sotter
Użytkownicy-
Liczba zawartości
821 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sotter
-
No to żeś walnął. Rodzina, dom, praca... Generalnie mój czas na modelowanie to 22.00-3.00, z zastrzeżeniem, że muszę wstać o 6.15 codziennie, a w pracy uwierz mi muszę zachować przytomność umsyłu. Innymi słowy mogę pospać albo posklejać Tyle, że modelarstwo bardzo mnie odpręża więc pozwalam sobie ze 2-3 razy w tygodniu na takie ekstrawagancje Jutro zamierzam dokonać w swoim warsztacie przełomu technologicznego. Jeśli się uda...
-
gratulacje, nie mogę się doczekać efektu finalnego Malowanie szybek i felg w ciężarówach, jak uzmysłowiłem sobie rzeczywistą wielkość rozbroiło mnie zupełnie
-
Choć pewności nie mam, to jestem niemal pewien, że w historycznie pokłady nadbudówki pokryte były linoleum. Jednak przeważyło, to że trudniej w prezentowanych na zdjęciach "okolicznościach przyrody" zniwelować trasowane linie podziału dech jak się uczyć to się uczyć. Na chwilę obecną pięterka golone z niepotrzebnego plastiku: a pięterka z wyjątkiem pierwszego upaćkane surfacerem 500 wcześniejsze eksperymenta z płynną szpachlą gunze nie przyniosły satysfakcjonującego efektu. niestety rzuciwszy okiem na konstrukcję nośną pagody i blaszki uznałem, że wystarczy jedynie nawiercić otwory, żeby powstał ażur w odpowiednich miejscach i wydłubać plastik w miejscach gdzie są większe otwarte przestrzenie: niestety bliższa konfrontacja z blachami skutkuje większą demolką plastiku: W dodatku będę musiał usuwać niemal całą tylną, cierpliwie ponawiercaną pionową belkę nośną. W innym przypadku nie uzyskam efektu relatywnie delikatnej ażurowej konstrukcji i oklejanie blachami mija się z celem. Wygląda więc na to, że wywierciłem wcześniej zupełnie niepotrzebnie niemal 100 otworów.
-
Dziękować, dziękować za wsparcie, łódki cały czas w obróbce W tak zwanym międzyczasie zabieram się za wieżę dowodzenia. Niestety natrafiłem tutaj na podwójny problem. Pierwszy natury merytorycznej, jako że główna nadbudówka była właściwie budowana on nowa w latach 30-tych w Japonii wydaje mi się, że stosowano wtedy powszechnie linoleum. Aoshima sugeruje deskowany pokład poszczególnych pięter: Drugi problem ma charakter techniczny. Jeśli nie deskowanie to należałoby wyrównać powierzchnie podłóg. Wydaje mi się to kłopotliwe biorąc pod uwagę odlane ścianki i generalnie niewielką przestrzeń na operowanie materiałami ściernymi. Niezależnie od tego odlane kolumny pod lornetki, etc. wydają się zbyt toporne, nie wspominając jak sprzęt obserwacyjny wygląda w wersji Aoshimy. Sensowne wydaje się wymienić je w całości na elementy z Hasegawy lub Veteran Model. Pytanie tylko jak wyrównać powierzchnie podłóg i malować jako linoleum, czy zostawiać deskowanie? Jakieś pomysły?
-
Niepostrzeżenie wątek zbliża się do 10000 odsłon. Cieszę się bardzo, że mogę zdobywać pierwsze szlify modelarskie w tak sympatycznym towarzystwie Ostatnio czasu nie mam wcale ale coś tam dłubię. Zestaw szalup i kutrów z Aoshimy był dla mnie kompletnie nie do zaakceptowania, a niezgrabne doklejenie blaszek nie poprawiło wiele. Sięgnąłem po zestaw łodzi z Hasegawy. Generalnie w porównaniu z Aoshimą jest znacznie lepiej ale nie rewelacyjnie. Zupełnie idiotycznym rozwiązaniem jest w przypadku Hase zastosowanie tych samych form kadłubów łodzi co w modelach czyli z odlanymi wraz z kadłubami podstawami. W sytuacji, gdy w zestawie są odpowiednie blaszki koniezne jest zeszlifowanie wszystkich podstaw. Szczególnie zależy mi na 17 m ceremonialnym kutrze, bo to element mocno rzucający się w oczy. Rufową kabinę Hase zaproponowało w formie plastikowej mydelniczki na której można domalować okienka. Uznałem, że to bez sensu, zeszlifowalem i poryłem kostkę aby wstawić okna i otwarte schody zejściówki. Po wklejeniu odzyskanych blaszek do zestawu Ao wyciąłem okna, wkleiłem i zaszpachlowałem, samą kabinę podniosłem wafelkiem everegreenu bo była za niska i dokleiłem fikuśny reflektorek. Pokład kutra został oskrobany, a z everegrenu wytoczyłem mały kabestanik, jakiś polerek, komin z kołnierzem, czerpnie powietrza, etc. Zdecydowanie za grubą osłonę nad przednią kabiną zastąpiłem evergreenem i dokleiłem blaszkowe wentylatory z pozostałości z blaszek do Ao. Z wykałaczką wygląda to tak: mam nadzieję, że w malowaniu uda się wyeksponować takie detale jak koło sterowe czy ładną śrubę. Po surfacerku stwierdziłem, że mocno przesadziłem z wielkością czerpni, choć były one w rzeczywistości naprawdę spore, skasowałem je na rzecz czerpni, które wykonam z cienkich mosiężnych rurek. Poza tym muszę jeszcze wykonać maszt, ana tyle solidny by rozpiąć olinowanie kutra, wykonać nakgi no i pomalować całość. Poza tym w obróbce kuterek 12 m. Analogiczna historia co wyżej, plus ćwiczebne szklenie clearfixem. Hase zaproponowało łodzie motorowe z plastikową kostką imitującą rozpiętą budę z brezentu. Zdecydowałem się pokazać wnętrze łodzi i trochę wzbogacić je drobiazgami. Sklejenie konstrukcji z drutu, o dziwo nie było łatwe i przyjemne. Dopiero nawiercanie pokładu i zakotwianie drucików w nich przyniosło pożądany skutek. Generalnie bujam się z tymi łódkami od tygodni.
-
Golas
-
Popieram, mi nienachalny pośpiech Wallace'a absolutnie nie przeszkadza. Umówmy się, w życiu mamy mnóstwo spraw, które nie pozwalają na realizowanie hobby. Kto chce może zaglądać do tego wątku, a kto nie może go unikać bez niepotrzebnej krytyki.
-
sorki: http://shop.scaledecks.com/1-350-Musashi-Battleship-Deck-for-Tamiya-350-012.htm 4 rodzaje materiału do wyboru na bna jeśli płacisz via paypal można pokombinować z płatnościami w innych walutach, ja płaciłem kilka razy w jenach i było taniej
-
galeria, galeria, galeria
-
Alex304 - podoba mnie się ale te działa na nadbudówce to chyba jednak trzeba by poprawić, tzn. nawiercić lufki bo kolą w oczyska
-
Ja przyjąłbym opcję droższą. Mam pokład KA do Mikasy i nie jest najgorszy. W bna model nie będzie taniej? Choć moja osobista opinia o drewnianych pokładach jest umiarkowanie entuzjastyczna. W tej skali gdyby popracować nad malowaniem można by uzyskać dobry efekt - tak mi się zdaje jak patrzę na niektóre modele. Drewniane pokłady nie dość, że mają swoją grubość, to jeszcze z reguły odwzorowane poprzecznych spoin między deskami potrafi wyglądać naprawdę paskudnie. Najlepszy pokład jaki widziałem to pokład z matowego papieru fotograficznego. Mam taki do mojego Oriola i jest super. Zerknij tutaj: http://shop.scaledecks.com/1-350-Musash ... 50-012.htm
-
no właśnie o to mi chodziło a może jakiś cieniutki profil evergreen o przekroju kwadratowym?
-
GS to zupełnie inna substancja i inne możliwości niż poxilina. GS to dedykowana masa modelarska, a właściwie rzeźbiarska podobnie jak np. miliput Minusem GS jest cena, bo opakowanie za 30 zł wystarczyłoby na całą flotę, a tak w sposób nieunikniony część się zmarnuje. Lepienie w GS jest całkiem komfortowe. Trzeba tylko pamiętać by pracować mokrymi narzędziami. Minusem jest to, że szlifowanie zastygniętych kształtów nie jest zbyt łatwe, ponieważ mimo dużej twardości materiał zachowuje minimalną sprężystość. Plusem jest niemal idealnie gładka powierzchnia, bez grudek, ziarna. A jeśli chcemy nadać fakturę to GS bardzo ładnie odda lekko odciśnięty splot materiału itp. Mieszając składniki trzeba pamiętać, że im więcej żółtego tym masa będzie bardziej miękka i plastyczna, ale zbytnio przesadzić też nie można. Co do jakości moich fartuchów to szczególnie zadowolony nie jestem, bo zrobiłem takie wielkie wiszące "podgardla", no ale przed malowaniem spróbuję to nieco skorygować.
-
hehehe, mówiąc w wielkim skrócie GS to masa plastyczna, która utwardza się pod wpływem powietrza. Dobry materiał do drobnego rzeźbienia. Trochę więcej szczegółów można tutaj poczytać: http://figurki.org/od-podstaw/materiay/1094-greenstuff
-
Pewnie można, podobnie jak i wiele innych elementów tylko nakład sił i czasu może być niewspółmierny do efektów. Poza tym, ten kabel ma chyba inną strukturę niż owalna w przekroju żyłka.
-
molto bene grazie to ja czekam na ostatecznie zwodowanie Twojego B. Wallace - niestety, obawiam się że za pełnego Akagi (wszystkie dodatki) trzeba by zabulić jakieś 2400. I nie liczę jakiś dodatków z Veterena np. Żeby nie było, cały czas grzebię się w łódkach. Pokażę jak je skończę. Póki co powklejałem lufki do armat 152 mm i z green stuffu machnąłem osłony przeciwpodmuchowe. Wbrew zdjęciom udało się zachować jeden kąt podniesienia luf. Wydaje mi się tylko że przesadziłem z osłonami i będę musiał je nieco dołem odchudzić, zresztą górna część osłon też wymaga szlifu:
-
Chętnie bym się przyjrzał tej materii bo i mi czasami pojawia się konieczność wyprodukowania czegoś we własnym zakresie. Pewnie same trawienie zleciłbym któremuś z naszych kolegów ale samo przygotowanie blaszek to już pewnie we własnym zakresie I tutaj kombinujemy dokładnie tak samo. Za samo trawienie nawet nie będę próbował się brać. Brak czasu, doświadczenia, etc. Z drugiej strony zaprojektowanie jakiś blaszek teoretycznie nie powinno mnie przerosnąć, co prawda lata upłynęły ale kiedyś zawodowo pracowałem na programach graficznych. Co do trawienia to myślę, że albo współpraca z Koelgami z foruma albo po prostu zlecenie jakiejś firmie, która oferuje tego rodzaju usługi.
-
SUPLEMENT HMS Dreadnought wszedł do służby 2 grudnia 1906, położenie stępki 2 października 1905 r., wycofany ze służby 1919, w 1923 złomowany. Długość 160 m, szerokość 25 m, zanurzenie 8 m, prędkość 21 węzłów, załoga 695-773, wyporność standardowa 18 420 ton, uzbrojenie 10 dział 305 mm, 27 dział 76,2 mm, 5 wyrzutni torpedowych, napęd 4 turbiny parowe Parsonsa. nr 7-8-9/2009 Małego Modelarza zawiera kartonowy model HMS Dreadnought w skali 1:200 Co do poprawności historycznej modelu Zvezdy trudno w chwili obecnej cokolwiek mi cokolwiek powiedzieć, ale sam fakt premiery tego pięknego modelu królewskiej skali bardzo cieszy. Jak już wspomniałem liczę na szybkie wydanie dodatków i koniecznie masztów, bo olinowanie tego okrętu w znaczący sposób wpłynie na efekt końcowy. Linki: http://www.steelnavy.com/SNDreadnought.htm http://www.dreadnoughtproject.org/model ... eadnought/
-
ciąg dalszy nastąpił. Wracając do arkusza B. Jest z racji elementów na nim umieszczony zdecydowanie największy. Poza pokładami mamy jeszcze ściany nadbudówki: Niestety zdetalizowanie jest skromniutkie: Kominy: Pokład łodziowy: UZBROJENIE I ŁODZIE Tutaj mamy 2 arkusze oznaczone literą D Na lufki 305 mm nie będziemy pewnie długo czekać, te z zestawu prezentują się skromnie: artyleria 76,2 mm: reflektory i elementy nabudówki: śruby napędowe: ładnie prezentują się łodzie i kutry: Arkusz C to przede wszystkim łodzie, maszty, wieża artylerii głównej oraz ażurowe elementy pokładu łodziowego i drobnica: tutaj ciekawostka w postaci łańcucha kotwicznego: Reasumując: arkusz A arkusz B arkusz C arkusz Dx2 arkusz E arkusz F PODSUMOWANIE Według mnie wielkie rozczarowanie. Klejenie w wersji "prosto z pudła" mija się z celem. Okręt idealnie nadający się na model ale... model, który jest bogaty w detal. Z drugiej strony zestaw Zvezdy idealnie nadaje się na zestaw waloryzujący i mam nadzieję, że długo czekać nie trzeba będzie. Pomijając niewielkie zdetalizowanie wypust mało staranny, sporo jamek skurczowych, miejscami ślady wypychaczy i łączenia z ramkami niezbyt przemyślane. Liczyłem na sporo, sporo więcej. Zapewne zaawansowani modelarze i z tego zestawu stworzą arcydzieło, ja muszę czekać na dodatki albo zmierzyć się z produkcją blaszek na własną rękę
-
SŁOWO WSTĘPU To mój pierwszy in-box więc proszę wszystkich o wyrozumiałość, bo nie tylko pierwszy in-box ale też początkujący modelarz ze mnie BOX Do tej pory ze Zvezdy widziałem jedynie wypusty sprzed kilku lat - rosyjskie pancerniki Borodino i Oriol i mówiąc eufemistycznie, ich jakość mnie nie zachwyciła. Teraz jednak skusiłem się na HMS Dreadnoughta czyniąc jedyne odstępstwo od najciekawszych IMHO okrętów japońskich. Ad meritum. Cena zestawu to około 140-150 zł więc jak na skalę 1:350 taniutko. Liczyłem na wiele, choć widok pudełka nieco mnie ostudził. Design pudełek z okrętami Zvezdy nie przemawia do mnie - zielony kolor pudełka dobry jest na paczkę miętówek ale nie na box legendarnego okrętu. Ilustracja na pudełku nie powala i jest co najwyżej przeciętna, choć sam okręt piękny. INSTRUKCJA W tej chwili wrzuciłem jedynie poglądowe zdjęcia, skany dojdą pewnie jutro. Broszurka wydana na PODŁEJ jakości papierze z nienachalnie paskudnym drukiem zawiera króciuteńką historię okrętu i 6 stronicową instrukcję w języku rosyjskim i angielskim (format A4). Ostatnia strona to rzut poglądowy na wypraski. Dumna pierwsza strona: Ostatnia strona: Instrukcja sklejania: Jednym słowem - bieda. Dwoma słowami - straszna bieda. Może przesadzam, ale od wydań w tej skali, oczekiwałbym znacznie lepszego wydania. Niekoniecznie kolorowych plansz z malowaniem ale dobrej jakości fotki oryginału, których nie brakuje byłyby nieocenioną pomocą i ukłonem w stronę klienta. Sama instrukcja jest w miarę przejrzysta, ale o ile moje skromniutkie doświadczenie mnie nie myli sklejenie Drednota prosto z pudła nie jest samo w sobie wielkim wyzwaniem (a raczej nie byłoby, gdyby była to jakość np. Hasegawy - o tym za chwilę) ze względu na niewielką liczbę elementów. DIDASKALIA Generalnie jakość instrukcji nie jest czymś czym bardzo bym się przejmował. Jednak fajna podstawka to ważny element całości. Co prawda według producenta model można wykonać w dwóch wersjach - full hull i water line, ale ta druga opcja wymaga urżnięcia części kadłuba, tak więc wielkiego wkładu Zvezdy w tę wersję nie dostrzegam. Podstawą jest wersja z pełnym kadłubem i podstawką. Niestety na podstawkę z zestawu może zdecydować się chyba jedynie jakiś szalony druid lub wielbiciel drzew. Wygląda ona bowiem na kawałek kory: Dopełnieniem tej ekstrawaganckiej podstawki jest "subtelna" plastikowa tabliczka z nazwą. Większe jeszcze obawy wzbudzają we mnie kalkomanie z nazwą okrętu. Wątpliwości mam zarówno co do liternictwa jak i jakości kalkomani. Wygląda to podle: Szczytem obciachu jest jednak kartonowa flaga. To coś wydrukowano zdaje się na drukarce atramentowej, która pamięta jeszcze czasy pieriestroiki. Elementy z przezroczystego plastiku robią lepsze wrażenie, choć niestety wymagają szlifowania jeśli chcemy osiągnąć zadawalającą przejrzystość "szkła" Nie wiem tylko jak można dokładnie to przeszlifować zważywszy, że płaszczyzna okien jest cofnięta względem ścian, choć pomysł by całość sterówki wykonać z przejrzystego plastiku zamiast wklejać mozolnie okienka nie jest chyba zły. Okrągłe plastiki to przeszklenie reflektorów. Nie mam zdania ale pewnie jest to rozwiązanie wygodniejsze niż kombinowanie przy względnie sporych reflektorach z clearfixem. KADŁUB Kadłub całkiem spory (46 cm) na pierwszy rzut oka jest ciekawy. Na szczęście konstrukcja wysięgników do sieci przeciwtorpedowej nie jest elementem kadłuba tylko wklejanymi elementami, co pozwoli na jej wykonanie w pozycji rozłożonej. Drugi rzut oka wywołuje już zgagę. Brak szczegółów poszycia, słabe bulajki no i przede wszystkim fatalna jakość odlewu skutkować będzie koniecznością sporego szpachlowania: Paskudne jamki skurczowe ciągną się przez połowę długości kadłuba. POKŁAD Pokład główny i łodziowy znajdują się na arkuszu B. O ile deskowanie jest w miarę ok, zamarkowano nawet poprzeczne cięcia desek, to dramatycznie uproszczono wszelkie włazy i świetliki. (CDN jak tylko uśpię moje dzieci kochane )
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
sotter odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
w tym właśnie problem cło+VAT i robi się naprawdę przykra cena Z VAT i cła zwolnione są zakupy, których wartość liczona z kosztami przesyłki jest mniejsza niż 45 Euro, z samego cła o wartości do 150 Euro. Dzięki wszystkim za namiary, gdyby komuś wpadła w oko jakaś okazyjna cena na ebayu, albo promocja w sklepie będę wdzięczny za cynk -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
sotter odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Wallace - szukam towaru na prezenty dla siebie urodzinowo/imieninowe od Żoneczki liczę że gdzieś znajdę poszczególne dodatki w jakiejś atrakcyjnej cenie, może się uda. Póki co w poniedziałek odbieram Dreadnoughta ze Zvezdy. Zaczynam kombinować jak zrobić do niego swoje blaszki -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
sotter odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Dzieki Kami. Zestawy waloryzacyjne oczywiscie znam. Szukam raczej okazyjnej /promocji w jakims sklepie internetowym w USA lug Japonii. -
szacunek, zdjęcie z OLBRZYMIMI paluchami daje po oczach
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
sotter odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Czy macie może jakieś namiary na sklepy interentowe gdzie po dobrej cenie można by skompletować Akagi z dodatkami? Ostatnio nie mogę się opędzić od pokusy powiększenia skromnej kolekcji pudełek ;-)
