Gąsienice ogólnie trza było mu delikatnie kurzem miejskim potraktować i wtedy lepiej byłoby widać przetarcia do metalu samych grzebieni.
Jak się przyjrzysz archiwalnemu zdjęciu z Pragi, które powyżej zapodałeś, to na prawej gąsienicy (patrząc od przodu), która kryje się trochę w cieniu błotnika, te przetarcia do metalu ładnie widać. Można by też z tym kurzem wejść wewnątrz gąsienic, bo teraz wyglądają na niemal czyściutkie i tylko po krawędzi widać jakiś brudek. Następnie zaznaczyć ołówkiem pomiędzy zębami ślad po przejściu kół z gumowym bandażem, co ładnie by się odcięło i nadało realizmu pracujących w terenie gąsienic. Więcej delikatnego kurzu także na błotnikach, co widać nawet na zdjęciu i ogólnie płaskich powierzchniach. Łosza można by też zapodać linom holowniczym, co by je uplastycznić, bo też na świeżynki wyglądają, no i powinny mieć ślad białej farby w miejscu malowania bocznego pasa w pionie. Na zdjęciu widać, że chłopaki polecieli białą farbą po całości łącznie z liną, bo tak jak widać to po zapasie ogniw z przodu, tak nie sądzę, by do tej czynności chciało im się też i liny ściągać
No i niestety przez siatkę widać niemalowane żaluzje nad silnikiem, ale to już szczegół
Ogólnie jednak jak na pierwszy pancerny model, wyszło całkiem nieźle i jeśli zdecydujesz się na następny, to z pewnością wyjdzie dużo lepiej, bo już wiesz co i jak