Co prawda robiłem IX tkę ze skrzydłem HF i okapotowaniem silnika przerabianym z Mk. V, ale nie wpadłem na to, żeby nity dziobać skalpelem. Dla mnie największym mankamentem są chwyty podskrzydłowe o przekroju trapezowy a nie prostokątnym i płytkie luki podwozia. Te pierwsze można spiłować a luki odciąć i wstawić kawałek plastiku do przesunięcia. resztę można przełknąć. Ładnie się skleja. A'propos nitowadełek.Robert ma rację z tym kółeczkiem, choć ostatnio chyba u DUDUSIA kupiłem za trzydzieściparę złotych nitowadełko z czterema ostrymi kółeczkami z RB. Można osadzać w zwykłym uchwycie do nożyków np. Olfy. Testowałem na konkursowym Jaczku i ładnie wychodzi. Są cztery rozmiary: 0.75, 1, 1,25 i 1,5 mm