-
Liczba zawartości
4 381 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Nie mam pojęcia, jak było z tym konkretnym samolotem, ale z całą pewnością chorągiewki RBF używano na P-47 w czasie IIWŚ. Komunikacja z Marcinem może być dyskusyjna, choć ja akurat nie widzę w jego postach mijania się z rzeczywistością, ale gdy idzie o modelarska robotę to ta jest świetna. Zachęcam do śledzenia jego relacji. Dla mnie jest bardzo inspirująca i kolejny raz zamierzam coś stamtąd podebrać.
-
Masz moje pełne wsparcie! Czy w zamian przyłączysz się do KNRZP? Te oznaczenia to naklejki. Przesunięcia kolorów, o ile występują, są jak najbardziej możliwe - jak w używanych przez nas kalkomaniach. W Navy zdarzały się sesje fotograficzne, gdzie piloci jeden po drugim zasiadali w kabinie tego samego samolotu i szczerzyli się do obiektywu. bywało, że zmieniano oznaczenia zestrzeleń, ale bywało, że nie zawracano sobie tym głowy. Tak czy srak naklejki ułatwiały tu życie .
-
Dobrze, dobrze. Na lepszych zdjęciach nie ma wątpliwości. Szczególnie na wcześniejszych, gdy Lassie była jeszcze Kreolką.
-
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
O chill out nie może być mowy. Takie jest moje zdanie, jestem przekonany o jego słuszności i przedstawiając je w przestrzeni publicznej zwracam się nie tylko do Ciebie. Biały korpus raczej matowy. Tak go widzę. Ale... przyjrzałem się tym HVARom z Yorktowna i lotki nie są OD tylko czarne . I to satyna lub połysk. -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Owszem. W wieku ośmiu lat zapewne. I tu Twoje zastrzeżenie miałoby oczywiście sens, ale ja od takiego przypadku przecież jednoznacznie abstra:bip:ę. I ten gokart to był porządny taki, czy rzęch raczej? A jeśli spojrzymy dalej na motoryzacyjne analogie, to trzynastolatków,wśród których szuka się przyszłych mistrzów MotoGP wsadza się na pełnosprawne , nowoczesne dwusuwowe 125ki z doskonałymi hamulcami i świetnym zawiasem. I zdarza się, że taki delikwent pierwszy raz w życiu siada na sprzęt z biegami. Jak chcesz się ścigać, to się ścigaj i nie łudź się, że lata sprintów między światłami pozwolą Ci się czegokolwiek w tej kwestii nauczyć. Jak chcesz robić dobre modele to rób. I dlaczego 'samoskładalny' model jednosilnikowego myśliwca OOB miałby być modelarskim odpowiednikiem F1? Mnie jest nawet trochę głupio, że tak muszę się powtarzać, ale napisałem już, że jeżeli jest problem w kasie to jest wtedy zupełnie inna sprawa. Moim zdaniem czas poświęcony na budowę modeli, na które na pewno będzie się patrzeć z niechęcią też ma swoją wartość. Mnie byłoby go szkoda. I po co psuć model za dwie dychy? Zamiast tego można zepsuć kupkę plastikowych śmieci za nico. Przy czym uważam, że podjęcie tego rodzaju decyzji jest właśnie tym trudnym elementem modelarstwa. I takich też używał VF-84 na Bunker Hillu. -
Przecież dobrze wiesz dlaczego na P-47 lotnicy potocznie mówili "dzban" choć w nazwie miał Republic P-47 Thunderbolt (pol.piorun) A możesz napisać czemu? Też poproszę. Znam dwie wersje tej historii. W jedną wierzę bardziej, ale pewności nie mam.
-
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Dobry model konkursowy w ogóle jest trudno zrobić niezależnie od elementu wyjściowego i w tym przypadku ma on znaczenie zupełnie marginalne. Nijak nie potrafię zrozumieć tej całej historii o modelu, który jest trudny bo ma więcej części. Sklejenie dwóch dobrze dopasowanych kawałków plastiku to jest trudne, czy łatwe? Bo według mnie to jest najłatwiejsza rzecz jaka może być. I jak czynność tę trzeba powtórzyć dziesięć razy to model jest łatwy, a jak czterdzieści to nagle staje się trudny. I superzdetalowany. To jak będę sklejał trzy zestawy tego Bossa równolegle to nagle będę miał ekwiwalent trudnego, superzdetalowanego modelu? Wszędzie, na całym świecie modelarze piszą, ze modele Tamiya są jak klocki lego i nagle mam uwierzyć, że składanie klocków lego jest wyzwaniem? Tofik, zakładam, że przeczytałeś linkowany tekst, bo piszę w jego kontekście, co wyklucza odnoszenie tego do szeroko rozumianych początkujących. Oczywiście nie trzeba przykładać wartości do moich słów. Nawet gdy ktoś założy, że rozwój modelarski polega na planowanym psuciu zestawów to też mu wolno. Może to i racja, zresztą. Tego z całą pewnością nie wiem. -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nic się nie uparłem. Zwyczajnie chcę pomóc koledze bo mam dobre serce. I czy ja słowem wspomniałem o jakimś superzdetalowanym zestawie?! -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
W zasadzie odpowiedź na Twoje P.S. zawarłem tutaj: http://www.modelarstworedukcyjne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=88&Itemid=74 Proponując Ci wyrzucenie modelu (a właściwie zestawu do sklejania, bo w przypadku gotowego modelu, zapewniam Cię, nie odważyłbym się na taką propozycję niezależnie od jego wyglądu) sugeruję Ci tylko drogę na skróty do osiągnięcia dobrego efektu. Biorąc pod uwagę wagę jaką przykładasz do rozpoznania oryginału jestem absolutnie pewien, że minie bardzo niewiele czasu i z niechęcią będziesz odwracał wzrok od tego modelu ze względu na dramatyczne uproszczenia, jak ten silnik. Ja się zupełnie nie znam na zestawach do sklejania, ale wspomniałem Tamiyę, bo akurat budowałem wersję 1/48, a fama o wersji 72 wyraża się bardzo dobrze i przyrównuje ją do większego brata, co jest niewątpliwym komplementem. Budując model na bazie takiego, dobrze opracowanego zestawu nie narażasz się na pokonywanie modelarskich pułapek, a jednocześnie masz szansę, ze model wyjdzie Ci po prostu dobry. Nawet jeśli nie poprawisz w zestawie wyjściowym zupełnie niczego. Jeżeli poprawisz to i owo, to tym lepszy będzie efekt i być może zachęta do samodzielnych przeróbek i doróbek na przyszłość. W zestawie pokazanym przez Ciebie zakres poprawek dla przyzwoitego efektu jest przeogromny. I podsumowując: do złożenia zestawu typu Tamiya potrzeba najwyżej takich samych umiejętności jak do tego Twojego. Chyba, że w grę wchodzi temat finansowy. Wtedy to jest zupełnie inna sprawa, choć powiem szczerze, że w przypadku proporcji kosztów podstawowego warsztatu i modelu jednosilnikowego myśliwca w 1/72 trudno mi sobie taką sytuację wyobrazić. 1. Osłona reduktora 2. Rozdzielacze 3. Cylindry Z bardzo widocznych rzeczy brakuje iskrownika, popychaczy zaworowych i... powietrza. Wiem, że mój punkt widzenia może wydać Ci się mało przekonujący bo buduję właśnie swój piąty model i gdzie mi tam do setek ukończonych. Jednak jakoś straszliwie trudno jest mi wyobrazić sobie dobre modele modelarza, który ma ich na koncie tysiące! Dla mnie to oczywista sprzeczność. -
Błyskawica to błyskawica. Piorun ma swój własny angielski odpowiednik. Przy czym nie wiedzieć czemu, po przetłumaczeniu na polski wychodzi... 'dzbanek' .
-
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Hak w Interior Green? Zgłupiałem trochę. Zasada polegała na tym, że w elementach podwozia stosunkowo łatwo było o uszkodzenia powłoki lakierniczej. Ta była naprawiana i zdjęcia pokazują, że używano różnych farb, w tym często kamuflażowych. W tym kontekście obroniłby się GSB. W sumie to kolor haka mógł być każdy, ale to nie znaczy, że każdy jest równie prawdopodobny. Skoro przyjmujemy, że podwozie główne zachowało oryginalne malowanie to dość naturalne jest takie założenie i dla części ogonowej. Z IG na podwoziu jakoś nigdzie się nie spotkałem. Zgadzam się, że kołpak GSB jest bardziej prawdopodobny. Miałem nadzieję, że może wykopałeś jakieś nieznane mi zdjęcie . Wiem, że się powtarzam, ale rakiety z Bunker Hilla są białe, a te z Yorktowna tym bardziej. Wchodzi jedynie w grę jakiś ekstremalnie jasny odcień szarości jako naciągana alternatywa, ale dla mnie nie ma ona sensu. A zapalnik i okolice są bezdyskusyjnie niemalowane. Są fotki Holy Moses szarych, czy wręcz OD ale nie są tak związane z okresem, o którym mówimy. Nie zamierzam wymądrzać się o HVARach, bo tak tylko przy okazji rzucam na nie okiem i nie mam pojęcia dlaczego i po co malowano je tak czy inaczej (tylko zastanawiam się, czy nie określano w ten sposób systemu zapalników, których zdaje się były dwa), ale zwracam uwagę na jedność miejsca, czasu i akcji. Z kolorów silnika wybierz co Ci potrzeba. A jeśli pytasz mnie o zdanie to zrób nowy silnik, albo - jeśli Ci się nie chce - wyrzuć ten model i znajdź coś lepszego. Podobno Tamiya jest niezła. -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Pytam, bo VF-84, zgodnie z fotkami w omawianym okresie używał HVAR z białym korpusem, niemalowaną okolicą zapalnika i głowicą i lotkami w OD. Tak samo wyglądają rakiety z kolorowej fotki z Yorktowna z kwietnia 1945. Zaplątała mi się też kolorowa fotka HVARa przy jakimś odrzutowcu i też jest tak samo malowana. Są też rakiety przy powojennych Mustangach malowane w ten sam sposób. Nic nie wiem o Korei, ale może te ze srebrnymi korpusami to były już te nowe? -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ale mówisz o zdjęciach z okresu walk nad Okinawą? -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ja chyba wiem. Operacja Crossbow dotyczyła całokształtu zmagań z nowymi rodzajami broni rzeszy i V2 zaplątało się pewnie z rozpędu. Skoro WIESZ że: To podziel się, proszę źródłem. Ciekawe to jest. Silnik: Korpus, osłona reduktora i zespół sprężania - Engine Grey. Cylindry i głowice w naturalnym metalu. Kapsle dostępowe do rozrządu czarne lub EG. Osłony popychaczy i dolot czarne. Także gaźnik i (najprawdopodobniej) pozostały osprzęt - rozrusznik, synchronizator itd. Króćce wydechu - naturalny metal. Przewody zapłonowe w kolorze izolacji - raczej brązowy, ale najpewniej metalowa plecionka osłaniająca. Kształtki optymalizujące przepływ powietrza - czarne. Iskrownik - czarny. Rozdzielacze ciśnieniowe i odlewany kolektor uprzęży zapłonowej - EG (Chyba, że uda Ci się dowieść, że Twój Korsarz był jednym z niewielu wyposażonych w uproszczoną uprząż - wtedy rozdzielacze EG, a kolektor aluminiowy). Farby błyszczące. -
No, jak teraz obłożysz karbonem seryjne puchy i dodasz modną metkę, to będzie jak znalazł do pary do tej niebieskiej szyby . Pryskanie klasa!
-
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Aha, z HVARem to nie jest jednoznaczna sprawa. Wiadomo, że malowane były różnie. Zdjęcia z Bunker Hill jednoznacznie pokazują głowicę i lotki w Olive Drab z niemalowaną okolicą zapalnika i chyba jednak białym korpusem. Jest też kolorowa fota z Yorktowna z takim samym malowaniem i też raczej białym korpusem. Zdjęcie jest jednak prześwietlone i nie wyklucza bardzo jasnej szarości. Były też ciemniejsze Holy Moses - być może w ten sposób określano rodzaj rakiety. Hak wg mnie z fabryki wychodził w jednolitym kolorze podwozia. Większość drugowojennych zdjęć sugeruje jednolite malowanie, ale i w pasy się zdarzy. O ile da się powiedzieć z marnego zdjęcia to VF-84 można posądzić o jasny, jednolity hak, ale ten podlegał tym samym prawidłom co podwozie. Zdjęcie egzemplarza z VMF 511 pokazuje jednoznacznie srebrne felgi i ciemny (czarny?) kołpak śmigła. VMF 511 nie bardzo mnie interesuje, ale na pewno nie planowano użyć jego Korsarzy do zestrzeliwania V-2 ;). Również nie zakończenie działań wojennych w Eoropie zdecydowało o przesunięciu VMF-511 do MCVG-1 i wysłaniu grupy na Pacyfik. Debiut bojowy jednostki nastąpił nad Okinawą w marcu 1945. Postęp wojsk w Europie sprawił, że planowany element operacji Crossbow polegający na przechwytywaniu V-1 przez Corsairy startujące z lotniskowców eskortowych przestał być w ogóle potrzebny. Ja w ciemno robiłbym Hedricka z VF-84, ale ja jestem odporny na problem 'oklepanych malowań' . I jeszcze uwaga. Kamuflaż jest jednolity, ale położenie błyszczącej farby jest dużo trudniejsze niż matowej. A jeżeli się będzie chciało jeszcze uwzględnić ślady eksploatacji i zużycia to zrobienie tego na GSB w sposób realistyczny jest najwyższą szkołą jazdy. Ludzie często łapią się na ten jeden kolor, jednak o ile model ma wyglądać jak samolot to nie ma żartów. Mimo to powodzenia w budowie! -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Książka polecana przez Bunny jest bardzo dobra, ale nie znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania dotyczące pojedynczych samolotów i nie porusza ona prawie wcale spraw związanych z malowaniem wnętrz. Za to jest tam mnóstwo wartościowej wiedzy. -
[In-Box] F4U-1D Corsair 1/72 - Hobby Boss
greatgonzo odpowiedział KilY → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Linki prowadzą do różnych współczesnych hybryd, możliwe, że któreś do U4 - nie przyglądałem się aż tak. Kabiny F4U1D malowano w kolorze Interior Green, z tym że powierzchnie powyżej bocznych konsoli były czarne. Ten sam kolor stosowano do wnęk podwozia (ewentualnie ZCY, ale mnie to nie pasuje nijak) i wnętrza okapotowania silnika. Golenie podwozia to jasny szary, albo lakier aluminiowy. Po przeglądach i naprawach w czasie służby wnęki i golenie mogły otrzymać kolor GSB. Podobnie felgi, które też mogły być kolorystycznym wyróżnikiem jednostki. Insygnia były standaryzowane i takie same dla wszystkich F4U1D z tego okresu. Modele to bardzo ryzykowne źródło wiedzy, jeszcze bardziej niż rekonstrukcje 1:1. -
http://www.martola.com.pl/pl2681/produkty22710/RAF_Interior_Green
-
Błędem jest założenie, że 'nie będzie widać'. Jakość malowania np. w kabinie jest widoczna i nawet gdy się wydaje, że nie - to wystarczy taki słabiej pomalowany model zestawić z pomalowanym dobrze. Okaże się wtedy, że choć w kabinach faktycznie niewiele widać, to akurat różnice jakości malowania widać jak na dłoni.
-
Na palecie drukowanej Humbrola ten 31 wygląda równie ciemno. Chyba najbardziej zbliżony do oryginału Humbrol to H90, który zresztą za dawnego, 'prawdziwego' Humbrola wcale nie nazywał się Sky i prawdopodobnie został stworzony jako Grey Green. Ten nowy H90 o formule zmienionej pod Sky wymaga podrasowania wg tego co widać na zdjęciach.
-
Warto byłoby się dowiedzieć z jaką wersją mamy do czynienia. To są współczesne zdjęcia, jedno Mk VIII, a drugie to chyba piątka z czymś dziwnym w miejscu celownika. Zwróć za to uwagę na kolor wnętrza. To jest właśnie wspomniany grey green. Ten Humrol 78 jest bardzo ciemny.
-
Uważaj z tymi wiatrochronami. Bardzo często nie są idealnie spasowane (nawet po własnej obróbce) i przyklejanie ich później na ogół skutkuje niedokładnościami łączenia. Po prostu to miejsce zwyczajnie wymaga szpachlowania. Bez trudu można znaleźć dziesiątki modeli, samych w sobie zupełnie przyzwoicie wykonanych, a z ewidentnie odstającymi (często dosłownie) wiatrochronami. Popatrz na zdjęcia, jak wyglądają miejsca łączenia wiatrochronu z kadłubem. I element ten jest zawsze dokładnie oglądany przez przyglądających się modelowi.
-
Jeżeli nie masz tajnego planu to wylałeś dziecko z kąpielą. Fototrawionka oszukuje - zębatka to tylko pierścień zachodzący na wyprofilowaną felgę. Reszta 'wnętrza' zębatki to już jest felga z przestrzennymi wgłębieniami ulżeniowymi, podobnymi do tych z wypraski. No i po ładnym motocyklu. O ile Haya w ogóle może być ładna;).
-
Na farbkach modelarskich w zasadzie zupełnie się nie znam. Ciekawy byłem jakie malowanie oryginału przyjąłeś i dalej, co Cię ku danej wersji przekonało. Tym samym nie oprę się pokusie spytania dlaczego RAAF Sky Blue jest dokładnym odpowiednikiem koloru spodu? Ach, czy chodzi o zgodność z instrukcją?
