Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! W sprawie podkładu, to ja bym raczej powiedział, że tak. Podkład, jeżeli jest dobry to poprawia przyleganie farby i wypełnia małe skazy tworzywa sztucznego, które przez farbę mogły by być widoczne. Ja bym użył. Pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
  2. Cześć! Pięknie powiedziane, dziękuje bardzo! Ale w sumie nic czego właściwy montaż i odrobina SuperGlue by nie dała rady zrobić! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  3. Dzień dobry! Ot i gąsienica już zamontowana. Jeśli się właściwie zamontuje koło napinające, to nie ma problemu z tym, że jest za krótka: Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  4. Cześć! Dziękuję za miłe słowa! Ta budowa miała być szybka i sprawna - jak na razie to się udaje Ale nie ma problemu - jak chcesz dłuższy warsztat, to zawsze możesz wpaść tutaj: viewtopic.php?f=87&t=49482 Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. Dzień dobry! Pora na następny update. Pomalowałem gąsienice używając mieszaniny ModelMastera aluminium, brązowej farby Gunze i rozpuszczalnika nitro. To się tych gąsienic w miarę trzyma: Pomalowałem i pocieniowałem też koła: Z kołami napinającymi jest taki trik - łatwo jest je pomylić stronami i zamontować źle. Wtedy gąsienica będzie za luźna - taki zarzut się często spotyka w opisach budowy na sieci: Teraz biorę się za składanie zawieszenia w całość. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  6. Greif, Krzysiek - bardzo dziękuję!
  7. Cześć! Dziękuję za miłe słowa! To malowanie może przerażać - ale jakoś dało się zrobić. Tak sobie pomyślałem, że pomogę wszystkim, którzy chcieli by jednak spróbować. Zerknijcie na następujące pliki: http://www.vietnam.net.pl/strv103/Strv103C%20mask%201-35%20done.cdr http://www.vietnam.net.pl/strv103/Strv103C%20mask%201-35%20done%201.jpg http://www.vietnam.net.pl/strv103/Strv103C%20mask%201-35%20done%202.jpg http://www.vietnam.net.pl/strv103/Strv103C%20mask%201-35%20done%203.jpg To plan masek, który stworzyłem. Dwójkę warto wydrukować w dwóch egzemplarzach - jeden zostawić jako ściągawkę, a drugi rozciąć i według tak stworzonych szablonów wycinać maski z taśmy maskującej. Skalowanie musi być takie, żeby wewnętrzny prostokąt miał szerokość kadłuba czołgu - czyli dla modelu Trumpetera jakieś 96 mm. Mam nadziej, że komuś to pomoże - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  8. Dzień dobry! To ja jadę dalej z koksem. Maska położona na czarny: Teraz brązowy - Humbrol 119 Po wyschnięciu i zamaskowaniu brązowego pozostało jeszcze położyć jasny zielony: Ten kolor było ciężko dobrać, zastosowałem Revell 362. No i jak to wyschło nadszedł ten długo oczekiwany moment: I po zdjęciu wszystkich masek wygląda to tak: Są oczywiście pewne niedoróbki, trzeba będzie trochę wyprawek zrobić, ale ogólnie jestem zadowolony: Warto zwrócić uwagę, że po położeniu ciemnego zielonego można zdjąć z modelu wieżyczkę dowódcy, ja właśnie tak zrobiłem i znakomicie ułatwia to maskowanie. Przy okazji chciałbym poprosić o Wasze patenty na malowanie "gumowych" gąsienic - bo powoli muszę się już za to brać. Z góry dziękuję, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  9. Cześć! Ja kiedyś też tak mówiłem - że wolę budowanie - a teraz to już sam nie wiem. Chyba po prostu trzeba ćwiczyć! Dziękuję za komentarz i pozdrawiam Paweł
  10. makinen - myślę, że masz rację! A ja jadę dalej z koksem. Tak mój model wyglądał jeszcze w niedzielę: Ale potem położyłem na nim podkład - szara Tamiya w sprayu: Na to preshading - Humbrol 33 czarny. Głównie chodziło o to, żeby zamalować wszystkie zagłębienia, żeby potem nie "świeciły" spod kamuflażu. Ale też w miarę płaskie i wysunite powierzchnie miały zostać jaśniejsze: Na to zielony - Humbrol 117 zielony NATO mniej-więcej: Na to maskowanie: Na to czarny - a właściwie Humbrol 32, ciemny szary - po to, żeby kontrast nie był zbyt duży: I to na razie tyle - jak tylko przeschnie kładę następne maski. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  11. Panowie! Bardzo ciekawa dyskusja modelarska - o żadnym zaśmiecaniu wątku mowy być nie może! Krzysiek - już teraz Ci napiszę, jak to wtedy było. Wyszło trochę przypadkiem - chciałem pomalować reflektory (szkła) najpierw na biało, więc najpierw pomalowałem je na srebrno, a potem tak się złożyło, że słabo rozmieszałem biały i taki cienki, słabo kryjący nałożyłem na ten srebrny - mówimy tu o farbach Humbrol. No i efekt wyszedł taki, że powiedziałem: OK, to już wystarczy. Warto też tym białym albo srebrnym zaznaczyć kilka kresek, żeby pokazać występujące na relektorach "żeberka" załamujące światło - prawie każdy starszy reflektor to ma, dopiero od niedawna wszystko da się lustrem albo LEDami załatwić. jawkers - wikol to nie jest najlepszy produkt może, ale ma zalety - jest tani, łatwo dostępny i nietoksyczny (albo przynajmniej nie bardzo). Są różne odmiany - np. tzw. Magic Glue - introligatorski - wysycha bardzo przezroczysty. Jak trafisz na tani biały klej do drewna, to on potrafi wysychać na biało, też się z czymś takim spotkałem. Ale dobre gatunki są naprawdę przezroczyste. A na skurcz też jest lekarstwo - jeśli się zrobi wklęśnięcie, to położyć klej jeszcze raz i da się uformować "górkę" A ja jadę dalej z koksem - składam kadłub. Z jednej strony dopasowałem bańki i kołki, wygląda to tak: Z drugiej strony jeszcze baniek nie mam, ale z obu stron wkleiłem takie wzmocnienie (biały element), mające po malowaniu a przed założeniem podwozia umożliwić zdjęcie baniek wraz z rusztowaniem jako jednej części: Same kołki też są odejmowane: Ich czyszczenie (tych kołków) jest dosyć żmudne, niektórzy robią je od podstaw. Ja znalazłem taki sposób, że odcinam te skośne wypustki, czyszczę kołki na okrągło, bo podział formy im dość mocno uciekł, a potem doklejałem "skosy" z rozciągniętej ramki. Nie warto tego robić dla wszystkich kołków, niektóre są schowane w uchwytach i efektów pracy i tak by nie było widać: Uzupełniałem też różne detale na kadłubie - widać to na zdjęciu poniżej: Powoli trzeba się brać za malowanie! Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  12. Cześć! Krzysiek - czasem tak robię, ale tu myślę, że odpowiednie malowanie załatwi sprawę. W Dusterze dało radę: Duży Modelarz - od biedy można użyć kleju "Wikol" - takiego, który podczas wysychania z białego robi się przezroczysty. Albo żywicy chemoutwardzalnej - też takiej, która utwardza się na przezroczysto
  13. Dzień dobry! Prace trwają dalej. Kadłub już zaszpachlowany, dałem trochę podkładu żeby sprawdzić czy wszystko jest gładkie, i zaczynam go wyposażać. Wygląda to tak: W następnej kolejności chce posklejać ten boczny pancerz z baniek i kołków, żeby był odejmowalny do malowania. Dziękuję za uwagę - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  14. Tak, jest po prostu śliczny!
  15. pmroczko

    1:72 Hasegawa UH-1H

    Cześć! Tak, właśnie - koledzy z innego forum się skarżyli, ze nawet pomimo lakieru na wierzchu kalkomanie się potrafiły podnieść. A lakier na wierzch kalkomanii jak najbardziej warto, tez polecam. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  16. pmroczko

    1:72 Hasegawa UH-1H

    Cześć! Ja bym odradzał maskowanie po kalkomaniach. Im naprawdę dużo nie potrzeba i mogą się podnieść razem z taśmą. Oczywiście można próbować, ale ryzyko jest duże! Pozdrawiam serdecznie Paweł
  17. Dzień dobry! Adam - masz rację. CEV nadal będzie robiony, ale mnie zmęczył - potrzebuję na szybko coś innego postawić, żeby sobie przypomnieć, jak można modele robić. Primeportal i Youtube już obczaiłem (pierwsze rzeczy). Przegapiłem tę piękną fotę, która dużo wyjaśnia: Ten taki jakby "lejek" musi być pod skrzynią amunicyjną, a to nie chce tak pasować. Czyli trzeba dopasować. Po szybkim użyciu piły-żyletki: Potem przykleić, zaszpachlować i już jest całkiem OK: TReS - Tak, ludzie go uwielbiają. Nawet na Twoim zdjęciu widać, że jeśli chodzi o ten tylny "skos" to chyba powinno być jeszcze inaczej. Moja teoria mówi, że trzeba zaszpachlować na gładko, a potem wytrasować linię podziału części, ale około 1mm wyżej niż to jak na modelu te części się łączą. Tam jest taka ramka, która idzie dookoła całego czołgu, a pod nią się chowa ten ekran do pływania. Zaznaczyłem linie do wytrasowania ołówkiem: Przód też szpachluję, przynajmniej tę część, której lemiesz nie zasłania (będzie złożony, jak do jazdy): Do szpachlowania używam roztopionej ramki - same zalety, może z wyjątkiem dosyć długiego czasu schnięcia. Ale jak się cienkimi warstwami nakłada, to nawet jakoś idzie. Poza tym pracuję nad różnymi podzespołami. Poniżej części do powieszenia "baniek" i uchwyty do "palików" służących do rozkładania ekranu do pływania: Zrobiłem też skrzynie na błotnikach - w jednej są w oryginale zamontowane dw strzelające na wprost karabiny maszynowe! Tu też trzeba było przeryć linie podziału, pokazujące pokrywy tych skrzyń. I następne podzespoły - skrzynka na telefon, rura wydechowa i inne. Wszystkie rączki robię z drutu - oszczędza to czas na czyszczenie tych plastikowych i ich ponowne klejenie po tym jak odpadną :-) "Grabek" nie będę robił - jakoś mi sie nie podobają, poza tym w służbie ich nie używano - były ściśle tajne! Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  18. pmroczko

    1:72 Hasegawa UH-1H

    Cześć! Tak jak już pisałem, myślę, że tak będzie lepiej. ewentualne cieniowanie tego białego będzie potem można zrobić szarym washem i powinno być OK. Jeśli chodzi o te kształty maskowania - rzeczywiście jest to trikowa sprawa. Proste linie tak naprawdę nie są problemem - w końcu kalkę można pociąć. Jeśli chodzi o łuk, to proponuję kalkę skopiować (na ksero, albo zeskanować i wydrukować) - a potem się wycina odpowiedni kształt z papieru i już masz szablon, który możesz odwzorować na taśmie maskującej i jak to się mówi w Polsce, jakoś to będzie. W pewnych granicach długą i wąską kalkę można też wyginać, także najważniejsze jest uzyskanie ostrej krawędzi podziału, a z jej kształtem myślę że sobie poradzisz. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  19. pmroczko

    1:72 Hasegawa UH-1H

    Cześć! Ja nie wiem co Ty chcesz od tego preshadingu, wygląda dobrze?!?! Może tylko tyle, że ja bym chyba ciemniejszy kolor wziął. Z drugiej strony dlaczego robisz preshading w momencie, kiedy maszyna ma być czyściutka, generalska? Tu by wystarczył delikatny ciemny wash dla podkreślenia detali powierzchni, jeżeli możemy mówić o czymś takim w tym przypadku. Jeśli chodzi o cienkie linie malowane aerografem, to trzeba poeksperymentować z ustawieniami. Farbę rozcieńczyć trochę bardziej, zmniejszyć ciśnienie powietrza i [przede wszystkim mniej otwierać iglicę - i wtedy można podejść bliżej do modelu i linia będzie cieńsza. OK, nie każdy aerograf da radę, ale większość tak, tyle że potrzeba też pewnej ręki. Warto skorzystać ze śruby regulacyjnej, która ogranicza otwarcie iglicy, jeżeli oczywiście ona jest. Jeszcze się spotkałem z taka metodą, że się maluje linie trochę grubsze, a potem niezwłocznie środki paneli się czyści patyczkiem "dousznym" zwilżonym rozpuszczalnikiem - taka krzyżówka pomiędzy preshadingiem i washem. Ja nie używam, ale kto wie, może to by zadziałało? Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  20. Dzień dobry! Przemek - Z jednej strony dobrze by było pokazać jaki mały ten czołg jest, z drugiej strony może wtedy być widać niedokładności wymiarowe - bo ten model ma tu pewne problemy (jest odrobinę za mały jak na 1:35). Greif - "okopanie" tego czołgu to bardzo dobry pomysł. Gdybym planował dioramę a nie model "wolnostojący" to pewnie bym tak zrobił. Jeszcze można ukryć go w krzakach, a zupełnym odjazdem było by go pokazać podczas pływania [!] (a w wodzie ma tylko kilka centymetrów "wolnej burty"!) M.A.V. - serdecznie zapraszam! Mikele - Jak najbardziej! A ja jak na razie skleiłem i zaszpachlowałem lufę działa. Od razu ją zagruntowałem, żeby sprawdzić, czy jakieś babole nie wyjdą, ale jest w miarę dobrze. Na razie ją na sucho przymierzyłem do kadłuba: Inna fota na której widać problem z wymiarami tego modelu: Czytałem, że koła napędowe się trochę słabo trzymają na krótkich ośkach, a boję się, że gumowe gąsienice będą je trochę ciągnąć, więc postanowiłem wprowadzić tu drobną modyfikację - rozwierciłem kadłub i koła i wprowadziłem przelotową ośkę. Kiedyś może znajdę metalową, na razie jest bambus o wymiarach 3x84 - i tak sztywniejszy niż kawałek ramki, który pierwotnie wziąłem: Następna pokazuje, jak zmodyfikowałem koła napędowe: Pracowałem też nad podzespołami - wieżyczka dowódcy jest dosyć skomplikowana: Karabin maszynowy (o dźwięcznej nazwie Kulspruta 58 Strv - w istocie jest to FN MAG) jest nadal odejmowany do malowania. Mam jednak problem z pasowaniem części pokazanej osobno po prawej stronie - może ktoś mi pomoże, czy łączy się ona z pudełkiem amunicyjnym? Co to w ogóle jest? Zostawiłem też okno celownika dowódcy odejmowane, żeby je osobno pomalować. Gorzej, że żaden z peryskopów nie ma pancernych "okiennic" - to trzeba będzie dołożyć... Inne podzespoły nad którymi pracowałem to lemiesz i kasty na wyposażenie (w wersji z laminatu): Są też mniejsze podzespoły i nad nimi też trzeba popracować. Rozwierciłem lufy moździerzy oświetlających (co za wynalazek). Tylne światła miały jamki skurczowe - rozwierciłem te jamki i zatkałem je odcinkami ramki: Teraz planuję skleić ze sobą połówki kadłuba, jest tam sporo szpachlowania i dlatego na razie jeszcze się nie rozkręcałem z klejeniem - żeby czegoś po drodze nie rozwalić. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  21. Cześć! Wielkie dzięki! Ja spróbuję tak zrobić, żeby te kanistry zrobić jako podzespół, który na końcu przykleję z każdej strony już po pomalowaniu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  22. Dzień dobry! Jak może niektórzy z Was wiedzą mam rozgrzebanych sporo projektów, dosyć skomplikowanych, one utknęły - i może trochę dla relaksu zaczynam następny. Trik polega na tym, że zamierzam spróbowac go zbudować prosto z pudełka - zobaczmy, czy jeszcze umiem! Zestaw: Zacząłem od dolnego kadłuba. Tu m.in. poprawiłem coś co uważam za błąd instrukcji, która proponuje przyklejenie kółek napinających "twarzą do ściany" - czyli szczegółowa ich strona według instrukcji powinna być zamocowana tak, że szczegółów by nie było widać. Odwróciłem te kółka, nie było to szczególnie trudne, trzeba tylko było przewiercić otwory na wylot: W górnym kadłubie trzeba wywiercić kilka otworów i powiększyć tylny właz (z tej samej części można zbudować wariant C i z innego zestawu wariant B z mniejszym włazem). Na zdjęciu poniżej włazy są już wpasowane. Na bokach kadłuba były jamki skurczowe, które trzeba było zaszpachlować - i szpachlówka właśnie schnie: I to tyle a dziś - dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  23. pmroczko

    1:72 Hasegawa UH-1H

    Cześć! Tak jak już pisałem, nigdy nie byłem fanem tego zestawu... To dawaj, do przodu z tym malowaniem. Polecam biały podkład Tamiya w sprayu - on Ci zapewni bezbolesne pomalowanie tego dachu na biało. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  24. pmroczko

    T-55 Lee

    Cześć! Bardzo ładnie wyszedł - ja też dziękuję za pomoc Paweł
  25. pmroczko

    T-55 Lee

    Cześć! Wielkie dzięki za info! Chociaż nadal nie mam tu jasności. Z tego co widziałem na zdjęciach (nie ma ich wiele) to głównie używane są te dolne mocowania. A jak były używane tę biegnące pod górę pręty? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.