DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Wczoraj właśnie odebrałem paczuszkę z moim BMW... piękny Jak tylko skończę dioramkę zabieram się za niego... i coś czuję, że kolekcję motocykli będę rozbudowywał w skali 1:8 - 1:6. Co do kolorku to instrukcja podaje wyraźnie - Humbrol 14 - French blue gloss... (owiewki) Ja chyba zastosuję ZeroPaint, dedykowaną do F1 Williamsa.... bo mam i odcień wydaje się idealny. Początkowo chciałem zrobić go na cywila ale po namyśle postanowiłem, że będzie w oryginale - Gendarmerie Nationale '70. Ups... dopiero teraz zobaczyłem, że odnośnie koloru pytasz o coś całkiem innego... sorry więc za powyższy tekst.... Nie wiem czy uda Ci się zdobyć taki gotowy. Ja kiedyś na podobny malowałem swoje Virago, odszukaj mój warsztat, tam chyba wyjaśniałem jak go uzyskałem - może się przyda. Mam do Ciebie jeszcze pytanie. Czy w swoim modelu miałeś jeden komplet kalek czy więcej ? Zastanawiam się czy nie powinno być kalek pasków które zdobią krawędzie owiewki i baku... u mnie nie ma. Malować je będzie b. trudno...
-
No tak.. ogladacie, oglądacie i cały limit wyssaliście , ale spoko już opłacone konto i zdjęcia przez miesiąc są unlimited... Dzisiaj gotowe podwozie wraz z kołami. Końcowe efekty dodam po złożeniu wszystkiego w całość z racji tego, że teraz model będzie dość intensywnie dotykany w czasie składania... To co widać jest już dość dobrze zabezpieczone lakierem - matem. Na koniec jak już będzie gotowy postaram się jeszcze odpowiednio przykurzyć i dodać świeże zadrapania i zacieki. Kolejnym elementem będzie zbiornik.
-
Na wstępie wszystkim bardzo dziękuję za wszelkie uwagi i sugestie. Doceniam wszelką wiedzę w temacie i dziękuję za czujność oraz podpowiedzi. Niestety nie do wszystkiego będę w stanie/będę chciał się ustosunkować (nie wymienię czołgu, nie poprawię jeep'a) ale postaram się co nieco poprawić (rękawiczki....). Proszę przyjąć mój projekt troszkę z przymrużeniem oka, ja osobiście całość traktuję tak jak to ładnie nazwał kol. leon1291 - artystycznie . Czas na ostatni model scenki. Dzisiaj podwozie ciężarówki Nie ma tu żadnych "wodotrysków" - na razie całość pomalowana na kolor bazowy, czeka na "wyeksploatowanie" przed dalszym montażem. Ciężarówka będzie tylko sklejona, żadnych udoskonaleń typu kabelki itp. Główne wrażenie ma robić całość projektu więc poszczególne modele nie muszą być tak bardzo szczegółowe - tak jakby były robione gdyby miały się prezentować indywidualnie.... Mam też koła na tył. Zaraz po sklejeniu oraz po "czystym" malowaniu
-
No tak, może nieprawdziwie zacytowałem Ciebie - przepraszam, Nie zmienia to jednak faktu, że mam wrażenie iż skórkę niemal wszędzie jeszcze widać - mimo, że ostatnie zdjęcie przedstawia mały fragment.....
-
Ostatnie zdjęcie pokazuje ładne linie podziału ale niestety... pokazuje też, że skórka nie do końca zniknęła... tak jak o tym zapewniałeś
-
skalpel - szpachla - ścierny....
-
Niestety pogoda nie sprzyja modelowaniu... gorąco niemiłosiernie. Człowiek się poci, farby schną za szybko... dlatego tempo pracy jest takie, a nie inne... W tych warunkach udało mi się dokończyć zestaw Military Police. i tak to prezentuje się w całości Teraz kolej na ciężarówkę...
-
ja już go licytuję.... więc proszę... nie podbijać ceny ;)
-
Wszystko pięknie ale byłoby perfekcyjnie gdybyś zdjęcia robił troszkę jaśniejsze . Model jest bardzo ciemnym elementem w stosunku do tła więc wystarczy wydłużyć czas naświetlania lub odpowiednio doświetlić pierwszy plan. Ja zazwyczaj używam czasów w granicach 2-6 sek. i w czasie naświetlania oświetlam dodatkowo model lampką stołową z każdej strony . Ważne żeby robić to szybko (nie w całym czasie naświetlania aparatu - bo prześwietlisz) oraz z każdej strony (żeby nie powstały cienie)... Przy tej metodzie bardzo ważne jest aby dobrze ustawić balans bieli. Ja robię to przy włączonej lampce doświetlającej na zwykłej białej kartce. Później w czasie robienia zdjęć wstępne parametry (ostrość i naświetlenie) ustawiam bez lampki, pstrykam zdjęcie i w czasie naświetlania szybko "doświetlam" lampką. Można też poprawić w jakimś programie graficznym... ale to już inna jazda .
-
A mógłbyś ubarwić emocjonalnie swoją wypowiedź . "Ciekawy", że dobry czy do bani.... ? Dzisiaj motorek.... Póki co jeszcze bez "policjanta" ale ten i kolega już niebawem.
-
Piękne moto.... nabrałem smaku . Powiedz proszę jaki to producent... czyżby Hasegawa ?
-
Dużo było głosów dot. tego , że chcę za dużo upchnąć na jednej podstawce... (na bliźniaczym forum) Hm... przyznam, że wszystkie elementy osobno sprawiają wrażenie jakby miały się nie zmieścić ale zapewniam, że nie jest aż tak źle... Zresztą ilość rzeczy do wykorzystania to sprawa otwarta - być może faktycznie z czegoś zrezygnuję. Jak wszystko będzie gotowe to zaczną się przymiarki i wtedy okaże się ostatecznie co zostanie. Inna sprawa, że jak ogląda się filmy z epoki lub autentyczne zdjęcia to dana scena wcale nie świeci pustkami. Ruiny, zniszczone pojazdy i pełno amerykańców.... Moja scenka miała w zamyśle przedstawiać taka sytuację: jedni czekają na wolna drogę, inni przejeżdżają i maszerują. Czas akcji - po zdobyciu jakiegoś tam terenu przez poprzednia ekipę - przemarsz i dołączenie do frontu. To tyle fantazji... . - to po części odpowiedź na pytanie Reflect'a. A to, że Sherman nie taki, że Jeep SAS... nieważne nie będzie to stało w muzeum... Dzisiaj skończyłem kolejny element Pierwsze zdjęcie to prawie to samo ujęcie co poprzednio - jeszcze przed malowaniem - można porównać... Tu widać dokładnie moją próbę stworzenia większego realizmu poprzez dorobienie struktury drewna. Oczywiście zdjęcie do bólu obnaża jakość tego wykonania ale zapewniam, że na żywo, oglądając normalnie z odległości ok. 10 cm jest całkiem, całkiem... a już na pewno lepiej niż było w oryginale.
-
Dla mnie nie ma problemu, temat to 1944 i wcale nie upieram się na 6 czerwca - D-day. Równie dobrze może do być scenka z 2..3.. rzutu. Jednym słowem poprawność historyczna nie jest tu najważniejsza. Niestety po tylu latach nie ma już pudełek ale jestem przekonany, że Sherman to Tamiya, nie mam pewności co do Willisa... Sprawdzę jeszcze czy w modelach nie są gdzieś widoczne stemple producenta. Wstępne przymiarki wykazały, że dam radę.... ale będzie tłoczno - i dobrze po co oglądać puste, błotniste-piaszczyste drogi Dzisiaj pierwsza z nowości - jako dodatek "upiększający" efekt końcowy Oczywiście przednia oś z dyszlem są ruchome - skrętne, choć nie ma to większego znaczenia.... Aktualny stan to całość złożona, czeka na malowanie. Wóz mam zamiar umieścić gdzieś na skraju dioramy, może złamię mu koło ... będzie porzucony na poboczu ?
-
Na tych zdjęciach nie wygląda żeby miały się zmieścić... ale na razie sam Sherman i Jeep zostawia dużo miejsca. Na bank wejdzie wóz i MP. Obawiam się troszkę o truck'a - ma ponad 17 cm.... Mam nadzieję, że dam radę i nie będzie za ciasno.
-
Witajcie W trakcie wakacji oraz sezonu urlopowego prace przy "dużym" Shermanie zastopowały ale chęci na modelowanie niezmiennie duże. Od dawna chodziło mi po głowie zrobienie sobie jakiejś scenki - dioramki. Ponieważ mam kilka wiekowych modeli które uchowały się w zakamarkach, postanowiłem je odnowić i wykorzystać. Na pierwszy ogień poszła Normandia (a będą mam nadzieję inne - na półce już czeka Budapeszt i fabryka). Warsztat założyłem w tym dziale ponieważ będzie tu troszkę pojazdów militarnych. Kiedy na koniec dojdę do właściwej dioramy, to trzeba będzie się zastanowić czy kontynuować tu czy przenieść warsztat do innego działu - ostateczną decyzję pozostawię Adminowi . Jaki mam plan? Do budowy zasadniczej scenerii użyję gotowych półfabrykatów, które dostarcza MiniArt. Jako "wypełnienie" będę chciał umieścić tam następujące modele: Czołg Sherman - jest to model Tamiya, który był zbudowany mniej więcej 12 lat temu. Aktualnie jest po rewitalizacji. Zakupiłem do niego załogę. będzie Jeep - również Tamiya i również wiekowy model oraz też po liftingu odmładzającym Te dwa powyższe modele z powodów oczywistych nie będą miały swoich wątków warsztatowych. Są jednak nowo zakupione inne modele które mam nadzieję wykorzystać i prowadzić dla nich warsztaty, a mianowicie: znalazłem gdzieś jeszcze taki drobiazg w wersji pierwotnej był to rower jakiegoś żołnierza frontowego. Aktualnie został przemalowany na wersję cywilną ;) Jeśli jesteście ciekawi jak w zarysie wyglada cała diorama to proszę bardzo Mam nadzieję, że po pomalowaniu, postarzeniu oraz użyciu różnych specyfików (posypka, roślinność, cegiełki i wiele innych czasami dziwnych materiałów) całość będzie prezentować się w miarę realistycznie i ciekawie. Póki co to co widać to jakoby "szkielet". Dojdzie wiele dodatkowych elementów - rynny, okiennice, płot, latarnie Każdy z elementów bedzie miał swoje smaczki.... jak np. latarnia Nie ustaliłem jeszcze co i w jakiej kolejności będzie robione... niech będzie to niespodzianka. Od jutra ostry start...
-
Rozumiem teraz... I tu Cię zdziwię Modele w skali np. 1:16, do tego z wnętrzem (jak zrobiony przeze mnie T-34-85, Tygrys I) mimo mniejszej skali są duuużo bardziej praco i czasochłonne. Są po prostu dużo bardziej dokładne i mają nieporównywalnie więcej części. Ten Sherman jest prostacko prosty. To jak mocno rozdmuchana skala 1:72.... Te wcześniejsze zajęły od 6 do 8 miesięcy. Tu jeśli tylko miałbym czas i możliwości codziennej pracy (jak poprzednio) to myślę, że było by to tyle co 1 motor... no może 2 - czyli 1-2 m-ce Konkursowy Renault FT w 1:16 z wnętrzem robiłem chyba 3-4 miesiące.... I czas naprawdę nigdy nie jest priorytetem....
-
Witam... aktualizacje warsztatu troszkę się przeciągają ale to tylko i wyłącznie z powodu okresu urlopowego. Temat na pewno jest ciągle aktualny. Niestety nie... Nie zależy mi na czasie - będzie gotowy jak skończę.... oby tylko dożyć Materiałów też dużo nie zejdzie nie licząc kleju, farb itp specyfików. Na chwilę obecna są gotowe obydwie gąsienice oraz wszystkie wózki. Gąsienice jeszcze nie malowane - tylko złożone. W czasie składania drugiej spotkała mnie niemiła niespodzianka. Zabrakło 2 zewnętrznych "łopatek" które są mocowane do ogniwa gąsienicy - maja chyba na celu zwiększenie "wyporności" czołgu czy jak kto woli zmniejszenie nacisku jednostkowego, poprzez poszerzenie samej gąsienicy. Nie jest to jakiś wielki problem z dorobieniem... ale szkoda. Rozwiązałem również problem farby. W lokalnej mieszalni dorobiłem sobie farbę. Z próbników idealnie dopasował mi RAL 7013. Sama farba ma tajemnicze oznaczenie EMS (lub EHS)TP RAL 7013 + mat. Zażyczyłem sobie 2 puszki spray'u po ca. 400 ml praz puszkę ok. 200 ml. w płynie . Koszt 2 spray'ów + 1 puszki + dedykowanego rozcieńczalnika + zmywacz niecałe 200 zł . Kolor okazał się lepszy niż tamiyowski TS-38 - według mnie bardzie zbliżony do oryginału. Pewnie po wszelkich specyfikach końcowych i tak troszkę się zmieni - ściemnieje... Tak czy owak wcześniej malowane koła również dostały mgiełkę nowego koloru celem zrównania z całością. Obecnie nie bardzo jak mam działać przy tak dużym modelu ( a trzeba zacząć obrabiać wannę), więc zabrałem się za dioramkę... niestety nie do niego tylko do Shermana w 1:35 dlatego kto czeka na Shermana 1:6 musi być cierpliwy....
-
Reflect - dzięki za zdjęcia Taki właśnie mam zamiar.... cała moja nadzieja na jako taki wygląd - to właśnie końcowe malowanie... Jedna strona zawieszenia (3 wózki) zrobiona i... skończyła się farba Zanim uzupełnię braki zabrałem się za gąsienice i tu bardzo miła niespodzianka ! Wszystkie części składowe gąsienic są luzem (nie w ramkach - pogrupowane i popakowane w osobnych woreczkach) i w zasadzie tak obrobione, że można by je od razu kleić. Jedynie ogniwa spinające wymagały lekkiego szlifu w celu pozbycia się linii podziału formy. Na jedną stronę przypada 81 ogniw.Długość jednej gąsienicy to równe 212 cm widok od wewnętrznej strony i od strony kontaktu z podłożem oraz mała przymiarka do kół... Powiem Wam, że model póki co składa się bardzo przyjemnie i na razie złego słowa na Dragon'a nie mogę powiedzieć... na razie .... Do wielkości modelu i części można się przyzwyczaić i w pewnym momencie zapomina się o tym, jedynie zauważa się ze zdziwieniem, że jakoś szybko kończy się farba czy klej... Dotychczas na WSZYSTKIE swoje modele zużyłem 2 tubki kleju Revell Contacta z igłą ( 25 g). Tutaj po zrobieniu drugiej gąsienicy będę musiał chyba już rozpocząć nową tubkę... Oczywiście do "większych" części idealnie nadaje się klej Revella Contacta w słoiczku - z pędzelkiem.
-
Witam Przedstawiam kolejny "mini" warsztat. Warsztat będzie dość nietypowy ponieważ nie będzie przedstawiał szczegółowych opisów budowy modelu, a tylko kolejne etapy budowy. Sama budowa będzie raczej trwała doś długo z różnych powodów - o czym będzie dalej. Nie liczę zbytnio na komentarze (szczególnie te pozytywne) z powodu sposobu wykonania modelu, dlatego też warsztat ten ma być swoistą "pamiątką" budowy dla mnie. Tytułowy model Sherman'a jest ogromny . Niestety tak naprawdę wygląda jak 1:35 powiększony do 1:6. Modele w skali 1:35 czy nawet (a może szczególnie) 1:16 są o wiele bardziej szczegółowe oraz posiadają pełne wnętrze. Tutaj ilość elementów w stosunku do wielkości jest wręcz znikoma. Już po zrobieniu podwozia zawartość pudła drastycznie się zmniejszyła . Cena modelu jest natomiast.... hm... powiedzmy, że wysoka. Ja zdecydowałem się na zakup i budowę tylko i wyłącznie z 2 powodów: 1) chciałem spróbować zrobić i mieć model tej wielkości 2) 40% promocja cenowa. Sherman nie posiada żadnego wnętrza - jest to typowy Display. Szukając w sieci relacji z jego budowy, znalazłem tylko jedną, gdzie był w takiej formie budowany. Wszystkie inne to przeróbki na model R/C. Tu od razu wyjaśniam (narażając się na lawinę krytyki... ) - nie będzie ŻADNYCH przeróbek w moim modelu. Modelami R/C "bawiłem" się ładnych kilkanaście lat (od aut w skali 1:10 do 1:5 elektrycznych, nitro i benzynowych, przez czołgi i samoloty , na helikopterach klasy 600 kończąc) i nie mam najmniejszej ochoty próbować ponownie. Nie chcę inwestować naprawdę dużych pieniędzy żeby taki projekt skończyć, a potem odpalać model może 2-3 razy w roku pokazując komuś... Zdaję sobie również sprawę z tego, że Dragon popełnił dużo błędów i dużo należało by poprawiać. Nic z tego.... sklejam wręcz PZP. Koniec i kropka . Jedyne na co może się pokuszę to nadanie faktury powierzchni zewnętrznej kadłuba i wieży.. Tak więc przepraszam wszystkich którzy oczekiwali "wspaniałości", a zobaczą budowę "zabawki". Postaram się jednak tak wykończyć model żeby chodź odrobinę pozbyć się tej zabawkawości i żeby całość przypominała model czołgu. Mówię tu głównie o malowaniu oraz wszelkich śladach eksploatacyjnych i ubrudzeniu. Osobiście będę BARDZO zadowolony jeśli wyjdzie mi tak jak Pz 38 lub Renalut FT. Kogo nie zraziłem - zapraszam na relację. Tak jak pisałem na wstępie - model jest duży - ponad 1 m dł., ok. 60 cm wys. i ok. 40 cm szer. Pudło waży ok 20 kg. Wrzuciłem płytę CD żeby oddać wielkość skali. W środku brakuje już ramek z częściami podwozia, stąd tyle tam miejsca. Po rozpakowaniu było bardzo ciasno. Model jest naprawdę bardzo uproszczony. Producent całość zapakował dość nieestetycznie chodź poprawnie. Nie można tu jednak absolutnie liczyć na to co daje Trumpeter . Znalazłem jednak coś co nie daje mi spokoju. Górna część kadłuba montowana jest z dolną poprzez tzw. kołki pozycjonujące, które są nawiercone. Ewidentnie widać tu, że części te można łączyć przy pomocy wkrętów - co jest dość logiczne i oczywiste (umożliwia łatwy i szybki dostęp do wnętrza w przypadku budowy R/C). Jednak w pudle nie ma śladu wkrętów. Nic też nie wspomina o tym instrukcja..... cóż będzie trzeba pomierzyć i przejść się do Castoramy. Budowę zacząłem od podwozia. Sherman posiada trzy wózki jezdne na każdą ze stron. Jeden taki wózek składa się z: Po zmontowaniu w całość i wstępnym malowaniu tak to wygląda Jeśli jeszcze ktoś nie uzmysławia sobie skali modelu to dla porównania Ten malutki Shermanik to skala 1:35 ... dodatkowo 5 zeta. Kolor bazowy to Olive Drab od Tamiya - TS-5. Teraz przygotujcie się na szok.... Jedna puszka farby w spray'u - 100ml - wystarcza na pomalowanie JEDNEGO kompletnego wózka !!!!. Koszt jednej puszki to 26 zł. Na samo podwozie będzie trzeba 8 puszek + 5 na kadłub i 3 na wieżę - łącznie 16 + duperele czyli ok. 20 puszek. Łatwo policzyć więc, że koszt samej farby wyniesie ok. 520 zł !!! Spróbuję obniżyć te koszty stosując inną farbę. Na dniach przejadę się do mieszalni z próbką koloru i spytam czy mi dorobią. Koszt puszki 400 ml. ok. 40 zł. Przy nawet 4 puszkach to ok. 160 zł... Wiem, wiem... malowanie spray'em nie jest najtańsze... Moje założenie było jednak takie, żeby całość przelecieć z puchy, a potem finalnie z aero różne odcienie koloru bazowego... Acryle Pactry już mam (póki co 8 słoiczków) - jak wyjdzie - zobaczymy.
-
Po pierwsze: jacek j - dziękuje za trafną uwagę Ninja to oczywiście Kawa - mea culpa Po drugie: greatgonzo - nic się nie martw, nie zepsułeś mi przyjemności i nikt nie jest w stanie tego dokonać - model w całości mi się podoba i cieszy moje oczy oraz wzbogaca kolekcję - a to najważniejsze A tak na poważnie - to jest forum modelarskie więc nie wierzę żeby ktokolwiek zdrowo myślący traktował prezentowane tu warsztaty oraz galerie gotowych modeli jako wykładnik przy podejmowaniu decyzji związanych z zakupem odpowiedników modeli w skali 1:1. Modele (i motor i figurka) są sklejone z tego co dostarczyła Tamiya i jeśli producent coś źle czy niedokładnie odwzorował to do niego zażalenia... Zresztą w temacie figurek to nie ma za dużego wyboru . Ja natomiast na początku pisałem, że nie zamierzam wprowadzać jakichkolwiek modyfikacji. Uzyskałem to co chciałem z pełną (już teraz większą) świadomością tego o czym pisaliście. Oczywiście dziękuję bardzo wszystkim za wszelkie uwagi i podpowiedzi - w końcu to wszystko wzbogaca moją wiedzę i być może kiedyś zaprocentuje
-
"Karoseria" malowana była acrylem Tamiya Titanium Gold z aero, na to bezbarwny połysk Vallejo spray. Figurka jaka jest, taka jest - mi daje bardzo dużo radości z tego, że z kawałka białego plastiku udało mi się tak ją wykończyć. To czy kombinezon jest modny i "na czasie" nie dyskutuję bo się nie znam. "Ninja" w zamyśle miał być nickiem kolesia.., a że przy okazji jest taki sam jak logo Suzuki.... Tak czy owak - zapraszam do galerii....
-
Przedstawiam galerię włoskiej ślicznotki - Ducati 916 _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ Motorek dostał również swojego właściciela... _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________ i na koniec kilka zdjęć na ciemnym tle - tak dla kontrastu... _________________________________________________________________________________________________________________ _________________________________________________________________________________________________________________
-
Mała uwaga co do kolorów. Z mojego doświadczenia wynika, że po lakierowaniu kolory często lekko ciemnieją. Warto to uwzględnić przy doborze koloru bazowego. Efekt ten jest szczególnie widoczny w pancerce - po wszelkich washach i filtrach oraz pigmentach....
-
Dzisiaj już ostatnia aktualizacja warsztatu. Anatomia głowy i po operacji scalania Na koniec końców głowa została osadzona na właściwym miejscu i człowiek może porwać swoja maszynę w pierwszą jazdę... Dziękuję wszystkim za śledzenie tego warsztatu oraz za wszelkie komentarze i uwagi. Osobiście jestem bardzo zadowolony ze swojej pracy i mam nadzieję, że mimo wszelkich błędów merytorycznych (schemat malowania, kombinezon) całość zostanie dobrze przez Was odebrana. Niedługo postaram się przedstawić swoją pracę w galerii.
-
Ciąg dalszy prac warsztatowych i czas na ujawnienie "niespodzianki".... Do modelu motocykla chcę dodać figurkę, niestety nie będzie to panienka... ale obiecuję, że w przyszłości przy innym motorze na pewno takowa się pojawi.... Tym razem wykorzystałem model Tamiya - Starting Rider. Figurkę jakościowo oceniam na... 4-. Instrukcja zaznacza, że ręce należy dopasować indywidualnie do modelu motocykla. U mnie trzeba było troszkę popracować ze szpachlą. Ramiona musiałem troszkę ściąć (od strony rąk) natomiast pod pachami trzeba było uzupełnić szpachlą.Wykorzystałem do tego dwuskładnikową - Tamiya Polyster Putty. Przygotowany korpus z nogami i rękoma pomalowałem podkładem białym a następnie białym matem ze spray'a. Przed malowaniem kolorem właściwym - kombinezonu - wymaskowałem te miejsca które docelowo miały zostać białe. Tak to wyglądało. Efekt końcowy już o wiele lepiej widać.... Czerwony to spray Tamiya TS-85 Bright Mica Red. Czarny w całości malowany z pędzla - ModelMaster 4700 Semi Gloss Black. Ochraniacze na kolanach i łokciach to ModelMaster Aluminium Non Buff. Zdobienie kombinezonu..... cóż tego proszę się nie czepiać. Wykorzystałem kalki z pozostałych modeli, które miałem pod ręką. Najbardziej cieszy mnie kalka z napisem DUCATI na rękawach, która pochodzi z modelu Ducati 900 SuperSport. Pozostało tylko dorobienie głowy . Póki co chłopak poodpoczywa sobie przy słupku....
