Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! Nie wiem, czy można gdzieś takie tablice kupić (w jakiej skali?), ale w dzisiejszych czasach opłaci się już zaprojektować i wykonać je jako kalkomanie na zamówienie. Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. pmroczko

    C-K B2 10CV

    Cześć! Ja właśnie model kartonowy zbudowałem - ale on był starszy niż dwa lata - mówię tu o tym z wydawnictwa WAK - 2006 rok. Znalazłem w nim trochę błędów w podwoziu, które myślę, że dałem radę poprawić. Postaram się rzucić kilka fotek na sieć niedługo - może będą one pomocne. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  3. pmroczko

    C-K B2 10CV

    Cześć! Ciekawy pojazd - i trochę mi znajomy, bo jakieś dwa lata temu włożyłem sporo pracy, żeby rozpracować podwozie takie jak to i zbudować dobry model wozu pancernego wzór 28. Zwłaszcza jestem dumny, ze udało mi się rozpracować ten mechanizm przyhamowywania jednej z gąsienic przy skręcie kierownicą. Gdybym mógł w czymś pomóc, to bardzo chętnie. Na razie życzę powodzenia w dalszych pracach, no i żeby zamówiony towar rzeczywiście przyszedł... Miłego dnia Paweł
  4. Dzień dobry! Tym razem zamknąłem kadłub - połówki pasują do siebie dobrze, ale wymagają delikatnego podważenia, zanim wszystko wskoczy na swoje miejsce. Miejsca połączeń zaszpachlowałem, a potem odtworzyłem strukturę odlewu smarując odpowiednie miejsca rozpuszczalnikiem nitro i poklepując sztywnym pędzlem: Jak widać miejsce po moim dorobionym pręcie, który pomagał wkleić na miejsce podstawę fotela kierowcy, też już jest wygładzone i z odtworzona fakturą. Pomagał w tym też Surfacer 500. Zaraz potem wziąłem się za składanie tyłu kadłuba. Tylny "deck" składa się z 11 części nie licząc różnych uchwytów itd. które dodam później. Dla kogoś, kto chciałby przedstawić któreś drzwi jako otwarte, miłą informacją będzie to, że ich wewnętrzne powierzchnie też zostały odtworzone: Teraz plan jest taki, żeby podmalować spód kadłuba, zawieszenie i koła, a potem złożyć gąsienice. Pomalować i przybrudzić wszystko od błotników w dół, a potem wziąć się za resztę od błotników w górę. Mam nadzieję, że się podobało - dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. jaxiu - bardzo dziękuję za komentarz - cieszę się, że się podoba. Przepraszam, ze tak długo nie odpisywałem, ale byłem w górach Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  6. pmroczko

    Mi-24W nr. 956 1/72 Zvezda

    Cześć! Wnętrze wygląda bardzo dobrze - życzę mniej przestojów i powodzenia w dalszych pracach! Paweł
  7. Dzien dobry! Wnętrze już powoli na ukończeniu. Po przybrudzeniu na czerwono i zamontowaniu fotela kierowcy wygląda to tak: Czerwona strzałka pokazuje kawałek pręta, który przykleiłem do podstawy siedzenia, żeby lepiej ją zamontować do górnej części kadłuba. Jeszcze jedno ujęcie, z drugiej strony: Górna część kadłuba wygląda tak: Tu czerwona strzałka pokazuje otwór, który ma się spotkać z prętem wspomnianym wyżej. Żółta strzałka pokazuje mocowanie pokrywy włazu kierowcy, w pozycji takiej jak mówi instrukcja - czyli do zamkniętego włazu. Tu z kolei żółta strzałka pokazuje w jakiej pozycji ta część powinna się znajdować, jeżeli chcemy właz przedstawić w pozycji otwartej. Tego instrukcja wam nie powie! Przy okazji nie ma też problemu, żeby tę część zostawić ruchomą. Wtedy, teoretycznie, właz mógłby być zamykany i otwierany. A tak by to wyglądało po zamknięciu kadłuba. Widać mój dodany pręt w przeznaczonym dla niego otworze. Po zaklejeniu tego pręt się obetnie, a pozostały ślad zaszpachluje. Trochę detali będzie widoczne przez otwarty właz. To ja się biorę za zamykanie kadłuba, a Wam dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłęgo dnia Paweł
  8. Dzień dobry! Następny mały update - dół kadłuba w robocie: Chciałbym jeszcze dodać trochę czerwonego wietnamskiego błota. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  9. Cześć Krzysiek - dzięki! Pozdrawiam Paweł
  10. Dzień dobry, dziś mały update - mam pomalowaną tablicę przyrządów i gaśnicę. Wygląda to tak: Najpierw zrobiłem obicia gąbką zanurzoną w mieszance Gun Metal 53 i brązowego 113. Potem pomalowałem tarcze zegarów błyszczącym czarnym 21. Coś w rodzaju skal i wskazówek wyskrobałem nożem. Na to poszedł czarny akrylowy wash. Instrukcja mówi, żeby pomalować wyłącznik świateł itp. na szaro, ale w rzeczywistości te części są w kolorze OD, czyli zastosowałem Humbrol 66. Czerwony na wyłącznikach i na gaśnicy to Humbrol 60. Wyłączniki dostały jeszcze suchy pędzel szarym 106. Mosiądz na gaśnicy to 54 Humbrola, a srebrny to 11. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  11. Dzień dobry! Po dłuższej przerwie mam dla Was update - zaczynam wyposażać przedział kierowcy. Na początku zamierzałem umieścić w nim figurkę kierowcy, ale zrezygnowałem z tego z dwóch powodów - pierwszy to taki, że żal jest zasłaniać takie ładne szczegóły w modelu, a drugi to taki, że kierowca pokazany jako prowadzący przy otwartym włazie utrudniałby ewentualny ruch wieżą. W związku z tym wyposażam przedział kierowcy, a kierowca będzie stał np. obok. Rozpocząłem od budowy takich podzespołów, jak podstawa siedzenia kierowcy, dźwignia zmiany biegów itd.: Następnie przystąpiłem do malowania na biało wnętrza kadłuba. Pierwszą warstwę położyłem szarego podkładu Tamiya w sprayu. Druga warstwa białego podkładu tej samej firmy, też w sprayu, dała już pożądany efekt: Teraz mam zamiar przystąpić do malowania szczegółów i brudzenia. Równolegle cały czas trwają pracę nad gąsienicą - jest tam cała masa szlifowania. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  12. tenzan - bardzo dziękuję za komentarz i za miłe słowa. Nie wiem co jest z tymi kalkomaniami, a przede wszystkim od czego to zależy i jak tego uniknąć. A kiedyś myślałem, że te kalkomanie to jedne z najlepszych! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  13. Cześć! Analiza zdjęć, pokazuje, że nie są takie same te dźwigi/ramy - mimo, że podobnych rozmiarów i przeznaczenia, to jednak maja różną budowę. A ja mam tu update - skleiłem zawieszenie: Do tego mam też koła: W tym miejscu chciałem zaznaczyć, że o ile AFV Club zaprojektował zawieszenie i koła jako ruchome, to ja kleję to na stałe - ruchomość tego mechanizmu tylko by przeszkadzała, a potrzebna mi do niczego nie jest. Koła są tak zaprojektowane, że pomiędzy nie wkleja się gumowy O-ring. Takie koło bardzo łatwo nasuwa się na ośkę (stożkową) i swobodnie się obraca, ale w ogóle nie chce zejść. Dlatego zrezygnowałem z tych O-ringów, koła będą przyklejone na stałe. Tak samo na stałe skleiłem wahacze kół *nośnych* . Co do samych kół - widzimy tu ich dwa rodzaje, górny rząd to koła aluminiowe, odlewane, charakterystyczne dla M60. Dolny rząd to koła stalowe, tłoczone - takie jak stosowanie w M48 i powszechnie używane w Wietnamie. Starałem się pokazać różny stopień zużycia poszczególnych kół - żeby pokazać, że są na bieżąco wymieniane. Są też dwa rodzaje rolek podtrzymujących gąsienicę. A teraz gąsienica we własnej osobie - pochodzi z zestawu firmy Bronco. Montuje się ją w sposób dość skomplikowany: Złożenie tego tak, aby gąsienica była ruchoma, choć teoretycznie możliwe, jest nie lada wyzwaniem. Na razie mam dwa niewielkie fragmenty: Ten po lewej stronie składa się z 16 części - a na stronę potrzeba niecałe 90 ogniw - oj będzie praca jak szydełkowanie! Ale zanim się wezmę za składanie kół i gąsienicy muszę zamknąć kadłub - czyli urządzić przedział kierowcy! To dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  14. Adams M1A1 - zapraszam, zapraszam! M60A3 z pługiem - to chyba wersja Academy, prawda? Niestety nie słyszałem za dobrych rzeczy o tym modelu :-( Tylko lemiesz mam właśnie od Academy, nawet wygląda całkiem dobrze. Śmieszna armatka to w sumie całkiem prosta rzecz, z dźwigiem już gorzej. Już mnie koledzy pocieszali, że zanim skończę mojego to AFV Club wypuści CEVa całego z plastiku - także może się załapiesz? Dziękuję za komentarz i pozdrawiam Paweł
  15. Cześć! Serdecznie dziękuję za komentarz! Pozdrawiam i życzę miłęgo dnia Paweł
  16. sabatms - dzięki za komentarz, wyjątkowo zgrabnie w nim sie treść z podpisem zgrywa... Krzysiek - bardzo dziękuję, cieszę się. Cóż, trzeba ćwiczyć różne techniki! Pozdrawiam i życzę miłęgo dnia Paweł
  17. Lipstein - postaram się, ale wiesz, dobre modele wymagają czasu! Krzysiek - jak to mówią, lepiej późno niż wcale! Witam na pokładzie! Dziękuje za komentarze i życzę miłego dnia Paweł
  18. Cześć! Bardzo dziękuję za komentarze! Barthass - zapraszam serdecznie! Model z AFV Club jest bardzo ładny i szczegółowy, na pewno warto kupić, chociaż nie jest łatwo - mój pół świata statkiem przepłynął, z Singapuru - nigdzie bliżej go nie mogłem dostać. To działam dalej i pozdrawiam. Corporal_PL - bardzo dziękuje za uwagę, taki anglicyzm mi się wkradł
  19. Dzień dobry! Następny update. Model oferuje nam "działające zawieszenie" - z plastikowymi drążkami skrętnymi. Miło zobaczyć coś takiego i jest to na pewno bardzo kształcące, chociaż utrudnia to budowę modelu. Po przyklejeniu amortyzatorów unieruchamia się jednak wahacze pierwszej, drugiej i ostatniej pary kół jezdnych - i działanie zawieszenia się kończy. Postanowiłem to wykorzystać i pokazać mój model pochylony do przodu, co jest spowodowane ciężarem lemiesza i ewentualnego obciążenia na postawionym dźwigu. W tym celu skróciłem przednie amortyzatory o 1,5 - 2 mm. Widać to na poniższym zdjęciu - z lewej strony amortyzator "przed", z prawej "po": Potem skleiłem jedną stronę zawieszenia i odstawiłem je do wyschnięcia pod obciążeniem: Dorobiłem też kilka detali na wewnętrznej stronie wyjścia awaryjnego przy pomocy drutu miedzianego: Zabrałem się też za przerabianie kół napędowych. Zestaw dostarcza dwa zestawy części na koła napędowe w stylu późnym, albo M60. W Wietnamie pojazdy M728 jeździły na wielu częściach wziętych z czołgów M48. Chwilę się zastanawiałem, jak to przerobić, w końcu zdecydowałem się przeszlifować koła napędowe od czoła - na zdjęciu poniżej po lewej stronie widzimy koło prosto z pudełka, po prawej koło po mojej przeróbce: Teraz biorę się za budowę kół drogowych - jest ich kilka! Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  20. Dzień dobry, chciałbym przedstawić w tym wątku moją pracę nad modelem amerykańskiego pojazdu typu M728 CEV. CEV to skrót od "Combat Engineer Vehicle" - czyli bojowy wóz inżynieryjny. Pojazd ten powstał przez przebudowę czołgu typu M60A1 przez wyposażenie go w lemiesz, wymianę działa na krótką armatę kalibru 165mm strzelającą pociskami burzącymi a także montaż na wieży dźwigu i wyciągarki. Pojazdy tego typu razem ze stawiaczami mostów M60 AVLB reprezentowały jedyne odmiany czołgu M60 które trafiły do Wietnamu. Pomysł na zbudowanie tego modelu był następujący - wziąć model czołgu M60A1, wyposażyć go w lemiesz z Minicraftu, a wieżę zamienić na żywiczną z firmy Perfect Scale Modellbau: Prace rozpocząłem z zestawem ESCI/Italeri, ale już po chwili szpachlowania zorientowałem się, że mogę w ten zestaw włożyć dziesiątki godzin roboty, a nadal nie osiągne poziomu, jaki nowy model z firmy AFV Club daje prosto z pudełka. Dlatego zakupiłem wspomniany zestaw i rozpocząłem budowę: Do tego mam jeszcze wypasione gąsienice z firmy Bronco: A także zestaw blaszek Eduarda, numer 35725. Ale, nie zanudzałbym Was pisaniem, gdybym nie miał już kawałka pracy do pokazania. Tak więc najpierw wanienka z firmy ESCI/Italeri po chwili szpachlowania: Ale tej części nie będę już używał, bo mam to: Może nie wygląda to na dużo roboty, ale jednak mamy tu już sklejone 53 części. Myślę, że patrząc na poziom szczegółowości, można dojść do wniosku, że opłaca się skleić ze sobą te kilka dodatkowych części. Przy okazji - może ktoś wie? - na jaki kolor powinna być pomalowana wewnętrzna strona wyjścia awaryjnego - na biało, czy też na inny kolor? A na razie biorę się za budowę dalszej części zawieszenia. Dziękuję za uwagę i proszę o komentarze - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  21. mig - dziękuję za komentarz i miłe słowa! Paweł
  22. Moses - cóż, czasem mi się zdarza zrobić coś spoza Tematu - tak dla utrzymania świeżości! :-) Pozdrawiam Paweł
  23. artellos - dzięki!
  24. Banny - bardzo dziękuję za komentarz! Z tą Hasegawą to kwestia ceny, ja mój egzemplarz dostałem bardzo tanio i tak to się złożyło. Z oszkleniem to co piszesz to bardzo ciekawa informacja - nie wiedziałem tego, ten samolot to nie jest moja branża. Tu na tej kabinie maskol leżał ponad rok, już się bałem, że nie zejdzie - stąd też i krawędzie nie są takie, jak mogły by być. Pozdrawiam i życzę miłęgo dnia Paweł
  25. Kornik - wielkie dzięki za komentarz. Ja dotychczas nie miałem problemu z kalkami Hasegawy - ale jak tak sobie pomyślę, kiedy ostatnio ich wcześniej używałem, to były to całe lata temu... Inna sprawa, że ostatnio też przy okazji "Wieloryba" - http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=40929 - nie dość, że pomarszczył mi się chodnik na górze kadłuba, to jeszcze tworząc własne oznaczenia na podstawie kalek Hasegawy znalazłem tam problemy wymiarowe, błędy kolorów a nawet błędy ortograficzne (JET INTEKE)... Słowem nie jest to taki dobry towar, jak mi się jeszcze niedawno wydawało. Zgodzę się z Tobą co do tej komory bombowej, ale niech bratanek ma na tym modelu miejsce, za które może się czuć całkowicie odpowiedzialny :-)). Jeśli chodzi o Twoje pytanie, to użyłem lakieru półmatowego - 135 - ale rzeczywiście na zdjęciach wygląda bardziej jak mat. Pewnie przy ostatniej warstwie rozpuszczalnik już trochę odparował i była nakładana dosyć sucha. Moses - dzięki za komentarz. Próbowałem z małą ilością płynów, próbowałęm z dużą - i nie widzę tu wzorca. Czasem kalki siadały bez żadnych problemów, a czasem po prostu zostawały fałdy i już. A poza tym jak model sie podoba? Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.