Mr. Jekyll
Użytkownicy-
Liczba zawartości
131 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mr. Jekyll
-
O kurde! W takim razie będę musiał kupić nowe kalki. A te sprzedam.
-
A w czym tkwi ta różnica ? Pytam, bo nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem....
-
Dostałem kalki i blachy. Teraz mogę ruszać pełna parą
-
2 X Airbus A320 - Condor, Windjet - Revell 1/144
Mr. Jekyll odpowiedział Mr. Jekyll → na temat → [L]Warsztat
kalkomania Draw Decal? Tak. Kupiłem także tej samej firmy "Virgin Atlantic" do A340. Jestem ciekaw, jak się będą kładły -
Fajne te ''pasażery''... Na tyle mnie zakręciło na ich punkcie, że tuż po zakupie pierwszego (A340) kupiłem sobie kolejnego z rodziny Airbusów. Tym razem A320. Udałem się do sklepu i kupiłem ''pierwszy lepszy'' zestaw - i tak miałem już na oku inne, niepudełkowe kalki. Kolejny zestaw upolowałem na Allegro i miał on być tylko dawcą kalek (Condor). I takim sposobem jestem w posiadaniu takich zestawów: Zawartości obu pudełek są skrajnie różnej jakości: pierwszy model (Lufthansa) - ogromna ilość nadlewek, jamki skurczowe itp, natomiast drugi, to już jakby inna bajka - części odlane czysto, zero nadlewek, przesunięć form, śladów po wypychaczach na zewnętrznych powierzchniach skrzydeł! Słowem - prawie Tamiya !!! Byłem mile zaskoczony. No, ale do rzeczy! Będę budować oba zestawy równocześnie. Jeden z nich wykonam w barwach "Windjet"... ...natomiast drugi zostawię w pudełkowym "Condor". Oba modele zwaloryzuję zestawami blach z Extratech (czekam za przesyłką z blachami i kalkami). Na dziś mam niewiele - pomalowane wnętrza kadłubów na szaro i wklejone komory podwozia przedniego. Dziś wieczór skleiłem oba kadłuby. Poczekam, aż wyschnie klej i zabieram się za ich obróbkę
-
Chciałbym już być na tym etapie co Ty, ale bez takich przygód Teraz już wiem, że nie obędzie się bez wzmocnienia kadłuba profilami z polistyrenu przed sklejeniem połówek. Czekam na dalsze odcinki warsztatu.
-
W Polsce farb Zero nie kupisz. Odpowiednikiem tego błękitu jest tamiyowski spray TS-51, a srebrnego TS-17.
-
Kupuję w HIROBOY
-
Ja bym nie robił tego czarną farbą - za duży będzie kontrast. Zrób ''łosza'' jakąś olejną szarą farbą, a najlepiej tamiyowską X19 ''smoke''. Trochę ''płasko'' wygląda mi też przednie zawieszenie - w szczególności góra goleni widelca (śruby regulacji tłumienia/naprężenia). Spróbuj tu też zapodać łosza. Bardzo czysta, dokładna robota - podoba mi się
-
Alclada Chrom nie zabezpiecza się (nie zaleca przynajmniej) w ogóle. Owszem, ściera się przy łapaniu paluchami, cóż... ja gotowe elementy/model podczas finalnego składania chwytam w winylowych, beztalkowych rękawicach Model świetnie Ci wychodzi.
-
Ja nie mam wyjścia i składam skrzydła od razu po sklejeniu kadłuba i wszystko maluje razem. W moim egzemplarzu połączenie kadłub - skrzydło będzie wymagać przeróbki. Po złożeniu ''na sucho'' skrzydło jest o jakiś niecały milimetr wyżej od nasady. Będę musiał przerobić kołek/element ustalający skrzydło. Na Twoim miejscu zrobiłbym tak samo Malowanie ''rajdersów' jest doskonałe!!! Wiesz może gdzie lub czy w ogóle sa dostepne takie kalki?
-
Napisałem przecież SAS lub VIRGIN ATLANTIC - coś ''niebiałego'' po prostu. A o wzmocnieniach pamiętam. Zastosowałem już to przy wklejeniu dolnej, centralnej części kadłuba
-
Rozpoczynam swój pierwszy lotniczy wątek warsztatowy. To taki ''skok w bok'' - relaks od modeli motocykli i samochodów. Zachęcony relacją z budowy tego samego modelu kolegi kiwaczek udałem się do sklepu i zakupiłem model: Model zamierzam wykonać prawie PZP, jedynym zestawem upgrade'owym będzie zestaw blach ExtraTech (czekam za przesyłką). Chciałbym się skupić przede wszystkim na czystym sklejeniu i malowaniu modelu. Nie mam jeszcze pomysłu na lakierunek/barwy linii lotniczych... Wstępnie wybrałem dwie opcje: SAS lub VIRGIN - zobaczymy... ;o) Powycinałem i wstępnie obrobiłem części, które będą wklejone w kadłub. Spasowane na sucho - jak na razie wszystko ok. Następnie przykleiłem dolną, centralną część kadłuba. No i tutaj już nie było tak kolorowo. Nie obędzie się bez szpachli (miejscami użyję masy Magic Sculp) i rycia na nowo linii podziału. Trochę pracy wymagają tez krawędzie wnęk podwozia głównego i jego pokrywy. Przepraszam za kiepską jakoś zdjęć - jakoś mi nie wyszły :( Tyle tytułem wstępu.
-
Dzięki za zainteresowanie. Fajnie, że się podoba. Tymczasem uporałem się z ''elektryką'' kierunkowskazów. Diody musiałem trochę zeszlifować/pocienić, inaczej po założeniu klosza pozostałaby szpara na ok. 0,5mm. Tymczasem na dziś całość prezentuje się następująco: Wszystko poskładane jest na sucho, dlatego coś tam może być krzywo, coś może odstawać itp... Zbiornik paliwa i boczne owiewki dziś suszą się po malowaniu wewnętrznych powierzchni na czarno. Oczywiście, żeby nie było tak pięknie... Podczas ''podłączania'' przewodu wodnego do chłodnicy ułamał mi się jego fragment :x Powoli widać koniec. Do ukończenia pozostało mi: - uzupełnienie/podłączenie wszystkich przewodów silnika i układu hamulcowego - przyklejenie chłodnicy oleju - dźwignia zmiany biegów i hamulca tylnego - podnóżki - obejmy mocujące tłumiki - korek wlewu paliwa - śruby/zapinki na owiewkach
-
Powoli do przodu... Wnętrze reflektora - malowane emalią Tamiya X1, na to Alclad Polished Aluminium. Górna półka z manetkami: Przednia owiewka. Z zegarów nie jestem zadowolony - kalki kładły się bardzo opornie, z oporem reagowały na płyny. Oryginalny karbon zastąpiłem tym ze S27.
-
Powoli do przodu... Manetki - przerobione trochę; dodałem też coś od siebie: "Wnętrze reflektora" - przygotowałem dwie wersje - jedna z nich pod oświetlenie; usunąłem chrom, aby pomalować Alcladem: Gotowe, tzn. wypolerowane plastiki. Muszę je jeszcze psiknąć na czarno od wewnątrz. Boczne owiewki są też już na etapie wykańczania. Kolejny odcinek niebawem
-
Miałem zamiar to dorabiać, ale gdy zajrzałem pod owiewki przy Hayabusie znajomego i nie dostrzegłem tam tego ''czegoś'', to odetchnąłem z ulgą, że nie muszę tego rzeźbić
-
Mała aktualizacja. Uporałem się z przewodami układu chłodzenia... Zacząłem od usuwania wszechobecnych szwów po łączeniach form. Postanowiłem też, że gdzie się da, tam je zmodyfikuję. I tak: wymieniłem na miedziane (pozyskane z przewodu elektrycznego) końcówki, które wchodzą bezpośrednio w chłodnicę; imitację gumowych węży wykonałem z cienkiej koszulki termokurczliwej; wszystkie ''segmenty'' przewodów porozcinałem wcześniej i posklejałem ''na styk''. Pomalowałem na czarno, a fragmenty imitujące przewody gumowe, czarnym matem z odrobiną szarego: Teraz czas na delikatne ubrudzenie/zużycie, montaż opasek zaciskowych i wklejenie ich na swoje miejsce w modelu. Zrobiłem małą przymiarkę kolektorów do silnika. Muszę je jeszcze pomalować półmatem i lekko ''złoszować''.
-
O to mi właśnie chodziło! Tak samo zacząłem juz przerabiać zawieszenie w moim ''iksie'' Takie przeróbki właśnie i dorabianie/rzeźbienie sprawiają mi największą frajdę przy budowie modelu. Z górnym mocowaniem amortyzatora zrobiłbym tak samo - odetnij oryginalne mocowanie i zrób nowe, bardziej zgodne z oryginałem od podstaw! I na koniec, po pomalowanie wszystko umocuj śrubkami Większość po złożeniu i tak będzie prawie niewidoczna, ale co tam, ważna jest dobra zabawa podczas składania Aaaa... i jezszce jedno! Jak już zacząłeś zabawę w, częściowy przynajmniej, scratch, zaopatrz się w różnego rodzaju/średnicy rurki i pręciki polistyrenowe - znacznie ułatwią Ci życie!
-
Ja kupuję tutaj klik
-
Co dokładnie masz na myśli? Dysponujesz może jakimiś szczegółowymi zdjęciami tylnego zawieszenia? Chętnie je obejrzę, bo sam mam ten model w magazynie
-
Dorobiłem spawy. Jak zawsze wykorzystałem do tego płynną szpachlę Gunze nanoszoną na element za pomocą zaostrzonej wykałaczki. Fajerwerków nie ma, ale i tak wygląda sto razy lepiej niż bez nich. Całość siknięta surfejserem. Wieczorem zamierzam pomalować wszystko na czarno, a po wyschnięciu trochę przybrudzić/przykurzyć kolektory. Nie wiem jak mi to wyjdzie :-/
-
Dzięki! Fajnie, że Ci się podoba. Poszukaj w sieci. Chyba Protar robi(ł) modele rowerów. Bodej w skali 1/9... Tymczasem powalczyłem z kolektorami. Zabawę zacząłem od usunięcia śladów po łączeniach form i zaszpachlowaniu śladów po wypychaczach. Następnie wymieniłem "rurę" łącząca środkowe rury kolektora na nową, z profilu plastikowego fi 2mm (łatwiejsze i szybsze do wykonania niż mozolne obrabianie oryginalnego elementu). Postanowiłem także, że dodam też coś od siebie. Dorobiłem kołnierze mocujące kolektor do silnika. Wykonane z polistyrenu 0,25mm. Po pomalowaniu wkleję imitacje śrubek. Wszystko świeżo po sklejane. Po wyschnięciu dodam imitacje spawów
-
Eee, tragedii nie ma. Uważaj tylko na wszystkie krawędzie. Czym werniksowałeś? Kolor fajoski
-
Również wg mnie motocykle są ok "Duża" skala dająca całkiem spore możliwości waloryzacji, dość duży wybór zestawów waloryzacyjnych - w szczególności do tych nowszych zestawów... (sklepy u ''skośnookich'' rzecz jasna). No i fajnie prezentują się na półce/w witrynie
