gulus
Super Użytkownik-
Liczba zawartości
3 031 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez gulus
-
Trzeba się chwalić, po to sie startuje w zawodach, żeby sie pokazać. A skoro zajmujesz miejsce na pudle, to chwalić się nawet trzeba.
-
Szkoda, że inni nie mogą się cieszyć takim widokiem, a z wielką chęcią popatrzyłbym, jak szło klejenie Kuba. W tej chwili to najchętniej popatrzyłbym, co Erniemu udało się zrobić z rakietami i ch wyrzutnią.
-
Zaskoczyła mnie ilość artykułów o polskich wariacjach sprzętowych. Współczesnych i mniej współczesnych, tylko dla tego skusiłem się na pierwszy numer, jeśli drugi będzie miał tyle artykółów o polskim sprzęcie, to też kupię. Jeśli zboczą w stronę obcokrajową, to będę kupował tylko wybrane numery. Jednak jak patrzę na redakcję, która zajmuje się pismem, to wierzę, że polski ślad będzie trwały (i rosyjski).
-
I jak tam? Zabrałeś się za to?
-
Jednak trochę na zapas sie pochwaliłem. Znalazłem jakieś opracowania o dywizjach Adolf Hitler i Herman Goernig, ale raczej odnoszące sie do ludzi, wojs, a nie sprzętu jakim sie posługiwali.
-
Spotkałem się kiedyś z monografią albo o dywizjach pancernych SS, albo o Dywizji Adolf Hitler, teraz już nie pamiętam, a nie wiem, gdzie ją upchnąłem, może tam byłoby więcej o sprzęcie, jaki posiadali?
-
Głowy nie dam, ale spotkałem się z informacjami, że po roku 1942, kiedy Pz IA i IB zostały wycofane z "oficjalnego" uzbrojenia, część z nich, po usunięciu, między innymi, wieży, zostało przerobione na Munitionsschlepper, a 12 z tych pojazdów trafiło właśnie do Leibstandarte SS Adolf Hitler. Ale tę informację to pewnie znasz, bo jest ona wszędzie.
-
Masz się czym chwalić. Tigera odrutowanego cały czas pamiętam, mimo że od relacji na innym foru, już trochę miesięcy minęło. Co to za skrót LSSAH?
-
Ładny model by z tego wyszedł, dla odmiany dla zamków i latarni morskich.
-
Czyli co, należało zmienić? Rozumiem, że wydłużenie pojazdu z równoczesnym poszerzeniem, zwiększyło objętość, przy zachowaniu stabilności jezdnej. Ale równocześnie jego podwyższenie zaburzało tę stabilizację, a razem z innymi wymiarami, powodowało, że pojazd był łatwiejszy do "upolowania" z daleka. Ale jak to mówią: coś za coś. Co takiego było nie tak we wcześniejszych BTR-ach, a co zostało poprawione w 80-tce (poza unowocześnieniem przestarzałej technologii?)?
-
Mniej więcej pod koniec stycznia, w mojej imitacji empiku, trafiłem na powyższą gazetkę. Zwróciła moją uwagę jednym z podtytułów "Jak powstawał T-72" i tylko dla tego artykułu ją kupiłem. Kwartalnik jest wydawany przez wydawnictwo, które prowadzi również miesięcznik "nowa Technika Wojskowa" i autorzy są podobni. Dla miłośników polskiego wojska w czasach II Rzeczypospolitej są dwa artykuły> Jeden omawia broń maszynową, a drugi zajmuje się polskim sprzętem przeciwpancernym. Dla miłośników poloników z czasów II Wojny przeznaczono artykuł o udziale polskiego pułku pancernego "Dzieci Lwowskie" w bitwie pod Piedimonte San Germano. Polski sprzęt uzupełnia jeszcze jeden artykuł: "Historia polskiej radiolokacji" Pozostałe artykuły to: - Wojska lądowe Szwajcarii - Stare T-72 dla nowej armii irackiej (jedna fotka) - Czołg piechoty Churchill - minimonografia - Muzeum historii motoryzacji armii włoskiej w Rzymie - Atak partyzantów w Modlinie (relacja z rekonstrukcji zdarzeń z ciekawymi fotkami) Moje pierwsze wrażenie jest pozytywne. Co prawda artykuł, który mnie najbardziej zaciekawił jest napisany, że tak powiem, mało beletrystycznie, ale za to szczegółowość informacji o narodzinach T-72, jest "przerażająca". Czyta się to jak artykuł z nieznanej dziedziny nauki (na przykład fizyka kwantowa na wyższym poziomie, dla mnie). Nie potrafię powiedzieć, na ile publikowane w czasopiśmie zdjęcia są oryginalnymi, a na ile można je znaleźć w sieci, albo innych publikacjach. Zdaje mi się, że niektóre fotki z artykułu o T-72 już widywałem, ale na pewno nie wszystkie. Cena publikacji - 14,50 zł. Ilość stron - 100 włącznie z okładkami.
-
Chyba międzynarodowo brać kalkomanie robiłi i lekka wieża Babel im wyszła.
-
Spadochroniarze IDF - moje pierwsze figurki [w budowie]
gulus odpowiedział Tomek → na temat → [F]Warsztat
Hmm, chyba jeden z Twoich wojaków w coś wdepnął??? Nie mam zielonego pojęcia o figurka, poza tym, że zrobienie naturalnie wyglądającej twarzy z oczami, to makabra. Z Twoich twarzy najbardziej podoba mi się trzecia, a najmniej czwarta (ma za duże lewe oko, prawie na nos mu wlazło). Pierwszą i drugą twarzyczkę trudno ocenić, bo prawie ich nie widać. Skóra na dłoniach będzie tak połyskliwa, czy trochę ją zmatowisz? -
Przejrzałem i link od Ciebie i kilka innych porad. Wszystkie mają jedną wadę, jak dla mnie: wymagają zakupu innej szpachlówki, niż sam posiadam. Jestem w posiadaniu "normalnej" szpachli Tamiyi oraz jakiegoś dwuskaładnikowego kleju Poxipol. Szpachla Tamiyi jest za gęsta i za szybko zasycha do moich potrzeb, a Poxipolu nie sprawdzałem, jaki jest. Jest jeszcze metoda z kolbą lutowniczą, ale ta, którą posiadam, ma za duży grot do niektórych elementów na moim modelu.
-
Cyferki, literki, kto by się przejmował takimi szczegółami. Akurat literki mi się zgadzały, tylko jakoś amnezja, co do ilości cyferek w tablicach dwuliterkowych, mnie dopadła.
-
Dżoana, co tam nowego u Szajby słychać?
-
Postaram się zrobić polskiego Kuba ze słowackimi rakietami, tylko nie wiem, skąd wziąć kalkomanie do niego. Po pierwsze flaga Słowacji - może uda się zaadoptować jakąś kalkomanię z lotnictwa? Nie jestem pewien, czy jest to identyczne (nie przyglądałem się jeszcze), po drugie inne cyfry na pojeździe. W tej chwili robota przy modelu jest na wyrzutniach rakiet (prowadnicach) oraz na belce, które prowadnice podtrzymuje (kurde, zaczyna mi brakować odpowiedniego słownictwa, nie lubię, jak nie wiem, jak się nazywa część, którą kleję). W oryginale wygląda to tak: Mam pytanie, do tych, dla których skala 1/35 jest chlebem powszednim: jak, konkretnie zabrać się do robienia imitacji spawów w tej skali?
-
A masz publikację In Action nr 116? Na stronie 22 jest trochę widać luk w MiG15 bis, na stronie 37 słabo widoczny z zewnątrz w naszym Lim2, na 45 pokazano ładowanie baterii w MiG 15 UTI (polskim). Jeśli nie masz tego, to mogę fotki podrzucić. Jestem też w posiadaniu kilusetstronicowej publikacji w języku rosyjskim o MiG 15 i jego rodzinie, ale by sie do tego dostać, musiałbym troche poprzewracać drobiazgów w pokoju.
-
Teoretycznie rzecz biorąc, tak na mój chłopski rozum, to ma to sens. Skoro taka matryca ma odbierać bodźce cieplne, to im jest zimniejsza, tym miejsza porcja energii będzie zdolna ją pobudzić (czułość) i matryca będzie w stanie dokładniej rozróżnić poszczególne punkty obserwowanego źródła (rozdzielczość). Tylko kurde, po co?? Rozumiałbym takie cudeńka w jakiś pociskach do punktowego eleminowania celów (ludzi??), ale w czołgach? Marcin, czy taki, chłodzony system celowniczy jest wykorzystywany w innych czołgach, czy tylko ten go otrzymał?
-
Po co, aż tak niskie temperatury w układzie celowniczym? Jakieś elementy nadprzewodzące?
-
Nie planuję jak na razie zakupu innych szpachlówek i pozostaję przy Tamiyi. Co prawda mam jeszcze jakąś resztkę szpachlówki samochodowej w aerozolu, która została mi po awarii samochodu u kolegi, ale nie wiem, jak się ona sprawuje, może wypróbuję przy innej okazji? W tej chwili noski rakiet wyglądaj, jak poniżej. Nie jest to ostateczne szlifowanie. Jak już będę miał całą rakietę sklejoną, lub prawie całą, to pójdzie na to wszystko podkład i wtedy sprawdzi się, co jeszcze trzeba poszlifować.
-
Hummer po wypadku (Italeri + Academy 1/35) [w budowie]
gulus odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Kuuurde, szpachlą tutaj pachnie, aż tak kiepsko nadwozie jest spasowane?? -
Co do szpachli Mr Surfacer 1000, którą widziałem kiedyś w działaniu, to nie nadaje się ona do szpar wielkości, którą pokazują fotki dziobów rakiet, chyba że pomyliła mi się z inną szpachlą. Niestety nie miałem do czynienia z 500-tką. Niestety z rakietami są same problemy. Trumpeter wykonał je jako gładkie cylindry (no prawie cylindry). Dostępne w sieci wszelakie fotki, pokazują, że rakiety miały wiele luków inspekcyjnych (co nie powinno nikogo dziwić), które wypadałoby odwzorować na modelu. Ale z drugiej strony - raz, że będzie to duuuuża robota (a z moją wprawą bez gwarancji sukcesu), dwa, nie posiadam dokładnych planów, czy też fotek rakiety ze wszystkich stron. Luki inspekcyjne to dopiero początek kłopotów z rakietami.
-
Niestety MiG-23 wypadł z zapowiedzi u Rodena. Albo będzie niespodzianką, albo z niego zrezygnowali.
-
Ja miałem odwrotny problem: nie miałem problemu z naniesieniem rysunku nowych linii, a miałem problemy z równym ich wyryciem. Linie nanosiłem w małych odcinkach: na przykład kawałek skrzydła (znajdowałem z 2-3 charakterystyczne punkty, lekko zaznaczałem je czubkiem igły i od linijki ciągnąłem nową linię). Nie ma co nanosić wszystkich linii od razu (na przykład ostrym nie zbyt twardym ołówkiem), bo później, przy braniu modelu do ręki, część tych linii się ścierała.
