Skocz do zawartości

neptun1939

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez neptun1939

  1. Maskowanie jeszcze można poprawić Do malowania jeszcze troszkę czasu zejdzie. Dzięki za zwrócenie na to uwagi - prześledzę jeszcze raz spasowanie maskowania i poprawię błędy.
  2. Części były obrabiane przed przyklejeniem. Fakt patrząc na te dwa powyższe zdjęcia dopiero teraz widzę, że część z jednej strony troszkę odstaje - ok. 0,08-0,1 mm ( w sumie to już nawet zabyłem że to było osobno montowane ). Jednak głównym problemem była grubość elementów: kadłub, w dolnej części jest grubszy o ok. 1mm w stosunku do steru. Co ciekawsze: ster odstaje bardziej w miejscu, gdzie części są spasowane na igłę...
  3. Prace ze złośnicami są coraz bliższe fazie końcowej. Mk. XVI: - trwają walki z połączeniem kadłub-skrzydła - prawie wyprowadzone połączenie kadłub-ster kierunku - dodane nitowanie na statecznikach poziomych i wyryte brakujące klapki (pierwszy mój kontakt z szablonami edka). - oszklenie wklejone i zamaskowane. Środkowa część lekko chwycona w jednym punkcie. Tutaj niestety jest problem: o ile oszklenie jest bardzo cieniutkie i super przejrzyste o tyle spasowanie pozostawia wiele do życzenia... W szczególności tragiczne jest spasowanie tylna część- kadłub część jest szersza od kadłuba. W konfiguracji końcowej będzie to przysłonięte środkową częścią oszklenia. - działka... Instrukcja jest mocno pozajączkowana: każą wkleić działka w otwory bliżej kadłuba, ale na schematach malowania działka są w otworach zewnętrzynch( zamienione miejscem z fotokaemami/zaślepkami). Nie wiem, czy nie powinny być użyte krótsze działka ( części pod spodem ). W chwili obecnej są wklejone te, które nakazywała instrukcja, jednak wydaje mi się, że są one zdecydowanie za długie.... ---------------------------------------- Mk. IXe - wprowadzam delikatne poprawki szpachlowania. - trwają walki z chłodnicami - nie są za dobrze spasowane ze skrzydłami. Obecnie zaszpachlowane zmywalną szpachelką Wamodu, czekają na obróbkę. - działka i fotokaemy wklejone. Osłony aparatów czekają na obróbkę ( usunięcie połączenia z ramką - części są zbyt małe by je chwycić i obrobić przed przyklejeniem, przynajmniej mi się nie udało. - troszkę martwią mnie lotki: wydaje mi się że nie są za dobrze dopasowane do modelu. O ile dół pasuje niemalże idealnie, o tyle z góry jest dość duża dziura - przy wychyleniu lotki w dół. Muszę to jeszcze zweryfikować ze zdjęciami. Lotki zo zdjęcia zostały tylko włożone w otwory - nie są przyklejone. Ps. Te białe zacieki to pozostałości po szlifowaniu papierem wodnym.
  4. Panowie dzięki za rady związane z podkładem - wykorzystam i przetestuję w praktyce już niedługo. Tymczasem... Trwają walki z J-6: -> poprawione przejście stateczniki poziome-kadłub (poniżej szablon wycięty z planów): -> oglądając model pod różnymi kątami okazało się, że pomiędzy skrzydłami a kadłubem jest mała dolinka widoczna pod kątem pod światło. Została już zaszpachlowana - czeka na szlifowanie. -> kilka miejsc do poprawki zaznaczonych czerwonym foliopisem ( zatarte linie, dziurki w szpachli itp.) Większość została wczoraj w nocy pokryta szpachlą i czeka na szlif. W kolejce do obróbki i wyprowadzenia są też osłony działek. Dziś postaram się zacząć robić golenie podwozia - w chwili obecnej gromadzę materiały (zdjęcia plany itp.) co i jak. Aha! Obecny podkład zmyję po zakończeniu obróbki ( i tak znaczna część już została usunięta podczas obróbki) i położę raz jeszcze.
  5. Ładnie zmalowany. Nie wiem czy to wina zdjęć, czy weatheringu, ale w porównaniu do poprzedniego Twego postu kotecek strasznie ściemniał. Ps. Mam delikatne wrażenie, że kalki z numerami się lekko błyszczą lub srebrzą.
  6. Słowo się rzekło. Rura w podkładzie. No nie jest dobrze... Nie wiem czemu, czy za słabo dociskam radełko, czy podczas zmywania farby nity się zalały czy ki czort, ale nitowanie jest widoczne tylko pod światło. Ktoś może coś poradzić? Czy one po prostu "wyjdą" dopiero po washu? Kilka linii do poprawy ( wygładzić, przeryć zatarte części itp.), kilka innych miejsc też do lekkiej poprawki. Jutro postaram się jeszcze zrobić test na jakimś złomie z nitami w podobny sposób jak tutaj je wykonałem i zobaczę czy po "łosiu" będą widoczne, czy czeka mnie ponowne nitowanie... Ps. Podkładu od AK też się dopiero uczę. Pierwsze wrażenie: jest bardzo dobry, tylko za słabo go rozmieszałem. Jedno zbliżenie:
  7. Zestaw farb do sowieckich lataczy: https://www.martola.com.pl/pl2681/produkty78594/soviet_colors_cold_war_silver_darts_1950_1980_mode I dla przeciwwagi amerykańce: https://www.martola.com.pl/pl2681/produkty90142/aircraft_perfect_metal_set_2 Jak poszukasz na Martoli to są też kamuflażowe dla sowietów z okresu zimnej wojny ( chyba też Vallejo).
  8. Podglądam od dłuższego czasu Twoje warsztaty. Super robota. Pytanie odnośnie kolorku na Pz.I czy oby czasem nie za jasny? Szkopski panzergrau był bardzo ciemną barwą, a ten Twój wygląda bardziej jak biały niż szary. Ale to tylko moje odczucie. Ps. Co do publikacji: boforsa mam na sprzedaż. Jak jesteś zainteresowany napisz PW. Zobaczę też czy nie mam tego fiata zduplikowanego.
  9. -> Staryfajter kolor kokpitu jest błędny to wiem. Nie miałem tej niebieskiej farby do rosyjskich kokpitów, więc z tych co miałem dobrałem najbliższą. Początkowo była to emalia MM, ale podczas malowania stało się z nią coś złego - dobrałem chyba zły rozpuszczalnik, lub pomieszałem dwa ( w słoiczku od farby i ten dolany do Aero) i pokryć, pokryła, ale stała się piaskiem i w ogóle nie trzymała powierzchni ( jakby ktoś suchymi pastelami pomalował plastik). Starłem więc to i zastąpiłem Pastel Blue od Vallejo. Na przyszłe projekty rosyjskich "latających strzał" zakupię stosowne barwy do kokpitu i dedykowany do nich zestaw farb aluminiowych z Vallejo. Teraz zamówiłem tylko podstawowy aluminiowy kolorek z Vallejo. Tymczasem walka trwa. Poskładałem w całość co się dało ( oprócz kół i osłon od nich i drobnych, delikatnych detali). Próba zrobienia kół od 0 się nie powiodła, więc wykorzystam zestaw kół od MiGa-21 co mi zalega w złomie ( porównując ze zdjęciami kół od 19, niewiele się różnią). -> Owiewka zamontowana. Do kokpitu doszedł zestawowy celownik i "bąbelek" na tablicę. Konieczne było podklejenie kadłuba płytką 0,2 mm w tylnej części, by uszczelnić kokpit. Obecnie po szpachlowaniu zgrubnym. Teraz czeka mnie szpachlowanie wykończeniowe. Owiewka jest upaćkana palcami. Przed montażem usunąłem przesunięcie formy w środku i wypolerowałem ją od środka i jest w miarę przejrzysta. -> nowe działka z igieł zamontowane. Czekam na dostawę profili okrągłych, z których postaram się dorobić im hamulce odrzutowe na końcach. -> czasem rzut oka osoby postronnej bywa pomocny. Brat zauważył błąd kształtu na połączeniu osłony dysz - stateczniki poziome. Głównie chodzi o dwa różne zaokrąglenia. Obecnie toczę walkę by to wyprowadzić (chociaż optycznie to wyprowadzić) . Stateczniki są w jednej linii, ale producent coś schrzanił z częścią osłon dysz - jest przesunięta i ma dwa różne zaokrądlenia na dyszach i to generuje ten błąd. Dodatkowo odchudziłem troszkę krawędzie tej osłony, by nie były tak pancerne, a przede wszystkim by były bardziej symetryczne. Teraz muszę zestawić z planami, które połączenie jest bliższe prawidłowemu: zaokrąglone, czy to ostrzejsze po prawej. -> Od spodu dodałem brakujące wloty i wymieniłem dwa odlane z kadłubem na doklejane. Zgodnie z przewidywaniami producent dał za dużo tych części. W okolicach środy-czwartku po poprawkach powinienem pokryć go podkładem. ------------------------------ UWAGA!!! SPOJLER! Wraz z profilami, farbami itp. zakupiłem kolejne dwa Mastery do ćwiczeń: FW-190 A-5 ( głównie pod trening malunku ) i F-84G. Niestety nitownic i szablonów nie było na stanie. Będą zamówione za jakiś czas.
  10. O kolejny Rolnik . Będę podglądał z zaciekawieniem. Na "pocieszenie" : czeka Cię droga przez mękę - duuużo elementów nie pasuje do siebie i trzeba nieźle kombinować by to sensownie złożyć i dużo nadrzucać szpachlą. Co nieco możesz podpatrzeć w moim warsztacie modelu z tych form. -> Zacząłeś ciąć wlot powietrza, zwróć uwagę, że w modelu ma on dwa różne kąty spływu - po złożeniu połówek kadłuba i dopasowaniu wlotu widać to bardzo dobrze. -> Skoro już tniesz, rozważ wycięcie i dorobienie wnęki na przednie koło - zestawowe jest mega płytkie i po złożeniu połówek jest również krzywe ( uskok). -> Same osłony dysz silników również nie pasują dobrze do modelu - jest między tą częścią (7) a kadłubem dość duży uskok, który trzeba nadkładać, plus płetwa od spodu się nie schodzi - jest przesunięta względem ( kadłub- osłony dysz) siebie o jakieś pół mm. Sama część nr. 7 ma na sobie 3 dość duże leje krasowe (przynajmniej w mastercrafcie występowały) -> Zwróć uwagę na dwa elementy bryły kadłuba: 1) "trójkąt" przed owiewką jest za duży i za wysoki ( całkowicie niepoprawny kształt) . 2) przejście owieki w płetwę (tuż za oszkleniem) na boku ma dość duże jamki skurczowe ( ja zauważyłem to dopiero po złożeniu połówek kadłuba i troszkę ciężko się to obrabiało) -> mam takie wrażenie, że skrzydła w tym modelu nie są na jednej wysokości: jest różnica 1-1,5 mm jeśli chodzi o płaszczyznę montażu ( Źle wyprofilowane połówki kadłuba/wysokość wypustów pod skrzydła) -> przejście skrzydło-kadłub ma niepoprawny kształt - należy tylną część tej łezki dość mocno spiłować. -> połączenie części skrzydło- kadłub: Wielki Kanion. Trzeba nadstawiać górną część skrzydła płytkami ( podpatrz u mnie na warsztacie) -> połówki kadłuba po sklejeniu ze sobą w górnej części mają niewielki uskok, rzędu 0,5mm - jest to problematyczne przy montażu statecznika pionowego - lewituje na jednej połówce kadłuba ( źle wyprofilowana forma: na lewej połówce kadłuba jest zrobiona "skocznia" na krawędzi górnej) -> sam statecznik pionowy również kształtem dopasowania do kadłuba nie jest idealny - jest spora szpara pomiędzy nim a kadłubem. -> stateczniki poziome.... ich montaż do kadłuba to wyższa szkoła akrobacji nie wiem jakie piguły łykał projektant form, ale odlot miał nieziemski, bo za nic w świecie to wyprofilowanie części dolegającej do kadłuba nie pasuje do niego - jest duża dziura i stateczniki z kadłubem tworzą literę V ( uciekają do góry ) -> oszklenie i dopasowanie go do modelu: jest duża dziura pomiędzy owiewką a kadłubem, plus całość jest przestawiona. Nie wiem jak będziesz miał z Vacu , ale zestawowe jest tragicznie dopasowane do kształtu kadłuba - w szczególności pusty prostokąt z kokpitem. -> działka w skrzydle. Pomijając to, że producent dał haubice, to owiewki od nich są jajkami. Rozważ wycięcie ich i dorobienie od podstaw przed przyklejeniem skrzydeł do kadłuba -> połówki skrzydeł są przesunięte względem siebie o jakieś 0,75 -1 mm. -> osłony i kształt wnęk podwozia tylnego są fikcją producenta luźno opartą na oryginale. -> wyrzutnie NPR mają zły kształt i są pokrzywione - przesunięcie formy na nich rzędu 1 mm. -> golenie podwozia wyglądają tragicznie. Nie ma sensu walczyć z nimi i próbować coś z tego wyciągnąć. Taniej, szybciej i łatwiej jest zrobienie ich od podstaw. -> wszystkie małe wloty na kadłubie ( części nr. 18, 19, 20 i podobne im kształtem) mają zły profil. Należy je spiłować opadająco po górze w kierunku tylnej części To tyle na szybko z tego co kojarzyłem z problemów z tym modelem. Jeśli coś sobie jeszcze przypomnę to dam znać i służę pomocą, poradami Powodzenia w budowie !
  11. Podglądam od samego początku i kibicuję. Malowanie z dzikiem bardzo fajne, wg. mnie lepsze od tego z Małym Księciem. Krzywe połówki kadłuba to chyba znak firmowy Mastercraftu (Wszystkie Bf 109 od nich mają ten defekt...) ale bardzo dobrze udało Ci się to wyprowadzić na prostą.
  12. Ogólnie jeśli chodzi o brytoli to kiedyś bazowałem na Pactrze, ale teraz przerzuciłem się na dedykowany zestaw od AK Air Series nr. katalogowy AK 2080. Wątpię by FAA miało inną paletę farb niż RAF (tym bardziej że do 1939 podlegało pod RAF ), jeśli pod uwagę weźmiemy ogólne braki wszystkiego w GB w czasie II wojny. Jeśli Ci to pomoże w znalezieniu zamienników z Gunze to nr. Ak są następujące: AK 2011, AK 2013, AK 2014, AK 2015.
  13. Dzięki za odpowiedź odnośnie farb. Faktycznie są pomieszane na tej stronce i przez to jest za ciemny ten szary. Zielony ujdzie, chociaż winien być bardziej "spłowiały"/zgniły. Niestety jeśli chodzi o malowania i instrukcje w Mistercrafcie to niestety jest ich fikcja, bardzo luźno oparta na oryginałach. Sam mam teraz problem ze swoim Shengjangiem, bo literatura podaje całkiem inne malowanie, a instrukcja inne.... Kalki w ostateczności dałeś zestawowe, czy wymieniałeś?
  14. Nachtkampf.... Udało się poskładać bryłę. Teraz czeka mnie.... szpachlowanie tyłu ( a jakże! ). Montaż stateczników poziomych w tym modelu to jest MA SA KRA. Ni cholery to nie pasuje do kadłuba. Widać dwa różne sposoby i próby zamontowania ich: wycinanie i dopasowywanie do kształtu kadłuba i wersja druga: podkładanie. Jedna i druga generuje gigantyczną dziurę: albo z dołu ( przycinanie) albo z góry ( podkładanie). Kadłub z tyłu jest "troszkę" uwalony klejem, ale to się wyklepie ;). Powodem uwalenia jest "niechęć" kleju do plastiku ( Revell Contacta straaaasznie długo wiąże z plastikiem z tego modelu. Miejsca klejone są "gumowate"/plastyczne jeszcze kilka godzin po sklejeniu...) "Trzymam pion". Dopiero po montażu stateczników poziomych widać że minimalnie mi statecznik pionowy jednak uciekł. I kilka zbliżeń na to piękne połączenie stateczniki-kadłub. Strona lewa ( podkładana) : (Wielki Kanion V.1.0) Strona prawa ( "dopasowywana" ). Góra siedzi igła, ale dół... . (Wielki Kanion V 2.0) Całe szczęście, że to tylko tyle z dużych elementów, bo bym nie narobił na szpachlę Relaksacyjnie wykonałem lancę z dwóch igieł: Również powoli dozbrajałem MiGa: Wyrzutnie NPR z igły 0,7 mm. Belka podwieszeń wykonana od 0 na bazie jej rysunku. I widok od przodu. Popełniłem "mały" błąd: zamiast 8 rur jest tylko 7. Średnica wyrzutni to 5, no może 6 mm. Działka w trakcie wykonywania osłon. Z dolną osłoną dałem się naciąć jak dzieciak... Przykleiłem jak pisze instrukcja i lipa... Szukając zdjęcia ukazującego długoś działka pod spodem okazało się, że cała osłona ma być przesunięta jakiś cm do tyłu. Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem tłumików na tych działkach, bo z tego co zauważyłem na zdjęciach były dwa rodzaje: nacinane z dużym tłumiekiem i proste, bez tłumika. Na koniec jeszcze kilka drobnych elementów - głównie osłony kół. Czerwone linie to zaznaczone nitowanie. Wykonane z płytki 0,2 mm. Pozostało wykonać jeszcze jedną, największą. A tymczasem wracam do szpachlowania ------------------------- EDIT; Jednak patrząc na zdjęcie i model stwierdziłem, że ten lewy statecznik jest źle i nie siedzi. Został odklejony i zrobiony podobnie jak prawy ( dopasowany do kadłuba). Obecnie całość schnie po szpachli.
  15. Obserwuję od początku. Bardzo ładnie Ci to wychodzi. Aż nabieram ochoty by zakupić ten model i również spróbować swych sił z nim Czy oby ten ciemny szary (baza kamuflażu) nie jest przypadkiem za ciemny jak na RAF?
  16. Cóż taki urok tych "potworków" z Master/mister crafta Ale z drugiej strony są to idealne modele do nauki/doskonalenia umiejętności szpachlowania
  17. Kadłub powstaje w mękach. Spasowanie skrzydła-kadłub dość ciężkie. Plus taki, że trzymają kąt, minus wynikający z tego faktu: z góry trzeba było zakleić szparę na milimetr (miejscami nawet więcej) i dopiero później później szpachlować ( z dołu też miejscami trzeba było nadstawiać płytkami)... Wstępna przymiarka stateczników poziomych również nie napawa optymizmem. Będzie dużo podklejania, cięcia, szpachlowania i kombinowania jak koń pod górkę by je wpasować... Dodałem parę wlotów powietrza, poprawione zestawowe: dodane "dziurki" z przodu oraz ścięte po całości na skos, by nie były takimi pęcherzami. Kolejne kilkanaście ( mam wrażenie, że producent dał ich za dużo, ale to się zweryfikuje z planami ) czeka na obróbkę i montaż. Idealne połączenie statecznik pionowy - kadłub. Na prawej połówce kadłuba nawet w miarę siedziało - jedynie nad silnikami trzeba było dać pasek z plastiku o grubości 0,2mm i długości 1 cm, by zniwelować dziurę. Za to na lewej połówce kadłuba całkowita lewitacja. Wcześniej (po przymiarkach), przed samym przyklejeniem spiłowałem na prosto garbik na łączeniu połówek kadłuba, ale niewiele to dało. Trzeba było dokleić od spodu na połówce statecznika, przez całą jego długość, pasek o grubości 0,4mm i dopiero "jako-tako" siadło... Później, po złapaniu równowagi i zaschnięciu kleju nadrzucanie szpachlą nierówności i dziury oraz szlifowanie. Tak się to prezentuje obecnie. Wydaje mi się, że jest OK, ale to się okaże po zapodkładowaniu. Kolejna rzecz jaka wymagała poprawki to "łezki" na łączeniu skrzydeł z kadłubem. Producent mocno poszalał i dał jakiś swój wymysł( żeby to pierwszy raz...). Nijak się to ma z MiGiem, więc w ruch poszły pilniki i papier ścierny by wyprowadzić to łączenie do ( w miarę ) poprawnego kształtu. Poniżej zestawienie z planami: z prawej strony już obrobione ( "odstaje" od kadłuba o ok.1mm) po lewej jeszcze nie ruszona strona z 5 mm łzą. Lanca powstanie z dwóch igieł. Będąc dziś w aptece po nie i biorąc po 4 sztuki z każdego rozmiaru, pani z za lady patrzyła na mnie jak na gościa mocno "Dającego w żyłę" (ehhh ten urok osobisty ). Trwają walki z wyrzutniami NPR, kształty uzyskane obecnie dorabiam lufy z igieł 0,7mm. Kolejne na obróbce są osłony jak i samo podwozie. Wywaliłem zestawowe owiewki do działek ( owalne i utrudniają dostęp do "początku" skrzydła) nowe zrobię z patyczka, same działka powstaną z igły i nagrzanego patyczka do uszu bądź dwóch igieł o różnych śrenicach - zobaczę jeszcze co będzie się lepiej prezentować. ->Staryfajter: dzięki za radę odnośnie linii. Linie czyściłem na bieżąco dość twardym pędzlem. W tym modelu już nie zapuszczę ich tym klejem, ale na przyszłość będę pamiętał ( i zaopatrzę się w ten klej, bo jak na razie go nie mam). -> mig : dzięki za namiar, ale raczej odpuszczę. Nie planowałem dodawać żadnych dodatków do modelu. Jedynie własna produkcja, o ile będzie to wymagane ( a widać, że w wielu miejscach jest). -> em: Spróbuję jak radzisz. Co prawda nie mam jeszcze cyrkla z nożem, ale jakoś dam radę to wykonać noc jest długa ("and full of zasadzkas and sometimes gives a kopa w ...." Tymczasem do dalszego boju rusza okrążona fabryka będąca pod ciągłym ostrzałem fajerwerków
  18. Spirytus kosmetyczny. Bryła powoli powstaje - obecnie przyklejone skrzydła i statecznik pionowy, schnie szpachla na łączeniach. Jednocześnie wywalam zestawowe badziewie i poprawiam to co się da poprawić by miało ręce i nogi... Działka 30 mm - w zestawie mamy, ale haubice... -> poszły do kosza, wykorzystałem jedynie osłonę dolnego działka. Zrobię nowe z patyczków kosmetycznych rozciągniętych nad płomieniem, igły lekarskiej i co tam jeszcze przyjdzie do głowy. Element, który nie wiem czym jest. Wygląda jak jakieś sondy. Zestawowe poszły do kosza robię nowe z ramek rozciągniętych nad świecą. Miałem jeszcze nadzieję, że w złomie mam te elementy z MiGa-21, ale niestety nie mam. Kolejny element przeznaczony do kosza: Lanca. Nawet jej nie próbowałem wycinać. Ten rozciągnięty patyczek już wygląda lepiej niż to zestawowe "coś". Pozostało mi go skrócić i na końcu dać troszkę cieńszy, by był uskok/zwężenie średnicy lancy. Rurka Pitota, również tutaj nie fatygowałem się by to wycinać. Znalazłem w złomie (ramka z 15 ) jakąś, która kształtem przypomina tą z Miga-19 i ją zastosuję. Golenie podwozia, wycięte z ramek. Przednie obrobione. Tylne na 99% wylądują w koszu i zrobię nowe z patyczków. Nie wiem jeszcze co z kołami, bo mają jamki skurczowe i są krzywe. Poszukam w woreczku z kółkami z różnych samolotów i dopasuję jakieś najbardziej zbliżone kształtem (może z Miga 21 się nadadzą). Osłony, pylony pod wyrzutniki NPR - kosz. Zrobię nowe z płytki, bo na to coś zestawowe szkoda czasu i nerwów... Wyrzutnia NPR 57 mm powinna wyglądać tak: Zestawowa to porażka z kształtem, nie dość że krzywa to jeszcze fantastyka. Przerabiam na poprawną kształtem. Jak na razie pracuję nad tylną częścią, by zrobić poprawny kształt - zestawowe miały uskok z "guziczkiem" na końcu. Lufy dorobię z igieł lekarskich.
  19. Farba zmyta. Miejscami schodziła bezproblemowo, ale na większej części modelu trzymała się "jak głuchy drzwi""... Kadłub przeryty i ponitowany. Z nitowania i rycia linii na modelu jestem zadowolony tak w 50 %. Bardzo we znaki dał mi się brak: odpowiednich narzędzi, wzorników, prowadnic itp. Również konieczność improwizacji i kombinacji oraz robienia niektórych linii, nitów "z ręki", a przede wszystkim brak doświadczenia sprawiają, że rycie i nitowanie dalekie jest od ideału. Ale "pierwsze koty za płoty" Mam nadzieję, że z każdym kolejnym projektem ( po dozbrojeniu i doekwipowaniu się ) będzie coraz lepiej. " Piramida" przed owiewką zeszlifowana i pomniejszona. Osłony termiczne zrobione z papieru impregnowanego bezbarwnym, stwierdziłem po przymiarce, że płytka 0,2 mm będzie jednak za bardzo odstawać. Do jutra powinienem złożyć bryłę i poszpachlować łączenia części. I kilka zbliżeń na kadłub: https://i.imgur.com/jt08bn9.jpg https://i.imgur.com/ZKEqbYa.jpg https://i.imgur.com/RMw7IcR.jpg
  20. -> _OldMan_ problem w tym, że nadal mam ten stary zmywacz akryli Wamodu, co mi 109-pogryzł... -> RAV oo można prosić o jakiś namiar? Bo z tego co ostatnio przeglądałem sklepy nie trafiłem na nic takiego, a jest to przydatne narzędzie z tego co piszesz. Farba schodzi bezproblemowo spirytusem, sprawdzałem chwilę temu.
  21. Tak jak wcześniej zapowiadałem farbę podkładową zmyję. Nie wiem jeszcze czym - może zejdzie drapana szczoteczką do zębów, bo strasznie słabo trzyma. Wamodem raczej nie będę ryzykował - kiedyś podczas zmywania farby z Bf-109 mi stopił lotkę, więc mam do niego awersję. Tymczasem skrzydła przeryte. Jedno skończone na gotowo (przeryte linie i ponitowane). O ile dolne powierzchnie nituje się bezproblemowo ( równa powierzchnia), o tyle nitowanie górnej jest mordercze - radełko w wiele miejsc nie dochodzi i trzeba nadrabiać szpilką ( co zresztą widać na zdjęciach...). Podjąłem też decyzję odnośnie malowania: będzie w pudełkowym malowaniu ( Pakistańskim). Teraz muszę poczytać o lakierach typu "metalic" i kupić odpowiednią farbę.
  22. Okrążeni papierami walczymy: Statecznik pionowy został z góry, w tylnej części ścięty by stworzyć "garb" jaki powinien tam być ( producent zrobił go jako prosty z płetwą z tyłu, co nie miało miejsca w żadnej z wersji MiGa-19). Nie wyszedł za duży, ale jakiś tam jest - bardziej się go ściąć już nie da. Pierwsze trzy elementy wykonane na gotowo do montażu (ponitowane, przeryte linie). Jako usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że jest to moje 1 w życiu rycie linii podziału i 3 nitownanie, ale spodobało mi się to Martwi mnie troszkę farba, która odrywa się z elementów. Możliwe, że winna temu jest 1 warstwa podkładu Pactry, która była za rzadka i na nią naniosłem mieszankę Vallejo i Pactry we właściwej już konsystencji. Ten podkład co jest teraz zmyję (po ryciu i nitowaniu) i zapodkładuję na nowo płatowiec (zobaczymy ile z tego nitowania się zachowa...) A tymczasem na dziś dość.
  23. O dzięki za namiar. W styczniu się zaopatrzę w nie. Tymczasem Chinka we podkładzie: Niech przeschnie parę godzin i o 21 zabieram się za rycie linii i nitowanie. Wsparciem będzie rosyjskojęzyczna publikacja z planami zassana z chomika.
  24. -> Abtb można prosić jakiś namiar na te blaszkowe szablony? Pisząc o nitowadle z RB masz na myśli uchwyt do skalpela taki jak ten w linku? https://exito.sklep.pl/pl/p/RB-PRODUCTIONS-T0091-Uchwyt-do-nitowadla-Rivet-R/9055 -> em ta piramida fakt, jest krzywa. Jak dotąd nie zwróciłem na to uwagi. Możliwe, że jedną stronę za bardzo przypiłowałem podczas obróbki ( na niej i na płetwie na grzbiecie jest umiejscowienie połączenie z ramką...). Tak czy inaczej będzie poprawiona . Tylko nie wiem czy nie będę jej poprawiał dopiero jak dopasuję owiewkę. Pisząc o osłonach termicznych masz na myśli te elipsy koło skrzydeł, przy działkach? Jeśli tak to chyba faktycznie wykonam je z płytki 0,2 mm.
  25. Wczoraj, a raczej dzisiaj do 1 w nocy popracowałem nad F-6. Głównie zarzucanie szpachlą dziur, jamek skórczowych i linii podziału. Na chwilę obecną prawie całość modelu jest wyprowadzona na gładko - zapomniałem kilka linii zaszpachlować, ale już nadrobione. Kółek i elementów o okrągłych/zaokrąglonych kształtach nie szpachlowałem, bo nie wiem jak je później wyryć - z ręki na pewno nie wyjdą ładne i równe. Ktoś poradzi i zdradzi przepis na wykonanie ładnych kółek, elips i tym podobnych elementów? Obecny stan ( oprócz wspomnianej poprawki kilku linii ) prezentuje się następująco: Połatany do zdjęcia bluetackiem: Połączenie skrzydła-kadłub ma piękną dziurę. Trzeba będzie nadstawiać płytkami i później szpachlować: Kończyny z zatartymi liniami podziału: Kadłubek (Wincenty?? ): Wspomniana wczoraj dziura na łączeniu statecznik pionowy - kadłub. Myślę że cienki pasek plastiku i szpachla pozwolą wyprowadzić to "jak Pon Bócek przykazoł" Przepiękna owiewka i idealne spasowanie z kadłubem ( na zdjęciach siedzi o jakieś 0.1 mm wyżej): Delikatnie się przesunęło podczas zdjęć. Widać też kolejny mankament - wloty powietrza do silników mają dwa różne kąty. Nie wiem czy uda mi się to wyprowadzić, ale będę z tym walczył. W odpowiedzi na pytanie czym będę rył: Dedykowane do tego narzędzie Trumpetera i jednocześnie stwierdziłem, że jak już linie muszę robić na nowo to od razy poćwiczę też nitowanie : Pozostałe elementy i "detale" płatowca, które czekają na obróbkę i montaż. Nie wiem czy zdecyduję się zrobić otwarte podwozie, bo to zestawowe jakoś hymmm... nie trafia do mnie? Obecnie wprowadzam poprawki kielnią ,szpachlą kątówką i papierami ściernymi by wyprowadzić zauważone błędy. Następny krok to podkład i rysowanie linii. Jak na razie całość prac, pomimo ogromu przeciwności, podsumuję słowami Grzegorza z Ciechowa: "Na barykadach walka trwa". Jedno jest pewne:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.