Tym razem chciałbym zaprezentować model Tygrysa.
Składałem go po roku przerwy od modelarstwa, na "głodzie" łącznie w tydzień, więc wyszło jak wyszło.
Z góry przepraszam za wszelkie błędy merytoryczne, bo przyznam szczerze model trafił w moje ręce przypadkiem, a chciałem po prostu złożyć coś na rozgrzewkę, by sobie poprzypominać co i jak, a wielkim fanem tygrysów nigdy nie byłem .
Wykonanie "prosto z pudła".
Malowanie standardowo Gunze, olejne Abteilunga. Efekty i pigmenty Miga oraz AK.
Wstępnie chciałem wykonać pojazd z s.Pz.Abt. 510, ale dysza w mojej Piwacie umarła i niestety nie pozwoliła mi wykonać precyzyjnie kamuflażu więc pozostał SF.
Przepraszam też za jakość zdjęć, ale przez tą dyszę, całe fundusze na zestaw bezcieniowy zostały odłożone na nowe aero.
Na zakończenie dodam, że jest to mój pierwszy w życiu pojazd w tej ciekawej skali, choć nie ukrywam, że w przyszłości głównie w niej chciałbym składać. ;)