Skocz do zawartości

KilY

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    232
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez KilY

  1. METYS możesz zdradzić krok po kroku jak wykonałeś takie obicia łopat smigła?
  2. Banny, albo się w ogóle nie rozumiemy, albo się rozumiemy świetnie :-) U mnie będą białe i będzie równie poprawnie jakby miały być szare, czy srebrne. Ale mam inne pytanie bardziej warsztatowe: Chciałbym jeszcze jutro ostatecznie poprawić osłonę oszkolenia przed malowaniem i już zamknąć kabinę. No i tutaj mam pytanie. Jak widać owiewka po nałożeniu zasłoni część kadłuba, którą zaznaczyłem na czerwono, w związku z tym powiedzcie czy ten fragment najpierw pomalować przed nałożeniem owiewki, czy zostawić tak jak jest? W sumie i tak jak pomaluję później to wszystko to pomalowana owiewka to zasłoni no, ale nie wiem, czy nie lepiej pomalować? Co radzicie?
  3. Model Master 1715 - Interior Green FS34151
  4. Proszę, tak na szybko załadowałem na wrzutę tekst o "wyzwoleniu" Gdańska przez Sowietów, relacja trójki mieszkańców polskiego pochodzenia, warte przeczytania skoro temat Cię interesuje, okraszone kilkoma zdjęciami z okresu: W cieniu wyzwolenia - Gdańsk 1945.pdf Do tego przewertuj zawartość: Forum Dawny Gdańsk oraz Wolne Forum Gdańsk Znajdziesz tam sporo ciekawego materiału.
  5. No tyle to sam wymyśliłem.
  6. No właśnie dlatego zaopatrzyłem się w taki w puszce, aby uniknąć problemów z rozcieńczaniem. Tylko, ciekawy jestem jaka odległość nakładania będzie odpowiednia, jak nikt nie pomoże to najwyżej poeksperymentuję na jakimś testowym modelu, choć wolałbym tego uniknąć, bo to cholerstwo strasznie drogie i szkoda :-)
  7. To ja przy okazji zapytam z jakiej odległości psikać Surfacerem 1200 z puszki na model, aby uzyskać najlepszą powierzchnię?
  8. Ah no tak rzeczywiście styropianowe, teraz sobie przypomniałem, że przy mocniejszym przyziemieniu potrafiły się połamać
  9. Mam pytanie trochę poza tematem, lecz pozostające w sentymentalnym nurcie. Pamięta ktoś może takie składane kartonowe samoloty, które kupowało się w kiosku? Były zupełnie płaskie, do kadłuba się mocowało skrzydła, na nos się wciskało plastikowe śmigło i to to latało jak się dobrze puściło. Były to takie różne myśliwce, itp. Jak byłem małolatem to się tym na podwórku wszyscy bawiliśmy, może komuś sie ostał w domu jakiś egzemplarz, albo jakieś zdjęcia? :-)
  10. Moses ostatnio starałem się co nie co poczytać o tych HVARach na zagranicznych forach i check this. Zdjęcie HVAR koniec kwietnia '45, a poniżej mój post na ten temat
  11. Niestety jakość jest taka jak widać, nie ma szans, żeby coś z tego odczytać o ile było tam cokolwiek napisane. W zasadzie to widziałem takie paski na wielu zdjęciach i myślałem, że to oznaczało coś konkretnego. Po prostu tak spytałem z ciekawości :-) Tutaj kolor chyba był taki niebiesko-szary, coś tam pomieszam kolory, może uda się wyczarować coś zbliżonego. Co do modelu to będę musiał jutro jednak poprawić jeszcze białym rakiety, bo nie wszystkie miejsca farba pokryła. Do tego "bawię się" w malowanie kół, a konkretniej opon. Spróbowałem pędzelkiem 00, ale nie wyszło to najlepiej i musiałem wymysleć coś innego. Przypomniałem sobie, że gdzieś kiedyś na forum czytałem o sposobie na mechanizm obrotowy i przypomniałem sobie, że w piwnicy jest stary magnetofon z urwaną klapką. Wziąłem go, przymocowałem kólka do napędu, włączyłem PLAY i jazda, wyszło o wiele lepiej :-) Teraz tylko będe musiał poprawić drugą stronę kółek, którą zepsułem za pierwszym razem. Do tego wziąłem się do testowania technik malowania kadłuba. Ale to na modelu testowym. Na razie pomalowałem srebrny pierwszą wasrtwę, potem na to położę drugą i chcę spróbować czy wyszłyby mi ślady eksploatacji, odpryski poprzez jej zdarcie, lub starcie. Dlatego to tak wolno wszystko idzie, a do tego dochodzą inne obowiązki i bardzo ładna pogoda :-)
  12. Pytanie: Z jakiej odległości najlepiej kłaść Mr. Surfacer 1200 sprayem na model, żeby uzyskać najlepszą powierzchnię?
  13. Tofik sam wykonałes te rakiety? Świetnie wyszły, naprawdę, duzo lepiej niz te z zestawu HB, które ja mam... Napisz może jak je wykonałeś, przyda się na przyszłość taka wiedza. Przy okazji może tutaj spytam, bo ten wątek zapewne odwiedza więcej osób, co oznaczały i jakim kolorem były malowane te prostokąty widoczne na przedniej klapie podwozia?
  14. Na zdjęciu widać biały korpus, głowica olive drab i lotki chyba w GSB, a zapalnik srebrny. Jednak generalnie malowania tych rakiet z tego co wyczytałem nie były standaryzowane. Zdarzały się HVARy poza głowicą nie malowane w ogólę, zdarzały sie szare, zdarzało się, że wokół głowicy była żółta obwódka. Więc z tego wynika, że nie było jednolitego malowania, myślę, że to mogło zależeć od terminu produkcji/dostaw, jak tam w fabryce im wyszło. Bo mam zdjęcie z Bunker Hilla, mniej więcej z tego samego okresu z którego jest twoje zdjęcie i HVARy na samolotach są pomalowane identycznie. PS. Dobra fotka.
  15. KilY

    Ła- 5 FN 1/48 Zvezda

    No i dobrze, że nie zbudowałeś kolejnego "hitlerwynalazku" :-) Twój model jest naprawdę inspirujący, a dzisiejsze zdjęcia w dziennym świetle na zewnątrz w ogólę dodają mu jeszcze więcej plusów. Moim subiektywnym zdaniem japońskie, radzieckie i amerykańskie myśliwce z okresu IIWŚ są wyjątkowe w swoim rodzaju i każdy model takowego na forum jest miłą niespodzianką, wśród tych "hitlerwynalazków" i nowoczesnych naleśników :-) Szczególnie jak jest wykonany tak świetnie jak Twój, oby więcej takich! Pozdrawiam!
  16. Świetnie, że powstał projekt grupowy najładniejszego myśliwca II wojny światowej, choć w stosunku do Mustangów, czy Spitfire'ów trochę jakby niedocenianego. Szczególnie, że mamy takich cpeców jak Banny, Greatgonzo, czy Kornik, od których można się naprawdę wiele dowiedzieć. Podłączę się do prokjektu wraz z moim Korsarzem, którego właśnie sklejam, choć zacząłem go jakiś czas temu, ale prace posuwają się z różnych względów w zwolnionym tempie ;-) Warsztat można obserwować w tym miejscu: F4U-1D Warsztat ,choć czasem wrzucę i tutaj jakieś fotki. Miło jest zobaczyć tyle różnych Corsairów w jednym miejscu, szczególnie, że praca nad nimi idzie wam rewelacyjnie!
  17. Zrobiłem tak jak zaproponował Banny, zamiast szpachlować otwory wstawiłem w nie kawałki plastiku i wyszło znakomicie. Teraz jeszcze muszę poszukać jakichś zdjęć tylnej wnęki podwozia, jak to wyglądało, bo taka dziura wydaje mi się podejrzana. Poza tym pomalowałem rakiety na biało, jak wyschną pomaluję głowice i stateczniki na olive drab. Pomalowałem także ten odlany jednoczęściowo silnik i po pomalowaniu nie wygląda to źle. Zdjęcia postaram się wrzucić jutro. W międzyczasie naszło mnie jedno pytanie. Co oznaczały te prostokąty na przednich klapach podwozia, pod numerem samolotu? No i jakim kolorem były malowane, bo wypadałoby je wykonać, ale nie wiem jakiego użyć? Na schemacie malowania tego nie ma i w przypadku innych modeli jakie widziałem nikt tego nie robił, ale zdjęcie pokazuje jednoznacznie, że takie coś na tym samolocie się znajdowało. Poniżej przedstawiam fotkę interesującego mnie elementu:
  18. Uuuu, ale wstyd tak porzuciłem ten model. No, ale niestety przygniotły mnie obowiązki dnia codziennego, do tego pogoda nie pomagała, więc nie miałem czasu i samolot poszedł w lekką odstawkę. Jednak dzięki mini-projektowi coś tchnęło mnie do wzięcia się za niego ponownie, taka mała motywacja;) Co moge napisać? Dużo do przodu się nie posunąłem, ale na tyle czasu ile miałem zrobiłem parę rzeczy. Na początku zrobiłem kokpit, pomalowałem i trochę usprawniłem swoimi skromnymi środkami, aby nie był taki pusty jakim go pozostawił producent. Zrobiłem prymitywną tablicę przyrządów, aby coś ją przynajmniej imitowało zza szybki. Wyciąłem tego drąga, który pierwotnie miał udawać drążek i zamieniłem go na mały drucik, teraz moim zdaniem wygląda o wiele lepiej. Na końcu dorobiłem pasy z taśmy i wszystko polakierowałem matem. Następnie wziąłem się za rakiety. Nie mogłem patrzeć na to coś co zaproponował HobbyBoss i musiałem coś z tym zrobić. Wyciąłem więc w mocowaniach rakiet otwory, aby wyglądało to choc trochę jak prawdziwe mocowania, a nie takie niewiadomo co. Do tego wyszlifowałem na modelu i częściach wszystkie ślady łączenia form, wyciskaczy itd. Więc teraz czas malować drobne elementy, skleić kadłub ze skrzydłami i brać się z robotą dalej. Mam przy tej okazji kilka pytań: 1. We wnęce tylnego koła na łączeniu z kadłubem jest taki dość duży otwór. Niby jest to miejsce na część tylnego koła, aby je przymocować, ale ten element nie jest taki duży i dziura i tak będzie. Więc nie wiem czy całą tą dziurę zaszpachlować, bo i tak w sumie nie jest potrzebna do niczego, czy może to tak ma być? Ma ktoś może jakąs fotkę z walkaround, czy coś jak to wygląda w rzeczywistości? 2. Pociąłem te rakiety jednak miejsce w skrzydłach pozostało (te podłużne). Wiadomo, że takie dziury nie mogą zostać, więc trzeba to zaszpachlować i tu mam prośbe o pomoc. Poradźcie jak to zaszpachlować w ten sposób, aby po wciśnięciu rakiety i zaszpachlowaniu, wyjąć ją tak, żeby razem z nią nie wyszła szpachla? Bo rakiety po zaszpachlowaniu musze wyjąć, aby potem to wszystko do równa wyszlifować. Jak myślicie szpachla będzie na tyle twarda, że nie wypadnie, czy sie nie wykruszy? Może jakoś ją wzmocnić, a może jeszcze jakoś inaczej to roziwązać? Na dole wrzucam fotkę o co mi chodzi. A tak poza tym to nie ma tu zbyt wiele filozofii, niebawem dam znać, bo w końcu ruszyłem z miejsca! PS: Nie jestem już w stanie wyedytowac pierwszego postu, gdzie 3 obrazek jest w jakimś wielkim rozmiarze, jeżeli jakiś mod to czyta i ma możliwość tego dokonać to tutaj link to poprawnej wielkości: http://img405.imageshack.us/img405/2645/img0021pqe.jpg
  19. KilY

    F4U-1 Corsair 1/72 Hobby Boss

    Elegancko! Robię właśnie ten sam model, więc fajnie jest zobaczyć, że finalnie może wyjść z niego taki fajny samolot. Powiedz jak kalki? Dobrze się kładą, bo to mnie najbardziej zastanawia. Szkoda, że panna Daisy na kalce jest taka dziwna w stosunku do oryginału, ale i tak nie wygląda tak źle, powiem nawet, że całkiem sympatycznie się prezentuje:)
  20. KilY

    Podstawowe narzędzia

    Podczas prac kupujemy wiele narzędzi, jednak niektóre możemy zrobić sami. Ja niechcąc wydawać niepotrzebnie pięniędzy postanowiłem wykonać samodzielnie trzy przydatne przedmioty, którymi się pochwalę. Jeżeli ktoś będzie potrzebował coś podobnego może skorzystać, lub ulepszyć, a najważniejsze zaoszczędzić trochę grosza. 1. Potrzebowałem uchwyt/stojak na aerograf. Niestety w sklepach wyglądało to nieciekawie. Nie dość, że w wiekszości były przykręcane to do tego cholernie drogie (ok 50zł w górę). No jeszcze nie oszalałem, żeby wydawać tyle kasy za coś podobnego, więc zrobiłem tak: wziąłem kawałek deski o wym. +/- 10-11 na 7-8cm i grubej na 1cm, a nastepnie wywierciłem w niej 2 otwory. Z jednej strony między otworami zrobiłem coś na kształt kanału łączącego obydwa otwory, aby wcisnąć tam drut i uzyskać gładką powierzchnię. Przez otwory przeciągnąłem kawałek sztywnego drutu, który na końcach wygiąłem na kształt uchwytów. Jeden niżej, drugi trochę wyżej dzięki czemu aerograf jest lekko pochylony ku dołowi. Gdybym robił to drugi raz, wziąłbym sztywniejszy drut, bo użyłem za mało sztywnego i konstrukcja lekko się chwiała. Jednak zaradziłem temu robiąc i przyklejając poprzeczne belki i jest teraz okey. Na końcu okleiłem drut taśmą izolacyjną, aby aerograf sie nie obijał o metal, no i dla walorów estetycznych, na końcu deskę machnąłem czarnym lakierem i skończone. 2. Do malowania przydaje się jakieś osłonięte miejsce, dzięki czemu nie zabrudzimy okolic prac malarskich. Można kupić róznę osłonki, ale one zwykle także sa bardzo dorgie, więc wymyśliłem coś prostego. Nie chciało mi się bawić w żadne listewki, konstrukcje z dyklty, ani nic podobnego, wziąłem więc na warsztat zwykły karton. Wyciąłem go odpowiednio, lekko usztywniłem, aby się nie rozleciał i okleiłem grubym czarnym workiem na śmieci. Na dolnej powierzchni przykleiłem tackę śniadaniową, aby łatwo czyścić ten jakby blat. Worek, aby się mimo wszystko nie podarł okleiłem trochę czarną taśmą izolacyjną, a żeby wszystko się ostatecznie lepiej trzymało na kantach i brzegach okleiłem niebieską tasmą. W ten sposób otrzymałem dobra lekką, osłonkę, którą łatwo schować, czy wynieść do piwnicy, kiedy nie jets potrzebna. Można zrobić rózne rozmiary, w zależności od kartonu, a jakby ktoś się uparł to można nawet wyciąć w górnej części otwór i wstawić mały wentylator. 3. Po malowaniu zwykle zostaje nam w aerografie trochę farby, którą chcemy gdzieś wypsikać, lub go przeczyścic rozpuszczalnikiem. Są do kupienia specjalne pojemniki, ale także strasznie drogie, w okolicach dobrych 50zł. Więc, aby zaoszczędzić wziąłem mały słoik po sosie, po wizycie z prośbą u sąsiedniego szklarza miałem po chwili wywiercony mały otwór w który wcisnąłem uciętą strzykawkę. W nakrętce zrobiłem dziurę, w którą wcisnąłem do góry dnem (które wyciąłem) małe opakowanie po jakichś tabletkach. Potem to skleiłem, do opakowania wsadziłem filtr zrobiony z gęstej gąbki i gazy i gotowe. Wszystko to wygląda tak jak na obrazkach ponizej: Tym sposobem mamy prawie za darmo trzy przydatne rzeczy, które się dobrze sprawdzają co mogę poświadczyć z doświadczenia. Może komuś się przyda, pozdrawiam!
  21. Dzięki Przemek, o tym, żeby tego kikuta naciąć nie pomyślałem, a wydaje się to dobrym pomysłem. Macie rację, będę się musiał zmierzyć w jakimś stopniu z odtwarzaniem lini, od przeznaczenia się nie ucieknie ;-) Tylko jeśli mogę jeszcze zapytać, jakim papierem najlepiej zacząć? I czy drobny papier wodny używa się pod wodą, czy wystarczy zmoczyć obrabianą powierzchnię? Bunny, F4U Academy także posiadam. Postanowiłem jednak, że zacznę od tych teoretycznie mniej wymagających modeli (w praktyce jest chyba jednak inaczej). Wykonanie nie jest najlepsze, pracy przy tym będzie trochę, nie wiem na ile dam radę, ale traktuję to jako bazę do treningu. Jak mówisz mógłbym nic nie robic przy kokpicie, ale właśnie o to chodzi, żeby choc spróbować na tym gdzie i tak będzie słabo widac efekty, żeby póxniej było łatwiej. No przynajmniej ja tak to widzę, pozdrawiam!
  22. Zgadzam się, na pewno byłoby lepiej. Jednak próbowałem i z Tamiyą i z 3M Removable i niestety efekty były słabe. Wszystko przez to, że ramy są bardzo płytkie, wręcz delikatne, a z jednej strony zupełnie ledwo widoczne. Stąd małe kawałki, niestety. Bardziej się martwię o ten ślad po formie i jak się zabrać do szlifowania, żeby nie wyszlifowac lini podziału i nitów. Mam różne papiery ścierne, ale nie wiem jak się do tego zabrać, żeby nie zniszczyć modelu.
  23. Po dość długiej nieobecności spowodowanej brakiem czasu, w końcu wziąłem się za model najładniejszego myśliwca II WŚ, czyli Corsaira. Niestety od bardzo dawna nie budowałem żadnego modelu, więc wasza pomoc bedzie bardzo wskazana. Materiał wyjściowy jaki jest, taki jest, trudno, to prosty model Hobby Bossa. Niby mam w szafie lepsze modele, ale postanowiłem zacząć od takiego cuda. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na początku okleiłem owiewkę taśmą, choć jeszcze będę to poprawiał, bo jest nierówno, a teraz chcę się zabrac za kadłub. Zacząłem od kokpitu, strasznie ubogiego, nie da się ukryć. Szybko (trochę za szybko) odciąłem obcęgami wolant, który sterczał prosty i gruby jak maczuga, a nie wolant z Corsaira. Chcę zrobić z drutu charakterystycznie wygięty, jednak tu napotkałem problem, którego nie przewidziałem. Jak widać na zdjęciu obcęgi nie dosięgły do samej podłogi, bo pomiędzy fotelem, a przednia ścianą jest za mało miejsca. Tu pytanie: Jak byście radzili najłatwiej usunąć tą pozostałość? Chcę to potem wyszlifować do równa, wywiercić otwór i wkleić drucik. Niestety między fotelem, a ścianką jest zaledwie 3mm szerokości, więc dużego pola manewru nie ma. No i jeszcze jedno pytanie w jaki sposób najlepiej wyszlifować ten podłuzny ślad łączenia form wzdłuz kadłuba, tak aby nie zeszlifować razem z nim lini podziału przez które przebiega? Domyślam się, że ostrożnie, ale może macie jakieś rady co do samej techniki? Zdjęcia:
  24. Nie no, CA to raczej nie. Spróbuję czegoś z tej reszty, bo nawet coś z tego powinienem mieć w piwnicy. Dziękuję A to jeszcze takie mam pytanie, czym ogólnodostępnym, czymś co można dostać w Castoramie, sklepie dla plastyków, itp. odtwarzać linie podziału? Chodzi o takie małe delikatne linie w 72? Co najlepiej się do tego nadaje? Będę wdzięczny za odpowiedź.
  25. A może ktoś polecić jakim popularnym, nie specjalistycznym klejem najlepiej połączyć plastik ze szkłem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.