-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Dzień dobry! Marcin - pisałem trochę z weteranami i oni są zgodni - to musi być list z domu. A Playboy jest jakby trochę sztampowy już - jeżeli, to bym poszedł w jakieś inne pismo, chociażby Hustlera czy coś innego z epoki. Butelki - no cóż, mam świadomość, że nie są idealne, ale lepiej po prostu nie potrafię. Dziękuję Ci za uwagę o koszulce. Już to poprawiłem. Problem wynika z tego, że mam - dziwna sprawa! - białą za dobrze kryjącą (!!!). Brzmi dziwnie, prawda? Ciężko jest mi znaleźć granicę, kiedy farba akrylowa staje się przezroczysta. W jednym momencie jeszcze doskonale kryje, dodaję trochę wody i już się krople tworzą i farba nie chce się kłaść. A z tą białą, to mam taki trik, może Cię to zainteresuje: miałem białą z Citadela, prawie zaschniętą (gęsta pasta). Dodałem do tego rozcieńczalnika do akryli firmy Hataka - i nie dość, że farba zaczęła znowu płynąć, to jeszcze mam wrażenie, że też lepiej kryje. Przemek - bardzo Ci dziękuję za dobre słowo! Z tym ocynkiem to nawet nie było trudne! Podstawa to trochę gąbką popracować a potem wash. Tak czy inaczej poprawiłem tę koszulkę i dałem Kolesiowi do ręki papieroska i list z domu: Z innego kierunku to wygląda tak: Gdyby ktoś chciał to gazetkę z panienkami znajdzie sobie bez problemu w sieci, za to ode mnie w prezencie listy i koperty w skali 1:35 do wydukowania. Wystarczy wyciąć (po wewnętrznej stronie linii) i złożyć koperty i już jest: No to teraz już tylko mi zostało poskładać całość i zaraz będzie - chyba, że ktoś ma jeszcze jakieś uwagi? Bardzo dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! komix - bardzo dziękuję! Rzeczywiście było trochę cięcia i początkowo miałem stracha, żeby się za to zabrać. Ale jak już zebrałem odwagę, to poszło zaskakująco łatwo - pół godziny i było gotowe. Faktem jest, że Hornet dobry towar robi, nawet już ich używałem - ale tutaj zostanę przy tym co jest, już się do gościa przyzwyczaiłem Lipstein - Trudno taki jasny zielony dobrać... A z kolorami to wiesz jak jest, godzinami by można gadać - a to blakną, a to aparat trochę przekłamuje. Bardzo dziękuję za dobre słowo. Tymczasem jestem już coraz bliżej ostatniej prostej. Podstawę praktycznie skończyłem, pomalowałem nawet puszkę po piwie: Pomalowałem też "klatę" kolesia: Teraz pracuję nad listem, żeby miał coś do czytania. Dziękuje za uwagę i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! No długo Cie tu nie było. Obawiam się, ze będziesz musiał kupić drugi taki zestaw dla tego szkła. Alternatywnie mógłbyś wytłoczyć taką kabinę z przezroczystego tworzywa, ale taniej i szybciej będzie chyba kupić drugi. Chyba, żeby któryś z kolegów modelarzy Cię poratował. Ja bym musiał w złomie zobaczyć, czy nie mam takiej części sprzed 20 lat, ale nie mam gwarancji w jakim ona jest stanie i pewnie trzeba by jeszcze z niej farbę zmyć. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Tu masz plany, to sobie przeskaluj: I najlepiej by było wyciąć taki okrągły otwór - i albo wstawić tam hak, albo po prostu środek na czarno zamalować i nadal będzie wyglądać lepiej. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! Bardzo dziękuję za komentarze! Marcin - masz rację, już dodałem trochę czarnego na łączeniu. Co do tego bagna - nie do końca taka była intencja, ale na zdjęciach tak to właśnie wychodzi! Adam - zdaję obie sprawę, ale dzięki że uważasz! Po prostu, tak jak pisałem, na razie pomalowane były tylko portki, ale teraz już to zrobiłem, udało mi się wczoraj pomalować też radio. Na razie, przy suchym pasowaniu wygląda to tak: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ja też mam ten model i nawet od początku zrobiłem go z blachami. Ale jak się to z bliska sfotografuje, to widać jak grube te pręty są... I nie wiadomo właściwie, co z tym zrobić. Pewnie całą kratownicę by trzeba było ze stalowych drutów pozgrzewać - to dopiero robota! Ale życzę powodzenia, jestem pewien, że za drugim razem maszyna będzie jeszcze o wiele lepsza - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ciekawą prace sobie na warsztat wziąłeś. Zwróć proszę uwagę na ten obszar: Jak jest tylna rura od płóz to przed nią powinnna być tzw. hell hole - otwór prawie okrągły, w którym mógłby znajdować się hak, a kiedy hak jest zdjęty to w tym otworze widać od spodu przekładnię główną. Za rurą od płóz powinien być otwór na chłodnice oleju - w modelu jest tam prostokatny kształt, który pokazuje osłonę, ona nie zawsze tam była. Może kilka zdjęć, które Ci pomogą: Więcej jest tu: http://cs.finescale.com/fsm/modeling_subjects/f/16/t/170951.aspx?sortorder=desc Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! Podstawę mam prawie gotową - poprawiłem plecak, pomalowałem pudełka od fajek, muszę jeszcze pomalować puszkę leżącą na glebie i dokończyć radio: Zacząłem też malować Kolesia - zacząłem od spodni, mają być konkretnie spłowiałe: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Pomalowałem M16 leżącą na kurtce. Kurtka ma wzór maskujący ERDL, a pokrywa hełmu ma wzór Mitchell pattern. Jeszcze nie zdecydowałem się na markę papierosów, które będą tam leżały, tak jak na piwo po którym puszka będzie z drugiej strony. Na razie prezentuje się to tak: I z drugiej strony: Mam nadzieję, że Wam się podoba - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć Marcin! Bardzo dziękuję za komentarz! Jak to się mówi, nic nie jest skończone dopóki ja nie powiem! Szkoda, że Ci się nie podoba, spróbuję jeszcze foty w innym świetle zrobić, myślę, że lepiej to będzie wyglądało. A z farbami wygląda to tak, że jako koloru podstawowego użyłem Thornwood Green z Farb Formula P3 - to jedyna farba tej firmy jaką mam. Reszta to Citadele - washe Athonian Camoshade i Agrax Earthshade, a poza tym Gorthor Brown zmieszany z białym i Death World Forest na rozjaśnienia. Ten Gorthor Brown użyłem też na paski i nóż, nóż dodatkowo starym Orange Washem potraktowałem. Największy problem miałem taki, że moja mieszanina rozjaśniająca nawet po solidnym rozcieńczeniu nadal za dobrze kryła. To tyle na teraz - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć Adam, wielkie dzięki za informacje. Teraz mam punkt zaczepienia, żeby spróbować czegoś nowego. A ja idę dalej z próbami malowania farbami Citadel. Pomalowałem plecak: I otwartą puszkę brzoskwiń (niektóre oddziały w wietnamie wierzyły, ze posiadanie puszki z brzoskwiniami z racji MCI przynosi pecha albo ściąga ogień npl-a): Dowiedziałem się, że jest opcja, żeby klient miał kurtkę ze wzorem maskującym ERDL - mam ochotę coś takiego pomalować (pod karabinem). A na razie dziękuje Wam za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Cieszę się, że robisz postępy! Ja na moich OH-6 na razie trochę utknąłem. Ale wyjdę z tego. Kontrast pomiędzy wnętrzem i kamuflażem chyba jest OK. Wnętrza przemalowali na czarno dopiero po wprowadzeniu NVG - noktowizorów pasywnych, czyli nie w Wietnamie. Z tym oknem to mocna rzecz, taka szczelina. Jednak na te Italerowskie maleństwa trzeba uważać jak mało gdzie. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! Serdecznie dziękuję za komentarze! Adam - to rozumiem, że nie za bardzo Ci się podoba? Wielkie dzięki za rady, będę miał to na uwadze. Zawsze byłem ciekaw, jak się tych kalkomanii używa - oczko rozumiem, że jest okrągłe i ma średnicę około 1 mm albo poniżej i trzeba je odpowiednio "przykroić" - czy tak? Masz może gdzieś na sieci przykład użycia czegoś takiego? Marcin - bardzo dziękuję za uwagi. Zobaczę co się da zrobić, na razie organizuję odpowiednią igłę. A tymczasem zacząłem malować podstawkę. Najpierw nałożyłem warstwę szarego podkładu Tamiya, a potem poszedłem z pierwszymi kolorami uważając żeby rozcieńczać farby i malować cienkimi warstwami. Zacząłem od pojemnika na lód, próbowałem nakładać na niego kolory metaliczne gąbką tak, żeby dostać strukturę ocynku. Na wierzch poszedł bardzo cienki szary wash. Glebę pomalowałem tak, że najpierw położyłem warstwę czarnego, a potem na to delikatnie, po wierzchu warstwę koloru zwanego "Doombull brown" (ach, te nazwy!). Wyzwaniem jest też kolor drewna na skrzyniach - próbuję na nie kłaść różne odcienie żółtobrązowego, żeby nie było to monotonne. Chyba jeszcze trochę muszę nad tym popracować. Na razie mam coś takiego: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Vallejo jeszcze nie próbowałem - może trzeba będzie. Na razie moimi starymi humbrolami namalowałem kolesiowi brwi i włosy. Do tego celu użyłem mieszaniny Humbrola 27 i 63 na cienie i samego humbrola 63 na rozjaśnienia. Efekt jest taki: Mam nadzieję, że się podoba - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć Marcin! Wielkie dzięki za komentarz! Cóż, Humbrole to są w sumie tylko "troche olejne"! Mój plan jest taki, że twarz i ręce chciałem zrobić Humbrolami, bo to już mam opanowane, a resztę chciałem spróbować akrylami Citadela, bo z tego co dotychczas nimi robiłem sa to niesamowite farby i chciałem zobaczyć co mi sie uda nimi zdziałać. Mam nadzieję, że Cie nie zawiodłem! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Dzięki za komentarz - to ekspresowa odpowiedź: Zabrałem się za malowanie twarzy "kolesia". Przy okazji robię też ręce. Zacząłem od położenia podkładu z farby Humbrol 63: To musi porządnie wyschnąć - przynajmniej 24 godziny. Potem użyłem washa z Humbrola 113: Na to dosyć szybko położyłem miękkim pędzlem "suchą" warstwę Humbrola 61: I to jeszcze zostało rozjaśnione mieszanką Humbrola 61 i białego: Ręce właściwie są już skończone, domalowałem tylko jeszcze paznokcie ta sama mieszanka białego i Humbrol 61. Natomiast twarz po wyschnięciu potrzebuje jeszcze oczu. Zamiast używać białego i czarnego biorę jasny i ciemny szary, to obniża kontrast i całość wygląda wtedy lepiej, bardziej realistycznie. Zacząłem od nałożenia małym pędzlem plamek Humbrola 147: Na tym, przy użyciu pojedynczego włosa maluję dla każdego oka kreseczkę nad i pod okiem, a na samym końcu środek oka: Dodatkowo dolna warga została pomalowana kolorem Humbrol 113. Zostały jeszcze włosy i brwi - to już niedługo. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Poprawiłem kilka elementów na podstawie: Naprawiłem rączkę od wiaderka na lód (dostałem już uszkodzoną): Zmieniłem łyżkę - ta która tam była miała by w przeliczeniu na 1:1 prawie 30 cm długości! Przerobiłem puszkę po konserwach - która za daleko leżała - na pustą. Torbą claymore z zestawu plus model zasłania za duży karabinek M16 i granat ręczny, który właściwie nie powinien tam leżeć. Ta M16 jest aż o ponad 5 mm za długa jak na skalę 1:35, dwa milimetry z tego mi się udało zdjąć skracając kolbę: Teraz biorę się za malowanie twarzy. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Wielkie dzięki za komentarz! Zacznę od tego, że wychodzę z założenia, że żaden z nas w Wietnamie nie był. Rozumiem Twoje racje, ale osobiście widzę to trochę inaczej - na podstawie korespondencji z ludźmi którzy akurat w Wietnamie byli i na podstawie lektury różnych książek i artykułów - m. in. tego do którego link zamieściłem powyżej - przy okazji, jak Ci się podobał? Moim zdaniem świetnie napisany. Na przykład niektórzy weterani twierdzą, że bardzo im zależało na tym, żeby w D ich nie ugryzł wąż, owad ani też nie chcieli mieć nic do czynienia z różnymi pasożytami, które można było złapać siadając w pechowym miejscu. Wydaje mi się też - to tylko moje zdanie - że jakby gościu chciał się ukryć to by się bardziej postarał. Gdyby krył się przed wrogiem, to moim zdaniem prawie na pewno wykopał by dziurę albo położył się na glebie - i wtedy to już się mówi trudno jeżeli chodzi o kontakt z glebą. Skrzynce się po Twoim komentarzu uważnie przyjrzałem i powiem Ci, że ja jestem z tego układu dosyć zadowolony. Postawię jeszcze kilka fotek, może one Cię przekonają, że jednak ten układ jest OK? Ja ostatnio wyszpachlowałem podstawkę - do tego celu użyłem czarnego Milliputa. Zagiąłem kolesiowi też nogi, żeby pozycja się zgadzała. Wygląda to tak: To tyle na dziś - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Bardzo dziękuję za komentarze! Marcin - serdecznie zapraszam! Arni44 - tak właśnie jest, mam już to zaplanowane. FAZZY - myślę, ze nie było by łatwiej. Ale też pytanie jest o sens - w przytoczonym przeze mnie artykule (patrz wyżej) weteran twierdzi, że skrzynia jest dla żołnierza luksusem, polowym odpowiednikiem wygodnego fotela. Przy tym założeniu kto normalny mając skrzynię siadał by zaraz obok na jakiejś szmacie? Dlatego jadę dalej z koksem - odciąłem niepotrzebną żywicę od nóg, nogi doczyściłem: Widać na tym zdjęciu też skrzynię, wziętą z zestawu akcesoriów firmy Academy. A tak to sie będzie prezentowało razem z podstawą: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Jakiś czas temu dostałem bardzo dobra cenę (-50%) na ten zestaw z Verlindena: Od wielu, wielu lat on mnie kusił, więc kupiłem, a potem zacząłem się zastanawiać: Kto rozsądny usiadł by tylkiem na gołej, wietnamskiej ziemi mając w najbliższym otoczeniu poncza, plandeki i luksusowo wygodne skrzynki amunicyjne? Moje podejrzenia wzięły się też z lektury tego artykułu (polecam): http://grunt-redux.atspace.eu/mike2_us171.htm Tak podstawa winiety wygląda prosto z pudełka: W związku z tym zebrałem całą dostępną odwagę i przystąpiłem do cięcia: Poszło to łatwiej niż myślałem - cała operacja zajęła około pół godziny. Ciąłem jubilerską piłka włośnicową i na mokro, żeby uniknąć pyłu z żywicy. Teraz zamierzam kolesia posadzić na jeszcze jednej skrzynce amunicyjnej. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Sd.Kfz. 251/3 Ausf. D American Hot Rod [AFV 1:35]
pmroczko odpowiedział Dumo → na temat → [M]Warsztat
Dzień dobry! Witam po dłuższej przerwie, oto moje postępy w pracy: Moje założenie było takie, że mamy tu pojazd na terenie Ukrainy, gdzie błoto jest prawie czarne. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł -
Cześć! Humbrol 32 dobrze wygląda na takim modelu, a 33 jest zdecydowanie zbyt czarny Tego 32 można by trochę rozjasnić dla potrzeb cieniowania, no i bez problemu na taki model można położyć czarny wash. Pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
-
Wszystkie stare są malowane ciemnym kolorem, więc musisz dobrze popatrzeć, ale zaopatrzeniowe UH-46 marynarki są ciemnoszare, a CH-46 Marines są ciemnozielone. Pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Kilka fotek tutaj: https://images.search.yahoo.com/images/view;_ylt=AwrTcXUkzeBVKZEA9gYunIlQ;_ylu=X3oDMTIzbzY4b2Y0BHNlYwNzcgRzbGsDaW1nBG9pZAM0NmFjMmM2NDBkZWQ4MGNhMmQ1Njk4ZTU2N2IxNDU2MQRncG9zAzExBGl0A2Jpbmc-?.origin=&back=https%3A%2F%2Fimages.search.yahoo.com%2Fyhs%2Fsearch%3Fp%3Dch-46%2Buss%2Bmars%26fr%3Dyhs-mozilla-001%26fr2%3Dpiv-web%26hsimp%3Dyhs-001%26hspart%3Dmozilla%26tab%3Dorganic%26ri%3D11&w=500&h=333&imgurl=www.helikitnews.com%2Fissues%2Fch-46d_154825.jpg&rurl=http%3A%2F%2Fwww.helikitnews.com%2Fissues%2Fhkn163.htm&size=32.2KB&name=Heli-Kit+News+%23163%2C+17-Mar-03&p=ch-46+uss+mars&oid=46ac2c640ded80ca2d5698e567b14561&fr2=piv-web&fr=yhs-mozilla-001&tt=Heli-Kit+News+%23163%2C+17-Mar-03&b=0&ni=21&no=11&ts=&tab=organic&sigr=11c61pmr9&sigb=149nisb0f&sigi=11cijdn3q&sigt=10tctc6ki&sign=10tctc6ki&.crumb=8YQL6F0IhBb&fr=yhs-mozilla-001&fr2=piv-web&hsimp=yhs-001&hspart=mozilla Na przykład taka ładna: Pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Kiedyś kleiłem ten model - to byłojakieś 25 lat temu i wtedy wydawał mi się fajny! Trupa mam do dzisiaj, jakbyś części potrzebował! Malowanie rozumiem pudełkowe? Kalkomanie warto na samym początku zeskanować. Jakby się rozsypały, można wtedy zlecić druk nowych - nawet będą cieńsze i będą się lepiej kładły. Można też zbudować śmigłowiec zaopatrzeniowy różnych ciekawych okrętów. To życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
