Jump to content

caughtinthemiddle

Members
  • Content Count

    100
  • Joined

Community Reputation

10 Good

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kupić można, tylko w parametrach aukcji stoi: Delivery: Estimated between Fri. Jul. 24 and Tue. Sep. 15
  2. Kolejny tomik z 'Yellow Series' Stratusa/MMP (a zatem wydany w języku lengłydż) poświęcony jest myśliwcowi PZL P.11c. Na 152 stronach Bartłomiej Belcarz i Tomasz J. Kopański, czyli autorzy o ugruntowanej reputacji, opisują powstanie i rozwój 'jedenastki', jej konstrukcję, przedwojenną i wojenną służbę w Polsce, a także malowanie i oznakowanie - szczególnie ten ostatni rozdział wzbudził moje zainteresowanie i generalnie się nie zawiodłem, bo zawiera on sporo ciekawych informacji wspartych zdjęciami i sylwetkami barwnymi, które przedstawiają w sumie 24 maszyny, niektóre w kilku rzutach. Służba P.11 w innych krajach została potraktowana raczej lakonicznie, ale i tu znajdziemy trochę zdjęć samolotów lotnictwa rumuńskiego. No właśnie - zdjęcia - jakość reprodukcji ponad setki archiwalnych fotogramów (jak zazwyczaj u tego wydawcy) jest bardzo dobra, zaś autorom warto pogratulować udanej selekcji. Modelarze z zadowoleniem przywitają 7 stron rysunków w skali (tylko 1/48 - inne wydawca oferuje w tomiku z serii Scale Plans) i przede wszystkim 47-stronicowy rozdział przedstawiający rozmaite detale konstrukcji na zdjęciach egzemplarza zachowanego w MLP oraz fragmentach instrukcji obsługi i katalogu części zamiennych samolotu. Czym zaś różni się nowe wydanie od poprzednika z 2003 roku? Otóż większy format pozwala na lepszą prezentację zdjęć, samych zdjęć jest też więcej, i to zarówno archiwalnych, jak i 'walkaroundowych'. Nowa jest sekcja z kolorówkami, a także opis techniczny i rozdział o malowaniu i oznakowaniu. Moim zdaniem zmiany są na tyle istotne, że warto sięgnąć po nowe wydanie nawet w przypadku posiadania starszego. Filmowa prewka od wydawcy: https://www.youtube.com/watch?v=crvcUuLMKLo I kilka moich zdjęć:
  3. Nie bardzo jest komu napisać i na bazie czego. Np. w przypadku Francuzów istnieje przynajmniej jeden zachowany oryginalny wzornik (zdjęcie do znalezienia w sieci), ale nie wiadomo w czyim posiadaniu - nawet lokalni researcherzy nie są w stanie tego ustalić. Do Włochów najprzyzwoitsza z dostępnych wydaje się ta seria: https://www.bancaero.it/colori-e-insegne-regia-aeronautica-caccia-e-assalto-cofanetto.html ale jak sam tytuł wskazuje, bombowców czy transportowców w niej nie uświadczysz. Koszt wysyłki do Polski zestawu 3 tomów bezpośrednio od wydawcy wynosi 19 euro. Przyjmują płatności PayPalem.
  4. A nie ma co się obrażać, wszyscy się uczymy, w tym także wartościować źródła. W chwili obecnej najsensowniejsze materiały znajdziesz: - odpłatnie - w tej książce: https://ak-interactive.com/product/real-colors-of-wwii-aircraft/ - za darmo - na tej stronie: https://massimotessitori.altervista.org/sovietwarplanes/pages/colors/colors.html Nie wszystko jest prawidłowe a przynajmniej w niektórych aspektach występują różnice w interpretacji między autorami, ale w sieci nic lepszego w tym temacie nie znajdziesz, a i o podobnej jakości merytorycznej ogólnodostępnych stronach o barwach niemieckich, brytyjskich czy amerykańskich można tylko pomarzyć... W radzieckiej pancerce wbrew pozorom też był i jest względny porządek. Problem jest jedynie z okresem powojennym, bo nikomu (łącznie z Rosjanami) nie chce się tego porządnie opracować, a raczej tylko tambylcy są w stanie pozyskać sample różnych farb (głównie zielonych/khaki - co najmniej 5 różnych było w użyciu w okresie po DWŚ) używanych przez Armię Radziecką/rosyjską od lat 50-tych do 90-tych (przynajmniej część z nich nadal jest w produkcji) i wykopać bardziej szczegółowe regulaminy malowania techniki niż to, co jest do znalezienia w sieci (jak np. ten z 1977, którego kawałek można obejrzeć tutaj: http://army.armor.kiev.ua/hist/maskir_5.shtml ) A żeby było zabawniej, wedle oficjalnych specyfikacji (też do znalezienia w sieci, na stronach właściwych ministerstw, w sekcjach zamówień) współczesne rosyjskie standardowe farby kamuflażowe opierają się na standardach RAL...
  5. Po 'Tractor Green' już widzę, że to wymysły Piławskiego. Żaden z tych FS-ów nie jest sensownym odpowiednikiem wskazywanego koloru (abstra:bip:ąc od tego, że Tractor Green to bzdura wymyślona przez rzeczonego bajkopisarza, zresztą nawet FS podał z d..., 4666 istnieje tylko w wersji matowej - swoją drogą na łeb by ktoś musiał upaść, żeby używać takiego koloru do kamuflażu...). Co do samych kolorów zaś, poziom trzymania standardów koloru w ZSRR w czasie wojny nie różnił się od innych uczestników imprezy ani na minus, ani na plus.
  6. Sensowne kolory do radzieckich samolotów z II w.ś. mają jedynie Akan i AK-Interactive. Część MRP też jest ok, choć nie wszystkie - AMT-11 i -12 są za jasne.
  7. W Stratusie nowa książka i promocja (źródło obrazka - FB):
  8. Trzy przyziemne nowości z IBG mają być dostępne jeszcze w tym miesiącu.
  9. Najnowsza publikacja ze Stratusa poświęcona jest Macchi C.205 Veltro. Przemysław Skulski przygotował kolejne zgrabne kompendium informacji zarówno dla modelarzy jak i miłośników lotnictwa, zawierające liczne dobrej jakości zdjęcia z epoki (w tym i kilka w kolorze), zestaw rysunków w skalach 1/48 i 1/72 (przebieg linii nitów jest pokazany) oraz dużą sekcję poświęconą zachowanym egzemplarzom z wieloma zdjęciami szczegółów konstrukcji, uzupełnionymi o przedruki rysunków z instrukcji użytkowania samolotu. Tekst główny traktuje o powstaniu i rozwoju Veltro, jego służbie u tambylców i zagranicą, a także malowaniu i oznakowaniu - ten ostatni temat uzupełnia 18 stron z sylwetkami barwnymi autorstwa Andrzeja Olejniczaka. Całość składa się na pomocne źródło informacji, zwłaszcza dla modelarza. Filmowa prewka od Wydawcy: I kilka zdjęć ode mnie:
  10. Prawda, w ogóle te Miniwingi są zupełnie sympatyczne.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.