze, dobrze. Na lepszych zdjęciach nie ma wątpliwości. Szczególnie na wcześniejszych, gdy Lassie była jeszcze Kreolką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.