-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Cześć! Jestem bardzo staromodny i tak sobie myślę, że niedługo modelarz jak się będzie chciał podrapać w D to w pierwszej kolejności zamówi specjalistyczne narzędzie... A tak bardziej na poważnie - ten Rigging na pewno jest bardzo dobry, ale w najbardziej optymistycznej wersji trzeba po niego iść do sklepu, a bardziej realistycznie zamówić wysyłkowo - a wyciągniętą ramkę ma się (prawie) za darmo, na miejscu i można sobie ją wyciągnąć na dowolna średnicę poniżej 3mm. Moim zdaniem jest to warte odrobiny wysiłku. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Szkoda, że tak piszesz - tracisz w ten sposób masę bardzo ciekawych opcji. Namawiałbym Cię gorąco, żebyś jednak spróbował jeszcze raz. Ramkę jesteś w stanie wyciągnąć dużo cieniej niż 0,2mm, a i drutu nie naciągniesz już po jego przyklejeniu. Zwróć uwagę, że 0,2mm na modelu to prawie 15mm w rzeczywistości - trochę grubo, jak na antenę, prawda? Do tego jeszcze dochodzi farba - niby niewiele, ale z drutu robi se wtedy 0,25mm i w rzeczywistości mielibyśmy już 18mm - antena gruba jak palec! A ramkę możesz wziąć czarną albo srebrną i już nie trzeba jej malować. Jakby coś, to ja chętnie pomogę. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Musisz uważać na tego muzealnego OH-6A - jest tam kilka detali, które wyraźnie do oryginalnego "Miss Clawd IV" nie pasują. Jak antenę pod belka już zrobiłeś, to może ją zostaw? Ta pod kadłubem to najlepiej ją wykonać z rozciągniętej na cienko ramki. Oprócz tego, że możesz w ten sposób zrobić naprawdę cienką linkę, to jeszcze jest ten trik, że po lekkim nagrzaniu ona się automatycznie naciąga. Jest to genialny trik - kleisz włókno do "słupków", a potem grzejesz. Oczywiście jak za mocno nagrzejesz, to przepalisz taka antenę. Np. jeśli zapalisz świecę, to model z antena powinien być tak 30 - 40 cm nad swiecą i to już wystarczy do naciągnięcia polistyrenowego włókna. Najlepiej zrób sobie przedtem próbę i przyklej kawał włókienka np. do kawałka tektury i spróbuj naciągnąć. Te podpórki w kształcie litery V ja zrobiłem z rozklepanego na płasko cienkiego drutu miedzianego - bardzo dobrze to zadziałało. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Wygląda dobrze! Jaki jest plan, jeśli chodzi o brudzenie - czerwona ziemia, czy coś innego? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Tak, tak! Wielu ludzi by chciało ten poziom szczegółowości w 1:35 uzyskac i nie dają rady! Szacunek - gratuluję doskonałej roboty i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! To pewnie maszyna Killgore'a miała te anteny? Tak by pasowało... Jak poprzednio szukałem tego dla Ciebie to antena była z jednej strony i nie widzę powodu, żeby robić dwie - ale Killgore to był świrus! Najwyżej musimy jeszcze raz poszukać zdjęć a może jakiejś małej instrukcji technicznej... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Temat z Wietnamu, to musiałem się włączyć... Te worki z piaskiem - modelarze uwielbiają ten trik, w realu jak widać po zdjęciach nie było to zbyt popularne - podejrzewam, że utrzymanie czołgu z tymi workami, czy choćby utrzymanie samych worków na czołgu (żeby nie spadały) było wrzodem na D... Ale zawsze się znajdzie ktoś, kto musi to sprawdzić. Kwestia gąsienic już rozwiązana - gratuluje zakupu. Co do gąsienic Bronco to rzeczywiście wyglądają one najlepiej z plastikowych, ale w mojej ocenie różnica w porównaniu do produktu AFV Club nie jest aż tak duża, żeby usprawiedliwiała tę ilość dodatkowj roboty. Ale jak ktoś ma czas i ochotę - dlaczego nie. Pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
-
Dzień dobry i wszystkiego dobrego w nowym roku! M.A.V. - dziękuję serdecznie i mam nadzieję, że kolejny update pokaże jeszcze więcej mocy! A kolejny update to już teraz! Cały grudzień upłynął mi na malowaniu kamuflażu. Zacząłem od położenia koloru czarnego - a właściwie zamiast czarnego użyłem ciemno szarego Humbrola 32: Na zdjęciach powyżej widać już przyklejone maskowanie, w tym maskowanie które ma mi dać uszczelki okien, a także widać, że w niektórych miejscach podmalowałem kolor brązowy, który w ten sposób był w danym miejscu najwygodniejszy do zrobienia. Następny w kolejności był piaskowy - Humbrol 121: Tu tez już widać maski do których wykonania używałem głównie taśmy Tamiya pociętej na kwadraciki o wymiarach 2x2mm. Następny w kolejności był brązowy Humbrol 113: No i po naklejeniu kolejnych masek całość została pokryta kolorem który najbardziej pasował mi do fotografii/filmu z Youtube - czyli Humbrolem 149. Kiedy ta warstwa porządnie wyschła, nastąpił ten ekscytujący moment - zdjęcie maskowania... Pod maskami całość wyglądała tak: Oczywiście będzie konieczny drobny retusz i ideałów nie ma, ale ogólnie kamuflaż wygląda dosyć dobrze i jestem z niego zadowolony. Może dla przypomnienia jeszcze raz zdjęcie zrzucone z wideo: i sam film: To teraz spróbuję się zająć dopracowaniem szczegółów, a na razie dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Tak, tak - ta książka to klasyk! A ile w niej jest pomysłów na dioramę! Z innnej beczki (już niestety nie miodu) - Lipstein, obawiam się że jest mały problem. Ten "bumerang" na antenie jest symetryczny. Czyli na ostatnim zdjęciu widać, ze z tej strony namalowałes go odwrotnie :-(. Chociaż do jakości wykonania nie idzie się przyczepić, to może jednak dałbyś rade to przemalować? Trik jest taki, ze ta antena ma podstawę o kształcie kroplowym, czyli ma wyraźny przód i tył. Ten bumerang też od razu daje wyraźny sygnał, czy nikt tej anteny nie założył tyłem do przodu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Chyba mam coś w sprawie logo. Np. ten obrazek: Po powiększeniu wygląda to tak: Co skłania mnie do przekonania, że jednak to będzie logo firmy Collins: Powiedziałbym, ze jak na 1:72 to masz już dosyć danych ? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Też chciałbym wiedzieć, co z tym logiem będzie, na razie polecałbym Ci namalować z ręki albo inną metodą zrobić na antenie sam "bumerang" i tak to zostawić - nikt kogo dotychczas pytałem nie kojarzy tej firmy, także myślę, że nie będzie to takie ewidentne. Co do anten to znalazłem tu taki mały obrazek: Ale okazuje się, że z drugiej strony też bez problemu się da: Linka jest (prawie) na pewno jedna. Wybierz stronę którą chcesz (ale skoro gościu już na rysunku to zaznaczył..). Ta antena linkowa była podłączona do radiostacji pracującej z modulacją jednowstęgową (SSB) i o bardzo dużej mocy, w związku z czym podobno z takiego śmigłowca z Wietnamu dało się gadać ze Stanami Zjednoczonymi. Antena montowana raczej na śmigłowcach dowodzenia i specjalnego przeznaczenia. Te anteny z przodu służyły podobno do radionawigacji - namierzania baz, stref lądowania (LZ) itd. Ale że używały sygnału FM, to byłbym bardzo zdziwiony, gdyby chopaki trochę muzyki na tym nie posłuchali. Od ludzi latających na OH-6 słyszałem, że tam ADF służył głównie do słuchania muzyki, bo nawigację robiło się według terenu i ew. mapy - na wyższym pułapie. To tyle - pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
-
Cześć! Trochę szukałem w sieci i na razie ta firma mi umyka. Z jednej strony jest pewne, że nie będzie to ani R.A. Miller ani Collins. Ale przypuszczalnie będzie to coś takiego: Ja bym na Twoim miejscu na antenie narysował "ptaszka" i zapomniał o sprawie, chociaż oczywiście ciekawe było by wiedzieć co to za logo. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! Równolegle z malowaniem podwozia (zdjęcia później) pociągnąłem też budowę pojemnika w którym przewożona jest sama rakieta. Ten podzespół ma takie atrakcje, jak np. do wyszpachlowania szew na prawie 30 cm. Po sklejeniu kontenera najpierw potraktowałem go Surfacerem 500 w sprayu, potem podkładem Tamiya a potem na to z puszki sprayu poszedł kolor TS-61 NATO green. Niestety, kolor ten był "zbyt zielony" w tym przypadku. Doskonałe efekty dało nałożenie cienkiej warstwy farby Humbrol 155 przy pomocy aerografu. W ten sposób udało się uzyskać lekkie cieniowanie i pokazać efekt blaknięcia farby: A ja pracuję dalej, żeby rozpykać ten pikselowy kamuflaż... Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Bardzo Ci dziękuje za Twoje miłe słowa, Przemku. Tak jak już pisałem powoli przyszedł czas na kabiny. Te z zestawu niestety są mocno niekompletne - brakuje w nich okien od strony zasobnika z rakietą i klap na dachu, a przede wszystkim w ogóle nie maja wnętrza, co przy relatywnie dużych oknach może przeszkadzać. Udało mi się znaleźć na sieci następujący zestaw: Oprócz tego co widać na obrazku w zestawie były jeszcze kalkomanie i dodatkowe zestawy malowania. zestaw jest multimedialny - są tam części żywiczne odlewane z masterów drukowanych na drukarce 3D, części z przezroczystej żywicy (małe okna), gruba folia na duże okna, dwa arkusze części fototrawionych i arkusz kalkomanii. No i po otwarciu pudełka nastąpił spory problem - okazało się, że jedna z ramek fototrawionych jest poważnie strzelona (przesunięte klisze). Była to ramka która zawierała uszczelki okien. Skontaktowałem się z producentem, który we wzruszający sposób przyznał, że po obejrzeniu wszystkie fototrawy ma trafione, dopiero teraz zwrócił na to uwagę, a nowych raczej nie będzie robił. Trzeba mu przyznać, że zwrócił mi sporą część ceny zakupu. Krótko potem firma (a przynajmniej strona) crosshairmodels.com znikła z sieci - w sumie szkoda. Gdyby nie te zbombane fotorawy, zestaw należało by ocenić bardzo wysoko. A ja zostałem z problemem: co z oknami? Postanowiłem uprościć konstrukcję i wstawić szyby z przezroczystej płyty plastikowej - w porównaniu z oryginalną koncepcją artystyczną oznacza to, że nie będzie w oknach takich ładnych uszczelek jak miały być. Problemem było też odnalezienie jakiejkolwiek dokumentacji, która by mówiła w jakim kolorze ma być wnętrze tych kabin - na szczęście to się w końcu udało zrobić, kolor jest taki blado-zielony, trochę podobny do koloru wnętrza niektórych radzieckich samolotów albo śmigłowców. W tym momencie kabiny wyglądają jak na zdjęciach poniżej: Teraz plan jest taki, żeby tymczasowo przykleić drzwi na patafix i pomalować kabiny i co bardziej delikatne szafki w kolorze kamuflażu zanim wszystko przykleję na ramę - bo wydaje mi się że po przyklejeniu to wszysko by nie przeżyło wielokrotnego maskowania... Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Deck nad silnikiem już pomalowany i może zostać zdejmowany: Zacząłem też prace nad tym, żeby w końcu przykleić "szafki" - najpierw te największe, z tyłu. Odszedłem tu od kolejności z instrukcji - inaczej niż tam napisano skleiłem i wyszpachlowałem najpierw cały podzespół a dopiero w całości będę go kleił do ramy. Najsłabiej wygląda mocowanie tylnej jego części. Początkowo planowałem tył szafek złapać do belki z podnośnikami i dlatego nakleiłem tam prostokąty 0,5mm płyty polistyrenowej (białe na zdjęciu). Ale tak naprawdę nie jest to konieczne - dalsze próby pasowania ujawniły, że najlepiej kleić "szafki" do powierzchni oznaczonej na zdjęciu poniżej żółtym krzyżykiem: Tak teraz wygląda model po pasowaniu - tylne szafki już przyklejone, przednie tylko na sucho. Tak samo tylko na sucho przymierzona jest rama pod zasobnik z pociskiem rakietowym (ta część wymagała wyjątkowo dużo szpachlowania): Warto też uzupełnić brakujące belki w kratownicach anten - ja do tego celu użyłem kwadratowego pręta polistyrenowego 1mm (białe na zdjęciu): Teraz powoli trzeba będzie się brać za kabiny. Dziękuję za uwagę - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Teraz rozumiem - napisałeś że dałeś nowy silnik, a w efekcie nowy jest cały agregat. Ja to jednak jestem fanem używanych agregatów - jakiś czas temu jeden dostałem od teściów za darmo. Musiałem tylko go oddzielić od reszty starej lodówki. Hula jak nówka! Pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Pod obudową też wygląda ładnie. Co masz na myśli mówiąc nowy silnik? Rozcinałeś ten swój agregat do remontu? enten - obudowa agregatu jest jednocześnie zbiornikiem wyrównawczym - chociaż nie aż tak dużym. Ja moją pierwszą sprężarkę zbudowałem w połowie lat 90-tych, na używanym agregacie. Działa do dzisiaj! Warto tylko od czasu do czasu uzupełnić olej i też nie za dużo, żeby nie pluła bez potrzeby. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Śliczna obudowa! Czy te dwa wyłączniki to zamiast urządzenia rozruchowego? Życzę, żeby sie dobrze używało! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Dalszy etap prac to dopasowanie "pokładu" nad silnikiem. W modelu brakuje kilku osłon i filtra powietrza, więc je dorobiłem. Tak to wygląda jeszcze przed malowaniem, pasowane na sucho: Zastanawiam się, czy nie zrobić tego elementu zdejmowanego. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! I zgodnie z obietnicą zamontowany na gotowo silnik: Pomiędzy silnikiem i chłodnica znajdują się agregaty - tu musiałem puścić wodze fantazji, bo nie dałem rady do tego żadnych kwitów znaleźć. Pomiędzy silnikiem i pierwszą przekładnią będzie jeszcze filtr powietrza. Samego silnika za bardzo widać nie będzie, bo nad nim jeszcze przychodzi osłona. Jedynie od boku, przez nadkole i od spodu - przynajmniej nie będzie tam takiej ziejącej pustki jak prosto z pudełka. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
SAW, Przemek, Jerzy, Panzer - bardzo Wam dziękuję za komentarze i za Wasze miłe słowa. W weekend mam nadzieję pokazać już trochę farby na podwoziu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Lipstein - serdecznie dziękuję! Jak juz wspominałem - naprawdę to nie były łatwe modele! Pozdrawiam i życze miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Bardzo Wam dziękuję za komentarze - bo już nie wiedziałem, co mam o tym sądzić. Żartobliwie napiszę, że to taka diorama w locie. A bardziej poważnie, chciałem pokazać jakie małe i zatłoczone były te śmigłowce, z tego względu załoga jest dla mnie dosyć ważna. Te nierówności przy nasadzie belki ogonowej to nie kurz, tylko lakier matowy (Humbrol) - było tak, że wyszedł mi trochę za bardzo matowy i na większości powierzchni udało się to trochę cofnąć, a tam w zakamarkach nie. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Jak już mnie tak wywołałeś, to skomentuję! Myślę, że nie ma się co martwić, wygląda to bardzo dobrze, zwłaszcza, że model jest w mojej ocenie bardzo trudny. Jedna rzecz, na którą chciałbym zwrócić Twoją uwagę to taka, że bardzo trudno jest znaleźć zdjęcie, na którym górne okna są przycieminane na zielono - zwykle był to kolor taki dymny, ciemno szary przezroczysty. A ja mojego skończyłem - i ani jednego komentarza nawet nie dostałem... Dosłownie nie wiem co o tym sądzić! Życzę Ci powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! Po dłuższej przerwie wznawiam pracę nad tym modelem. Rozpoznanie przeprowadzone w internecie pokazało, że w wyrzutni takiej, jaką przedstawia zestaw(MAZ-7917 - 15U128) powinien być zamontowany silnik W-58-7. Jest to widlasty silnik Diesla który w prostej linii wywodzi się od sinika W-2, który był szeroko stosowany do napędu czołgów T-34, z tym, że silnik W-58-7 ma dwie turbosprężarki, co podnosi jego moc do 720KM. W wyniku bardzo przyjaznego podejścia pracowników firmy Modelcollect udało mi się wejść w posiadanie ramki C z ich modelu MAZa-543, która zawiera części do budowy silnika D12A/W-38 - który też wywodzi się od W-2. Pozostało mi więc głównie dorobienie turbosprężarek i mogłem już wypróbować jak taki silnik pasował by do ramy od MAZa-7917: Jak widać z ramki od Modelcollecta przydają się też inne części, jak np. wentylatory chłodnicy wraz z napędem, czy też jedna z przekładni. Przydatne też będa po zmianie długości też wały napędowe. Jeszcze jedno zdjęcie w zbliżeniu na silnik: Teraz trzeba pomalować ramę, żeby można było zacząć mocować do niej podzespoły. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
