Skocz do zawartości

kopernik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 874
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kopernik

  1. An-2 w barwach Luftwaffe to w zasadzie norma Japońca zagrać to jest coś ! Z filmu " Jednostka 731 - Laboratorium diabła" (1992)
  2. Chyba masz rację
  3. No, faktycznie, nie popsułeś ... Ts-8 jako myśliwiec.
  4. Już gdzieś to wklejałem. Beriev w angielskich barwach w filmie " Drugi front".
  5. Nie zapominajcie o Kampfgeschwader Lützow 1941. Avia z KP była na topie !
  6. O ! Nawet Japońca wtrynili ! Poczekam na zestaw z szachownicami. Jak wszyscy to babcia też
  7. kopernik

    Yak 1b Arma Hobby 1/72

    Raczej nie oceniam modeli, bo większość prezentowanych jest znacznie lepsza od moich ... Tu mam tylko uwagę odnośnie kalkomanii. Sto lat temu, w modelarni instruktor powtarzał jak mantrę " na ruchomych elementach przecinaj, będzie bardziej realistycznie". Modelik bardzo fajnie wyszedł. Szkłem się nie przejmuj, w realu wcale nie było takie przejrzyste.
  8. Wracając do modeli, pamiętacie to ? Co prawda, to już po PRL, ale można się było przy tym rozgrzać do czerwoności.
  9. Dzięki książce "W pogoni za Luftwaffe" Arcta poznałem Eugeniusza Horbaczewskiego. Osobowość jaką wykreował Arct zapadła w pamięci do dziś. Wcześniej nawet o nim nie słyszałem. Zresztą, jako 10-12 latek nie miałem zbyt wielu możliwości. Dzięki takim książką zostałem wierny lotnictwu i jego Bohaterom ( tylko tym dobrym, stojącym po właściwej stronie ). Niestety, czym skorupka za młodu ... Dlatego lubię te stare książki ( włącznie z tygrysami ), oglądam też stare rodzinne zdjęcia, Gwiezdne Wojny, Klosa i pancernych. Może Merlin 70 szydzić sobie ze mnie, że nie wyszedłem z tamtych lat, a ja się cieszę, że mam choć to z tych lat. A, i uwielbiam sklejać stare niedoskonałe ( wręcz beznadziejne ) modele. Taki ze mnie sentymentalny stary dziad.
  10. Jeszcze pościk o literaturze lotniczej czasów minionych. "Kosynierzy Warszawscy", wydana w Londynie ( obecnie jest już naście wydań krajowych ) wydawała się dziełem kompetentnym. Oto co sam autor mówił( pisał ) w 1976r o swoim dziele. Wypowiedz autora zaczerpnąłem od p. Roberta Czapajewa bez jego wiedzy.
  11. O ! zaskoczyłeś mnie ! Teraz to już nie wiem czy to faktycznie czytadło, czy kamienie milowe na które powołują się w bibliografii ( w/g Ciebie ) "... niektóre późniejsze opracowania... ". Warto było czytać czy nie ???
  12. Nigdzie nie napisałem, że książki Króla to literatura faktu ! Ale jako pilot walczący w IIwś przynajmniej wiedział o czym pisze. Jego książki, podobnie jak Arcta znikały z półek księgarskich, co nie znaczy, że są to książki historyczne. To są zbeletryzowane wspomnienia i nie można ich traktować jak np książek Pawlaka, które aspirowały znacznie wyżej. Książki - wspomnienia Skalskiego, Arcta, Króla Wyszkowskiego, Rolskiego, Urbanowicza, Meissnera nie są i nawet nie aspirują do działu książek wiernie oddających historię. Jeśli ktoś traktował je jako wierny przekaz historyczny to musiał mieć w chwili czytania 8-13 lat. Z tego się wyrasta, ale nie zmienia to faktu, że są to fajne książki.
  13. Pisaliśmy sobie o tygryskach. Jak chcesz to wprowadzaj materiał do dyskusji, ale nie łącz ich. To zupełnie inny poziom.
  14. Żółty Tygrys to nie seria historyczna, a BELETRYSTYKA osadzona w określonych realiach i czasach. Po prostu czytadło, a nie żródło wiedzy. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to trudno.
  15. Ale co nie wytrzymuje próby czasu ? Beletrystyka ? Śmieszne ...
  16. Dokładnie tak jak obecnie. Jak coś trąci ruskiem to "be". I tych ruskich to raczej się nie czytało ... Przynajmniej ja nie czytałem. Zachodnie tomiki znikały z kiosków, nawet trafiały do drugiego obiegu. Kioski zalegały te ruskie. Modeli samolotów ruskich też raczej się nie sklejało, a jak już to kombinowałem jak tu zrobić go bez gwiazd. Wbrew pozorom nie byliśmy jako dzieci ( może nie wszyscy) tak głupi, jak niektórzy sądzą.
  17. Szanowny Panie ! Żółty Tygrys to nie była seria książek historycznych a beletrystyka . Wśród autorów trafiali się min Arct i Król. W lotniczych tomikach zawarte były świetne opisy walk i akcji lotniczych na różnych frontach II wś. Bez zadęcia historycznego, podawania nr seryjnych maszyn, ilości wystrzelonej amunicji i wszystkich tych rzeczy które raczej nie interesują nastolatka i przeciętnego entuzjasty lotnictwa. Oczywiście, trafiały się propagandowe tomiki, ale na pewno nie w większości. Przykładowe tomiki, i gdzie tu propaganda ?
  18. O ile się orientuję, Arma nie weszła jeszcze w inne skale ...
  19. Nie jestem pewien czy to nie rozdrabnianie się i tracenie potencjału. Nie lepiej skierować siły i środki na nowy projekt ? A mnogość malowań zostawić producentom kalkomanii ? W modelach wycofywanych jest już wszystko opracowane , tylko produkować i sprzedawać. Nie wiem, czy nowe malowania napędzają sprzedaż , ale ile można mieć w kolekcji Ki-84 ? A jeśli chodzi o przerwy produkcyjne, myślę, że firmy stosują je dla opróżnienia magazynów. Podejrzewam, że miesięcznie są w stanie wyprodukować tysiące zestawów. Wąskim gardłem jest zapewne składanie pudełek, pakowanie do nich zestawów i magazynowanie. A może chodzi o prawa autorskie do art boxu i opracowanych malowań ??? Tyle moich przemyśleń. A wszystko dlatego, że nie mogę kupić Jaka którego chciałem, bo już go nie robią ...
  20. A ja się zastanawiam o co chodzi z tą polityką braku wznowień ? To kolejny model z taką zapowiedzią .
  21. Pamiętam podobne dysputy toczone pod trzepakiem. Do dziś nie wiem, czy sam Superman dałaby radę Godzilli ? Uroki PRL. A tygryski były na swój sposób urocze.
  22. To "nasz" ? Bez szachownic będą ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.