Dzięki wszystkim za odzew. Dziś korzystając z chwili wolnego podciągnąłem temat do końca, a przynajmniej mam taką nadzieję. Nie wszystko wyszło mi tak jak bym chciał, ale cóż - umiejętności są jakie są.
Najwięcej działo się z tyłu. Dorobiłem metalowe obejmy tłumika, na mniejszym tłumiku fakturę rdzy. Robiłem ją nową dla mnie techniką - na Nitro. Ciekawie się to robi, ale trzeba uważać bo jak za dużo się dziabie pędzlem, to zaczynają się ciągnąć nici. Zrobiłem także osłonkę wyjścia rury wydechowej do tegoż tłumika (dziwne że Tamiya tego nie zrobiła, bo to stosunkowo łatwa część do odtworzenia a mnie wyszła tak sobie). Dołożyłem też drugie koło zapasowe... bo miałem. Najmniej zadowolony jestem z wyrzutnika granatów dymnych. Same granaty gdzieś mi upadły i znalazły się dopiero gdy zostały nadepnięte. Niestety zostały uszkodzone, ale nie miałem już siły ich kolejny raz męczyć. Ponadto chyba schrzaniłem ich kąt nachylenia, a i w ogóle strasznie gruby ten plastik. Ale skoro to model relaksacyjny to moje Tai-Chi pomoglo mi zapomnieć o tym małym niedociągnięciu.
Teraz mam kilkanaście figurek do malowania, więc model sobie poczeka i możecie spokojnie się wypowiedzieć jak wam się to widzi.