Skocz do zawartości

drabik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez drabik

  1. Oczywiście, jedynie słuszne:) Oryginalnie Zastanawiałem się nad "fińczykami" (pamiętacie, kto to powiedział ) ale ów pomysł spotkał się z ewidentnym rodzinnym buntem
  2. Oczywiście, jedynie słuszne:)
  3. Jest to najprawdopodobniej objaw jakowejś choroby umysłowej, czy czegoś na jej podobieństwo ale postanowiłem skleić model z koszmarnej ilości części koszmarnej jakości, głównie po to, by przekonać się, czy jest to możliwe przy moim stanie umiejętności; w założeniu ma wyjść totalnie "wintydżowy", farbowany bez pomocy aerografu (chociaż przy wsparciu sprayu) z pędzelkowym kamuflażem (w którym zamierzam zadebiutować). Przy okazji zamierzam zagrać nim na nosie pewnemu forumowiczowi, zainteresowany z pewnością wie, że to o niego chodzi... Znaj moją mendowatą naturę
  4. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Przez weekend coś tam poddziubałem; niewiele, ale w zasadzie do pierwszej warstwy lakieru został mi jedynie jeden kroczek - przebieram już kopytami jak dziecię przed wigilijną chojenką... I mając nadzieję, że zostanie mi to wybaczone - byłem zmuszony dorobić stopnie wejściowe; oryginalne były, a i owszem, ale z zemsty za próbę wycięcia ich z ramek dokonały autodestrukcji i tyle je widziałem. Nowe powstały z ciągniętych nad świeczką ramek... A - i za radą Grześka - dociążę go "ołowianymi" zbiornikami...
  5. Fajny, chociaż ja bym chyba wolał czyściocha... ale to takie moje zboczenie... bo po mojemu za bardzo utytłany... I może staraj się jednak robić zdjęcia na jakimś brystolu, zwracając uwagę na ostrość i doświetlenie... Ale i tak jestem na tak!
  6. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Grześ - dzięki! Bardzo fajny prezent z rana;) Tylko pytanie - zbiorniki po obydwu stronach? Tak na logikę... to chyba tak...
  7. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Mogłem o tym pomyśleć, przed przyklejeniem osłony - teraz będzie tylko trudniej... Chwilowo mnie wnerwia, ale się uparłem, żeby szkaradkowy zestaw sklejać to i mam za swoje... Rano zamierzam świeższym okiem na niego spojrzeć; tymczasem oglądając S.O.S. wyszczupliłem odrobinę koła. No i docieram do momentu w którym liczę na to, że lakier przyda mu normalnego wyglądu. Tymczasem czeka mnie zabawa z dociążeniem, dupelki do doklejenia i czołowa szyba, która raczyła była być pęknięta - na szczęście po środku, więc może jakoś z niej wybrnę... Dobranoc Szacownemu Towarzystwu...
  8. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Niestety wiem, że ogromniaście; z tym, że przyznaję się jedynie do megakółek, megagolenie to już dzieło Mastercraftu czyli Intechu... Mogę spróbować jeszcze zaserwować oponom wyszczuplającą kurację papierkową... Artek - na tym właśnie mój tajny plan wygląda; pod podłogę wlazło naprawdę niewiele;)
  9. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Coś tam mu przed sklejaniem wcisnąłem, mało trochę, ale da się go gibnąć na nos. Przed zamknięciem kadłuba czołową szybą przeprowadzę próby techniczne - jakby co - mam jeszcze plan awaryjny...
  10. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale przez czas słodkiego "nicnieróbstwa" jednak coś zrobiłem... Zlepiłem "przerażająco bogate" (z naciskiem na przerażająco) wnętrze, przekonałem się, że większość elementów w tym modelu poprostu do siebie nie pasuje (by jakoś to wyglądało jedna z połówek kadłuba ma chwilami grubość kartki papieru), miłym wyjątkiem jak dotąd okazały się jedynie boczne okna, które wystarczało poprostu włożyć w odpowiednie otwory. Po drodze byłem zmuszony inne, niestety większe choć i tak pomniejszone koła (od Czaplozłomu) albowiem orginalne wypraskowe nic sobą nie przedstawiały. Ogólnie - cieszę się, że bliżej mi z nim do końca niż dalej... A - i wypada się z lekka wytłumaczyć: o ile z przyjemnością w warsztaty zaglądam o tyle prowadzenie go przez samego siebie napawa mnie lekką drżączką - coś jakby na kształt i podobieństwo przyszłych forumowych mam, które pokazują zdjęcia z usg począwszy od nieszczęsnej fasolki (to chyba najbardziej standardowe określenie) a skończywszy na dokładaniu do usg drabinek i zjeżdżalni w najbardziej pokręconej formie. Dzieje się tak być może dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie wierzę w swój "warsztat" ... Co oczywiście nie zmienia faktu, że być może przed zakończeniem konkursu skuszę się na coś jeszcze w tej kategorii... Koniec mędzenia - tak to dziś wygląda:
  11. Robert - jako przedstawiciel "nacji wintydżowej i standaryzowanej" powinienem teoretycznie trzymać dziób na kłódkę zamknięty, ale myślę, że dla własnej świadomości... Zresztą - z autopsji wiem, że jak człek się uprze to i w miarę przejrzystą owiewkę do Łosia przylepi - i co wtedy?
  12. Bartek, nie pogniewaj się, ale myślę, że dobrze byłoby intensywniej popracować nad wnętrzem Łosia, póki jest na to czas - nie mówię nawet o kolorystyce (choć tu wypadałoby też conieco zmienić), ale o jakiejś takiej dbałości - zaszpachlowałeś ślady po wypychaczach - warto byłoby je porządnie przeszlifować... Wnętrze Łosia (jak na ZTS) jest naprawdę całkiem przyzwoite - warto spróbować coś z niego wyciągnąć. Powodzenia!
  13. drabik

    [STANDARD] Plastyk Mi-4A

    Jestem pod bardzo miłym wrażeniem - po mojemu, całkiem przyjemnie się go "spudła" składa - robię to sobie właśnie po cichutku w domu... Ten konkurs to naprawdę świetna rzecz:))) Powodzenia!
  14. Podmień je na igłę, prooooszę. Tak myślę, czy jak zrobisz kokpit od podstaw, to nie będzie już [OPEN]? Bo chyba nie zostawisz tylko tego, co jest w zestawie, to by była profanacja. Podmiana na igły to już waloryzacja- także bardzo was proszę o pilnowanie klasy Standard Podjudzacze! To wroga klasa społeczna! Wcześniej zrzucała stonkę z "amierikańskich samaliotów" a teraz się bierze za modelarzy!!! A tak nieco poważniej - to już chyba wiem, kto będzie miał najszybciej ukończony model konkursowy
  15. drabik

    [OPEN] Mastercraft Mil Mi-4A

    Z przyjemnością i ciekawością popatrzę, zwłaszcza, że sam sobie przy Mi-4 dziubię... Powodzenia!
  16. drabik

    [Standard] Mastercraft, Mi-2

    Jak Cię dorwie za kulę, to z Siemianowic na Giewont uciekniesz A z kalkami możemy się dogadać;)
  17. Cześć! Po licznych wewnętrznych bojach (mój obrzyd wręcz do prowadzenia warsztatu) i pytaniach szklanej kuli o radę - decyzja zapadła - radośnie chcę zlepić z pudła Mi-2 Mastercrafta; by jednak nudno nie było - maszyna dostanie historyczne już malowanie warszawskiego LPR..
  18. No właśnie też to doczytałem... nie będę bruździł i kwękał o naciąganie regulaminu - tego sobie poprostu w zaciszu domowym będę kończył a wyciągnę przy okazji dwa inne (mogą być dwa?) jeszcze wpudełkowane sprzęta - spróbuję tym samym naciągnąć swój wewnętrzny regulamin i lepić przynajmniej dwie sztuki jednocześnie;)
  19. Zanim pokażę się ze swoimi wypocinami - mam pytanie: mam wywleczonego z pudła Mi-4, wycięty z ramek kadłub i (tu największy grzech) sklejone już całe trzy elementy kokpitu (nic nie pomalowane, niewklejone w kadłub...) - czy mogę z takim pakietem doświadczeń otworzyć warsztat w klasie standard? Całkiem po prostu, zanim pokazała się informacja o konkursie, zdążyłem go nadgrzebać... Pozdrawiam
  20. Sebastian - Świetnie! Duży, ciekawy, fajnie zrobiony, z duszą, wart pracy i pewnie lekkiej dawki poniesionych nerwów... I te "małpki" w kabinie - sama nostalgia... Gratuluję!!!
  21. Wybaczcie, ale nie mogłem się powstrzymać...
  22. Jarek... ja normalnie... no nie wiem co mam powiedzieć... brak mi po prostu odpowiednich słów do opisania ogromu niesamowicie pozytywnego wrażenia! Gratulacjeee!!!! Szoooook! Pozdrawiam
  23. drabik

    RWD 5bis

    Ładnie Ci się udało zaszpachlować przejście kadłuba w płat, mógłbyś jeszcze to samo zrobić z ogonem - rzucają się w oczy szpary: między ogonem i kadłubem oraz między statecznikiem pionowym a poziomym. Spróbuj to poprawić; niewiele przy tym pracy a efekt zupełnie inny... Powodzenia!
  24. Dzięki wszystkim za dobre słowa! To dla mnie najlepszy bodziec do dalszych starań... Pozwolicie, że odpowiem jednym postem... Banny - to była moja pierwsza zabawa z cieniowaniem, przy kolejnych może będzie lepiej, choć nie obiecuję efektów powalających;) Zdjęcie przedstawione przez Sebastiana faktycznie było prowodyrem mojego nietypowego Łosia. Twój plan jest jak najbardziej godzien wcielenia w życie i na tyle kuszący, że... ale do tego trzeba chociaż przez chwilę od Łosia odpocząć. Milos - wizyta u Ciebie miała jeszcze jedną zaletę - przekonałem się, że nie jest jeszcze ze mną tak "źle" jak myślałem. A teraz z niecierpliwością czekam na Whitley'a, który wszak na forach też chyba niezbyt często gości;) Tombie - "Plastyk" i "Mastercraft" to niby to samo, ale moim zdaniem nie do końca. Modele pochodzą z tych samych form, ale chyba nie od tych samych "wtryskarzy". Plastyk ma wypraski jednobarwne i wykonane z takiego samego tworzywa. Dwubarwność Mastercafta wygląda na to, że wynika z zastosowania dwóch typów tworzyw o trochę innych własnościach (ciemny jest zdecydowanie bardziej elastyczny), obydwa się z powodzeniem dają łączyć. Na korzyść Mastera przemawia dla mnie bardziej przejrzyste i czystsze oszklenie oraz bogatsze kalki. Kornik - moim założeniem były niestyrane silniki z kolektorami, ot - taki prototyp zupełnie na świeżo, ledwo co złożony. Zaczyna mnie korcić coraz bardziej, żeby przy kolejnych coś przydymić, okopcić... tylko z lekka się tego boję. Staram się powoli nadawać tym moim modelom nieco życia i plastyczności - mam nadzieję, że nie wychodzi to karykaturalnie...
  25. Witajcie! Zgodnie ze staropolskim zwyczajem pozwoliłem sobie uznać, że "Łosi nigdy dość" i zlepić kolejnego w mej nędznej karierze. Po raz kolejny, "cytując klasyka" stwierdzę, że "kto sklejał, ten wie", że jest to maszyna o wybitnie awangardowym fabrycznym (modelarsko) spasowaniem oszklenia, skrzydeł itepe... Zgodnie z moim zwyczajem, staram się zlepić coś, czego nikt jeszcze chyba nie lepił, przynajmniej jeśli chodzi o powierzchowność modelu. Zainspirowany widokiem prototypu samolotu, postanowiłem conieco z niego zaczerpnąć, co nie oznacza wcale, że jest to kopia maszyny ze zdjęcia - na to bym się nie porywał, powiedziałbym raczej, że w moim wykonaniu jest to raczej styl wolny. Co pozwoliłem sobie spróbować zrobić: - dopasować oszklenie do kadłuba a raczej kadłub do oszklenia przy pomocy tony szpachli (przy owiewce pilota okazało się to wyraźnie niewystarczające) - wzorem oryginału wyrzuciłem wszelkie pokrywy komór podwozia - próbowałem przerobić golenie podwozia, co wyszło mi tak sobie niestety - wywaliłem zestawowe silniki, które w modelu były zunifikowane z kołpakami. Postawiło mnie to przed koniecznością mozolnego szlifowania kolektorów wydechowych i próbą wciśnięcia żywicznych motorów (niby ta sama skala a zabawy co nie miara) Starałem się jak mogłem, nie jest to być może szczyt urody, ale cieszy mnie posiadanie na półce nietypowego Łośka... Z góry przepraszam za ciemnicę na zdjęciach, ale nie mogłem się powstrzymać... Spróbuję w weekend zrobić na jasnym tle - może wyjdą lepiej... Następne zlepiszcze (do którego po licznych wewnętrznych bojach postanowiłem się zbliżyć) będzie absolutnie wintydżopudełkowe - Mi-4 z "Plastyka", czyli bodaj niegdysiejszego "Kopro"...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.