Skocz do zawartości

sotter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    821
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sotter

  1. To wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem. Naklejanie pasków z evergreenu nie wróży najlepiej. Nity to byłoby absolutne szaleństwo ale myślę, że wiercenie bulajków - o ile Musashi nie miał wszystkich zaślepionych to konieczność Tylko nie wierć jak ja miniwiertarką
  2. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Ceny są chore. Idiotycznie wysokie. Ostatnio widziałem Fuso za 1200 zł. Co prawda mam znajomych w Japonii, ale nawet kupując tam, jeśli doliczy się cło wychodzi nie za fajnie. Trzeba będzie nauczyć się samodzielnie przygotowywać blaszki fototrawione
  3. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Co do maskowania fartuchów to nie mam pojęcia jakie rozwiązanie będzie lepsze, boję się że szary będzie za ciemny jako podkład. Niezadługo zobaczymy efekty dłubaniny przy działach. Gablotka troszkę do poprawy bo za duża, koszt ok. 240 zł. dziękuję pięknie za słowa otuchy, niestety doświadczenie dopiero zdobywam i wiele podstawowych braków warsztatowych jest nie do nadrobienia... w tym modelu Obadam na wszelki wypadek temat pasów, nie zwróciłem wcześniej na to uwagi. eee, Kongo jest fajne ale Fuso chyba jeszcze ciekawsze, ta pagoda... tylko cena obłędna i niewiele blaszek Ja szczerze powiedziawszy też mam chrapkę na Fuso, ale też na Akagi i na Mikasę i Nagato etc. Zważywszy że dopiero zaczynam z modelarstwem wszystko przede mną
  4. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Ani chybi trafi mojego gabinetu w pracy, miejsce już czeka
  5. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Też się zastanawiałem primo psikanie surfacerkiem z lenistwa z puszki, secundo przymaskuję fartuchy i oblecę całość szarością, tertio pędzelek w łapę i będę starał się nie upaprać wszystkiego dookoła. Teraz walczę z szalupami i kutrami z zestawu dodatkowego Hasegawy. Wszystko pięknie ale trzeba skrobać kadłubki z odlanych stelaży, bo na pokładzie mam już blaszki. Głupie to, bo zestaw wydali z blaszkami a plastiki to po prostu kopie z normalnych ramek okrętów japońskich w 350. Niezależnie od tego 17 metrowy kuter torpedowy w wersji Hasegawy jest krótszy od Aoshimy o 3 mm, co daje prawidłowy rzeczywisty wymiar. Aoshima Żeby były jakieś obrazki, oto moja gablotka. Na podstawie będzie chryzantema i nazwa okrętu znakami kanji (jak sądzę) wymalowane na złoto: pardonsik za domową scenerię, ale zdjęcia strzelałem na szybko w celach poglądowych. Poza tym nieporadnie próbuję jakoś wzbogacić malowanie kadłubka: część podwodna do połowy długości okrętu, na zdjęciach wychodzi jakby była brudnym kurzem upaprana, w rzeczywistości jest ok, teraz jeszcze wash MIG'a, jakiś filtr żeby wygubić zbyt ostre przejścia i nic więcej nie wymodzę.
  6. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    czemu nie foto porównawcze Kongo i Oriola/Iwami w 350 (oberżniety do linii wodnej do dioramki): tutaj doszedł jeszcze I-19: a tutaj zmiana skali Kongo, Iwami oraz krążownik z początku XX w. Tokiwa (ten ostatni 1:700 żywica Krakmodel): wszystko w moim "gabinecie", który zamienił się w warsztat stoczniowy
  7. czekamy, czekamy...
  8. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    Temat leży odłogiem zważywszy, że mogę pokleić właściwie jedynie późnym wieczorem, a rano muszę być zdecydowanie przytomny w pracy zdecydowałem się "rzucić wszyskie moce przerobowe" na odcinek prac stoczniowych nad Kongo. Jak zbrzydnie mi dziubanina w tym temacie wrócę do Iwami. Dzięki za zainteresowanie.
  9. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Prace powolutku do przodu. Właśnie zakończyłem prace blacharskie przy artylerii głównej. Nieruszone zostały jedynie te elementy, których montaż możliwy jest jedynie po pomalowaniu wież artyleryjskich. Lufy są póki co ruchome - po pomalowaniu pod osłonami przeciwpodmuchowymi znajdą się jeszcze specyficzne perforowane "półki" i wtedy nastąpi spozycjonowanie i zaklejenie lufek. wklejone kawałki polistyrenowych okrągłych profili potrzymywać będa platformę dla artylerii 25 mm oto przyłożona platforma: Najbardziej kłopotliwe była instalacja balkoników i mocowań zdaje się celowników treningowych na lufach. Niestety wyszło trochę krzywo. Wieża D z konstrukcją ażurowej anteny niestety musiała zostać wzmocniona pręcikiem, przez co straciła na lekkości, ale w innym przypadku nie będę w stanie rozpiąć na niej głównej liny biegnącej wzdłuż całego pokładu. Niestety zdjęcia znowu robiłem nocką, ale to jedyna pora kiedy mogę spokojnie podłubać. Nieubłaganie zbliża się czas zmierzenia się z wieżą głównej nadbudówki. Za kilka dni powinna dotrzeć do mnie gablotka w której ulokuje się Kongo.
  10. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Widzę że się mocno nieprecyzyjnie wyraziłem. Koncepcję "szklenia" bulajów w teorii znam Mi chodziło o obramowanie bulajów, niestety nie wiem jak się fachowo nazywa Wycina się toto z blaszki fototrawionej ale z czystym wklejeniem między innymi tego "obramowania" bulaja mam problemy. Mam nadzieję że teraz wyraziłem się nieco mniej bełkotliwie
  11. Te bębny są super :-) pytanko tylko, będzieszcoś owijał na bębnach, czy wkleiłeś gotowe? Na zdjęciu trudno mi się dopatrzyć.
  12. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Wielkie dzięki wszystkim za słowa wsparcia. Bez krygowania, dostrzegam ogrom niedostatków swojego warsztatu choć praca przy relatywnie skomplikowanym zestawie to rzeczywiście dobra nauka. Największy chyba problem mam z cyjanoakrylem (używam średniego) i jakkolwiek starałbym się używac go delikatnie to nie mogę uniknąć takich obrzydliwych paciaj kleju np. przy wlejaniu bulajów :( BTW jakiego rodzaju cyjanoakrylu (firma i gęstość) używacie? no właśnie z tym walczę na początek rozjaśniam niektóre fragmenty suchą pastelą, następnie lakier błyszczący i wash olejny i neutral mig. Zobaczymy jak wyjdzie. Póki co szału nie ma.
  13. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    po dosyć dynamicznym rzucie drobnicą szalupową pewne straty są nieodwołane szalupy wyglądają tak: niestety zdjęcia nędzne bo robię je nocą kolory to szary kadłub i przednia nabudówka, teoretycznie drewniany pokład i biały brezent na rufowej części. problem polega na niespasowaniu blaszki "pokładu" z tą kratownicą, która opina rufową "nadbudówkę" nie przykleiłem na szczęście reszty elementów pokładu szalup, relingi, maszty, koło ratunkowe etc. generalnie i tak mi się nie podobały, bo źle poszpachlowałem burty. żegnam się z nimi bez żalu. dzięki za wsparcie ale kutry w liczbie trzech nieodwołalnie lądują za burtą. tymczasem zająłem się fartuchami artylerii głównej. Plastikowa część wyglądała jak suchy konar, więc za pomocą green stuffu kombinuję co by było bardziej plastycznie. tutaj też nie jest tak super, bo jednak fałd powinno być chyba znacznie mniej. troszkę je wygładziłem w porównaniu do stanu uwiecznionego na fotach
  14. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Kilka dobrych godzin życia poświęciłem na walkę z kutrami motorowymi. Poszczególne elementy obrobiobne, pomalowane, nawet kabiny przeszkliłem folijką z papierosów i... jak sklejałem to do kupy to szlag mnie trafił bo nie przymierzyłem dokładnie wcześniej blaszek z plastikiem. Jednym słowem wszystko psu w d... Wszystko do wyrzucenia, jedynie kabiny odratowałem. Zdjęcia wrzucę wieczorkiem, ale musiałem się frustrcją podzielić
  15. Gratulacje, piękny efekt końcowy
  16. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    troszkę czasu mnie nie było, ale dom, żaglowanie, praca. Nie mam się jednak na co skarżyć tymczasem coś tam podłubałem i dzisiaj zaczynam prace malarskie. Oto co udało mi się poskładać - tylko przymiarka bez sklejenia: teraz czas nauczyć się prac malarskich Koledzy trzymajcie kciuki
  17. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    Dzięki za porady, systematycznie testuję różne rodzaje folii aluminiowej, klisze będę testował w przyszłym togodniu Generalnie troszkę zniechęca mnie skala problemu połączona z brakiem umiejętności :-) Generalnie nie zdecdowałem się z dowoma wyjątkami na zastosowanie dużych płatów folii, będę tylko obrabiał okolice przestrzelin. uuu niestety troszkę trzeba będzie kombinować z "przyleganiem" drewnianego pokłdu do burt. Póki co plastki został zaatakowany dremelkiem i bezlitośnie skatowany.
  18. pięknie wygląda. relingi dają kopa, nie wyobrażam sobie jak takie małe "cóś" można przykleić.
  19. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    petard nie będę próbował stocznia powolutku ruszyła, jest zgodnie z realiami historycznymi - żaden element nie pasuje do drugiego - carskie stocznie miały jeszcze ten problem że wszyscy kradli na potęgę surowe elementy dioramy, czyli oberżnięty kadłub Oriola i bazową makietę spokojnej tafli wody oczywiście woda będzie wycinana, malowana, etc. nauczony doświadczeniem z Kongo bulaje wierciłem ręcznie, wyszło ok w tym przypadku będzie potrzebne naprawdę sporo szpachli: w pakiecie można zrobić jeszcze Kniazia Suworowa w momencie jak zrobił przewrotkę podczas bitwy pod Cuszimą dalej zastanawiam się jak podejść do tematu przestrzelin. Oriol po bitwie podziurawiony był jak szwajcarski ser nie wiem czy nie będę kombinował z folią aluminiową - ładnie dałoby się zrobić "postrzępione" krawędzie. Problemem będzie wklejenie tak żeby nie zrobił się dziadowski "schodek" w miejscu wklejenia folii. jakieś podpowiedzi?
  20. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    kadłub sklejony, przed szpachlowaniem. W wersji pobitewnej zabierm się za odwzorowanie udzkodzeń na burtach. Pomocny będzie taki schemat uszkodzeń opracowany na podstawie dokumentacji fotograficznej i same zdjęcia: no i teraz moje pytanko, czy ktoś może ma jakiś fajny sposób na robienie takich "ładnych" przestrzelin? Boję się, że jak zacznę kombinować z rozgrzanym prętem np. to nie tyle uzyskam efekt odgiętej blach co raczej stopionego wałka plastiku. zostaje się chyba wycinanie- wypiłowanie. W ciemno przyjmę każdą uwagę. Poza tym pociski japońskie posiekały Orła masą drobnych odłamków i tutaj też zastanawiam się jak to odwzorować - np. komin na tym zdjęciu. Druga sprawa to ponawiam pytanko, czy ktoś ma może pożyczyć wzornik z edkowegho zestawu bismarckowego do robienia dizurek pod druciane stopnie na burtach? Będę wdzięczny za wypożyczeni lub odsprzedanie :-)
  21. to i ja proszę o wpisanie, bo co prawda mój Orzeł będzie potrzaskany po Cuszimie ale w jedym z wariantów jeszcze bez japońskich przeróbek. viewtopic.php?t=26924
  22. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    żeglowanie jest piękne ale czas wrócić do rzeczywistości pourlopowej w tzw. międzyczasie dotarły do mnie blachy WEM, podkład, zestaw luf, etc. Jako że oststanio na znanym portalu aukcyjnym zakupiłem jako złom kompletny model Oriola (czyli mam już dwa ) w końcu zdecydowałem sie na modelarstwo podwójne, tzn. zamierzam wykonać dwie dioramy: 1. Iwami w wersji po modernizacji, jako pancernik obrony wybrzeża z okresu 1912-1918, z oznaczeniami okrętu flagowego, którego funkcję pełnił przez jakiś czas w japońskiej eskadrze we Władywostoku. Dioramę będę wzrował na tej fotografii: 2. Oriol bezpośrednio po bitwie pod Cuszimą w malowaniu rosyjskim z banderą japońską, ale jeszcze nie zdjętym orłem carkim na dziobie ;-) Zachowało się sporo materiału ikonograficznego i dokładny opis zniszczeń na okręcie. Diorama będzie wzorowana min. na tym zdjęciu (zapewne w zatoce Sasebo): dzisiaj rozpoczynam prace stoczniowe
  23. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    Dzięki za info. Póki co czekam na dodatki i lecę trochę popływać między greckimi wysepkami stocznia ruszy za jakieś 2 tygodnie.
  24. sotter

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    eee.... pokład był malowany Wallace - dzięki wielkie Prace w stoczni chwilowo zawieszone. Ruszam na krótki rejs po Morzu Śródziemnym. Jak już się napatrzę z bliska na fale łatwiej będzie mi zrobić dioramkę
  25. sotter

    ORIOL/IWAMI Zvezda 1:350

    Liczba dostępnych materiałów, w tym planów, zdjęć Oriola jest zaskakująco sporo. Jeśli idzie o Iwami to zlokalizowałem jedyną monografię w języku innym niż japoński i kilka zdjęć Tym samym chylę się jednak ku opcji składania rosyjskiego pancernika. W tym jednak przypadku jedyną sensowną koncepcją wydaj się wersja po oceanicznej podróży, wtedy można okręt ładnie zmaltretować. Wydaj się jednak, że wypadało by w takim razie robić okręt do linii wodnej w dioramie. Pół biedy z wodą, ale załoga, dym z kominów, to byłoby chyba ciężkie do sensownego wykonania. To chyba będzie jeszcze trudniejsze... ech, wybory, wybory.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.