Rafał B
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 515 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Rafał B
-
Klimatyczne, podoba się
-
...a już się zastanawiałem, czy numer jakiś będzie.
-
...aleeże ossso chozzzi?
-
Owszem Pawle, są ICM-u...tak jak i pakowany przez Revella np T-34/85, czy SdKfz 251.
-
W rzeczy samej i w związku z tym, układ kół wynika z przesunięcia środka ciężkości do przodu.
-
Oryginał ze zdjęcia osłony lamp miał raczej w kolorze bazowym, co widać choćby po pokrywie na lewej lampie (prawej patrząc od przodu). Dlatego wspomniałem o przełamaniu monotonni To raczej złudzenie, bo ani chybi jest w tym samym kolorze, co reszta pojazdu.
-
Nie myślałeś przypadkiem rozjaśnić trochę od góry lufy z przedmuchiwaczem , i miejscowo trochę błotników? Nie wiem też, choć pewnie Miniart podaje tam kolor bazowy, czy obudowy lamp, w których są ich klosze nie powinny być czarne, klakson też. https://www.recomonkey.com/Land-Platforms/Artillery/Self-Propelled/SU-122-54/Walkaround/ Ja wiem, że powyższy egzemplarz, jest muzealnym, ale jako ciekawostkę można by tak pomalować, co by przełamać tę wszechobecną zieleń
-
No i tyle zachodu, żeby zaprezentować kilka sklejonych ze sobą płytek hipsu z dwoma otworami
-
No coś w tym stylu bo jeśli chodzi o kolor pojazdów z okresu zimnej wojny, to ciężko jest o jakiś konkretny. Nawiasem, powyższe zdjęcie i nie tylko to, jest powszechnie znane i dość dobrze pokazuje, jak można pobawić się z malowaniem i dlatego też ja, nigdy sztywno nie trzymałem się konkretnych wytycznych, bo j/w Inna sprawa, że kolorów właściwych na tym zdjęciu, stosowanych przez ruskich w różnym czasie i przez różne zakłady produkcyjne, tak naprawdę podobno jest bodajże 3-4. Reszta odcieni, to kwestia okresu w jakim były te pojazdy eksploatowane i w jakim regionie, co miało wpływ na jego płowienie i zużycie. Tak, czy inaczej Kamil dobrze Ci sugeruje, wybierz sobie jakiś odcień i maluj
-
No i słusznie, bo jest zbyt soczysty. Prędzej już któryś z tych dwóch pierwszych.
-
Obicia jak najbardziej tak, choć też raczej nieprzesadne, natomiast z rdzą bym nie wchodził, bo aż tak ich nie zapuszczali. W wolnych chwilach żołnierz, co by się nie nudził, konserwował sprzęt wykonując także stosowne podmalówki. Porozjaśniać minimalnie wystające detale, zapuścić łosza i będzie ładnie.
-
...i ja też trzymam się tej zasady, stąd moja powyższa propozycja, z którą można się ładnie pobawić Pozostałe kolory wydają mi się imo zbyt ciemne, no ale co kto lubi.
-
Polecałbym raczej ten kolor, bo mimo wszystko chyba bliższy odcieniowi. https://agtom.eu/mrcolor-gunze-c/355159-mrcolor-c-512-russian-green-4bo-1947.html ...i pobawił bym się z nim z modulacją, bo płaszczyzny Su bardzo ładnie się do tego nadają, więc ostateczny efekt może wyjść bardzo ciekawie.
-
Daniel, moje zdanie już znasz. Można co prawda było jeszcze łączenia płyt delikatnie jakimś piaseczkiem podsypać, czy choćby pigmentem ale wiem też, że odpuściłeś to celowo. Ogólnie jednak
-
Żaluzje lepiej pomalować przed wklejeniem siatki, bo skoro widać je w świetle i teraz, to i później, nawet gdy siatka będzie pomalowana, raczej też będą przebijać jaśniejszym kolorem plastiku. ...no chyba, że oczka siatek farbą zalejesz, to problem z głowy Można by to jeszcze minimalnie poprawić, choć ogólnie już teraz dobrze to wygląda, a przynajmniej lepiej od tego, co Miniart oferuje. Możesz spróbować zwilżyć tym nitro i szorstkim pędzlem delikatnie wytapować całą tę powierzchnię, a jak przeschnie lekko przeszlifować. Na zdjęciach oryginału widać, że powierzchnia odlewu nie jest tak jednorodna, jak teraz u Ciebie po tym frezie. ...decyzja jednak należy do Ciebie
-
Prace wykonane od podstaw, w dodatku z taką precyzją, to najwyższy poziom modelarstwa. Ponadto rewelacyjne malowanie, oraz zdjęcia, a to już majstersztyk
-
No tak, tego sam się domyśliłem, tylko logicznym dla wygody kierowcy, byłoby umieścić je oba na tej samej wysokości. Uznano widać, że jak się kierowca trochę do prawego pogimnastykuje, to mu nie zaszkodzi
-
Fakt, masz rację, że poniżej na pancerzu są drugie takie same, zapomniałem o nich W kwestii różnic długości skrajników/obrysówek, Twoja wersja, to LATE i ten lewy dłuższy, jest późniejszą modyfikacją, zresztą rzadko występującą. Na zdjęciach z epoki widać, że oba lewy/prawy występują najczęściej w tej samej długości, czasem nawet nie ma ich wcale. Sugerować to może, że faktycznie chcieli tym samym poprawić kierowcy jego widoczność. Dziwne jednak, że tylko ten jeden lewy.
-
To są nie tyleż skrajniki, co światła (koloru mlecznego białego) do jazdy nocnej w szyku, widać nawet przewody biegnące do nich po błotniku. Światła te poosiadał tak z przodu, jak i z tyłu. Ja 10 lat temu w swoim popełniłem właśnie ten błąd (nie jeden zresztą ) montując mu skrajniki, gdyż z braku dostępnych dobrych zdjęć i błędnej interpretacji przyjąłem, że ani chybi są to właśnie skrajniki Tradycyjnie już, lepsze zdjęcia znalazły się oczywiście jakiś czas później, gdy model nie tylko zaliczył kilka wystaw, ale i poszedł był do ludzi Do rzeczy jednak, poniżej widać o co kaman: https://miniart-models.com/product/37035-su-122-54-early-type/ Skrajniki na wiele by mu się tu nie zdały, bo kierowca mechanik ze swej pozycji i tak ich za bardzo nie widział, więc jak już gdzieś wjechał, to wjechał ...więc w przypadku ciasnych manewrów i tak zdany był na pomoc kogoś z zewnątrz. Skrzynie boczne i zbiorniki kleił bym od razu, spokojnie da się to później wszystko ładnie pomalować, tak więc działaj
-
Dokładnie tak, jak pisze kolega Bzdura. Wokół krawędzi kołnierza jarzma, były umiejscowione drobne zaczepy do których mocowano pokrowiec. Na wielu archiwalnych zdjęciach widać jednak, że rzadko występuje, głównie z Czech, więc osobiście nie dorabiał bym go, bo zasłoni bardzo ładne detale jarzma i kołnierza. Zrobisz jednak, jak uważasz Widać je na zdjęciach poniżej. http://forums.airbase.ru/2012/01/t85173--su-122-54.html Z fakturą pancerza można spróbować się pobawić, nadać jej tej chropowatości. Metod jest kilka, choć osobiście najczęściej stosuję nakładanie cienkiego kleju tamki (zmiękczenie powierzchni) następnie tapowania szorstkim pędzlem i szlifowania drobnym papierem ściernym. Spawy faktycznie też miejscami bym poprawił, bo jedne wyglądają dobrze, inne zaś niespecjalnie.
-
Był kiedyś dostępny na ruskich stronach dość fajny walkaround ale teraz coś go namierzyć nie mogę, więc tymczasem tu sobie luknij, dobrze widać co nieco. Reszta jest tutaj https://www.recomonkey.com/Land-Platforms/Artillery/Self-Propelled/SU-122-54 ...oraz tutaj http://forums.airbase.ru/2012/01/t85173--su-122-54.html
-
Prototyp ASU-85 powstał w 1956 roku, a w 1958 zaczął wchodzić na stan rosyjskich jednostek powietrznodesantowych. Te i inne "herezje" wynalazłem i wyczytałem na rosyjskojęzycznych stronach, gdy ponad 10 lat temu szukałem informacji, by zbudować swoją sukę niemal od podstaw. To był czas, gdy informacji na temat powyższej Su było jak na lekarstwo, a HB, czy zwłaszcza Miniart nawet nie myślał o tym, by wypuścić jakąkolwiek swoją wersję Su-122-54 . Sorry za offtop Vieh_san
-
Tak jak na powyższym, to on mógł wyglądać tylko po kilku latach stania na poligonie, gdzie parę z tych konstrukcji skończyło jako tarcze strzelnicze. Zdjęcie powyżej przedstawia w zasadzie wersję prototypową, co widać choćby po braku przedmuchiwacza na armacie, dodatkowej górnej osłonie jarzma armaty, oraz kwadratowych osłonach reflektorów. Parę innych charakterystycznych różnic też by się jeszcze znalazło. Zdjęć tego pojazdu w necie troszkę już można znaleźć, nie to co jeszcze 10 lat temu wystarczy tylko wpisać Су-122-54 Уралмаш. Ciebie jednak jak sam piszesz, interesuje wersja "praska", więc to już raczej ostatnia seria produkcyjna. Konstrukcję Su-122-54 tak na prawdę, zaprojektowano z myślą o wojskach powietrzno desantowych ale nim ją dopracowano, na horyzoncie pojawił się inny, lepszy i ciekawszy zawodnik. Pojazdem tym okazał się być ASU-85, który pod wieloma względami przewyższała konstrukcję w/w Su. Ponadto ASU-85, był o ponad połowę lżejszy od Su-122-54, co dawało możliwość bezpieczniejszego desantowania pojazdu z powietrza. Dlatego też produkcja Su-122-54, która ostatecznie nie sprostała oczekiwaniom i wymaganiom, skończyła się na około 85 pojazdach, a i te z czasem wycofano ze służby. Konstrukcja jednak była na tyle dobra i sprawdzona, że postanowioną ją wykorzystać do innych zadań, między innymi jako ciągniki ewakuacyjne.
-
Pośpiech G, pośpiech, dlatego tym bardziej się zdziwiłem, że to zostawiłeś...no ale skoro już poprawione, to wierzę Ci na słowo
