Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 491
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Nie ma. Za to fakt, że fotki pokazują współczesne rekonstrukcje owszem.
  2. Dylemat możesz mieć, ale wątpliwości nie ma tu wcale. Podłogę kabiny P-51 stanowił wypukły 'strop' centropłata, który malowany był w kolorze interior green (Yellow Green). Nad tym stropem 'zawieszona' była dodatkowa, płaska podłoga ze sklejki pokryta powłoką antypoślizgową w kolorze czarnym. Podłoga zatem mogła być czarna lub Yellow Green w zależności od tego, czy zdemontowano sklejkę.
  3. Czerni.
  4. ZCY na pewno nie. Tam jest trochę więcej tematów w kabienie Mustanga jeżeli chodzi o kolory, ale nie wiem jak bardzo chcesz wnikać.
  5. Ja się nie dziwię Tobie, broń Boże, tylko instrukcji.
  6. Yellow-green, czyli po prostu interior green, poprzednik ANA 611 Interior Green. Brązowy?! Może Bronze Green? Też niedobrze, ale przynajmniej blisko. Edycja: A, że niby sklejka. Jak tak ,to czarny.
  7. Wiesz, ja robię , najwyżej 1,5 kkm rocznie. I to nie wiadomo bo chodzą słuchy, że wcale, tylko się podszywam .
  8. No nie wiem, nie wiem..., mimo starań Raptownego to w końcu wciąż R1. :P
  9. Tu przewód hamulcowy do tylnego zacisku od dźwigni hamulca nożnego jest w standardzie. Dość trudno byłoby znaleźć taki przewód by starczył na długość od klamki przy kierownicy. Nie znam się na stuncie, nie wiem czy stalowy oplot na przodzie jest konieczny, ale jak widać w przypadku tyłu to jest kwestia logistyczna . Przy okazji, oprócz patelni jako tylnej zębatki, przednią wymienia się na mniejszą.
  10. Przewody hamulcowe są gumowe, tylko w stalowym oplocie. Oplot często ma koszulkę z tworzywa w różnych kolorach. Po cholerę miałby być dodatkowy oplot do linki sprzęgła?!
  11. W amerykańskich fotelach uchwyt pasa biodrowego był do fotela przykręcany od zewnątrz. Otwory w kształtce profilującej na styku oparcie - siedzisko miały umożliwić dojście narzędziem do łbów śrub. Jakiekolwiek 'poduszki' mogły pojawić się na fotelu jedynie podczas obsługi włożone przez mechaników dla wygody. W locie miskę fotela wypełniał spadochron siedzeniowy pilota. To cóś na zdjęciu wygląda na jakieś współczesne ustrojstwo.
  12. Jeżeli zależy Ci na powtarzalności koloru to strzykawki użyj, o ile potrzebujesz więcej farby. Czyli tak jak pisze Pilex, tylko w wersji 'wielokrotności kresek'. Przy jednej kresce farba w końcówce strzykawki stanowi nadmierny procent mikstury i formuła ulegnie zwichrowaniu. Przy małych ilościach zadziała metoda kropelkowa. Pewnie lepiej wykorzystać tu pipetę, ale mnie zawsze przerażała wizja jej mycia. Zamiast niej nada się patyczek plastikowy lub wykałaczka. Zanurzasz ją w farbie i nakapujesz kropelki do pojemniczka licząc je tak, by zachować proporcje zawarte w formule. Trzeba tylko pamiętać, by nie nabierać za dużo farby i by nie kapać więcej niż 2-3 krople na raz. Chodzi o to by kropelki były tej samej wielkości. Tym sposobem uzyskuję powtarzalność koloru pozwalającą na dowolne domalówki na modelu. Co prawda rzadko go stosuję - mam problem z utrzymaniem stałej palety kolorów w szufladzie i na ogół domieszać muszę z tego co akurat mam ;). Moim zdaniem: drobne elementy maluj tak rzadką farbą, jak się da. Nadmierna grubość powłoki malarskiej może wpłynąć niekorzystnie na wygląd malutkich detali.
  13. greatgonzo

    Okolice Warszawy 1939

    Niestety budynki wykluczają zrobienie realistycznej sceny. Czegoś takiego nie znajdzie się na przedwojennym Mazowszu. Szczerze mówiąc jestem przekonany, że nie znajdzie się czegoś takiego nigdzie na świecie. Na dodatek nie trzymają skali.
  14. greatgonzo

    F4U-1D tamiya 1:72

    Skoro koniecznie chcesz wiedzieć, to uległeś modnej ostatnio, nie wiedzieć czemu, manierze promienistego montowania masztów antenowych w miejscach, gdzie były zwyczajnie pionowe.
  15. greatgonzo

    F4U-1D tamiya 1:72

    Podwieszenia są możliwe, ale historycznie raczej nieuzasadnione. W wielu samolotach nie było wszystkich, lub niektórych elementów antypoślizgowych. Nie wiem jak w Twoim.
  16. Przydałoby sie nawiercić znaczniki bieżnika opon. Tylko nie wiem, czy materiał na to pozwoli.
  17. Hmmm, dotychczas myślałem, że nie mam większych problemów z wyobraźnią przestrzenną, ale teraz nie wiem, bo nijak nie potrafię zrozumieć określenia ' zegar węższy w płaszczyźnie pionowej i poziomej'. Jak nie patrzeć, to zmniejszenie wymiaru elementu, który sam mierzy w skali około 2mm o te 2mm właśnie spowoduje jego zniknięcie. Co mniejsze instrumenty przejdą w przeciwwymiar. Ja bym tak nie zwężał ;).
  18. . Nie do końca. Zbiorniki angażowały dość specjalistyczny przemysł i co chyba ważniejsze, ich dostarczenia na Salomony było kolejnym potężnym problemem logistycznym typowym dla tego rejonu działań. O ile sytuacja na to pozwalała, przywiezienie zbiornika do domu i kolejne użycie go w misji było bardzo mile widziane. I jeszcze jako o produkt z założenia przeznaczony na straty, o zbiorniki nie dbano w jakiś wybitny sposób. Zbiornik podczepiany pod samolot mógł być w nieszczególnym stanie wizualnym. Oczywiście nie musiał. Po prostu kolejny element, którego wygląd warto sprawdzić w materiałach.
  19. Znajdź taką, która nie odbiega! Jeszcze w wersji 'otwartej' modelu... . Osłona reduktora śmigła poraża. Kolorystka jest na pewno pomylona, tylko nie widać jak bardzo.
  20. . Belka jest. Nieco złachana przez obsługę i z kontrastową pokrywą skrzynki amunicyjnej w środku.
  21. Nic nie widać na fotach silnika. Wydaje mi się, że kolory elementów masz pomylone, ale zdjęcia są nieostre. Kształt w propozycji producenta rani mą duszę, ale to inny temat ;).
  22. Przyjęło się u nas mówić 'pierścień Townenda', choć w zasadzie tego rodzaju obudowa silnika gwiazdowego wzorowana jest na równolegle powstałym amerykańskim projekcie NACA - lepszym ze względu na doskonalszy aerodynamicznie profil. Kolektor w przypadku P-11 jest funkcjonalnie integralnym elementem pierścienia i istotną składową pracującego profilu obudowy silnika.
  23. Light Gull Gray. Ale opcja z lakierem aluminium jest również prawdopodobna. Jak masz późny P-38 to ten AJ-Press całkiem Ci się przyda.
  24. Zaraz, zaraz... . Półksiężyca nie dopatrzyłem się na Twoich zdjęciach. Z kontekstu wychodzi mi, że jednak tam jest. I bardzo dobrze! Dodatkowe ramki są OK dla 530 z Espiritu Santo. Później - cholera wie czy samolot istniał. Zna ktoś jego serial?. Skróty? O które Ci chodzi? GSB - Glossy Sea Blue SB- Sea Blue (w domyśle Glossy w tym przypadku) VMF - myśliwski dywizjon Marines NWCJ - nie wiem co jeszcze ;). Też mam rozgrzebanego P-38 i ostro kombinuję jakby tu śliznąć się po nim, szybko zakończyć i zająć się czymś ważnym - 'Big Hog' albo 'Firey Ginger'
  25. Słusznie. Taka wersja wnęk jest wykluczona, a przynajmniej równie prawdopodobna jak np. czerwony. Badacze tematu (m.in. William Recce) mówią o wnękach IG dla -1D. Na podstawie współczesnych zdjęć restaurowanych egzemplarzy, gdzie widać wszystkie warstwy farby do gołej blachy można to potwierdzić. I to najprawdopodobniej jest obowiązujący schemat z fabryki. Ale: Powstaje pytanie, czy producent odszedł od zasad stosowanych we wcześniejszych wersjach. Wtedy wnętrze pokryw podwozia i wnęki przynajmniej natryskiwano kolorem spodu, a najprawdopodobniej po prostu je malowano, tyle, że nieprecyzyjnie. Istnieje bardzo mało zdjęć, na podstawie których można wnioskować o wnętrzu wnęk i pokryw, ale żadne z tych kilku znanych mi nie potwierdza wersji IG. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że kolor SB pojawił się tu w wyniku konserwacji i napraw. Na pewno tak działo się w przypadku goleni podwozia. Te wychodziły z fabryki malowane w kolorze aluminium lub jasnoszarym. Powłoka malarska ulegała tu wyjątkowo szybkiemu zużyciu ze względu na konieczność czyszczenia wrednych zabrudzeń, o obecności płynu hamulcowego nie wspominając. Poprawki czyniono farbą GSB, często malując też felgi kół. Aha, resztki GSB we wnękach na wspomnianych wcześniej współczesnych zdjęciach też są. Jeżeli Twój Hog dotrwał do Okinawy, co wcale nie jest pewne, jest bardzo prawdopodobne, że podwozie wymagało już korekty. Pamiętam tylko jedno zdjęcie samolotu VMF-312 z Okinawy gdzie trochę widać te szczegóły i wg mnie podwozie to SB włącznie z felgami. Tylko kapsle w środku srebrne. Ale po pierwsze to inny egzemplarz, a po drugie zupełnej pewności nie mam. Hak wygląda na jednokolorowy, ale podlegał on temu samemu procesowi co podwozie, a malowanie w paski też się zdarzało. Na zdjęciu widać go słabo. W temacie limuzyny sprawę załatwiłaby fota ze zbliżeniem. Po prostu nie wiem jak jest pomalowana. Na małym zdjęciu wygląda jakby miała dodatkowe ramki, za to nie miała półksiężycowej osłony nad głową - czyli źle w każdym przypadku. Jak jest zamaskowana dobrze, to świetnie .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.