-
Liczba zawartości
3 880 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Lipstein
-
W marcu zacząłem strugać model tego spychacza, który bardzo chciałem mieć na półce, od kiedy zobaczyłem oryginał we Francji, w jakimś prywatnym skansenie militarnym w rejonie plaży Omaha. Kupiłem więc wyrób firmy Miniart 35291 - 1:35 U.S. Armored Tractor w. Angle Dozer Blade. Model z wielką ilością części i nie chodzi tylko o to, że każde ogniwo to 4 elementy x 76 ogniw; bardzo dobrze zdetalowany silnik, przekładnie, cięgna, zawieszenie - od siebie dodałem tylko 4 przewody do świec żarowych (chyba) i sam uplotłem z drutu 0,25mm linę do podnoszenia lemiesza, zamiast zestawowej linki plecionej. Relacji na bieżąco nie prowadziłem, bo dużo lepszych warsztatów jest kilka do znalezienia w sieci (np. Panzerserra Bunker blogspot). Model na finiszu, zastanawiam się teraz, na jakiej podstawce i w jakim towarzystwie go umieścić, może razem z równolegle zlepionym Chevroletem G7107, bo miejsca w gablocie mało...
- 16 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- caterpillar
- d7
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ad rem: dosypałem śniegu z sody i startej białej suchej pasteli, załogant czeka na szczotkę do ręki, odznakę TD na lewe ramię i wapno w wiaderku, jak wyschnie żywica w środku
-
Życie po życiu - rzecz o odbudowie modeli "umarłych"
Lipstein odpowiedział Gerd → na temat → [L]Galerie
Ja w ten sam sposób - "na kreta" - zrewitalizowałem wszystkie zachowane z czasów studiów modele czołgów i innych pojazdów US Army (czyli tak ostrożnie licząc 20-latki, kilkanaście sztuk). Zamiast kreta w granulkach używa(łe)m żelu do przetykania kanalizacji lub jego tańszego odpowiednika z Lidla i zawsze ciepła woda, aby proces był bardziej efektywny i aby go przyspieszyć. Kilka razy zdarzyło się, że kalki które odeszły razem z rozpuszczona farbą udało się ponownie wykorzystać, kilka razy trzeba było zrobić kilka kąpieli, bo każda rozpuszczała tylko jedna warstwę farby (maluje tylko Humbrolami). Działaj dalej! -
Gość trzyma poziom, nie ma co...
-
Kupię (lub zlecę druk w jakichś godziwych pieniądzach) kalki z odznakami Tank Destroyers Battallions US ARMY 1:35, te tygryski naszywane na lewe ramię. Średnica oryginału 3 cale. Jesli ktoś z Krakowa byłby w stanie to ogarnąć, byłoby miło. Wiem, że są w necie zestawy z tymi kalkami (np. Peddinghaus-Decals 1078 USA Insignia Officers - Divisional Markings And Tank Corps), ale cena powala, a wiem od użytkowników, że bardzo grube i jeszcze bardziej oporne na płyny. Z gotowców przydadzą się choćby dwie...
-
Opyl oba i kup jeden, M16.
-
Oshkosh M1240 (A1) M-ATV, M1245 M-ATV, M1277 M-ATV - warsztat zbiorczy
Lipstein odpowiedział mandrivecs → na temat → [M]Warsztat
No właśnie, wstydu nie ma; nie bądź taki skromny... -
Oshkosh M1240 (A1) M-ATV, M1245 M-ATV, M1277 M-ATV - warsztat zbiorczy
Lipstein odpowiedział mandrivecs → na temat → [M]Warsztat
Sam projektowałeś, sam drukowałeś, czy zlecasz to komuś? -
Oshkosh M1240 (A1) M-ATV, M1245 M-ATV, M1277 M-ATV - warsztat zbiorczy
Lipstein odpowiedział mandrivecs → na temat → [M]Warsztat
Kto Ci kalki zrobił? -
Pięknie nam się OT rozwinął!
-
Jest konwersja/model 3d, polskiego producenta, ale cena powala, ok 10 x cena modelu HB
-
MAV - jak ja Ci chłopie dziękuję za te słowa! Już miałem je w koszyku w MH! Podstawka wygląda już trochę inaczej - dosypałem więcej sody, na czołg spadło trochę śniegu z pokruszonej suchej pasteli, za murkiem uschnięte drzewko - zdjęcia wstawię w miarę wolnego czasu. Może niepomny na poprzednie nie najlepsze doświadczenia skuszę się jeszcze raz na zlecenie druku kalek z oznakami jednostek - kogo polecacie?
-
Piszesz o tych blaszanych, czy masz kalki ???????????
-
Przeładne krzaki, i muchomory jakże dorodne...
-
Napisałem sprawność sobieradka, nie czarodzieja... BTW, ciekawe na podwoziu jakiej firmy powstał ten dźwig, bo to chyba custom production...
-
Nie wyważam, raczej nie otwieram To celowe działanie w ramach zdobywania modelarskiej sprawności "sobieradka". Wiem, że efekt inny niż po użyciu wiadra z blaszki, ale satysfakcja większa. Rysikiem do linii podziału blach wytrasowałem imitację przetłoczeń na blasze. Mam nadzieje, że już nie jest takie "plastikowe". Adams, nie pohandlujemy... Musze jeszcze wyrzeźbić szczotkę, którą załogant pomazial wóz wapnem.
-
Przeszlifowane I jeszcze raz pomalowane. Robię zdjęcia aparatem w telefonie przy słabym świetle, nie mam chwilowo innych warunków
-
to jest papier usztywniony CA i na próbę psiknięty kolorem; będę to jeszcze szlifował, jak żywica epoxy w środku zastygnie, żeby tego przy robocie nie zmiażdżył.
-
-
Czeka zapewne na syfienie tego eleganta...
-
Dzięki! Może to nic, ale wygląda zaje.... realistycznie. Ja mając 8 lat u babci na wsi piłem z takiego wodę chochelką, bo jeszcze hydroforu w studni nie mieli. Sorry za OT, nie mogłem się powstrzymać.
-
Nie wiem, miałem już sklejone w magazynku. Kupione lata temu było to wiadro. Wiem, że trochę już upłynęło prac przy tym modelu i co inszego teraz na tapecie w dyskusji, ale ja wrócę do interesującego mnie przedmiotu (wiadro) i mam jeszcze jedno pytanie: jakim kolorem je malowałeś? To była zazwyczaj blacha ocynkowana, a Ty pomalowałeś chyba czymś w odcieniu bardzo bladej zieleni?
-
Wiaderko intrygująco pomalowane, jak u babci na wsi przy studni... zdradzisz, jak?
-
Nie moja skala, nie moja bajka, nie mój teatr operacji (bo to PTO), ale ogląda się to to bardzo, bardzo przyjemnie. Figurki - łokurcze!
-
A Patton cev leży i ....
